Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#lifeisstrange

Osobistość

w Hydepark

0piorunów

Nie jestem homofobem ale lesbijski wątek w gra sie przyjemnie. Zastanawiam sie czy byłoby tak jakby tram był gejoski wątek. Sam pocaunek 2 chłopów widziałem pare razy na ekranie i nie robi na mnie to zadnego wrazenia ale nie mógłbym sie wtedy jakoś utożsamiać z bohaterami. Gejowskie porno jest np mega niekomfortowe w oglądaniu. Nawet odważe sie ze troche fujka. Czy ja jestem normalny czy moze jestem homofobem?

Autorytet3piorunów

Obrzydzenie do widoku homo nie oznacza homofobii.
Zwyczajnie ci się nie podoba i tyle.

Osobistość0piorunów

@WysokiTrzmiel no właśnie ciekawie jak samo środowisko LGBT na to patrzy. Znaczy wiesz nie potrzebuje jakoś ich aprobaty w stylu "dobra itslilianka wiemy że nie jesteś homofobem". Bo mam gdzieś co tam se huop z huopem albo baba z baba robi.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Osobistość

w Hydepark

2piorunów

prawie przeszedłem Before the storm i wsm Cloe da sie polubić i ma taki fajny vibe z Rachel. A za to Max dużo traci w moich oczach i to jak ją olewała po wyjezdzie strazsznie nie fajne. To było tylko 180 mil. Mogły do siebie jezdzic co kilka tygodni...

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Hydepark

1piorunów

XD chyba jakiś wykopek brał udział w tłumaczeniu

Tytan0piorunów

Komentarz usunięty

Osobistość1piorunów

@Boukalikrates dopadł Cie growy kac po 1 czesci? XD Była super. Epizod z koszmarem to jakis totalny sztos. No ja zagram bo planuje w double exposure zagrać jeszcze. Dzieje sie z 10 lat po jedynce

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Gry

32piorunów

12 + 1 = 13

Tytuł: Life is Strange
Developer: Dontnod Entertainment
Wydawca: Square Enix
Rok wydania: 2015
Gatunek: przygodówka/walking simulator
Użyta platforma: PC/Steam Deck
Ocena: 8/10
Czas do ukończenia: 18h

Fabuła gry śledzi poczynania Maxine Caulfield, młodej adeptki fotografii, która odkrywa, że potrafi w dowolnym momencie cofnąć czas, co sprawia, że wszystko, co zrobi, wywołuje efekt motyla.

Drugie przejście, pierwsze robiłem prawie 7 lat temu, więc zapomniałem większość fabuły. Gra dalej jest świetna, zabawa z czasem została w niej mega fajnie wykonana, jest impuls do tego, żeby cofać czas i probować innych opcji dialogowych/podejmować inne kluczowe decyzje. Fabuła mi się bardzo podobała.

Ostatni wybór dalej dość trudny. Dobrze się bawiłem.

A teraz instaluję Hogwart's Legacy i tym się będę zajmował w najbliższym czasie (kupiłem sobie duży TV i przywiozłem z Wawy peceta, więc w końcu są warunki ( ͡° ͜ʖ ͡°) )

Gruba ryba0piorunów

Aż dziwne, że nie ma na kieszonkolki (vita,3DS,Switch).

Fanatyk1piorunów

@AndrzejZupa Switch by dał radę, reszta jest za słaba. To nie jest może jakaś piękna i obciążająca gra, ale konsolki przed switchem to nie były jakieś mega mocne

Pokaż więcej komentarzy (21)

Wirtuoz

w Hydepark

10piorunów

Znacie to uczucie kiedy odpalona po latach gra z przeszłości już nie bawi i nie wywołuje emocji tak jak dawniej? Ja miałem dokładnie odwrotnie z Life is Strange (będę spojlerował więc jeżeli jeszcze nie grałeś to nie czytaj dalej)

Niedawna premiera pełnoprawnej kontynuacji (chłodno przyjętej przez fanów, ja jeszcze nie grałem, chociaż to lekturze komentarzy mam coraz mniejszą ochotę) skłoniła mnie do ponownego ogrania pierwszej części. Po pierwszym przejściu wszystkich epizodów odłożyłem przygody Max na mentalną półkę (gdzie do dzisiaj zajmuje zaszczytne miejsce), więc wszystkie kolejne części mnie ominęły. Powrót po tylu latach do tytułu sprawił że poczułem się trochę jak Max, która po latach wraca do Arcadia Bay. Do mnie wróciły wspomnienia o tym jakich wyborów dokonałem w grze i w jakim momencie w życiu się wtedy znajdowałem. Pamiętałem dokładnie które zakończenie wybrałem, ale zapomniałem kluczowe momenty gry. Dzięki temu niektóre szokujące momenty mogłem przeżyć jeszcze raz. O ile tym razem na koniec wybrałem poświęcenie miasta (co według mnie nie było dobrym zakończeniem), to podczas pierwszego podejścia poświęciłem Chloe. Piosenka która grała w trakcie finału jeszcze przez kilka lat wywoływała u mnie łzy. To zabawne że żadna inna historia nie wywołała u mnie takiej reakcji, przecież nawet postać Chloe ciężko polubić. A jednak perypetie Max i Chloe przyciągnęły mnie na tyle, że większość epizodów robiłem na jednym posiedzeniu.

Nie wiem po co to piszę, chyba tylko po to, żeby spisać moje przemyślenia. Nie chcę pokazywać tej gry wśród znajomych bo na pierwszy rzut oka wygląda jak typowe "teen drama". Anyway, jeżeli ktoś ma podobne przemyślenia na temat tej gry to chętnie poczytam.

Autorytet0piorunów

@kobben02 Jedynka mi mocno siadła mimo że rzeczywiście to było takie teen drama i niekoniecznie gra w moim stylu. W sequela dałem rady pograć może z 2h bo wydawało mi się właśnie mocno infantylne i wydaje mi się że jakbym ponownie odpalił jedynkę to niekoniecznie by mi się teraz podobała więc wolę nie ruszać :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (11)