Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#piorawieczne

GURU

w Pióra Wieczne

11piorunów

Dzisiaj będzie trochę inna niż zwykle, bo z wartością dodaną

Cross Wanderlust Malta jest na licytacji na allegro, cena normalna - ciężko powiedzieć. 77 euro, polskie sklepy pokazują oferrty po 270-300 złotych, wszystkie oferty są nieaktualne. Obecna cena na licytacji - 365.

Poza samym piórem (ładne całkiem, dodatkowo zdobiony Cross Classic Century II) jest też wartość dodana, bo:
"Kupując, wspierasz cel SOS POWÓDŹ Organizacji Charytatywnej Polska Akcja Humanitarna"

Cytując dalej:
>Na licytację w szczytnym celu trafiło wyjątkowe pióro CROSS Wanderlust Malta z dominującym _niebieskim kolorem i złotymi zdobieniami._
>UWAGA! Pióro CROSS Wanderlust Malta nie jest obecnie w sprzedaży, co sprawia, że ta licytacja jest jeszcze bardziej wyjątkowa!
>Dała seria Wanderlust jest jak na razie niedostępna, ale… tak długo wyczekiwana powróci w wielkim stylu już na przełomie listopada i grudnia! Idealnie przed świętami.
>Licytowane pióro otrzymasz w dużym pudełku w zestawie z 4 nabojami. Stalówka w rozmiarze f.

Trochę nie rozumiem czy oni to pióro mają obecnie, czy jest bardziej w przedsprzedaży licytowane, ale nie mniej, fajne pióro i fajny cel, więc może ktoś się skusi.

A, sprzedawcą jest Pióroteka, więc legitny duży sklep

GURU

w Pióra Wieczne

11piorunów

Od jakiegoś czasu siedzi mi w głowie Waterman Allure. Waterman Allure to taaaki sobie tani Watermanik, koło 5 dych kosztuje, podobno jest całkiem solidny.

A dlaczego siedzi mi w głowie? Przez Parkera Vectora XL.

>Vector XL to ni to następca, ni to reedycja klasycznego Vectora. Różni się od niego absolutnie wszystkim: rozmiarem, grubością, stalówką, sekcją, kształtem, no jedyne, co się pokrywa, to marka. Z kolei z takim Watermanem Allure są to w zasadzie bliźniaki.
Tak napisałem przy recenzji Vectora XL i wraca to do mnie co jakiś czas. To nie są "w zasadzie bliźniaki". One są k⁎⁎wa identyczne.

Cylindryczne, ostro ścięte pióra, skuwka zakończona okrągłą blaszką, sekcja z uskokiem na końcu, szerokie duże stalówki. Różnią je tylko detale, takie jak pierścień na skuwce watermana, klipsy (każda z marek jest rozpoznawalna po klipsie, więc jak inaczej) i półprzezroczsta sekcja w Parkerze.

A że i Waterman i Parker zostali kupieni przez Gilette i sprzedani do Newell Brands, to po prostu właściciel spółki za⁎⁎⁎ał design i pawdopodobnie linię produkcyjną od samego siebie, i wypuścił takie samo pióro. I co zrobi? Pozwie się?

Nie wiem czy sobie Allure na święta nie załatwię, żeby je w rękach porównać.
A na razie to tyle ode mnie

GURU

w Pióra Wieczne

16piorunów

UWAGA PIÓRWYSYNY, MAM WAŻNY KOMUNIKAT

Wiedzieliście, że Światowy Dzień Pióra Wiecznego  przypada na pierwszy piątek listopada? No ja właśnie też nie wiedziałem, dowiedziałem się niedawno XD

W tym roku przypada to na pierwszego listopada, tak to się śmiesznie ułożyło, że zaczynamy od piątku.
I tu mam wniosek formalny, żeby każdy (kto ma ochotę, bo 90% widzących ten wpis będzie miała go w c⁎⁎ju) już zaczął się rozglądać za swoim piórem, żeby w piątek pierwszego móc się nim pochwalić w wątku zbiorczym.

Postów nie chcecie wrzucać, to chociaż w komentarzu dorzućcie XD
Koniec wniosku formalnego XD

Lider2piorunów

@Rozpierpapierduchacz miałem dodać wpis bo se pióro kupiłem (po jednym z Twoich wpisów), ale poczeka jeszcze te parę dni

Pokaż więcej komentarzy (17)

GURU

w Pióra Wieczne

14piorunów

Dawno nie było to będzie, bo wszedłem popatrzeć XD

Kieszonkowy Elite z którejś z wcześniejszych generacji, używany, 250 zł (260 kup teraz)
Stalówka jak to w tym modelu 14k

O takich kieszonkowcach wiecie już chyba wszystko, bo opisywałem

Nie znam gościa, za nic nie ręczę, bla bla bla. Standard wręcz
Tyle w sumie

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Pióra Wieczne

10piorunów

25.10 będzie miała premierę kolejna limitowana wersja kolorystyczna TWSBI Eco - Sky Blue. Tak jak patrzyłem, to ceny oscylują w okolicach 45 dolarów, ale coś mi nie gra w tej cenie. U nas jak już ktoś sprowadzi jakieś TWSBI to chce za nie koło 300 złotych, więc to może być jeszcze droższe

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Pióra Wieczne

17piorunów

Gość na reddicie zrobił porsumowanie chińskich podróbek piór wiecznych i wyszło mu tego na 10k znaków XDD
https://www.reddit.com/r/fountainpens/comments/1fvnmcd/chinese_cloneknockoff_list/

Przy okazji się dowiedziałem, że po tym jak Kaweco zablokowało nazwę Moonman na europę za "kopiowanie designu ich pióra" (nie kopiowali) no Moonman się w tańcu nie pi⁎⁎⁎⁎lił i wypuścił kopię ich pióra XDD

GURU

w Pióra Wieczne

11piorunów

No to czas na zeszyt Notebook od chińczyka.
TLDR: Pióra znosi dobrze, jak kto długopisowy to wyjebane na papier i nie wiem po co to czyta

Przebiłem się przez 372 żarty o twojej starej, 42 strony, 27 piór (kilkukrotnie) i 22 atramenty (też kilkukrotnie).
Zacznijmy od podstaw.

Okładka skóropodobna typu zamsz, miękka, przyjemna w dotyku, klei się stołu jak popierdolona. Ma też zakładkę co jest niespodziewane, ale fajne. Gruby jak Geslerowa i Welmaister razem wzięte, jakieś 360 stron, więc na bank się przyda.

Papier jest szorstki, prawie włókna idące na krzyż widać, albo to już wytwór mojej wyobraźni. Jak to papier ma w zwyczaju, różnie reaguje na różne atramenty, najgorzej toleruje Pilota Iroshizuku który się mocniej strzępi, jak to Pilot Iroshizuku ma w zwyczaju.

Co do pozostałych atramentów to aż mam mentlik, bo nie wiem, czy nierówności które widzę, to strzępienie, czy może właśnie kwestia szorstkich włókien i atrament się nierówno rozkłada. Nie wiem, nie umiem stwierdzić, jak sobie w końcu kupię lupę to się dowiem pewnie więcej. Możecie sobie podejrzeć na zdjęciu numer 4, zwłaszcza linijkę wyżej i niżej, bo ta w centrum to sprzępiące Iroshizuku.

No i pozostał nam ostatni aspekt - przebijanie. Po moich przygodach z Leuchtturmem 1917 mocno obawiałem się tego, że atrament będzie mi się przelewał na drugą stronę. No i nie tym razem, prześwituje niewiele, przepuszcza jeszcze mniej. Jak już mocniej prześwituje, to zazwyczaj przepuszcza małe kropki atramentu prawie na drugą stronę. Więc jak już mocno prześwituje, to przebija, a z reguły nie przebija bo i nie prześwituje, ma to sens? Mam nadzieję XD

Wiadomo, im więcej atramentu, tym większa szansa na wszystko: strzępienie, prześwitywanie, przebijanie, ale nawet przy Sailorze ze stalówką B którym pisałem normalnie problem nie występował. Największe przebicie przy zwykłym pisaniu zostawił print, który wymaga częstego podnoszenia stalówki, a każde podniesienie zostawia za sobą trochę atramentu który nie miał gdzie się podziać. Ale jak w grę wchodzą flexy to chłopa oczywiście już nie ma, to jednak tani chiński zeszyt, cudów nie ma.

Jak tani? 21 zeta.
W komentarzu dodatkowe testy flexów

Tyle ode mnie!

GURU2piorunów
Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Pióra Wieczne

9piorunów

Kurrrwa co się dzieje ostatnio. NASTĘPNA drama w piórach wiecznych (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

Goulet Pens, duży sklep internetowy i kanał na YT dotyczący piór wiecznych (ot, marketing) jest kolejnym który wyskoczył z problemami. Okazało się, że właściciel GP jest członkiem kościoła, którego nowa filia (którą pomagał postawić) ma bardzo skrajne opinie na temat LGBTów i stawia je w zasadzie na równi z morderstwem.

To wywołało jeszcze większą aferę, bo modzi zaczeli tematy zamykać, jak sami tłumaczą "bo była szansa na bardzo dużą i emocjonującą dyskusję, a oni nie ma ją za to płacone, więc nie będą tego wszystkiego przeglądać", więc zamykali za wczasu.

Więc teraz jest afera o zamykanie postów z aferą, o której jest niewiele, bo wszystko jest o tym, że zamykają.
Teraz oczywiście społeczność jest oburzona i czeka na wyjaśnienia, bo jak już wypłynęło, to na pewno będzie film z wyjaśnieniem, przeprosinami i tak dalej i tak dalej.

Ale niestety tak to jest, że jak się jest twarzą marki, to się ją ciągnie za sobą

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Pióra Wieczne

7piorunów
-xd zapasy miłośników piór wiecznych, tego jeszcze nie grali
-Grali ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Czyli historia antysemickich atramentów od Noodler'sa.

Noodler's zawsze miał swoje problemy, czyli śmierdzące pióra i kiepską kontrolę jakości. Pióra można bardzo łatwo "dostosować samemu" co wielu uważa za wymówkę, żeby ich nie sprawdzać porządnie, a atramenty różnią się od siebie zależnie od partii. Ale nie to było największym ciosem na dobre imię marki, i to z dużym marginesem.

Nathan Tardiff, właściciel Noodler'sa nie jest najbardziej politycznie poprawnym i apolitycznym człowiekiem tego świata. To taki trochę Musk atramentów - wizjoner wypuszczający produkty dyskusyjnej jakości, które są wystarczająco dobre, żeby podbić serca niektórych i na tyle polityczny, żeby odstraszyć kolejnych.

Po wybuchu pandemii wypuścił atrament Rino na których dwa nosorożce nosiły maseczki, co było, jak sam mówił, protestem przeciwko maseczkom. Nosorożce zostały wybrane przez jakąś sztukę z lat 50, gdzie ludzie zostali przemienieni w nosorożce i która była komentarzem o masowej histerii. Było też kilka atramentów nawiązujących do "rdzennych amerykanów" jak to się teraz mówi, co z czasem stało się większym problemem, jak to z poprawnością bywa.

Ale oczywiście nie o to poszło, nie nie nie.

Później pojawił się atrament Berneke Red (Ben Berneke to amerykański ekonomista żydowskiego pochodzenia, od 2006 do stycznia 2014 przewodniczący Rady Gubernatorów Systemu Rezerwy Federalnej) na którym wspomniany miął rogi i młot i sierp na czole. Później pojawił się atrament Volcker Green, gdzie na środku stał Volcker (chrześcijanin) a aureolą, a po jego prawej i lewej stronie stali Berneke i Greenspan (obaj Żydzi) z rogami. Do zdjęcia tego się dokopać, to było niezłe wyzwanie BTW.

Oczywiście skończyło się jak zawsze, społeczność się oburzyła, właściciel się zgarbił, powiedział że on nie wiedział i mu przykro, standard na rynku przeprosin. Niemniej Noodler's dawnej chwały już nie odzyskał.

Całość w o wiele pełniejszy sposób opisana jest na reddicie, którym, oczywiście, się podpierałem.
https://www.reddit.com/r/fountainpens/comments/142w0bi/the_noodlers_ink_drama_in_one_spot_content/

Nie takie te piórka spokojne jak je malują ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Dorzucam jak coś to dajcie znać, to się zdejmie.
Tyle ode mnie!

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Pióra Wieczne

13piorunów

Witajcie piórwysyny, chciałem tylko pokazać jak wygląda Edelstein Golden Lapis w pełnej okazałości. W zwykłym piórze działa znacznie lepiej niż na szklanej maczance. Trzeba przemieszać, żeby osad nie leżał, a reszta dzieje się sama
https://youtube.com/shorts/BZm2jWRS4Lg?si=2wbD3BsQSkFYA4Io

Osobistość0piorunów

Nic z tego nie zrozumiałem ale szacun za takie pismo.

GURU5piorunów

@Paciu06 Edelstein Golden Lapis to atrament Pelikana ze złotymi drobinkami, dlatego tak błyszczy.

Zwykłe pióro mam na myśli pióro wieczne, z atramentem podawanym od wewnątrz

Maczanka to coś, co trzeba zamoczyć w atramencie, bo nie ma zbiornika.

A atrament trzeba przemieszać, żeby się osad z drobinek podniósł i wymieszał z atramentem

PS pismo jest wywołane pisaniem baaardzo powoli i z zamysłem przy każdej literze. Normalnie piszę zupełnie inaczej.

Mam nadzieję, że nic nie przeoczyłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Pióra Wieczne

6piorunów

AFERY ATRAMENTOWEJ CIĄG DALSZY XD
Prowadzący konto Robert Oster odkleił się na tyle, że już wchodzi z atramentem w politykę XD.
Nigdy nie zrozumiem, co kieruje ludźmi, żeby się wdawać w wojenki z kont firmowych XD

Więcej updateów już nie będzie, ale ciekawi mnie jak to się skończy

Gruba ryba1piorunów

@Rozpierpapierduchacz w afganistanie religia rozwiązała problemy chorujących kobiet i wszystkie są zdrowe
a w polsce oczywiście uśmiechnięta kasta fajnolekarzy by na to nigdy nie pozwoliła

GURU2piorunów

Chybi chodzi o to ze twiter to portal dla politycznych napinaczy i z jakiego powodu byś tam niebyl i tak kończysz w tej samej gnojówce z reszta

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Pióra Wieczne

12piorunów

Podsumowanie Majohn/Moonman vs Kaweco.

Wydawało mi się, że już o niej kiedyś pisałem, ale chyba byłem w błędzie. Tak więc:

Majohn jest Majohn a nie Moonman, ze względu na to, że Kaweco zaklepało sobie nazwę Moonman na europejską dystrybucję. Jak do tego doszło? Otóż:

Kaweco miało mały beef z Moonmanem, który rzekomo dział się za zamkniętymi drzwiami. Kaweco miało problem z tym, że Moonman podpierdolił im design jednego z piór, a nie chciał płacić, to zaklepali im nazwę marki. Moonman przejął się tym tak, jak ja się przejmuję co się dzieje z wykopem, zmienił nazwę na europę na Majohn i poszedł dalej.

I teraz o co poszło. Chińczycy faktycznie mają tendencję do silnej "inspiracji" produktami, ale tak jak na rynku faktycznie są pióra, które są 1do1 kaweco, tak oni przyjebali się do Moonman T1, który wygląda tu patrz zdjęcie tak. Zaraz obok jest kaweco sport. No jak z wężem i koniem XD

Ale Kaweco dojebało się o skuwkę, bo im przypominała ich i oni się tak bawić nie będą i koniec. Cała dodatkowa rzecz w tym, że designu skuwki nie udało im się opatentować, a próbowali XD

Tak więc

Kaweco przyjebało się do Moonmana, że zrobili pióro, które wygląda jak ich (nie wygląda)
Bo ma taką skuwkę, jak tylko oni mogą mieć (nie tylko oni mogą)
Więc Kaweco z zawiści zajebali im nazwę marki XD

Samo gęste XD
Link do reddita tu o https://www.reddit.com/r/HobbyDrama/comments/q3wd9v/fountain_pens_kaweco_v_moonman_or_how_to/

GURU

w Pióra Wieczne

10piorunów

Łooo k⁎⁎wa jaka drama jeśli chodzi o
Mam dwie, jedna spowodowała, że dokopałem się do drugiej, ale to zrobię osobne posty po prostu.

Pierwsze - jeszcze ciepłe
Wczoraj przedstawiciel marki Rober Oster założył do pracy za ciasne gacie i go w pracy coś ucisnęło, więc wszedł w pyskówkę z klientem, który zapytał, czemu atrament śmierdzi, i czy się zepsuł.

Na to pan przedstawiciel odpowiedział w zasadzie, że ma uważać co wkłada w fiolkę i nie być karyną w social mediach tylko dlatego, że może.

Co się stało? Nie wiem, bo pytanie absolutnie zasadne. Są atramenty, które śmierdzą (hero) są pióra, które j⁎⁎ią (noodler's) ale jak coś nie jebało i teraz j⁎⁎ie, to warto by się było dowiedzieć.

Efektem tego było wielkie oburzenie społeczności piór wiecznych, gdzie wątek na reddicie dobił podobno do 300 komentarzy, po czym został zamknięty i chyba przerzedzony, bo obecnie ma ich niecałe 200.

Oburzenie fanów piór wiecznych, możecie sobie wyobrazić jak to wyglądało XD
Jak afera w klubie książki albo powstanie w kółku różańcowym XD

Niemniej mała się wywiązała XD
A w następnym wpisie rozwinięcie afery między moonmanem i kaweco, bo się dokopałem do takiego wątku zbiorczego, że o ja pi⁎⁎⁎⁎lę i jakie złoto XD

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Pióra Wieczne

7piorunów

Majohn/Moonman Wancai Mini to kieszonkowe pióro wieczne od pana chińczyka z chin. Jest mniejsze niż każde z kieszonkowych piór, które mam - i zamknięte i otwarte.

Jak to pióra kieszonkowe mają w zwyczaju, żeby nim pisać bez zakręcania skuwki na korpusie, trzeba by było być skrzatem albo innym kurdupelkiem. No i właśnie, zakręcania. Skuwka zakręca się po obu stronach, od d⁎⁎y strony starczy jakieś pół obrotu, co jest fajne.

Całość wykonana z twardego, dość grubego plastiku, ale też jak miałaby nie być, skoro pióro przewidziane jest jako zakraplaczowe. Pióra zakraplaczowe (eyedroppery) to te, gdzie do korpusu nalewa się atramentu. Żadnych nabojów, konwerterów (w to się nawet standardowy konwerter nie zmieści) czy innych tłoczków. Zalewasz korpus i masz wylane. Oczywiście mały nabój jak najbardziej można, ale po co, jak jest przewidziane inaczej?

A po czym to wiadomo? A po gumce którą chińczyk założył na swojego małego wariata, żeby nic nie pociekło.

Stalówka jest mała, pisze cienko i… różnie. Różnica między niebieskim a różowym jest znaczna. Różowe daje znacznie większy feedback, a jednocześnie pisze o jotę grubiej. Co znaczy cienko i grubiej? W tym wypadku coś pomiędzy europejskimi F i EF.

Zdjęcia macie wiecie gdzie.
O notesie będzie więcej jak właduję w niego więcej żartów o twojej starej. Na czas pisania tego wpisu mam 286 ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Cena - 25 zeta.
Tyle ode mnie!

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Pióra Wieczne

11piorunów

Uprzejmie donoszę, że Pelikan zaprezentował swój tegoroczny model M800 - Cream Blue Special Edition.
Co do specyfikacji nic ciekawego wam nie powiem, typowe M800, 18 karatów stalówka, tłoczek, standardowe bajery. Zdobione 24K złotem. I wygląda pic rel.

Cena będzie prawdopodobnie oscylować między 600 a 750

Dolarów XD
Premiera w październiku :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Specjalista

w Pióra Wieczne

12piorunów

W ostatnim wpisie z ankietą (link) wygrało pióro Lamy Safari, stąd przechodzę do recenzji.

Z ciekawością śledziłem jak rozkładały się głosy w ankiecie. Na początku łeb w łeb szły Picasso i Faber-Castell, Hongdian prawie nikogo nie interesował. Taki stan utrzymywał się mniej więcej do czasu około 23 głosów.
A ostatecznie to właśnie Lamy wskoczyło na pierwsze miejsce, zbierając 28,6% wszystkich głosów. Trochę mnie to zaskoczyło, bo jednak jest to pióro dość znane, o którym powiedziano naprawdę wiele i myślałem, że bardziej „egzotyczne” opcje zainteresują Was bardziej.

Lamy Safari o stalówce „F” jest piórem, które posiadam najdłużej w swojej kolekcji. Kupiłem je bodajże w 2019 roku. Zanim do zakupu doszło, już od dłuższego czasu wymyśliłem sobie w głowie, że pióro wieczne chcę mieć. Stąd przeglądałem różne fora, wpisy oraz oglądałem recenzje i poradniki na YT. Szukałem pióra dobrego dla osoby początkującej, która nawet jak wtopi, to nie aż tak dużo. Jak się możecie domyślać, wśród tych treści ciągle przewijał się ten wytwór niemieckiej marki. Że przystępne cenowo, że duży wybór stalówek, że ergonomiczne, że masa kolorów do wyboru.

No i się skusiłem.
Za samo pióro zapłaciłem wtedy 85 zł, w sklepie stacjonarnym. Tutaj od razu nadmienię duży minus – pióro w zestawie nie zawiera konwertera, który jest sprzedawany osobno. Już nie pamiętam ile za niego dałem (pewnie około 20 zł), ale nie chciałem używać nabojów, stąd szybka decyzja o dokupieniu tłoczka.

Mój egzemplarz jest w kolorze czarnym, nie jest to żadna edycja specjalna. Zdecydowałem się na stalówkę w rozmiarze „F”, na początek wydawała mi się ona najbardziej uniwersalna.
Co mogę powiedzieć o designie tego pióra? No nie podoba mi się xD Nie za bardzo podobał mi się już od momentu zakupu, ale uległem opiniom o super stalówkach w tych piórach, a to było dla mnie zdecydowanie najważniejsze na początku przygody z piórami.

Safari wykonane jest z plastiku (podobno takiego samego, z którego robi się klocki Lego), które lekko zbiera odciski palców i co gorsza, mocno zbiera rysy. Próbowałem uchwycić to na zdjęciach i myślę, że w pewnym stopniu mi się udało.
Miłym akcentem jest okienko w korpusie, przez które widać ile pozostało nam atramentu.

Pióra Lamy Safari przez wykorzystany materiał są lekkie – ważą tylko 14 gramów, pomimo dość dużego rozmiaru (tj. 13,9 cm zamknięte, 16,5 cm ze skuwka na korpusie). Stąd raczej trudno będzie się zmęczyć pisaniem. Sekcja (czyli miejsce, gdzie za które trzyma się pióro) o „trójkątnym” kształcie też jest całkiem wygodna i szybko idzie się do niej przyzwyczaić.
Skuwka zamyka się na zacisk, jest szczelna, spełnia swoją rolę.
Co do konstrukcji nadmienię jeszcze, że pióra te posiadają bardzo łatwy system zmiany stalówki, ale sam z tego nie korzystałem.

Przechodząc do najważniejszego, jak się Lamy Safari w ogóle pisze? W moim przypadku, po prostu znośnie.
Tu od razu pozwolę też sobie na małą dygresję. Według mnie dużo większe znaczenie niż sama stalówka czy atrament ma papier, na którym się pisze. Na jednej kartce atrament będzie się lał strumieniem, na innym będzie zostawiał całkiem przyjemną linię. Dlatego pisaniem piórem można łatwo się zniechęcić, nie wiedząc, że zmiana papieru na inny może dać całkiem inny, lepszy efekt.

Wracając do Safari – nie pisze mi się nim najlepiej. Wręcz przeciwnie, subiektywnie uznałbym, że to największy skrobak ze wszystkich piór które posiadam. A ja tego efektu skrobania przy pisaniu bardzo nie lubię. Zaznaczę tutaj również, że może to być przypadłość mojego egzemplarza, bo nie raz natrafiałem na opinie, że stalówki Lamy są świetne. Z perspektywy czasu, nie wiem czy nie wybrałbym rozmiaru „EF”, bo pomimo skrobania, atrament leje się dość tłusto, wolę zdecydowanie cieńszą linię. To, że występowanie tego skrobania ma dla mnie ogromne znaczenie (a właściwie brak tego skrobania), dowiedziałem się o tym dopiero kiedy zdecydowałem się na kolejne pióro i miałem możliwość porównania. Było to dla mnie odkrycie, które sprawiło, że z automatu Safari zeszło na dalszy plan. Nie bez znaczenia też był fakt, że to nowe pióro (a było to Jinhao) wizualnie też bardziej mi się podobało. Jednak to jak „płynie” po papierze w porównaniu do Lamy ostatecznie mnie przekonało, że to jest coś co dużo bardziej mi odpowiada.
Przez to, że posiadam je najdłużej w kolekcji, napisałem się nim najwięcej ze wszystkich. Mimo tych wad, które wymieniłem nie pisało mi się nim bezwzględnie źle, z czasem w moje ręce wpadły zwyczajnie przyjemniejsze pisadła.
Obecnie, kiedy staram się rotować piórami przy pisaniu to nadal chętniej sięgam po wszystkie pozostałe posiadane modele.
Plusem na pewno jest to, że pióro nigdy mi nie zaschło, nawet jeśli zostawiłem je nieużywane przez prawie 2 miesiące.

Podsumowując to wszystko, krótko mogę napisać, że prawdopodobnie nie skusiłbym się już na Safari. Design dla mnie jest okropny, zróżnicowana kolorystyka do wyboru specjalnie mnie nie grzeje, dodatkowo płatny konwerter to zbrodnia a pisanie nie sprawia takiej frajdy przez efekt skrobania.
Cena jest dość niska jak za dość solidne i trwałe pióro wieczne, możliwości personalizacji spore, ale te 100 zł obecnie chętniej wydałbym na coś innego, na pewno co bardziej by mi się podobało wizualnie.

Jeśli macie jakieś uwagi, bez obaw dzielcie się nimi w komentarzu :smiley: Dodam też, że pomimo paroletniej „wprawy” w pisaniu piórem nadal dość bazgrolę, dlatego tak mało wrzucam zdjęć samego pisma 😅

W ankiecie Hongdian i Faber-Castell uzyskały tyle samo głosów (po 19%) więc tutaj ponownie poproszę o głosy – zdecydujcie które z nich zrecenzować jako kolejne.

Co następne

  • Hongdian22% (2 głosy)
  • Faber-Castell78% (7 głosów)

9 głosów

Pokaż więcej komentarzy (8)

Specjalista

w Pióra Wieczne

25piorunów

Tag nie ma za dużej publiki, a gdyby nie @Rozpierpapierduchacz to nie wiadomo czy by w ogóle nie był martwy xd

Dlatego pomyślałem, że może i ja wrzuciłbym recenzje którychś z moich piór (albo wszystkich :D)

A na focie cały mój piórowy dobytek, czyli:

* Lamy Safari "F"
* Hongdian 100 Years "Long Knife F"
* Picasso 917 "F"
* Faber-Castell Ambition Coconut "F"
* Hero 395
* Jinhao 9056 "F"

Od razu zaznaczam, że przez dzisiejszą pogodę lepszego foto nie jestem w stanie zrobić (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

Edit, nie zauważyłem, że w ankiecie dałem 5 opcji, więc Jinhao wylądowało w komentarzu 🙂

Które zrecenzować jako pierwsze?

  • Lamy Safari29% (12 głosów)
  • Hongdian 100 Years19% (8 głosów)
  • Picasso 91717% (7 głosów)
  • Faber-Castell Ambition19% (8 głosów)
  • Hero 39517% (7 głosów)

42 głosów

Lider3piorunów

@E_Nygma co tak monotematycznie, że wszędzie "F"? 😛

Fenomen2piorunów

w piorach to jest najsmieszniejsze ze czasem te najtansze z supermarketu potrafia pisac lepiej od drogich markowych ktore tylko ladnie wygladaja.

Specjalista0piorunów

@DEATH_INTJ u mnie jest tak, że najlepiej mi się pisze właśnie nie tym najdroższym, a całkiem budżetowym piórem :slightly_smiling_face:

Autorytet0piorunów

@DEATH_INTJ to też zależy od tego jak są "markowe". Bo drogie pióra się zaczynają od 4 cyferek i to raczej w zagranicznej walucie :P I podobno wtedy jakość stalówki jest odczuwalna.
Jak mam doświadczenia z takimi np: za 50 i za 300 zł, to już widać różnicę. A tanie chinole z marketu nigdy mnie nie zachwyciły, mimo, że za dzieciaka kilka się zużylo. Co nie zmienia faktu, że potrafią być lepsze od np: tanich parkerow

Pokaż więcej komentarzy (13)

GURU

w Pióra Wieczne

9piorunów

Zaskoczeń ciąg dalszy, zeszyt od chińczyka działa XD

Nie spodziewałem się zbyt wiele, a prześwit jest prawie żaden i przebija w zasadzie wyłącznie na flexach. No k⁎⁎wa dobry dzień XD

Będę musiał zrecenzować chińszczyznę XD

Specjalista0piorunów

@Rozpierpapierduchacz co to za zeszyt? Mój leuchtturm przebija mocno, ale że to był prezent, to nie wybrzydzam :grinning:

GURU2piorunów

@E_Nygma to jest, uwaga, NOTEBOOK
Serio, w chuja nie tnę XD
Na Temu on się chyba lambda nazywał. Ogólnie to tak:
Prześwituje bardzo niewiele, co jest spoko
Przebija też niewiele
Ale strzępi, od trochę do mocno niestety, zależy od atramentu. Iroshizuku jak to iroshizuku, rozjebane w logo death metalowe od razu XD

Ale tak, też miałem przygodę z Leuchtturmem i na jej podstawie stwierdzam, że kurwa dobry jest ten zeszyt od chińczyka. Bo może strzępi mi się więcej niż w małym 1917, ale przebija i prześwituje mniej. A za 360 kartek zapłaciłem 21 złotych, gdzie za 32 LCHT dałem chyba 35.

Pełną recenzję jeszcze zrobię, ale jak na pierwsze 4 strony tekstów o twojej starej, to zły nie jest.
Ale to sobie po zdjęciach ocenisz potem, co będziemy obaj kasę marnować ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Pióra Wieczne

9piorunów

No i stało się... Nie byłe p⁎⁎da, dałem Architecta ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

To teraz jeszcze raz, co się w ogóle stało i co jest co.
Kupiłem małe placki MicroMesha, czyli papieru ściernego na miękkiej poduszce, żeby móc zeszlifować stalówkę w piórze. Jak już miałem się brać za szlifowanie, to myślałem, żeby przerobić ją albo na stuba, albo, jeszcze gorzej, architecta, czyli przeciwieństwo stuba - w pionie wąsko, w poziomie szeroko.

No i nadeszła sobota.

Jak to się odbyło?
Krok pierwszy, to wypracowanie płaskiego placka w pozycji w której pióro jest trzymane, żeby wypracować horyzontalne kreski, co wiąże się z tym, że ludzie którzy trzymają pióro inaczej niż ja mogą nie być z niego zadowolone. Jak już placek jest płaski jak moja pierwsza była, to przechodzimy do boków. Te trzeba zeszlifować w stożek, żeby zwężyć linie pionowe. Potem przechodzimy do mniejszych kamionków i szlifujemy.

Proste? No w teorii proste. W praktyce też dramatu nie ma, ale ja mi się udało pierwszy raz osiągnąć planowaną wariację, to mogłem już nie próbować poprawiać, zaoszczędziłbym sobie ze trzy poprawki i 45 minut.

Trochę to jak gotowanie dania którego się nigdy w życiu nie jadło - no zrobiłem, ale czy to czuć tak jak powinno? Nie wiem. Niemniej - działa. Rozwiązało wszystkie problemy które Jinhao X159 miało pierwotnie, wariacja linii jest, nie drapie, choć feedback daje większy i to sporo. Chętnie porównałbym to sobie z jakimś innym architectem, żeby zobaczyć, czy "smakuje odpowiednio".

Nie będę teraz ściemniał, że zrobiłem za⁎⁎⁎⁎stą robotę i to teraz moje ulubione pióro, bo nie wiem czy zrobiłem i nie jest, ale przynajmniej jest używalne. I to z bonusem. A to mi w zupełności wystarczy ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Pokaż więcej komentarzy (3)