Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#postrock

Autorytet

w Muzyka

1piorunów

Consider Suicide - Annan

10-minutowy, instrumentalny kawałek utrzymany w stylistyce post-rockowej. Cudownie płynie, snując się, przez co rewelacyjnie słucha się go podczas samotnych spierdotripów w lesie. Zwłaszcza podczas mglistych poranków na kacu.

  - będę tu sobie wrzucał piosenki, które towarzyszą mi podczas samotnych eskapad i spierdotripów

  

Kompan

w Muzyka

1piorunów

Natknąłem się dzisiaj na taki album i bardzo mi się podoba.

toe - the book about my idle plot on a vague anxiety

https://www.youtube.com/watch?v=8VCCkymXplE

Nie siedzę jakoś szczególnie w gatunku  więc być może moje dzisiejsze znalezisko jest już wszystkim znane, ale jeśli ktoś nie zna i ma ochotę posłuchać instrumentalnego albumu ze świetną perkusją to polecam.

Inspirator

w Muzyka

2piorunów

tag do czarnej.

Będę se tu wrzucał mocno, albo też bardzo mocno, zapomniane, niedocenianie metalowe i okołometalowe wałki i albumy warte obczajenia.

Jęstę starym grzybem, wiec będą to wałki raczej stare choć mogą być też nowe, bo jęstę też otwartym na nową grzybnię grzybę.

Mam nadzieję wrzucić 100. 🙂

  

1/100

Będ kompletnie zapomniany, pojawił się i znikł, a wydal jeden z najlepszych albumów w kategorii . Cult of Luna, i Ruskie Kułka mogą się schować w głębokiej piwnicy.

Shora - Malval

https://youtu.be/ugCmOySpTeI

Inspirator

w Muzyka

27piorunów

Wpadłem na pomysł, że pod tagiem będę czasem dzielił się mało znanymi, niszowymi kawałki, głównie z gatunków postrock, atmospheric black metal, shoegaze i tym podobne. Ma to w ogóle sens?

Lubię muzykę niosącą emocję, taką, która elektryzuje powietrze w pokoju, a na ścianach zaczyna skraplać się woda. Nie ukrywam, że blisko mi do klimatów melancholijnych i mrocznych, ale na pewno trafi się czasem coś do pohopsania, bo lubię czasem włączyć Koniec Świata albo Dubiozę Kolektiv.

Lost In Kiev - mega robotę robi wplatanie w muzykę narracji. Pamiętam jak kilka lat temu pojechaliśmy ze znajomymi za miasto, żeby zrobić ognisko, napić się hehe wódeczki i wrócić na nogach do domu. Taka przygoda. Szliśmy już zmarnowani nocą, wzdłuż lasu, w odstępach od siebie. Założyłem słuchawki, poleciał ten kawałek. Świat na około wyglądał jak na tej okładce. To był najlepszy soundtrack jaki mogłem sobie wymarzyć. W ręce miałem jeszcze trochę piwa, 20 lat na karku, a przed sobą cały ogromny świat. Tamtej nocy zakochałem się w tym zespole.

If one day the night takes me, would you search for me?
- I will
Even with your fears, your doubts, would you come for me?
- I’ll try
Don’t try. Find me.

https://www.youtube.com/watch?v=74qk5VbnRPY

Pokaż więcej komentarzy (4)