nietzscheGruba ryba
7piorunówW Lądku-Zdroju i Kłodzku złodzieje włamywali się m.in. do zalanych stacji benzynowych, sklepów monopolowych i spożywczych. Głośnym echem odbiła się kradzież sprzętu i osobistych rzeczy należących do ratowników WOPR, którzy pomagali w ewakuacji ludności.
Zatrzymywano ludzi, którzy jeździli busami po zalanych miejscowościach, rzekomo "pomagając", a w rzeczywistości pakując do aut porzucony lub wyniesiony przed domy do osuszenia dobytek. Klęska żywiołowa stworzyła okazję, którą natychmiast wykorzystali przestępcy. Służby (Policja oraz Wojsko) musiały wysłać na zalane tereny tysiące ludzi i używać m.in. noktowizorów oraz dronów do nocnych patroli, żeby pilnować dobytku powodzian przed Polakami, którzy ruszyli na szaber.
To mechanizm, który w socjologii i kryminologii jest dobrze znany – chaos, bezradność służb i rozproszenie odpowiedzialności przyciągają przestępców szukających łatwego łupu, niezależnie od kraju czy rasy. Złodzieje po prostu wykorzystują moment, w którym uwaga policji i społeczeństwa jest odwrócona (jak podczas powodzi czy masowych protestów).
Nikogo, kto ma choć trochę oleju w głowie, to nie zaskakuje. Poza prawakami.
#heheszki #memy #humorobrazkowy #polityka #bekazprawakow #bekazkonfederacji

A czy to nie u nas nie dyskutowano przed 11 listopada, że leżąca luzem kostka brukowa może prowokować tłum "pokojowo nastawionych" patriotów i husarzy w kapturach?



















