Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#lowfuelmotorsport

Specjalista

w Simracing

0piorunów

Dzisiaj znowu dwa wyścigi. Piszę to jeszcze przed tym drugim dlatego mam nadzieję, że mogę podsumować analogicznie do w zorajszego wpisu, czyli: pierwszy zły a drugi dobry.

Pierwszy wyścig 23 stopnie Misano 7pm

Dobre równe kwali i P19 na 30 zawodników z czasem 1:35:3. W wyścigu szło dobrze (P16) natomiast skończyło się na czwartym okrążeniu kiedy cofnęło mnie do boksów za błąd przy starcie. Nie zauważyłem, że dostałem karę DT no i koniec końców skończyłem w kiblu. Szkoda bo planowałem jechać tylko jeden wyścig dzisiaj ale mam ochotę pojechać coś więcej niż 8 minut.

Do poprawy: zapamiętywać numer startowy, skoncentrować się na poprawnym starcie i wymogach, kontrolować stres - głębokie wdechy w trakcie wyścigu pomagały trochę

Drugi wyścig 32 stopnie Misano 2pm

Spadłem ze splitu4 na 5 i generalnie straciłem też rangę Bronze. Jechałem jako rookie bo jeszcze chwile wcześniej zapisałem się do wyścigu. Kwali na P11 z czasem 1:35:5, więc generalnie plan na tydzień wykonany. Jeżdżę dosyć powtarzalnie w Q. Wyścig prawie zakończył się w T1. Z lewej strony dwa samochody stoczyły się na apex zakrętu. Ledwo ich minąłem ale udało się. Pierwszy szok za mną. Generalnie wyścigi jadę bardzo zachowawczo zostawiajac w zakrętach dużo miejsca na ewentualne divebomby. W taki sposób straciłem pozycję na rzecz Ferrari w kolorach Ukrainy. W wielu miejscach byłem przez niego wstrzymywany ale nie dałem rady go wyprzedzić. W trakcie wyścigu wypadło kilka samochodów i jechałem na P8. Ostatnie 10 minut to walka z przeciwnikami z tylu. Jeden raz w fajny sposób odebrałem wcześniej straconą pozycję na końcu „prostej” która jest na końcówce toru. Jeden przeciwnik odpadł na jednym zakręcie a kolejny w Porsz dlugo naciskał i gdyby nie dużo lepszy vmax BMW to pewnie by mnie wyprzedził. W jednym z zakrętów dostałem od niego tapa, bo nie trzymał linii. Pod koniec wyścigu dojechałem do trójki zawodników na p5-p7 ale opony dawały się na tyle we znaki że nie dałem rady już nic zrobić.

Do poprawy: wyścig był git więc chyba tylko zarządzanie oponami + mniej błędów

Dzisiaj przyszły bass shakery, jutro wzmacniacz. Dokupiłem matę antywibracyjną. Mam nadzieje że do końca weekendu podłączę i skonfiguruje zestaw.

Specjalista

w Simracing

0piorunów

Wracam powoli do LFM w ACC. Jestem już poza rookies i głównie jeżdżę w sprintach Coach Dave GT3.

Będę wrzucał tutaj raporty z wyścigów tak żeby motywować się do szukania błędów i ogólnie jazdy z pewną regularnością. Bardzo często odpuszczałem granie ze względu na to ile czasu zajmuje jeden wyścig i przygotowanie do biegów.

Wstępny plan to 5 wyścigów na tydzień. Dzisiaj odbyte zostały 2 wyścigi. Jeden był dobry drugi był zły.

Pierwszy wyścig, split 4: 25 stopni Misano 10am
Kwali na 21 miejscu z czasem 1:36:0. W głowie przede wszystkim czysta jazda z nadzieją, że brak PIT stopu z powodu uszkodzeń pozwoli zakończyć wyścig na pozycji wyższej niż ostatnia.

Po pierwszych kilku zakrętach spadłem na 26 miejsce. Pierwsze dwa lapy miałem za sobą dosyć agresywne AUDI, którego się bałem. Chyba w pewnym momencie odpadł i już jechałem w miarę spokojnie starając się gonić. 4/5 lap i spin kilku zawodników w T2 - nadrobiłem do 21 pozycji. Prawie do końca wyścigu walczyłem o 21 lokatę i zbliżałem się do paki. Na ostatnim zakręcie ostatniego okrążenia odpadło dwóch zawodników i na metę dojechałem 19.

Do poprawy na pewno tempo wyścigowe - bardzo duża ilość popełnianych błędów nie pozwalała na wywieranie odpowiedniej presji na przeciwnikach. Czasy wahały sie w okolicy 1:37. Dużo wyjazdów poza tor.

Drugi wyścig, split 4: 16 stopni Misano 8pm
Krótka historia - kwali P21 z czasem 1:36:1 (byłem w stanie zrobić 1:35:5 lekko), wyścig zachowawczo na pierwszych okrążeniach spadam na P26. Po 10 minutach wyścigujadac w okolicy P20 popełniam błąd i zjeżdżam na jadącego obok po prostej zawodnika. Klnę bo uważam, ze mnie tapnął ale potem sie reflektuje i biorę winę na siebie. Szkoda wyścigu bo mogło być fajnie.

Do poprawy: ogarnianie ciśnienia przy różnych temperaturach, w kwali poprawnie pojechałem 1 lap / 7 - żenaduwa, ogarnięcie emocji bo po wyścigu jestem roztrzęsiony.

W tym tygodniu wpada do mnie zestaw bassshakerów - liczę że lepiej będę w stanie wyczuć lockupy i generalnie szorowanie oponami. Do końca tygodnia chce zbliżyć sie do stałego 1:36 w wyścigach i 1:35:5 w kwali.

Elo