Kari28Osobistość
11piorunówDziś seria #kiedysidzis w trochę innym niż zawsze wydaniu.
Często zastanawiam się, czy pogoń za wieczną młodością i modą na poprawki z zakresu medycyny estetycznej mogą iść w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem i poczuciem naturalnego piękna?
W świecie, w którym zabiegi chirurgii plastycznej i zabiegów estetycznych stają się codziennością, ludzie zatracają swoje indywidualne rysy. Próbują dążyć do wykreowanego przez media ideału.
Pani Małgorzata Perfekcyjna Pani Domu Rozenek-Majdan, jest dla mnie przykładem, jak nie chciałabym się zestarzeć. Patrząc na zdjęcia z przeszłości, wydaje się, że to zupełnie inna osoba. Fani jej bronią, a inni opiniują, że usilnie próbuje upodobnić się do byłej żony swojego aktualnego męża (to który jest synem kogo?).
Swoją drogą, widząc podobne Panie na ulicach, widzę, że przyciągają one dość specyficzną grupę adoratorów ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
A Wy co myślicie o usilnym dążeniu do aktualnie powstalego kanonu “piękna”? Czy to głównie kwestia łatwego dostępu do narzędzi? Czy ludzie z przyszłości zostaną podzieleni na dwa obozy: naturalsi vs idealsi?
Sama uważam, że medycyna estetyczna jest potrzebna. Ale karykaturalne przeróbki są dla mnie abstrakcją, której chyba nigdy nie zrozumiem.
P.S. wiem, że dysmorfofobia to poważny problem. Ale nie sądzę, że wszyscy którzy poddają się zabiegom upiększającym mają zaburzenia psychiczne. Myślę, że siła sugestii i wpływ mediów są w wielu przypadkach kluczowe.

Patrząc na zdjęcia to rzeczywiście "to który jest k... synem kogo"?
Komentarz usunięty przez moderatora
@Vampiress dla mnie elegancki gilf to np. Pani Gillian Anderson a nie jakaś rozenkowa co to wygląda jak napompowana dziunia.
Ale trzeba przyznać, że przed poprawkami nawet nie zwróciłabym na nia uwagi.
Co do teorii nt. jej wieku, ponoć Rozenkowa podawała kilka lat z rzędu że ma ileś tam lat - stąd te spekulacje. Ale szczerze mówiąc nie wgłębiałam się w temat, ale raczej ciężko byłoby w tych czasach przekłamać metrykę. Jesli faktycznie kłamałaby w tej westoi, pewnie zebrałoby się grono osób, które chodziły z nią do klasy i już dawno potwierdziło jej prawdziwy wiek.






