Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#prawamezczyzn

Gwiazdor

w Dyskusje

2piorunów

Ukryta dyktatura kobiet

Dzisiaj stalinowski, bo wprowadzony w 1950 przez Bieruta, dzień kobiet - święto polskiego kukoldystanu i matriarchatu. Oszczędźmy sobie powielanych ad nauseam cukierkowych słów o tym jakie kobietki som fspaniałe i cudowne, dzisiaj będzie o czymś innym, o czymś o kim mało kto mówi z obawy o popełnienie zbrodni wolności słowa.

Co najmniej od Oświecenia, a od XIX wieku de facto, w Europie kontynentalnej mężczyźni byli i są na równi, o ile nie bardziej dyskryminowani od kobiet. Tzw. "patriarchat", którym od X lat bombardują nas środowiska liberalno-feministyczne był nie tyle systemem supremacji mężczyzn co systemem afirmacji i hołdowania arbitralnym standardom, w które wpasowywało się może 15% mężczyzn. To nie był system premiujący mężczyzn z samej racji bycia mężczyznami, a system, gdzie mężczyzna był zasobem zbywalnym i zastępowalnym, który zarazem miał chronić, bądź co bądź paternalistycznie i patronizująco, ale nadal chronić kobietę. Można tu postawić tezę o kobietach zdanych na majątek męża, która poniekąd jest zasadna, ale nie rzutuje nam na całość obrazka - kobieta zajmująca się domem wykonywała o wiele mniejszy wysiłek psychofizyczny od mężczyzny, który często musiał wykonywać ryzykowny i niebezpieczny zawód fizyczny. Tu nie ma mowy o finansowym ubezwłasnowolnieniu, wręcz przeciwnie - to kobieta finansowo ubezwłasnowolniała mężczyznę zmuszała go do pracy na nią. Gdyby kobiety rzeczywiście były "ubezwłasnowolnione" majątkowo, to tak samo szlachcic byłby niewolnikiem chłopa, a kapitalista proletariusza - jest to analogiczna hierarchia, ale nikt nie stawia tez o dyktaturze chłopów i robotników w dobie XIX-wiecznego kapitalizmu.

Wracając do kwestii zbywalności - mężczyzna zobligowany był do służby wojskowej i ewentualnego walczenia za kraj. Sama instytucja służby wojskowej miała służyć jako swoiste rite de passage i inicjacja do "bycia mężczyzną" (pogląd ten poniekąd dalej się dziś utrzymuje w społeczeństwie) - od kobiet nigdy analogiczna inicjacja nie była wymagana, a przynajmniej nie była skodyfikowanym przymusem, którego niewypełnienie byłoby równoznaczne sanckjom karnym, albowiem macierzyństwo, które możnaby uznać za swoistą inicjację nigdy nie było prawnym przymusem kobiet. Natomiast argument o możliwości odbudowania przez kobiety populacji w realiach monogamii i małżeństw nie ma racji bytu, gdyż jest de facto negacją monogamii i wychodzeniem z założenia, że jeden mężczyzna miałby zapłodnić kilka kobiet. Ponadto utrata 25% mężczyzn w wieku produktywnym jest równoznaczna absolutnej zapaści socjoekonomicznej - szacuje się, że utrata jednego człowieka w wieku produktywnym to w skali kilku dekad strata rządu trzech milionów dolarów.

Podobnie sytuacja ma się w Polsce współcześnie, mimo molestowania nas bzdurnymi frazesami o "czekaniu stu lat" czy innym "piekle kobiet" - to kobiety, nie mężczyźni mają dodatkowe punkty przy rekrutacji na studia, stanowią procentowo większą liczbę studentów, mają lepsze osiągi w szkole, dostają granty z racji płci, mogą liczyć na instytucjonalne wsparcie i pomoc chociażby w przypadku przymusowej relacji, niższe normy dźwigania w pracy, urlopy macierzyńskie, wygrywają praktycznie WSZYSTKIE sprawy o przyznanie alimentów i opiekę nad dziećmi, a podmioty sponsorowane przez wszystkich podatników organizują dla nich dni tylko dla kobiet, które ekskluzywistycznie wykluczają mężczyzn. Nie zapominajmy też o propozycjach powoływania rad kobiet w urzędach miasta, 'walce z dniem chłopaka' przez 'ministrę' obecnego rządu jak i cały patetyczny festiwal składania życzen na ósmego marca przez rzesze rodzimych kukoldów. To, że wyskrobanie dziecka, które w połowie jest także potomkiem mężczyzny nijak ma się do wymienionych przywilejów systemicznych.

"Przywileje" mężczyzn z kolei przejawiają się w gwałceniu ich autonomii cielesnej - komisja wojskowa, zawieszone powołanie do pełnienia służby, de facto obywatelski i konstytucyjny obowiązek obrony ojczyzny czy sięganie do portfela zmuszając do płacenia alimentów niekiedy tylko na dziecko ale też i na kobietę (sprawa premiera Marcinkiewicza), co jest absolutną patologią i zepsuciem. To, że kobiety patrzą na wąską klikę rządzących, posiadaczy i kapitalistów nie zmienia tego, że 99% mężczyzn nigdy nie załapie się do takich pozycji. Historycznie opresja zawsze przebiegała według linii klasowych, nie płciowych, a idpol pt. patriarchat to dystrakcja od konfliktu klasowego. Przemalowanie kapitalizmu na różowo nie wyeliminuje jego inherentnych patologii, a to czy twój szef jest kobietą nie ma znaczenia jeżeli dalej jesteś wyzyskiwany. Współczesny feminizm nie ma za zadanie zrównywanie obowiązków mężczyzn i kobiet czy walczenie z tymi antywolnościowymi, vide pobór. On ma na celu premiować kobiety przywilejami, a zarazem utrzymywać obowiązki mężczyzn.

GURU0piorunów

Ale taguj (° ͜ʖ °)

Gruba ryba6piorunów

>Co najmniej od Oświecenia, a od XIX wieku de facto, w Europie kontynentalnej mężczyźni byli i są na równi, o ile nie bardziej dyskryminowani od kobiet.
@RobertVanPlitt

Gwiazdor0piorunów

@Rimfire Biedota była prześladowana przez klasę posiadaczy i płeć którejś z tych grup nie ma tu nic do rzeczy.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Hydepark

6piorunów

Szczucie mezczyzn ma sie dobrze. Ja oczywiscie nie mialbym wiele do zarzucenia, gdyby gosc napisal jeden, czy dwa wpisy skierowane do mezczyzn i krytykujace naganne zachowania. Ale to nie sa dwa wpisy. Moze jestem przewrazliwiony, ale...

Natknalem sie na to na fejsbuku. Pewnie moglbym przyznac, ze sporo z takich wpisow jest ogolnie prawda, natomiast gdy 3/4 twojej aktywnosci w mediach spolecznosciowych to tlumaczenie, ze mezczyzna zawinil w zwiazku, albo ze mezczyzna jest sprawca przemocy, to jak mozna to potraktowac inaczej, niz zwykle torpedowanie wlasnej plci? Scrollowalem dobra chwile, nie znalazlem czegokolwiek, co by nawet zasugerowalo, ze kobieta moze cos robic zle.

Jasne, koles nie napisal "wszyscy mezczyzni to zlo". Ale kiedy notorycznie kieruje krytyczne posty do mezczyzn, a kobiety ciagle glaszcze po glowce, to jaki jest przekaz? Jak to dziala na podswiadomosc czytelnika?

Obczajcie sobie dwa z tych postow. Jak kobieta sie przestaje odzywac, to znaczy, ze mezczyzna zjebal. Jak mezczyzna przestaje sie odzywac, to utrudnia zycie kobiety i zamienia jej codziennosc w walke. OMG. Co to za podwojny standard?

Serio, wszedzie chlop oprawca, baba przesladowana. Bo to tez nie jest tak, ze kobiety sa znane z przemocy emocjonalnej.

GURU8piorunów

Co to za gówno wklejasz?
Paanie, a po co to komu?

Fanatyk4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Tytan1piorunów

@AndzelaBomba Znam Kobusa osobiście, pamiętam jak na imprezie firmowej we Wrocławiu, będąc zaręczonym, bardzo nachalnie przystawiał się do dziewcząt z obsługi lokalu.

Fanatyk0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (15)

Wirtuoz

w Polityka

0piorunów

Może ktoś z szanownego Państwa umiał by mi wyjaśnić, dlaczego w skąd inąd szlachetnej konwencji, znalazł się ustęp o tym iż bez sądu, przy pomocy policji można usunąć właściciela mieszkania z własnego dobytku?
Tak jakby nie było mieszkań zastępczych i innych bardziej demokratycznych rozwiązań.

Pozdrawiam i z Bogiem


https://wiadomosci.onet.pl/kraj/donald-tusk-wycofal-wniosek-mateusza-morawieckiego-do-tk/fjblcfb

Gruba ryba2piorunów

@Kyros Bijesz żonę/konkubine i znęcasz się nad rodziną ?

Tytan2piorunów

@paulusll może niech sąd się zajmie ustalaniem tego czy i kto kogo bije, a nie policjant na podstawie zeznań. Większość policjantów których znam to idioci, a jak na interwencje przy rzekomej przemocy domowej zostanie wezwany patrol prewencji to już w ogóle dramat, bo tam średnie IQ to 85. Tacy ludzie nie powinni mieć uprawnień do stosowania tak poważnego środka ograniczenia swobody na podstawie pomówienia.

Fanatyk1piorunów

@Kyros 
inne rozwiązania nie są skuteczne.
tyle.

Tytan0piorunów

@GordonLameman piękny fikołek. Istnieje masa skutecznych form pomocy ofiarom przemocy, ale najłatwiej jest zastosować takie, w którym można rzekomego sprawcę wyrzucić na bruk na podstawie pomówienia i nie przejmować się dalej jego losem, tym czy ma gdzie spać i przygotowywać posiłki.

Fanatyk1piorunów

@bekazhejto 
Wymień mi proszę "masę skutecznych form pomocy ofiarom przestępstw".

Tylko muszą być takie, aby dotkliwość spotykała nie ofiarę, a sprawcę. Rozumiesz, co?

Prawo własności nie jest nieograniczone i w sytuacji, gdy bijesz małżonka/małżonkę albo dzieci to nie mam wątpliwości, że należy ostrzej traktować sprawcę.

To gadanie o pomówieniach jest świetne, ale w rzeczywistości takich przypadków w zasadzie nie ma.
Ja na wszelki wypadek zaostrzyłbym kary za fałszywe oskarżenie, ale niezależnei od wszystkiego - to sprawca ma być izolowany, a nie ofiara. Rozumeisz?

Tytan1piorunów

@GordonLameman "aby dotkliwość spotykała nie ofiarę, a sprawcę" - nie mam nic przeciwko temu, żeby dotkliwość dotykała sprawcę. Natomiast w sytuacji o której mówimy, czyli wydwanie werdyktu przez patrol prewencji na podstawie zeznań, nie ma mowy o żadnym sprawcy. Sprawca to osoba skazana prawomocnym wyrokiem za popełnione przestępstwa, tutaj mamy do czynienia z dwójką NIEWINNYCH (w świetle prawa) osób które są ze sobą w konflikcie i z całą stanowczością sprzeciwiam się stosowaniu tak drastycznych środków wobec osób niewinnych.

Jeżeli zachodzi potrzeba izolacji kogoś kto twierdzi, że jest ofiarą przemocy domowej od kogoś kto jest rzekomym sprawcą, to rolą pomocy społecznej i instytucji pozarządowych pełniących podobne funkcje jest zapewnienie takiej osobie opieki. Istnieją domy samotnej matki, mieszkania socjalne i inne formy opieki które w tej sytuacji gwarantują ofierze pomoc.

Jeżeli celem omawianych przepisów jest izolacja rzekomego sprawcy od ofiary, to dlaczego ich wynikiem jest pozbawienie rzekomego sprawcy prawa do dysponowania własnym majątkiem bez wyroku sądu? Wydaje mi się, że ktoś tu próbuję zrzucić swoją odpowiedzialność (za zapewnienie opieki) na osobę która nie jest w stanie się wstanie bronić przed decyzją podejmowaną przez policjanta. Do tego taka osoba (wspomnijmy, nadal jest to NIEWINNY człowiek) popada przez tą decyzję w kryzys bezdomności, co dodatkowo pogarsza jej sytuację i obniża możliwości obrony przed niesprawiedliwą decyzją opartą na pomówieniach.

Izolacja sprawców jak najbardziej TAK, ale tylko za wyrokiem sądu i z poszanowaniem prawa własności.

Fanatyk1piorunów

@bekazhejto 
Cały ten wywód jest bez sensu, bo:

1. Sprawca nie równa się skazany - mylisz te dwie kwestie.
2. Osoby "niewinne" są też tymczasowo aresztowane - na tym polega istota środków doraźnych, tymczasowych i nie są one niezgodne z prawem :smiley:
3. Dolegliwość dla sprawcy stanowi prewencję ogólną - zanim przyjebiesz żonie zastanowisz się czy cię z domu nie wyrzucą.
4. Wszystko sprowadza się do egzekwowania - trzeba policjantów edukować. moim zdaniem bardziej powinien o tym decydować prokuratur wezwany na miejsce, a nie policjanci.

Izolacja ofiary poprzez jej wyrzucenie z domu pogłębia tylko wyrządzone jej krzywdy. Może nie móc zabrać swoich rzeczy, etc. etc., musi zmienić miejsce pobytu na inne, często gorsze. A jest KURWA OFIARĄ.

Więc nie - nie ma lepszego sposobu na ograniczenie przemocy domowej i pomoc ofiarom takowej. To bardzo dobry sposób. Prawo własności jest w tym wypadku mniej ważne. No, trudno - nie będziesz mógł bić swojego partnera/partnerki. Przeżyjesz.

Tytan0piorunów

@GordonLameman

1. nie możesz kogoś nazwać sprawcą, dopóki nie zostanie skazany
2. o tymczasowym aresztowaniu decyduje sąd na podstawie zgromadzonych dowodów, do tego aresztowany może zaskarżyć taka decyzje. W tym przypadku o ograniczeniu decyduje policjant z IQ borówki na podstawie pomówień, a ścieżka odwoławcza praktycznie nie istnieje. Byłem ofiarą policyjnych nadużyć kilka razy i nie powierzyłbym policjantom prewencji zadań bardziej złożonych niż wybór sosu do kebsa, bo to w większości kompletni idioci.
3. ponownie próbujesz stosować karę wobec osoby która z definicji jest niewinna, faworyzujemy przy tym jedną ze stron konfliktu, co jest naruszeniem art 32 konstytucji
4. o widzisz, zmierzasz w dobrym kierunku, ale jeszcze nie doszedłeś do celu. Prokuratorzy maja więcej w głowach niż prewencja, ale nadal nie jest to organ odpowiedni do orzekania. Może sprawę powinien rozwiązać organ stworzony z myślą o orzekaniu w oparciu o zebrane dowody, czyli sąd? I taki sąd w ciągu 24h mógłby zadecydować o przymusowej izolacji, jednocześnie nakładając na samorząd obowiązek zapewnienia lokalu osobie izolowanej. Skoro celem jest izolacja, to dlaczego środkiem jest przymusowa bezdomność? Organ wydający decyzje o usunięciu człowieka z jego własnego mieszkania ma obowiązek zapewnić mu lokal zastępczy.

Pokaż więcej komentarzy (10)