Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#psychostoik

Lider

w Psychologia

53piorunów

Dzieci bardzo wcześnie uczą się usprawiedliwiać swoje agresywne zachowania. Uderzają młodszego brata, a kiedy ten zaczyna płakać, krzyczą: „To on zaczął! Należało mu się!”. Większość rodziców uważa takie dziecięce usprawiedliwienia za mało istotne i w wielu wypadkach rzeczywiście tak jest. Niczym zimny prysznic działa jednak świadomość, że ten sam mechanizm tkwi u podłoża zachowań band nastolatków, którzy znęcają się nad młodszymi dziećmi; pracodawców, którzy źle traktują swoich pracowników; kochanków, którzy ranią się nawzajem; policjantów, którzy nie przestają bić podejrzanego, mimo że ten już się poddał; tyranów, którzy prześladują członków mniejszości etnicznych; oraz żołnierzy, którzy dopuszczają się zbrodni przeciwko ludności cywilnej. We wszystkich tych wypadkach wytwarza się błędne koło – agresja prowadzi do samousprawiedliwiania, które z kolei wzmaga agresję.

Carol Tavris

Elliot Aronson, Błądzą wszyscy (ale nie ja)

Lider

w Psychologia

30piorunów

(...) jednego z najgłębiej zakorzenionych przekonań, powszechnych w naszej kulturze, wspieranego przez psychoanalityczną wiarę w zbawienne skutki katharsis. Rzuć lalką, walnij pięścią w worek treningowy, krzyknij na męża lub żonę, a poczujesz się lepiej. Tymczasem prowadzone od kilkudziesięciu lat badania eksperymentalne dowodzą, że jest zupełnie inaczej – po wyładowaniu negatywnych emocji w agresywny sposób ludzie często czują się jeszcze gorzej. Agresja powoduje u nich wzrost ciśnienia krwi i wzmaga odczuwaną złość.

Gwałtowne wyładowanie negatywnych emocji przynosi skutek odwrotny do zamierzonego zwłaszcza wtedy, gdy dopuszczamy się agresji bezpośrednio w stosunku do innej osoby, co jest zgodne z przewidywaniami teorii dysonansu poznawczego. Kiedy robimy coś, co wyrządza krzywdę drugiemu człowiekowi – ściągamy na niego kłopoty, znieważamy go albo brutalnie go odpychamy – pojawia się nowy ważny czynnik: potrzeba usprawiedliwienia tego postępku.

Carol Tavris

Elliot Aronson, Błądzą wszyscy (ale nie ja)

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Psychologia

18piorunów

Im bardziej kosztowna jest dana decyzja – w kategoriach czasu, pieniędzy, wysiłku czy niedogodności, jakie się z nią wiążą – oraz im bardziej nieodwracalne są jej następstwa, tym ostrzejszy dysonans i tym silniejsza potrzeba złagodzenia nieprzyjemnego napięcia poprzez wyolbrzymianie dobrych stron dokonanego wyboru. Dlatego kiedy przymierzasz się do dużego zakupu lub do podjęcia ważnej decyzji – jaki kupić samochód lub komputer, czy poddać się operacji plastycznej albo czy zapisać się na kosztowny kurs samopomocy psychologicznej – nie pytaj o radę kogoś, kto właśnie to zrobił. Taka osoba będzie miała silną motywację do tego, aby Cię przekonać, że powinieneś pójść w jej ślady.

Carol Tavris

Elliot Aronson, Błądzą wszyscy (ale nie ja)

Fanatyk1piorunów

Pytaj kogoś kto to zrobił ale już miał czas na autorefleksję.

Lider1piorunów

@CzosnkowySmok wniosek zawarty w książce jest, żeby pytać kogoś kto jest tuż przed dokonaniem wyboru, i wykonał dobry reaserch.

No ale Twoja odpowiedź jest jak najbardziej poprawna, tylko należałoby się zastanowić jaki procent ludzi jest zdolny do szczerej autorefleksji?

Lider1piorunów

@CzosnkowySmok ta książka jest właśnie o tym, żeby je zdecydowanie zmniejszyć, a także do samego siebie! Bo każdy się łapie w mniejszym, bądź większym stopniu w schematy błędów poznawczych, czy samousprawiedliwiania. 😉

Swoją drogą w książce jest opisany szereg strasznych przykładów, dotyczących niesłusznie stawianych oskarżeń. Błędów lekarzy, psychoterapeutów wmawiających coś swoim pacjentom, sędziów, śledczych. Ludzi odsiadujących wyroki nie za swoje czyny. Dzieci oskarżających o przestępstwa seksualne, zupełnie wymyślone. Ludzi wierzących w porwanie przez ufo, bądź w to, że przeżyli holocaust - wcale nie Itd. Itp...

Fanatyk1piorunów

@splash545 to same smutne historie. Pewnie po tej lekturze to już się nie pojawisz więcej na hejtopiwo. 😉

Ja się trzymam jednak zdania, że trzeba mieć zaufanie do ludzi. Ograniczone co prawda.

Lider1piorunów

@CzosnkowySmok ha ha. xd No i właśnie tu chodzi o te ograniczone zaufanie i tyle. Tu nie ma jakiegoś demonizowania i straszenia, ale uświadamianie, że nikt nie działa w racjonalny w 100% sposób i mózg ma pewne polegające na samooszukiwaniu zagrania, które zapewniają zdrowie psychicznie. Warto mieć tego świadomość, a te mocne przykłady są po prostu ciekawostką pokazującą w jak dalekim stopniu może to zajść, choć to rzadkie ekstremum.

Lider1piorunów

@CzosnkowySmok no i tak ogólnie to również mam zaufanie do ludzi, ale zdaję sobie sprawę, że wiele osób działa w sposób bezrefleksyjny. Sam tak działałem przez ~30 lat swojego życia. A taka autoanaliza i autorefleksja, żeby np. po działaniu ocenić swoje czyny w sposób mniej więcej obiektywny i wyciągnąć z tego w miarę prawdziwe wnioski, bez usprawiedliwia się i bez samobiczowania, no to sorry ale to jednak zdecydowana mniejszość ludzi robi coś takiego.

Fanatyk1piorunów

@splash545 jest taka metoda w prowadzeniu projektów. Po zamknięciu projektu robi się analizę post-mortem. Czyli analizę co poszło dobrze, co poszło źle. Głównym założeniem jest właśnie analiza bez szukania winnych, czegoś na co już wpływu nie mamy a możemy się czegoś nauczyć na przyszłość.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Psychologia

8piorunów

Dysonans poznawczy to stan napięcia, jaki powstaje, kiedy u danej osoby współwystępują dwa elementy poznawcze (myśli, postawy, przekonania lub opinie), które są psychologicznie sprzeczne, na przykład: „Palenie to głupota, papierosy mogą mnie zabić” oraz „Palę dwie paczki dziennie”. Dysonans wywołuje dyskomfort psychiczny o różnym nasileniu – od słabych ukłuć po dojmujące cierpienie. Ludzie nie mogą spać spokojnie, dopóki nie znajdą sposobu, żeby go złagodzić. W wypadku palacza najlepszym sposobem złagodzenia dysonansu jest rzucenie palenia. Jeżeli jednak taka osoba próbowała to zrobić i poniosła porażkę, to musi zredukować dysonans poprzez przekonanie samej siebie, że palenie wcale nie jest takie szkodliwe albo że jest warte ryzyka, ponieważ pomaga się odprężyć i chroni przed otyłością (a przecież otyłość również szkodzi zdrowiu). Większość palaczy skutecznie zmniejsza doświadczany przez siebie dysonans w jeden z takich pomysłowych – choć polegających na oszukiwaniu samego siebie – sposobów.

Carol Tavris

Elliot Aronson, Błądzą wszyscy (ale nie ja)

Fanatyk1piorunów

Takim ekstremalnym przypadkiem dysonansu poznawczego jest syndrom paryski, który został zauważony u japońskich turystów odwiedzających Paryż. Dysonans poznawczy między własnymi wyobrażeniami tego miasta a tym co zastają turyści, wraz z okolicznościami takimi jak jetlag, problemy komunikacyjne i zmęczenie doprowadzają nawet do lęków, urojeń i halucynacji.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Psychologia

17piorunów

Neuropsychologowie wykazali ostatnio, że tego typu zniekształcenia poznawcze są trwale obecne w sposobie, w jaki ludzki mózg przetwarza informacje – każdy mózg, bez względu na sympatie polityczne swego właściciela. Na przykład przeprowadzone przez Drew Westena i jego współpracowników badanie, w którym grupa osób starała się przetworzyć zgodne lub niezgodne ze swymi przekonaniami informacje dotyczące George’a Busha i Johna Kerry’ego, podczas gdy pracę ich mózgu monitorowano przy użyciu rezonansu magnetycznego, wykazało, że rejony mózgu odpowiedzialne za racjonalne rozumowanie były niemal nieaktywne, kiedy badani stykali się z informacjami sprzecznymi z ich przekonaniami dotyczącymi danego polityka, a obwody emocjonalne rozświetlały się radośnie, gdy udało im się przywrócić zgodność.

Mechanizmy te stanowią neurologiczne wyjaśnienie spostrzeżenia, że kiedy mamy ugruntowaną opinię na jakiś temat, niezwykle trudno skłonić nas do jej zmiany.

Carol Tavris

Elliot Aronson, Błądzą wszyscy (ale nie ja)

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Psychologia

84piorunów

Teoria dysonansu obaliła również pochlebny dla nas pogląd, że my, ludzie – Homo sapiens – przetwarzamy informacje w sposób logiczny i racjonalny. Okazało się, że jest zupełnie inaczej. Jeśli nowe informacje są zgodne z naszymi przekonaniami, to uznajemy je za wiarygodne i użyteczne – myślimy: „Zawsze to mówiłam!” Jeżeli jednak napływające informacje są niezgodne z naszymi przekonaniami, to uważamy je za błędne lub głupie: „Co za idiotyczny argument!”. Nasza potrzeba zgodności jest tak silna, że kiedy jesteśmy zmuszeni rozważyć dowody sprzeczne z tym, w co wierzymy, na ogół potrafimy znaleźć sposób, aby skrytykować, wypaczyć lub zignorować te informacje, a co za tym idzie – podtrzymać, a nawet umocnić, swoje dotychczasowe przekonania. Tę gimnastykę umysłową określa się mianem „błędu konfirmacji”.

Carol Tavris

Elliot Aronson, Błądzą wszyscy (ale nie ja)

Osobistość2piorunów

Ciekaw jestem co stoik i przyszły psycholog myśli o Marshy Linehan?

Lider6piorunów

@ruhypnol niewiele o niej sądzę, bo dopiero się o kimś takim dowiedziałem.

( ͡° ͜ʖ ͡°) No ale widzę, że jest to twórczyni DBT, które jest połączeniem CBT z akceptacją i mindfulness, więc jak dla mnie super. Ogółem CBT, ACT, DBT, REBT, Terapia Schematów i być może jakieś inne pokrewne terapie, to najlepsze co jest we współczesnej psychologii. Terapia poznawczo-behawioralna jest najlepiej przebadana i uznawana za najskuteczniejszą formę terapii, a druga rzecz jest taka, że to wszystko wywodzi się ze stoicyzmu. 😉

Fanatyk1piorunów

@splash545

Ogółem CBT, ACT, DBT, REBT, Terapia Schematów i być może jakieś inne pokrewne terapie, to najlepsze co jest we współczesnej psychologii.

Znajdziesz wielu przeciwników :grinning:

Kiedyś pogadamy o tym 😉

Lider3piorunów

@CzosnkowySmok oczywiście, że znajdę. Już mój pierwszy wykładowca powiedział, że jest ze szkoły psychodynamicznej i zaczął robić kurs CBT ale nie skończył, bo jest nienaukowa i nie mógł tego zdzierżyć. 😉

Pokaż więcej komentarzy (14)