@Deykun z takich ciekawszych akcji w ogeju pamiętam, że ponieważ nigdy nie umiałem we flotę, to zajmowałem się głównie handlem "wodą". Zaopatrywali się u mnie najwięksi flociarze i miałem dzięki temu względny spokój. Własną jakąś tam flotę też jednak miałem, ale ukrywałem ją skrzętnie przed zezłomowaniem.
Było paru takich mocnych graczy, którzy mocno się dawali we znaki innym i mój sojusz postanowił zrobić na nich zasadzkę. Siły mieliśmy jednak słabe, więc do pomocy zwerbowaliśmy największego koksa na uni (jakiś rusek to chyba był) i ja też tam dołożyłem się ze swoimi statkami. Kilka godzin planowania, żeby zsynchronizować floty i trafić w odpowiedni moment... i się udało.
Goście po tym poszli na urlop ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Potem, na forum pod raportem z bitwy ludzie pytali mnie, gdzie ja do tej pory swoje statki tak skutecznie ukrywałem.