Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#plytyzmojejpolki

Fanatyk

w Hydepark

5piorunów


The Chisel - Retaliation
Prosto w ryj. Nic innego w temacie. Debiut The Chisel przypomina właśnie kopniaka z Martensa. Prosto w twarz. Tak, że leci krew z nosa i przez chwilę szumi w głowie a nogi robią się miękkie w kolanach. Panowie od tamtego czasu wydali już kolejną płytę, którą również mam na półce i jest dobra, ale nie tak smakowita jak debiut. To jest chamskie i brutalne a przy tym po prostu świetne połączenie oi! z brzmieniem UK82 i HC. Ta płyta przelatuje w tempie pociągu TGV i gniecie wszystko na swojej drodze. Miałem okazję zobaczyć zespół na żywo i było to jeszcze lepsze doświadczenie niż słuchanie ich nagrań studyjnych.

Fanatyk

w Hydepark

9piorunów

i trochę

Dziś kręci się taka składanka. Dwa CD wypełnione rytmami reggae wprost z końca lat 70. w Wielkiej Brytanii. Był to czas kiedy punk i reggae szły ramię w ramię. Co zresztą słychać chociażby na płytach The Clash czy Stiff Little Fingers. Brytyjskie roots reggae miało zdecydowanie swoje własne brzmienie. Bardziej szorstkie i można by powiedzieć wojownicze. Na dwóch płytach same hity i same wielkie gwiazdy takie jak np. Aswad, Junior Marvin, Culture czy Prince Far I. Jest czego posłuchać.

Autorytet3piorunów

@WatluszPierwszy na polandrock będzie Burning Spear w piątek wieczorem. Jak nie przegapię to zobaczę.

Fanatyk1piorunów

@Djnx Gdybym miał możliwość się wybrać, to na ten jeden koncert bym się kopnął... chyba 😉 bo jakoś nie lubię festiwali.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Muzyka

6piorunów


Billy Bragg jest w Polsce postacią niemal nieznaną, a w Wielkiej Brytanii legendą muzyczną i jednoosobowym The Clash, jak to kiedyś ktoś o nim powiedział. Facet od lat śpiewa polityczne protest songi, piosenki o miłości oraz inne kawałki, których treść może być bliska sercu każdego zwykłego obywatela. Przeciwny Brexitowi, nieprzepadający za rodziną królewską, wspierający robotników i Partię Pracy. Nie udało mu się być wolnym od wpadek, typu koncertowanie w NRD i Czechosłowacji w których "dobrobyt" chyba na chwilę uwierzył. Mimo to wydaje się szczery i z powodzeniem gra i śpiewa od ponad 40 lat. Najbardziej lubię początkowy okres jego kariery, kiedy to grał i śpiewał jedynie przy akompaniamencie podłączonej do wzmacniacza gitary. Uzyskiwał wtedy fajne ni to punkowe, ni folkowe brzmienie.

Fanatyk

w Hydepark

14piorunów


Dziś leci u mnie debiutancki album Dropkick Murphys "Do or Die".
Teraz zapełniają sale spore koncertowe a bywa, że i stadiony ale wydając debiut chyba nikt nie przewidywał takiej popularności. Był ciepły letni dzień roku pańskiego 1999. Wpadłem do Mrówy, mojego kumpla z osiedla a on słuchał właśnie tej płyty. Momentalnie zostałem wyrwany z butów. Irlandzkie wtręty, punkowa muzyka, chłopy z Bostonu. Nie mogło być lepiej. Od tamtego czasu trochę się w ich muzyce i składzie zmieniło, ale nadal potrafią fajnie zagrać. Niedługo zresztą nowa płyta a zespół ponownie odwiedzi Polskę. Widziałem ich kilkanaście lat temu i teraz po wielu latach planuję się wybrać.

Fanatyk

w Hydepark

14piorunów

i też

Zarabiają hajs na muzyce. Ortodoksyjne punki ich nienawidzą. MAMY ZDJĘCIA.
Natomiast poważnie mówiąc. "Insomniac" Green Daya ukazał się w 1995 czyli rok po niesamowitym sukcesie "Dookie". W owym czasie byłem uczniem klasy siódmej szkoły podstawowej, sypały mi się pierwsze pryszcze i słuchałem rocka. Kumpel przyniósł "Insomniac" i odpadłem. Wszystko mi się na tej płycie podobało i do dziś podoba. Mam kasetę, mam CD a od jakiegoś czasu także ten fajny podwójny winyl z tęczową wersją okładki. Za każdym razem, jak go odpalam, to znów jestem tym małolatem siedzącym bez przerwy z walkmanem i słuchawkami na uszach.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

4piorunów

a właściwie to bo w poprzednim tagu walnąłem literówkę

Cock Sparrer - Shock Troops

Cock Sparrer ma wśród miłośników punk rocka status kultowy. Zaczynali w 1972 i grają do dziś w niemal niezmienionym składzie od grania popularnego w owym czasie w Wielkiej Brytanii pub rocka. Mimo, że w 1977 podpisali kontrakt z Decca Records, to nie przyniosło im to popularności a debiutancki materiał nie ujrzał światłą dziennego nigdzie poza... Hiszpanią. Za formalny debiut uznaje się więc "Shock Troops". W 1984 po wydaniu kolejnej płyty zniknęli, by odrodzić się na początku lat 90. i ponownie zacząć nagrywać i koncertować.
Kapela ma lojalną bazę fanów a ich przekaz, teksty i postawa są bardzo szczere i bliskie przeciętnemu człowiekowi, który zmaga się z codziennością. Na "Schock Troops" są praktycznie same hity, które weszły na stałe do ich repertuaru koncertowego. Ostatnio kapela nagrała płytę "Hand on Heart". Wcześniej poinformowali, że jest to ich ostatnie wydawnictwo studyjne.
Miałem przyjemność widzieć ich na żywo w 2013 i było to jedno z ważniejszych wydarzeń muzycznych w moim życiu.

GURU4piorunów

@WatluszPierwszy nie probuj odtwarzac tej plyty na tym urządzeniu pod spodem, to sie nie uda 😆