sireplamaGURU
57piorunówLudzie, ja nie wiem o co chodzi "kierowcom zawodowym" w życiu...
Robię sobie w piątek trasę Warszawa-Olsztyn przez S7. Nikomu (chyba) nie wadzę. Ogólnie jedzie się średnio - przed chwilą dosłownie deszcz walił, że wycieraczki nie nadążały. Jeszcze małe wyjaśnienie - jeżdżę po trasie tak +- 110km/h. Mam wtedy około 3k rpm, znośne spalanie, jak jadę szybciej to mi wyje już silnik, Gruz się trzęsie, ogólnie średnia frajda. Oczywiście bezwzględnie prawym pasem, a podczas wyprzedzania prawilnie max dopuszczalnej, bez zamulania. Jest jeszcze jedna kwestia, że Gruz nie ma tempomatu (niestety) i te moje 110 to czasem 105 a czasem 114 - jak się noga ułoży.
Ok. Przejdźmy do historii.
Jadę sobie PRAWYM PASEM, swoją prędkością podróżną, nikomu (chyba) nie wadzę i nagle widzę, że wyprzedza mnie z lewej autobus!
CDK?!
Patrzę na GPS (nie licznik, na mapę w komórce!) 108km/h... Kwa jak?! Przecież one mają blokady na 80 albo 100!
No i wyprzedza mnie ten bus, centymetr, po centymetrze, po centymetrze, po... Za busem sznur samochodów, a ten wytrwale kolejny cm i kolejny... Już bym przyspieszył, żeby schował się za mną, ale nie wolno przyspieszać podczas bycia wyprzedzanym, a tak szczerze, to zwalniać do 90 przez debila nie zamierzałem.
Z dylematu wybawił mnie sam busiarz, który mając mnie tuż za swoim przednim, prawym kołem, wrzucił kierunek i zaczął zjeżdżać... Ze mną na pasie!
No debil - podsumowałem całą akcję, redukcja i spadam, zanim baran mnie zgniecie. Wyprzedziłem idiotę, ma miejsce między mną a kolejnym samochodem, że może swobodnie kontynuować swoje zjeżdżanie...
Słuchajcie...
Jak typowi d⁎⁎a pękła, to dr House tego nawet nie widział! Zaczął trąbić! Walić długimi! Aż nim majtało jak zjeżdżał za mną na ten prawy!
No debil po prostu :thinking_face: Najśmieszniejsze, że po zrobieniu jakiegoś dystansu to jechałem dalej te swoje 105-115 i się od typa oddalałem... ChW co on za manewr odjaniepawlał i dlaczego...
"Zawodowi" kierowcy... -
Okej, gosciu zjebal, ale jak juz zamuliles na prawym to trzeba bylo mu dac dokonczyc manewr i zwolnic 2-3 km/h a nie unosic sie honorem i jechac bok w bok.
@hist4min4 Nie i chuuj!
Primo - psychopatę zawsze lepiej mieć za sobą, bo on jeszcze będzie odwalał.
Secundo - żyłuje silnik jak pojebany, to zaraz po wyprzedzeniu cię mocno zwolni i będzie zamulał ostro, więc w końcu znów go będziesz musiał wyprzedzić, a to mu może spalić styki.
Tertio - nie ma prawa które cię do tego zmusza, więc j€bać nieuzasadnioną uprzejmość wobec przypadkowych zj€bów, bo na pewno zostaniesz za to ukarany!
@Fly_agaric oczywiste że zaraz zwolni i trzeba go ponownie wyprzedzić, ale to jest kara za zamulanie prawym pasem. Prawy pas nie zwalnia z myślenia.
@hist4min4 Ciebie coś ewidentnie zwalnia, za to.
Jak jedzie ponad sto, tak, że bus ledwo piłuje przy próbie wyprzedzania, to nie jest żadne zamulanie. To ty masz zamulone procesy myślowe. Albo jesteś podobnym socjopatą, jak ten busiarz.
zamuliles na prawym
Kolego. Jadę 110 na ograniczeniu 120, prawym pasem. Miej litość. Chyba, że Ty to jeden z tych , że +10 do limitu na prawym, a na lewym bez limitu, bo "wyprzedzanie należy wykonać szybko i dynamicznie i można przekraczać prędkość".
Ja nie mam już 20 lat. Nie muszę udowadniać światu swojej męskości zapieprzanaiem. Nie na prawym pasie przynajmniej, bo na lewym to wiadomo - gonisz ile można i wracasz na prawy.
Jadę tak jak mi wygodnie, nie tamuję ruchu, co jakiś czas kogoś wyprzedzam, co chwilę ktoś mnie wyprzedza - po to właśnie jest ten drugi pas. Dla mnie to możesz tym lewym i dwieście jechać - byle zdala ode mnie, ale jak chcesz mnie wyprzedzać +2km/h to oczywiście twoje prawo, ale chyba powinieneś na pociąg się przesiąść.
@sireplama zamulanie na prawym mam na myśli doprowadzenie do bycia wyprzedzanym a następne ocknięcie i obrona honoru. Jak już sie zamuliło to wypada pozwolić dokończyć manewr innemu aby nie tamował lewego, a następnie znowu go przeskoczyć, jeśli wcześniej się przysnęło. O nic więcej mi nie chodzi.
@hist4min4 przeraża mnie idea "nie możesz doprowadzić do bycia wyprzedzanym" ale chyba w historii jasno opisałem co i jak, prawda?
@sireplama no mozesz ale wtedy ospuszczasz i tyle
Że swojego doświadczenia to każdy autobus który mijam,lub dojeżdżam na lewym jak wyprzedzają u mnie na liczniku ma 110km/h