zuchtomekGURU
119piorunów
@zuchtomek nową płytę wydają, miała być tydzień temu ale mają obsuwę. (Wiem bo sobie zamówiłem😂 ) i wiek też się prawie zgadza
@borsiu u mnie ideolo 😅 Jak byłem w podbazie na zielonej szkole to jako pamiątkę z gór kupiłem sobie świeży album „Chocolate Starfish and the Hot Dog Flavored Water” na kasecie do walkmena. Więcej pamiątek nie przywiozłem, a taśme mam gdzieś do dziś :D
@zuchtomek słuchałam chocolate starfish ze 2dni temu xD. Kryzys wieku średniego 😂
@borsiu @zuchtomek bo Chocolate Starfish and the Hot Dog Flavored Water to jedyna prawlina plyta limp bizkit xDD ile razy wrzuce ja w samochod to nie musze ani jenegu utworu przelaczac
@zuchtomek @myjourneytojahh @Sweet_acc_pr0sa ja pamietam jak w pierwszej klasie gimbazy kumpel mi puscil ''Chocolate Starfish and the Hot Dog Flavored Water'' to dla mnie to bylo niepojete ze takie brzmienie mozna stworzyc 😆 a pozniej przegralem sobie od niego kasete i katowalem ja z uporem maniaka. ze starych materialow lubie sobie puscic na YT koncert Limp Bizkit Live Woodstock 99. no a tu nowy kawalek z tej plyty o ktorej pisalem
https://youtu.be/EnhvI9SCPfk
Limp Bizkit - Out Of Style [Official Music Video]Out of Style [Official Music Video]Directed by Fred Durst & Marc KlasfeldOrder the limited-edition CD of STILL SUCKS here:https://store.suretone.com/Subscrib...YouTubeZioom, nie chcę się czepiać, ale Still Sucks wyszła półtora roku temu ;) fajna, tylko krótka. Teledysk dojebany, ominął mnie xDD chociaż mam trochę mieszane uczucia biorąc pod uwagę wypowiedzi Freda o tym że Krym należy do Rosji i staranie się o ichniejsze obywatelstwo podczas aneksji. No ale nie ujmując mu nic jako artyście, nigdy nie grzeszył inteligencją :P.
Przy czym i tak to sukces że w ogóle się udało płytę nagrać, bo Fred jest Fredem i Wes już ładnych parę lat temu narzekał że oni bardzo chcą zrobić nową płytę, tylko Fred leci w chuja i mówi że nagra a potem go nie ma :P z Golden Cobrą chyba było podobnie.
BTW dla mnie też LB to przede wszystkim Chocolate Starfish and the Hot Dog Flavoured Water. Pamiętam że ja miałem pirata z nie do końca dobrze odwzorowanymi barwami okładki xD od kumpeli siostry, CD. Miałem już discmana, używkę z Niemiec bo znajomy ściągał, no i te riffy to była jakaś zupełnie inna muzyka. Wydaje mi się że dwie pierwsze płyty jakoś do nas, do PL, nie dotarły, ale po sukcesie Nookie kolejna już tak. A tam szczyt formy, jak @Sweet_acc_pr0sa wyżej, jak wrzucę na odtwarzacz to już lecę całość :)
Często się powtarzam pisząc o muzyce z tego okresu ale cóż, to początki mojego świadomego jej słuchania, jest to świetny znak swoich czasów, przełomu wieków. I mimo że teksty LB Freda były i są trochę, hmm... "Cheezy", to bez niego nie byłoby tego składu, a na pewno nie tyle emocji. Pamiętam też mój zawód jak w radiu puszczali "Behind Blue Eyes" i mówili że to LB :P z perspektywy czasu nawet lubię ten cover. Z resztą, parę lat później jak już miałem neta i w ogóle, to poznałem też wcześniejsze płyty i totalnie rozumiem to pokolenie amerykańskiej młodzieży która się na nich wychowała, też są fajne.
Było też nadmienione o Woodstocku 99, też lubię koncerty z tego eventu, totalny rozpierdol. Ale też żeby zrozumieć cały wydźwięk i tego festiwalu, i konotacji Limp Bizkit ze związanym z tym skandalem (o czym później też nagrali Re-arranged) polecam każdemu serdecznie zobaczyć świetny dokument HBO, Woodstock 99: Peace, Love and Rage. Wydarzenie zostało wręcz wprost nazwane przez, bodajże, magazyn Rolling Stones festiwalem który zabił rock - oczywiście na wyrost, ale tam się nawarstwiło tyle złych okoliczności, że i tak dobrze że nie skończyło się gorzej.
Ale to też pewien, tragiczny, znak czasów, trochę jak masakra w Columbine z tego samego roku.
@myjourneytojahh nie tak dawno kupiłem z biedry CD „The best of” xd






