Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#porannyrobal

GURU

w Stawonogi

47piorunów

W dzisiejszym odcinku owad, który wygląda jak wypasiony pasikonik – siodlarka stepowa (Ephippiger ephippiger).

Siodlarka stepowa to dość duży, masywny przedstawiciel pasikonikowatych. Samica osiąga długość 24–30 mm, samiec jest nieco mniejszy (22–28 mm). Ubarwienie zmienne: od jasnozielonego po niebieskozielone, z charakterystycznym, mocno wypukłym „siodłem” na przedpleczu (stąd nazwa). Potylica czarna, skrzydła szczątkowe – ten owad nie lata. Na skrzydłach widoczna jest jasna plama. Wygląda groźnie i nietypowo, co potęguje jego masywna sylwetka i kontrastujące barwy.

Siodlarka jest aktywna od końca lipca do października. Zamieszkuje nasłonecznione, suche zbocza i murawy kserotermiczne, szczególnie na wyżynach. W Polsce występuje rzadko, głównie na południu i wschodzie kraju, ale ostatnio – wraz z ociepleniem klimatu – pojawia się także w innych regionach.
Obie płcie wydają bardzo głośne, zgrzytliwe odgłosy, które komentujący porównują do zasysania powietrza, szczęku przeładowywanej broni czy kaszlu. Dźwięki te słychać nawet z daleka i są bardzo charakterystyczne.

Siodlarka jest wszystkożerna: zjada zarówno liście (np. jeżyn, dębów, mniszków), jak i drobne bezkręgowce, np. gąsienice. Dzięki temu pełni ważną rolę w ekosystemie jako drapieżnik i roślinożerca.

W Polsce siodlarka stepowa była długo uznawana za gatunek zagrożony wyginięciem (kategoria VU na Czerwonej Liście). Ocieplenie klimatu sprawia jednak, że coraz częściej pojawia się także poza tradycyjnymi siedliskami.

Autorytet1piorunów

Obrzydliwy skurwol XD

GURU

w Stawonogi

46piorunów

Dziś kilka słów o jednym z przedstawicieli ważek – smaglcu ogonokleszczu (Onychogomphus forcipatus).

To średniej wielkości ważka z rodziny gadziogłówkowatych. Osiąga około 5–6 cm długości, a rozpiętość jej skrzydeł to 5,5–7,5 cm. Ubarwienie jest żółto-czarne, z wierzchu może wydawać się lekko zielonkawe, a po bokach białawe.
Oczy są matowe, zielonkawe lub szarozielone i szeroko rozstawione. Samce mają na końcu odwłoka charakterystyczne, szczypcowate przydatki analne, przypominające kleszcze – stąd polska nazwa „ogonokleszcz” (służą do przytrzymywania samicy podczas kopulacji).

Smaglec ogonokleszcz występuje w większości Europy, a także w Afryce Północnej i zachodniej oraz środkowej Azji. W Polsce jest spotykany dość rzadko – głównie na południu, północnym wschodzie i północnym zachodzie kraju. Preferuje szybko płynące, czyste rzeki oraz duże, przepływowe jeziora z piaszczystymi lub żwirowymi brzegami.

Dorosłe ważki można obserwować od połowy czerwca do sierpnia. Po kopulacji samica składa jaja do wody – jedna może złożyć nawet około 500 jaj. Larwy rozwijają się przez 3–5 lat, żyjąc zakopane w piasku lub żwirze na dnie rzeki, gdzie polują z zasadzki na drobne organizmy. Po zakończeniu rozwoju larwy wychodzą na kamienie przy brzegu, gdzie przeobrażają się w dorosłe ważki i zostawiają swoje wylinki.

GURU1piorunów

To jest mutant! Krzyżówka ważki ze szczypawką.

GURU

w Stawonogi

83piorunów

Dziś będzie trochę o pająku, który potrafi zniknąć na kwiatach niczym mistrz kamuflażu – poznajcie kwietnika (Misumena vatia).

Kwietnik to niewielki pająk z rodziny ukośnikowatych. Samica osiąga 7–10 mm długości, samiec jest znacznie mniejszy (3–5 mm). Najbardziej charakterystyczną cechą tego gatunku jest zdolność samic do zmiany ubarwienia – mogą być białe, żółte, zielonkawe, a czasem na bokach odwłoka pojawiają się czerwone pasy. Dzięki temu kwietnik potrafi idealnie dopasować się do koloru kwiatu, na którym przebywa, co pozwala mu skutecznie polować z zasadzki na owady zapylające, takie jak pszczoły i motyle. Przednie odnóża są dłuższe i mocno rozstawione na boki, co przypomina nieco kraba.

Kwietnik jest szeroko rozpowszechniony – spotkasz go w całej Europie (od Morza Śródziemnego po Skandynawię), Azji i Ameryce Północnej. W Polsce jest pospolity, szczególnie na otwartych, słonecznych terenach: łąkach, polach, skrajach lasów, a nawet w ogrodach. Najczęściej przebywa na kwiatach od maja do lipca.

Ten pająk nie buduje sieci łownych – poluje z zasadzki, czekając nieruchomo na kwiecie, aż pojawi się ofiara. Gdy owad usiądzie na płatku, kwietnik błyskawicznie chwyta go mocnymi odnóżami. Jego jad jest silny dla owadów, ale zupełnie niegroźny dla człowieka.

Zmiana koloru u kwietnika nie zachodzi natychmiast – zajmuje od 6 do 25 dni i dotyczy tylko samic. Młode pająki są zwykle zielonkawe. Samce, poza mniejszym rozmiarem, mają ciemniejsze przednie odnóża i brązowy głowotułów, a odwłok żółty z ciemnym wzorem.

Fanatyk4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Stawonogi

128piorunów

W dzisiejszym wpisie przyjrzymy się osobnikowi, którego użądlenie uchodzi za jedno z najbardziej bolesnych wśród polskich owadów – klecance rdzaworożnej (Polistes dominula).

Jest to smukła błonkówka o długości ciała od 13 do 18 mm. Ubarwienie jest żółto-czarne, przez co łatwo pomylić ją z pospolitą osą, ale klecanka ma bardziej smukłą sylwetkę i charakterystyczne czułki – u nasady czarno-żółte, a dalej lekko czerwone. Na odwłoku widoczne są żółte, zaokrąglone plamki, a przewężenie między tułowiem a odwłokiem jest wyraźne i wąskie.

Klecanka rdzaworożna występuje w całej Polsce, szczególnie licznie na terenach ciepłych, suchych i w pobliżu siedzib ludzkich. Chętnie buduje gniazda na poddaszach, w szopach, pod okapami dachów, a także na roślinach i w innych osłoniętych miejscach. Największą aktywność wykazuje od kwietnia do października.

Dorosłe klecanki są drapieżnikami – polują głównie na gąsienice, którymi karmią swoje larwy. Same dorosłe osobniki chętnie spożywają słodkie soki roślin, nektar i spadź.

Klecanki tworzą niewielkie, otwarte gniazda zbudowane z przeżutego drewna i śliny. Kolonia liczy zwykle kilkanaście do kilkudziesięciu osobników, a królową można rozpoznać po większych rozmiarach. Owady te są społeczne, bronią gniazda, ale poza nim są raczej łagodne i nie prowokowane nie atakują ludzi.

Użądlenie klecanki rdzaworożnej jest wyjątkowo bolesne – bardziej piekące i przenikliwe niż użądlenie zwykłej osy. Owady te potrafią też używać silnych żuwaczek, co potęguje ból. W miejscu użądlenia pojawia się zaczerwienienie, opuchlizna i swędzenie, a przy większej liczbie użądleń mogą wystąpić mdłości, dreszcze czy bóle głowy. Szczególnie niebezpieczne jest to dla osób uczulonych na jad błonkoskrzydłych.

Kosmonauta4piorunów

Nie wiem czy przebije użądlenie trzmiela. Jak do tej pory, nic mnie tak boleśnie nie uyebało. Ale testować nie będę.

Gruba ryba9piorunów

Dodam infografikę w temacie 😉

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Stawonogi

119piorunów

Wydawać by się mogło, że dopiero co wystartowałem z tagiem a tu już wpis numer 100.

Z tej okazji nie będzie dziś nowego bohatera, tylko małe podsumowanie.

Bardzo lubicie piorunować robale, które są mocno upierdliwe (dwa takie znalazły się w top 3).

Spodziewałem się, że niektóre barwne motyle powalczą o podium, okazuje się, że nie weszły nawet do top 10 - jest za to szary, ale pięknie latający fruczak.

Cykl sprawia mi sporo frajdy, wyszukiwanie nowych robali to bardzo satysfakcjonujące zajęcie. Mam nadzieję, że pomysły się znają minimum na 100 kolejnych wpisów.

Dziękuję wszystkim doceniającym!

Osobistość11piorunów

Ale grafikę kleszcza z trzmielem pomylić...

Gruba ryba3piorunów

Teraz jeszcze seria jakie pestycydy najlepiej na jakie robaki.

Pokaż więcej komentarzy (24)

GURU

w Stawonogi

74piorunów

W dzisiejszym wpisie czas na naprawdę niezwykłego owada – Issus coleoptratus, czyli owoszczę brązową, należącą do rodziny Issidae. To niepozorny mieszkaniec naszych ogrodów i lasów, który skrywa w sobie prawdziwie inżynierskie rozwiązania!

Co jest w nim tak niezwykłego?
To, co czyni Issus coleoptratus prawdziwą sensacją, to obecność… biologicznych kół zębatych! U młodych osobników, u nasady tylnych odnóży, znajdują się zębatki, które zazębiają się ze sobą i synchronizują ruch nóg podczas skoku. Dzięki temu oba odnóża wybijają się w tym samym momencie z dokładnością do 30 mikrosekund, co pozwala owadowi wykonywać błyskawiczne i precyzyjne skoki bez ryzyka obrotu w powietrzu. Dorosłe osobniki tracą te zębatki podczas ostatniego linienia, a synchronizację zapewnia im już inny mechanizm.

Jest to nieduży pluskwiak o krępym ciele, osiągający 5,5–7 mm długości. Jego ubarwienie jest bardzo zmienne: od oliwkowego, przez brązowe, aż po niemal czarne. Głowa z oczami jest wyraźnie węższa niż przedplecze, a na czole można zauważyć ciemniejsze i jaśniejsze plamy. Skrzydła są skórzaste, z licznymi ciemnymi żyłkami i plamkami, a u samców i samic różnią się nieco układem żyłek.

Owoszcza brązowa występuje powszechnie w Europie, także w Polsce, a także w Azji Zachodniej i Afryce Północnej. Żyje na krzewach i drzewach liściastych, szczególnie na obrzeżach lasów, w parkach i ogrodach.

Ten pluskwiak wysysa soki z roślin, głównie z lip, dębów, klonów, brzóz, wiązów i leszczyn, a zimą – z bluszczu, ligustru czy jałowca. Co ciekawe, Issus coleoptratus potrafi rozkładać trujące saponiny zawarte w bluszczu, dzięki wyjątkowo długiemu i skomplikowanemu przewodowi pokarmowemu oraz specjalnym enzymom w ślinie i jelitach. To rzadkość w świecie owadów.

W ciągu roku rozwija się jedno pokolenie. Dorosłe osobniki można obserwować od maja do października, a larwy zimują na roślinach zimozielonych.

Młody Issus coleoptratus potrafi w ułamku sekundy osiągnąć prędkość niemal 4 m/s, poddając swoje ciało przeciążeniom 200 razy większym niż ziemska grawitacja. To jeden z nielicznych znanych przykładów „zębatki” w świecie zwierząt – rozwiązania, które do tej pory wydawało się domeną wyłącznie ludzkiej techniki!

Lider11piorunów

Ciekawa ciekawostka. Jedna uwaga, zębatka to nie to samo co koło zębate:)

Osobistość4piorunów

@Rzeznik Jak się już czepiasz to mogłeś chociaż dla ludzi niezaznajomionych z tematem zapodać objaśnienie. 😉

Otóż zębatka to prosta listwa zębata, która z kołem zębatym może współpracować, pic rel.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Stawonogi

101piorunów

Przedstawiam jednego z najpopularniejszych przedstawicieli rodziny złotookowatych – złotooka drapieżnego (Chrysoperla carnea).
To owad, którego łatwo spotkać w ogrodach, sadach i na łąkach, a jego obecność to prawdziwe błogosławieństwo dla roślin i ogrodników.

Ma smukłe, delikatne ciało, długość ok. 12 mm.

Intensywnie zielone ubarwienie, przezroczyste, gęsto użyłkowane skrzydła, składane dachówkowato w czasie odpoczynku.

Bardzo duże, metalicznie złociste oczy – stąd nazwa rodziny.

Występuje powszechnie w całej Polsce i Europie, zarówno na terenach naturalnych, jak i w pobliżu ludzi – w ogrodach, sadach, na skrajach lasów.

Najczęściej spotykany od wiosny do jesieni.

Larwy są drapieżnikami – polują głównie na mszyce, ale także na przędziorki, miodówki, wciornastki, małe gąsienice i jaja innych owadów.

Jedna larwa potrafi zjeść nawet 50 mszyc dziennie.

Dorosłe osobniki żywią się spadzią, nektarem i pyłkiem kwiatowym.

Samice składają jaja na cienkich nitkach, najczęściej w pobliżu kolonii mszyc.

W ciągu roku pojawia się kilka pokoleń.

Larwy rozwijają się przez około 2–3 tygodnie, po czym przepoczwarczają się, a dorosłe osobniki zimują w stanie imago (jako jedyne złotooki w chłodniejszych strefach klimatycznych).

Złotooki to naturalni wrogowie szkodników – pomagają ograniczać liczebność mszyc i innych groźnych dla roślin owadów.

Ich obecność w ogrodzie to znak zdrowego, zrównoważonego ekosystemu.

GURU16piorunów

@Onestone zawsze je lubiłem i sympatię do nich przekazałem następnemu pokoleniu.
Często zimują w blokach i na klatkach.

Fenomen5piorunów

@Onestone w nowo kupionym mieszkaniu mieliśmy takiego, chciałem go na wiosnę wypuścić ale za szybko się chyba obudził i go potem nie znalazłem

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Stawonogi

50piorunów

W dzisiejszym wpisie przybliżę Wam niezwykle charakterystycznego chrząszcza – grzebyczaka siarkowego, znanego też jako grzebyczak żółtawy (Cteniopus sulphureus).

To niewielki, ale rzucający się w oczy chrząszcz z rodziny czarnuchowatych. Jego ciało mierzy około 7–9 mm długości i jest niemal całkowicie cytrynowożółte, z wyjątkiem brązowych czułków, stóp oraz czasem ciemniejszej głowy lub końca odwłoka. Głowa jest wydłużona i gładka, a pokrywy skrzydeł jaśniejsze niż reszta ciała, pokryte podłużnymi rowkami. Całość dopełniają czarne oczy i delikatne, drobne szczecinki na odwłoku i goleniach.

Grzebyczak siarkowy zamieszkuje nasłonecznione skraje lasów, polany, łąki, przydroża i baldachowiska. Najczęściej można go zobaczyć od czerwca do sierpnia, gdy dorosłe osobniki licznie pojawiają się na kwiatach, zwłaszcza roślin selerowatych i astrowatych. W Polsce występuje na terenie całego kraju, choć lokalnie bywa bardzo liczny, a w innych miejscach spotykany sporadycznie.

Dorosłe chrząszcze odżywiają się głównie pyłkiem kwiatów, często można je obserwować w grupach ucztujących na jednym baldachu. Larwy grzebyczaka są saproksylofagiczne – rozwijają się w próchniejącym, martwym drewnie, gdzie żerują na rozkładającej się materii roślinnej.

Okres aktywności dorosłych trwa od maja/czerwca do sierpnia. Samice składają jaja w martwym drewnie, gdzie larwy rozwijają się przez nawet dwa lata, zanim przejdą przepoczwarzenie i opuszczą drewno jako dorosłe chrząszcze.

Grzebyczak siarkowy pełni ważną funkcję w środowisku – larwy przyspieszają rozkład martwego drewna, a dorosłe osobniki biorą udział w zapylaniu roślin podczas żerowania na pyłku.

Lider3piorunów

@Onestone ładny żuczek

GURU13piorunów

@moll wyróżnia się tym pięknym kolorem. I jest wyjątkowy w swojej rodzinie, bo zgodnie z nazwą większość przedstawicieli czarnuchowatych jest czarna, ciemna, brunatna itp.
Więc piękne odstępstwo od normy :smiley:

Lider4piorunów

@Onestone to pewnie przez pracę na eksponowanym stanowisku 😁

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Stawonogi

63piorunów

Dziś będzie trochę o stworzeniu, które choć mikroskopijne, odgrywa gigantyczną rolę w naszych wodach – poznajcie rozwielitkę, czyli dafnię (Daphnia sp.).

To maleńki skorupiak z rzędu wioślarek – jej ciało mierzy od 1 do 6 mm, jest krótkie, szerokie i bocznie spłaszczone, pokryte przezroczystym pancerzykiem (karapaksem), przez który widać narządy wewnętrzne, a nawet bijące serce. Głowa jest wyraźnie wyodrębniona, a tułów zrośnięty z odwłokiem. Rozwielitki mają dwie pary czułków: pierwsza służy do odbierania bodźców, druga – do charakterystycznego „skakania” w wodzie. Z tyłu ciała widoczny jest igiełkowaty kolec ogonowy.

Dafnie są obecne niemal na całym świecie – spotkasz je w stawach, jeziorach, rowach, a nawet w zalanych koleinach czy wilgotnym mchu. Najczęściej pływają w toni wodnej, ale czasem przyczepiają się do roślin lub opadają na dno.

Żywią się glonami, bakteriami i zawiesiną organiczną, które odfiltrowują z wody za pomocą odnóży tułowiowych. Dzięki temu oczyszczają wodę i pomagają utrzymać równowagę biologiczną w zbiornikach wodnych.

To mistrzynie szybkiego rozrodu! W sprzyjających warunkach rozmnażają się bezpłciowo (partenogeneza) – samice składają jaja, z których wykluwają się kolejne samice, będące ich klonami. W trudniejszych warunkach (np. przy braku pożywienia lub niskiej temperaturze) pojawiają się samce i dochodzi do rozmnażania płciowego, a zapłodnione jaja zamieniają się w odporne formy przetrwalnikowe, które zimują na dnie. Cykl rozwojowy może trwać nawet tylko 7 dni.

Dafnie to kluczowy składnik planktonu – są pokarmem dla ryb i innych zwierząt wodnych. Ich zdolność do szybkiego oczyszczania wody wykorzystywana jest także w biomanipulacji zbiorników wodnych. W akwarystyce stanowią popularny pokarm dla ryb.

Dafnie są tak przezroczyste, że pod mikroskopem można obserwować ich bijące serce i cały układ pokarmowy na żywo. To sprawia, że są nie tylko ważne dla ekosystemu, ale i niezwykle wdzięcznym obiektem do nauki i badań.

GURU3piorunów

@Onestone Oj tak tak byczq, uwielbiam je.

Lider16piorunów

kolejny bohater podręczników do pszyrki.

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Stawonogi

80piorunów

Dziś będzie trochę o owadach (przedstawiam całą rodzinę - nie mają polskich nazw i są do siebie podobne), które wyglądają, jakby wymknęły się wyobraźni twórców science fiction – poznajcie rodzinę Diopsidae, czyli muchówki o oczach na... "patykach"!

Przedstawiciele tej rodziny są znani z niezwykle charakterystycznego wyglądu: ich oczy osadzone są na długich, bocznych wyrostkach głowy, przez co nazywa się je muchami „stalk-eyed” (o oczach na słupkach). Ciało tych muchówek jest smukłe, długość waha się w zależności od gatunku, a ich ubarwienie bywa różnorodne – od brązów po czernie. Wyrostki oczonośne mogą być nawet dłuższe niż szerokość całego ciała!.

Diopsidae to rodzina obejmująca ponad 160 gatunków, zamieszkujących głównie tropikalne rejony Starego Świata – Afrykę, Azję Południowo-Wschodnią i Australię. W Europie spotkano tylko jeden gatunek, odkryty na Węgrzech w 1997 roku, a w Polsce nie występują.

Muchówki te najczęściej spotyka się w pobliżu wilgotnych lasów i terenów podmokłych. Larwy rozwijają się w rozkładającym się materiale roślinnym, a dorosłe osobniki odżywiają się głównie sokami roślin, nektarem lub innymi płynnymi substancjami organicznymi.

Diopsidae słyną z widowiskowych zachowań godowych. Samce wykorzystują swoje imponujące wyrostki oczonośne podczas rywalizacji o samice – im dłuższe „patyki”, tym większa szansa na sukces! Samice wybierają partnerów właśnie na podstawie długości tych wyrostków, co jest przykładem doboru płciowego. Po kopulacji samica składa jaja w wilgotnym podłożu, gdzie rozwijają się larwy.

Wyrostki oczonośne u diopsidów to nie tylko ozdoba – badania wykazały, że długość tych „patyków” jest sygnałem siły i zdrowia samca. Co ciekawe, samce potrafią nawet „prężyć” swoje wyrostki podczas walk z rywalami, by wydawały się jeszcze dłuższe!

Osobistość7piorunów

Takie trochę owadzie ślimaki

Specjalista6piorunów

Jakoś ci k⁎⁎wa nie ufam

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Stawonogi

36piorunów

Dziś będzie trochę o owadzie, który jest gatunkiem inwazyjnym i atakuje nasze piękne kasztanowce – mowa o szrotówku kasztanowcowiaczku (Cameraria ohridella).

Jak wygląda szrotówek kasztanowcowiaczek?

To niewielki motyl z rodziny kibitnikowatych – jego ciało ma zaledwie 3–4 mm długości, a rozpiętość skrzydeł sięga 8–10 mm. Skrzydła są wąskie, jasnobrązowe z białymi i czarnymi pasmami oraz metalicznym połyskiem, a na głowie widać pióropusz srebrzystych włosków i długie, nitkowate czułki. W spoczynku motyl zwija skrzydła wzdłuż ciała, co utrudnia jego dostrzeżenie.

Gąsienice są jasnożółte i żerują wewnątrz liści, tworząc charakterystyczne miny – brunatne plamy, które z czasem pokrywają całe liście.

Skąd pochodzi i jak się rozprzestrzenił?

Szrotówek został odkryty w połowie lat 80. XX wieku na pograniczu Macedonii i Albanii, nad Jeziorem Ochrydzkim – stąd jego łacińska nazwa. Najprawdopodobniej pochodzi z Azji, być może z chińskiej prowincji Syczuan lub z okolic Himalajów, choć dokładne pochodzenie nadal budzi dyskusje wśród naukowców.
W Europie rozprzestrzenił się błyskawicznie – obecnie występuje niemal na całym kontynencie, a w Polsce pojawił się pod koniec lat 90.

Czym żywi się szrotówek?

Jego ulubionym pokarmem są liście kasztanowca białego, ale atakuje także kasztanowce czerwone, żółte, a nawet klony. Gąsienice żerują w liściach, wyjadając miękisz i tworząc miny, co prowadzi do przedwczesnego brązowienia i opadania liści.

Jak wygląda jego cykl życia?

Szrotówek jest owadem wielopokoleniowym – w Polsce rozwijają się zwykle trzy pokolenia rocznie. Samica składa jaja na górnej stronie liścia (nawet do 65 jaj na jednym liściu!), z których po kilku dniach wylęgają się larwy. Larwy żerują przez 3–4 tygodnie, następnie przepoczwarzają się w kokonach ukrytych w liściach. Dorosłe motyle wylatują w maju, a kolejne pokolenia pojawiają się latem i na początku jesieni. Ostatnie pokolenie zimuje w stadium poczwarki w opadłych liściach lub w glebie.

Szrotówek powoduje znaczne szkody – liście kasztanowców szybko brązowieją i opadają, co osłabia drzewa, zmniejsza ich zdolność do fotosyntezy i odporność na choroby. Choć rzadko prowadzi do całkowitego obumarcia drzewa, wieloletnie osłabienie sprawia, że kasztanowce są bardziej podatne na inne zagrożenia, np. grzyby czy przymrozki.

W 1 kg suchych liści kasztanowca może znajdować się nawet 4 500 poczwarek szrotówka, które w optymalnych warunkach mogą złożyć aż do 80 000 jaj! To pokazuje, jak ogromny jest potencjał rozrodczy tego niewielkiego motyla i dlaczego tak trudno go zwalczyć.

Chrońmy nasze kasztanowce – grabienie i utylizacja opadłych liści to jeden z najskuteczniejszych sposobów ograniczenia liczebności szrotówka!

Fanatyk8piorunów

@Onestone są specjalne plastry do przyklejenia na pień żeby larwy na wiosnę nie mogły wejść po pniu do liści.

GURU

w Stawonogi

54piorunów

Karaczan prusak (Blattella germanica) to jeden z najczęściej spotykanych szkodników w naszych domach i lokalach gastronomicznych. Ten niewielki, brązowożółty owad o długości 10–16 mm wyróżnia się dwoma ciemnymi paskami na przedpleczu i spłaszczonym ciałem, co pozwala mu przeciskać się przez najwęższe szczeliny. Prusaki są aktywne głównie nocą – za dnia ukrywają się w zakamarkach kuchni, łazienek czy piwnic.

Gatunek ten pochodzi z Azji, ale dzięki ludziom rozprzestrzenił się na całym świecie, towarzysząc człowiekowi wszędzie tam, gdzie są ciepłe, wilgotne pomieszczenia i dostęp do żywności. Prusaki są wszystkożerne – zjadają resztki jedzenia, papier, a nawet włosy czy mydło. Samice noszą kokony z jajami (ooteki) przez kilka tygodni, z których wykluwa się po 30–40 młodych. W ciągu życia samica może złożyć nawet 6–8 kokonów.

Obecność prusaków to nie tylko dyskomfort, ale i zagrożenie zdrowotne – owady te roznoszą bakterie, wirusy i grzyby, zanieczyszczając żywność oraz powierzchnie i mogą wywoływać alergie, astmę czy choroby skóry. Prusaki są też wyjątkowo odporne na środki chemiczne, co utrudnia ich zwalczanie.

Lider4piorunów

@Onestone proszę jeszcze wpis o turasach i argentyńskich. Miałem jeszcze parę madagaskarów ale już zjedzone. :stuck_out_tongue_winking_eye:

GURU12piorunów

@splash545 kiedyś miałem gekony, to tureckie były ich ulubionym daniem, więc o nich też myślałem w kontekście wpisu. Więc za jakiś czas wrzucę. Argentyńskie też dodam do listy :grinning:

Gruba ryba1piorunów

Hans...

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Stawonogi

71piorunów

Wtyk straszyk (Coreus marginatus) to jeden z najbardziej rozpoznawalnych pluskwiaków spotykanych w polskich ogrodach, na łąkach i polach. Dorosły owad osiąga 11–16 mm długości, a jego wydłużone, spłaszczone ciało o brązowym lub szarobrunatnym ubarwieniu doskonale imituje uschnięty liść, co czyni go mistrzem kamuflażu. Charakterystyczne są także jego długie, czteroczłonowe czułki i boczne „ramiona” odwłoka, które tworzą swoistą tarczę na grzbiecie.

Wtyk straszyk to roślinożerca – wysysa soki z tkanek wielu roślin, najchętniej szczawiu, rdestu, mniszka czy popłochu, ale coraz częściej atakuje też maliny, jeżyny, poziomki, borówki, agrest, rabarbar, a nawet rośliny ozdobne i warzywa. Szkodliwe są zarówno larwy, jak i dorosłe osobniki – ich żerowanie prowadzi do więdnięcia i żółknięcia liści, uszkodzeń owoców oraz spadku jakości plonów.

Cykl życia wtyka obejmuje jedno pokolenie w roku – zimują dorosłe osobniki ukryte w ściółce, a wiosną (od kwietnia/maja) pojawiają się na roślinach, gdzie samice składają jaja. Larwy wylęgają się po kilku tygodniach i przechodzą pięć wylinek, by pod koniec czerwca osiągnąć postać dorosłą. W sytuacji zagrożenia wtyk wydziela intensywnie pachnącą, drażniącą substancję, która może popsuć smak owoców.

Fanatyk4piorunów

Ale RDEST to by mógł zostawić

Autorytet7piorunów

Potocznie zwany Śmierdzielem :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Stawonogi

37piorunów

Petalura ingentissima, znana jako „gigantyczna ważka petalura” (ang. giant petaltail), to prawdziwy rekordzista w świecie owadów – jest największą współcześnie żyjącą ważką na Ziemi. Dorosłe samice osiągają rozpiętość skrzydeł nawet 160 mm, a długość ciała do 125 mm, co czyni ten gatunek absolutnym gigantem wśród ważek. Jej masywne, czarno-żółte ciało i potężne skrzydła robią ogromne wrażenie podczas lotu.

Petalura ingentissima występuje wyłącznie w północno-wschodniej Australii, głównie w Queenslandzie, gdzie zamieszkuje tereny podmokłe i brzegi rzek. Larwy tego gatunku należą do wyjątków w świecie ważek – nie żyją swobodnie w wodzie, lecz kopią głębokie norki w wilgotnej ziemi tuż przy brzegu, z których polują na drobne zwierzęta wodne.

Ten australijski olbrzym został opisany naukowo w 1908 roku przez R.J. Tillyarda. Mimo imponujących rozmiarów, Petalura ingentissima nie jest gatunkiem zagrożonym – jej populacja pozostaje stabilna. To fascynujący przykład ewolucyjnego przystosowania i jeden z najbardziej niezwykłych przedstawicieli świata owadów.

Lider8piorunów

wyobrażenie spotkania takiego owada wywołuje we mnie mieszane uczucia.

Kosmonauta3piorunów

Uwielbiam ważki, a to już w ogóle piękność. No może wyjątkowa piękna nie jest, ale chciałbym takie zobaczyć.

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Stawonogi

27piorunów

Podwój wielki, wesz morska (Saduria entomon), to największy skorupiak zamieszkujący Morze Bałtyckie – osiąga nawet 8 cm długości. Jego spłaszczone ciało i niewielka głowa sprawiają, że przypomina nieco „podwodnego robaka”, choć jest bliskim krewnym lądowych stonóg.

Ten relikt polodowcowy żyje głównie na dnie, zakopując się w mule i piasku, gdzie poluje na drobne bezkręgowce, larwy owadów, a także padlinę – nie stroni nawet od kanibalizmu. Jest aktywny głównie nocą, kiedy potrafi pływać tuż nad dnem, często… do góry nogami. W ciągu dnia ukrywa się w osadach, wystawiając tylko fragment odwłoka.

Podwój odgrywa ważną rolę w ekosystemie Bałtyku – pomaga usuwać martwe organizmy z dna, a sam stanowi cenny pokarm dla dorszy i innych ryb. Największe osobniki żyją w głębszych wodach, a młode i mniejsze – bliżej brzegu, co jest związane z kanibalizmem dorosłych. Gatunek ten jest bardzo odporny na zmiany zasolenia i niedobory tlenu, co pozwala mu przetrwać w trudnych warunkach Bałtyku.

Choć populacje Saduria entomon mogą być lokalnie zagrożone przez spadek ilości tlenu w wodzie, gatunek ten nie jest obecnie uznawany za zagrożony wyginięciem.

Fanatyk4piorunów

@Onestone Patrząc na różnorodność kształtów życia na Ziemi, nie zdziwi mnie żaden kształt kosmitów. No chyba że będą świecącą kulką.

GURU17piorunów

@myoniwy całkiem możliwe, że będą "bardziej ziemscy" niż niektóre organizmy z głębin oceanów np.

GURU2piorunów

Mmm, bałtyckie krewetki.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

78piorunów

Za każdym podniesionym kamieniem

Gruba ryba0piorunów

bil konia dla kolegi na tym wyjezdzie? :smiley:

Osobistość1piorunów

@onlystat chłop dla chłopa konia wali, śmiechu warte

Osobistość2piorunów

Drętwe imprezy na onkologii. Ale rozumiem.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Stawonogi

75piorunów

Nartnik duży (Gerris lacustris) to jeden z najbardziej rozpoznawalnych owadów naszych wód stojących i wolno płynących.
Jego smukłe, brązowawe ciało osiąga długość 8–17 mm, a niezwykle długie odnóża pokryte są mikroskopijnymi, niezwilżalnymi włoskami. Dzięki temu nartnik potrafi biegać po powierzchni wody, wykorzystując napięcie powierzchniowe – jego ruchy przypominają ślizg na nartach.

Spotkać go można niemal w całej Polsce, od ogrodowych oczek po duże jeziora i spokojne rzeki. Jest drapieżnikiem – poluje na owady, które wpadły do wody, wyczuwając nawet najdelikatniejsze drgania tafli. Ofiarę chwyta przednimi odnóżami i wysysa jej wnętrzności za pomocą kłujki. Aktywny jest głównie w słoneczne dni, a podczas deszczu szuka schronienia, bo nawet kropla może go zatopić.

Nartnik duży zimuje na lądzie, ukryty w ściółce lub pod liśćmi. Wiosną budzi się do życia, przystępuje do rozrodu, a z jaj składanych na roślinach wodnych wykluwają się młode, będące miniaturą dorosłych. W ciągu roku pojawiają się zwykle dwa pokolenia. To pospolity, ale fascynujący mieszkaniec polskich wód, doskonale przystosowany do swojego niezwykłego trybu życia.

Mocarz2piorunów

Ciekawostka jest taka, że nartniki potrafią latać, ale tylko drugie pokolenie w danym roku :smiley:

Kosmonauta2piorunów

Najczęściej widać je w zatokach rzek, rzadziej je widuję na jeziorach. Bardzo ciekawe stworzenie. I podobno potrafi naprawdę mocno upierdzielić ale nie testowałem 🤣

Pokaż więcej komentarzy (10)

GURU

w Stawonogi

29piorunów

Mrówka miodowa (Myrmecocystus mexicanus) to niezwykły mieszkaniec pustyń południowo-zachodnich Stanów Zjednoczonych i Meksyku, znany z tworzenia „żywych cystern” pokarmowych.

W każdej kolonii wybrane robotnice, gromadzą w swoim powiększonym odwłoku duże ilości nektaru, miodu lub innych płynnych pokarmów. Kiedy w środowisku brakuje pożywienia, robotnice zawieszone pod sklepieniem podziemnych komór oddają zapasy reszcie kolonii, ratując ją przed głodem.

Robotnice mogą rozciągać odwłok do nawet 12 mm (typowa wielkość tego owada to 3-7 mm), a ich brzuchy zwiększają objętość wielokrotnie, by pomieścić zapasy. Kolonie Myrmecocystus mexicanus budują rozległe podziemne gniazda, a mrówki te odgrywają ważną rolę w ekosystemie pustynnym – zapylają rośliny, rozkładają materię organiczną i są pokarmem dla wielu zwierząt. To doskonały przykład przystosowania do życia w ekstremalnych, suchych warunkach, gdzie każdy zapas jest na wagę złota.

GURU

w Stawonogi

47piorunów

Wołek zbożowy (Sitophilus granarius) to niewielki chrząszcz z rodziny ryjkowcowatych, uważany za jednego z najgroźniejszych szkodników magazynowych. Dorosłe osobniki osiągają długość od 2 do 5 mm i mają wydłużone, walcowate ciało o barwie od jasnobrązowej do ciemnobrązowej. Charakterystyczną cechą tego owada jest długi ryjek zakończony silnym aparatem gębowym, którym drąży ziarna zbóż.

Wołek zbożowy nie występuje w naturze – spotkać go można wyłącznie w magazynach, silosach lub domowych spiżarniach, gdzie żeruje na przechowywanych ziarnach pszenicy, żyta, jęczmienia, kukurydzy, a nawet w produktach mącznych. Owad nie potrafi latać, ponieważ nie posiada skrzydeł błoniastych – rozprzestrzenia się wyłącznie dzięki transportowi ziarna przez człowieka.

Samica składa od 150 do nawet 700 jaj, umieszczając je pojedynczo wewnątrz ziaren. Larwy rozwijają się ukryte w środku ziarna, żywiąc się jego wnętrzem i powodując znaczne straty – masa ziarna może spaść nawet o 15%, a ziarno staje się niezdatne do spożycia. Cykl rozwojowy wołka zbożowego jest szybki – w sprzyjających warunkach (temperatura ok. 25–26°C, wilgotność 85–90%) jedno pokolenie rozwija się w ciągu 4–6 tygodni, co pozwala na pojawienie się nawet kilku pokoleń w roku.

Wołek zbożowy jest bardzo ruchliwy, a jego obecność w ziarnie często zdradzają drobne otworki w łupinach oraz obecność białych odchodów. Zaatakowane ziarno traci wartość użytkową i smakową, a produkty stają się podatne na rozwój pleśni i bakterii.

Osobistość2piorunów

@Onestone co za gałgan z tego wołka. A napiszesz coś jak się z nim walczy, skoro przynosi takie straty?

Osobistość3piorunów

@Iknifeburncat ja gazuje pojemnik z ziarnem co2 z butli i tak zostawiam zamkniety
Ale potem i tak trzeba przebierac i truchlo odsortowac

GURU9piorunów

@Iknifeburncat z tego co znalazłem, to ważne są warunki przechowywania: niska wilgotność ziarna (poniżej 14,5%) oraz temperatura poniżej 18° C.

Zwalczanie w warunkach przemysłowych polega na zastosowaniu środków chemicznych - w magazynach skuteczne są opryski insektycydami kontaktowymi (pyretrum, permetryna, Actellic 500 EC, Talisma EC).

Dodatkowo, to co napisał @bucz , metodą zwalczania szkodnika jest fumigacja (gazowanie zboża i silosów), którą powinna przeprowadzać wyspecjalizowana firma – gaz przenika do wnętrza ziaren i eliminuje wszystkie stadia rozwojowe wołka.

Pokaż więcej komentarzy (6)