DjnxAutorytet
8piorunów#muzyka #punk #rock #lata80 #lata90
Defekt Muzgó - Fragmenty z Jarocina 1987r.
Po kawałku Maskarada, Korupcja, Gorzała, Obcy, Nie mów do mnie nic.
https://www.youtube.com/watch?v=6MXLNkYu9jM&list=RD6MXLNkYu9jM&start_radio=1

DjnxAutorytet
8piorunów#muzyka #punk #rock #lata80 #lata90
Defekt Muzgó - Fragmenty z Jarocina 1987r.
Po kawałku Maskarada, Korupcja, Gorzała, Obcy, Nie mów do mnie nic.
https://www.youtube.com/watch?v=6MXLNkYu9jM&list=RD6MXLNkYu9jM&start_radio=1

WatluszPierwszyFanatyk
9piorunówDziś taka propozycja muzyczna ze świata hc/punk i straight edge.
Jak mówią słowa pewnej piosenki "punk rock ruined my life but never changed a thing". Chociaż w moim przypadku to punk rock raczej uratował mi życie i sprawił, że nie skończyłem jak przegryw. Z kolei hardcore i pewne idee bliski straight edge pokazały mi, że pozytywny bunt jest możliwy a dawanie w banię co weekend i schlewanie się w trupa, to średnio fajne rozwiązanie. Gdy jako nastolatek usłyszałem Shelter, to zgoliłem głowę, zamieniłem glany na trampki a skórzaną marynarkę z przypinkami na bluzę z kapturem. Do dziś lubię wracać do ich płyt.
Aha no i pomyśleć, że kiedyś teledyski Sheltera śmigały w Polsacie 😉 tak było... nie zmyślam.

Komentarz usunięty przez moderatora
@onpanopticon Tak. Ja nigdy się za sXe nie uważałem. Lata 90. to był trochę wysyp takiej straightedgowej policji.
DjnxAutorytet
5piorunówPlagiat 199 - "Co wieczór"
https://www.youtube.com/watch?v=cgt-ANGGmhE&list=RDGMEM6ijAnFTG9nX1G-kbWBUCJAVMchXk-wzWmfk&index=6

WatluszPierwszyFanatyk
9piorunówNowy kawałek i przy okazji teledysk od Anglików z Grade 2. Jak dla mnie mega udana piosenka. Jest melodia, jest refren. Noga sama tupie. Samą kapelę widziałem na żywo trzy razy i z czystym sumieniem polecam. Jako nerd punkowy mam oczywiście trzy ich płyty w kolekcji.

WatluszPierwszyFanatyk
9piorunów#muzyka #punk #postpunk #coldwave
Co by było gdyby punkowa kapela zakochała się w The Cure, Bauhaus i Modern English? Dzięki Kanadyjczykom z Home Front wiadomo, co by się stało.
Żeby było jeszcze weselej, to jeden z kawałków nagrali w towarzystwie szajbniętych street punkowców z The Chisel.
https://www.youtube.com/watch?v=i-ROUK-1bIM&list=RDi-ROUK-1bIM&start_radio=1

HeheszkiGruba ryba
9piorunów
@Heheszki nie znam preferencji "muzycznych" opa opornika ale piorun za wpis z jajem
@modulator_serwisu chcesz nabić pioruny to dobrze sie składa bo mam doskonały plan. Wysylam Ci na PW listę 290 utworów Ryszarda Rynkowskiego, więcej info
@Heheszki rynkowski to nie moje klimaty, bardziej DŻEM,
szybkie pytanie i szybka odpowiedź.
-dlaczego rynkowski nosi obsłane majtki?
- bo dziewczyny lubią brąz
DjnxAutorytet
4piorunów
WatluszPierwszyFanatyk
11piorunów#muzyka #reggae ale jak ktoś pamięta jak punk się mieszał z reggae na jednych i tych samych imprezach, to może #punk też pasuje.
Polskie reggae powinno zostać ustawowo zakazane (nie licząc kilku wyjątków). Jednym z nich jest Shashamane. I o ile ich płyta debiutancka ma swoje mankamenty np. banalne do bólu teksty o boskim działaniu marihuany, to jej dubowa wersja "Dubmasters meets Shashamane", to jest klasa. U mnie to CD długo nie schodziło z odtwarzacza. Kocham dub, kocham te echa, pogłosy, rozciągnięte dźwięki. Zamykam oczy i mam odlot.
Polecam

nie licząc kilku wyjątków
Jestem ciekawy jakie to wyjątki ʕ•ᴥ•ʔ Swoją drogą - nie do końca rozumiem skąd się wzięło darcie łacha z polskiego reggae. Nie wiem co teraz się gra, ale to stare nie było takie złe.
@WatluszPierwszy przecież polskie reggae jest podobne jak dowolne zagraniczne - czasem jest spoko, a czasem mniej. Czasem ktoś ma jeden kawałek, który nadaje się do czegoś, a czasem jest wspaniałą cała płyta.
@Statyczny_Stefek Mam wrażenie, że jednak u nas jest i było więcej słabego reggae niż dobrego. Problem chyba w tym, że u nas mało kto zna korzenie tej muzyki i umie wyłapać coś więcej niż "cyk cyk" na gitarce.
@WatluszPierwszy miałem kiedyś fazę na zgłębianie reggae z innych krajów (francuskie, czeskie, nawet japońskie). Moim zdaniem ta reguła obowiązuje wszędzie.
@Statyczny_Stefek Nie będę Cię na siłę przekonywał, że jest inaczej. Kupę faktycznie da się zagrać zawsze i dotyczy to każdej nacji, jednak mam wrażenie, że w światowym reggae jest więcej wykonawców na poziomie niż u nas.
@WatluszPierwszy to tak się nie da na szybko, to trzeba by było usiąść na spokojnie i policzyć. A po co liczyć, jak można posłuchać muzyki?
WatluszPierwszyFanatyk
7piorunówPoranna tzw. polecajka (nie lubię tego słowa). O zespole Distance znaleźć cokolwiek trudno. Wiem, że są z Bordeaux i grają w tej kapeli ludzie związani od la z tamtejszą sceną i aktywni w jakichś innych muzycznych projektach. Muzycznie jest to.. bardzo francuskie 😉 Po prostu melodie, trochę melancholii, gdzieś w tle klawisze a wszystko to pozostaje jednak mocno punkowe. Ta debiutancka epka jest niesamowicie przebojowa. Planuję zakręcić się za zakupem fizycznego nośnika, bo słuchanie takiej dobrej muzyki ze spotify czy youtube, to zbrodnia na sztuce.

Komentarz usunięty przez moderatora
@onpanopticon Od kilku dni mam tę płytę w zapętleniu. Niestety koszt dostawy od ich wydawcy z Niemiec jest wyższy niż cena płyty 😒
WatluszPierwszyFanatyk
3piorunówNiepokojąca historia Camera Silens .
Francuska scena punk od zawsze była silna. Już u zarania zespoły miały swój styl. Rodziły się w tych gorszych częściach miast. Paryż zakwitał pąkami róż, modnie ubrane kobiety siedziały w kawiarniach w Bordeaux studenci szaleli na imprezach, a turyści podziwiali zabytki... gdzieś tam, w innym, bogatszym, lepiej urodzonym świecie. Daleko od problemów przeciętnej młodzieży, daleko od jej frustracji, smutków i radości. Lata 80. we Francji pełne były niepokojów. To czas rządów Francoisa Mitterranda, okres kryzysu naftowego, bezrobocia, strajków studenckich, protestów przeciwko prywatyzacji szkolnictwa. W letni dzień 1980 powstaje kapela. To Camera Silens. Powstaje przy okazji spotkania Gillesa Bertina i Benoita Destriau. Szczególnie pierwszy z tych chłopaków będzie istotny dla tej opowieści. Wywodzą się z tego "gorszego Bordeaux" z dzielnicy Saint-Pierre. Zainfekowani brytyjską sceną punkową, a szczególnie UK Subs, Cockney Rejects i północnoirlandzkim Stiff Little Fingers też chcą grać. Nazwę dla zespołu biorą od komórek izolacyjnych dla niebezpiecznych więźniów. Dwa lata później wygrywają konkurs dla kapel i nagrywają demo. Przez kolejne lata grając, chociażby u boku kultowych The Outcasts z Irlandii Północnej, Bertin i jego kumple zdobywają szturmem kolejne sceny i kolejne miasta. Niestety Gilles trafia za kratki za kradzież. Trwają bez swojego koła napędowego, a skład się zmienia. GDy ich kumpel wreszcie wychodzi na wolność, mają swój styl, swoje brzmienie. W 1984 nagrywają "Realite" najlepszą punkową płytę, jaka kiedykolwiek powstała w kraju bagietek i wpierdzielania żab na obiad. Brzmienie można określić jako coś pomiędzy klasycznym oi! a zimną falą. Jest w nim coś przebojowego, a jednocześnie dołującego i niepokojącego. Frustracja, codzienność, szara rzeczywistość, to wszystko wylewa się z tego krążka. W 1987 wydają kolejny album, ale to już nie to samo co debiut. Niestety Bertin nurza się w chaosie, narkotykach, alkoholu i wpada w świat przestępczy. Żyje szybko, jakby pędził na złamanie karku w dół górskiego zbocza... ku przepaści. Jest 27 kwietnia 1988 kiedy grupa dwunastu facetów napada na w zajezdni ciężarówkę firmy Brinks przewożącej gotówkę do jednego z banków. Wszystko jest dobrze zaplanowane. Wcześniej porywają trzech pracowników firmy. Jednemu z nich każą wyłączyć system alarmowy zajezdni. Wśród rabusiów jest Gilles Bertin. Ginie mnóstwo forsy, ponad 11 milionów franków. Nie pada żaden strzał. Przestępcy są tak zuchwali, że dzwonią nawet do lokalnej prasy i chwalą się swoją akcją. Policja uruchamia specjalną "Operację Sangria". Wszystko się udaje, a kajdanki zaciskają się na nadgarstkach jedenastu bandytów. Jedenastu, a nie dwunastu, gdyż nie ma wśród nich lidera Camera Silens. Bertin ucieka do Hiszpanii. Zmienia tożsamość. Teraz nazywa się Didier Ballet. Jedzie do Portugalii. Prowadzi sklep płytowy a później ponownie w Hiszpanii małą kawiarnię. Po latach powie, że żył jako wolny człowiek z piętnem bandyty, że każda osoba wchodząca do jego sklepu jawiła mu się, jako przedstawiciel wymiaru sprawiedliwości. Zawsze z tyłu głowy miał uczucie, że może to dziś, może za chwilę, sprawiedliwość upomni się o niego. Nie wiedział, że w rodzinnej Francji jest uznany za zmarłego. Mija czas. Jest 2006 rok, a Bertin ma dość, jak sam później powie, był "zmęczony kłamstwami i miał zszargane nerwy". Poza tym ma HIV. Wraca do rodzinnego kraju i oddaje się w ręce wymiaru sprawiedliwości. Na sali sądowej zapewni później, że w napadzie wziął udział nie dla pieniędzy, lecz dla adrenaliny. Bertin siedzi na sali sądowej wraz z torbą pełną drobiazgów niezbędnych w codziennym życiu. Jest pewien, że trafi od razu do więzienia. -Muszę spłacić dług. Nie mam wyboru - mówi. Ostatecznie sąd skazuje go na pięć lat w zawieszeniu. Na sali wybuchają oklaski a Bertin wreszcie może odetchnąć. Mówił, że te lata życia, gdy stał się niejako innym człowiekiem, były radością z wolności, ale też męką. Zerwał kontakt z rodziną, z synem, ze swoją pierwszą partnerką. - Jakbym przeszedł na inną stronę - powiedział kiedyś. Wspominał, że bywało, iż popadał w paranoję, wszędzie widział zagrożenie. Dwa razy nawet ktoś go rozpoznał, ale szczęśliwie nic na skutek tego się nie wydarzyło. Bertin zmarł w 2019. Żył jak chciał i na sam koniec spotkał się z synem, odpowiedział za swoje grzechy i oczyścił się. A Camera Silens nadal żyje dzięki kolejnym pokoleniom dla których jest ogromną inspiracją. Kapele do dziś garściami czerpią z jej brzmienia a francuska scena jest silna, jak nigdy dotąd. Tekst napisałem na podstawie artykułów m.in. w The Guardian, radiopunk.it, medium.com, spirit-of-rock.com i własną wiedzę 😉 Historia, którą przeczytaliście, jest maksymalnie uproszczona i skrócona, by nie zalewać informacjami, które mogłyby zanudzić czytających. Sam jestem punkowym nerdem i uwielbiam babrać się w szczegółach takich historii. Jednak wiem, że nie każdy tak ma, a miał to być tekst na hejto, a nie reportaż. Liczę, że Was chociaż trochę zainteresowałem. Punk żyje.
DjnxAutorytet
4piorunówRozkręca się po minucie 😉
W komentarzu z koncertu. Nie wiedziałem, że dalej grają/reaktywowali się :smiley: +++
Garbate Aniołki - "Dekalog"
"Pierwsze nie wyłamuj się
Drugie sloganami żyj
Trzecie podporządkuj się
Czwarte nigdy nie mów nie
Nie musisz wiedzieć kim jesteś
Nie musisz wiedzieć jak żyjesz
Nie musisz nigdy nic robić
Zachowaj cisze bo zginiesz"
https://www.youtube.com/watch?v=lyMFmhvurfw&list=RDlyMFmhvurfw&start_radio=1

I jeszcze koncert z Ultra Chaos Piknik. Podoba mi się ten koncert 😉
https://www.youtube.com/watch?v=whEqjZ_jNbI&list=RDwhEqjZ_jNbI&start_radio=1&t=525s
GARBATE ANIOŁKI - ULTRA CHAOS PIKNIKAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTubeKomentarz usunięty przez moderatora
DjnxAutorytet
5piorunów#muzyka #punk #rock #lata80 #lata90
Jeszcze tylko może 1, lub 2 kawałki i idę spać 😉
1984 - "Sztuczne oddychanie"
"Krawaty na szyje panowie urzędnicy
Łopaty do rąk panowie robotnicy
Po pracy do domu
Jest czas na rozmnażanie
Dla słabych i zmęczonych mamy sztuczne oddychanie"
https://www.youtube.com/watch?v=7soOblS-OgU&list=RD7soOblS-OgU&start_radio=1

DjnxAutorytet
4piorunówSą lepsze wersje. Na przykład z koncertów.
Ale lubię ten "brud" w słuchawkach 😉
Plus fajne fotki w teledysku.
Zwłoki - "Mesjasz"
https://www.youtube.com/watch?v=PBf7Ze2nv8w&list=RDPBf7Ze2nv8w&start_radio=1

Komentarz usunięty przez moderatora
@onpanopticon Zrób ten podcast o którym kiedyś mówiłeś. Najlepiej z @WatluszPierwszy o muzyce. On jest znawcą tej muzyki i okolic. Chętnie posłucham. A jak zrobisz solo, też będziesz miał słuchacza :smiley:
Komentarz usunięty przez moderatora
@onpanopticon Wołaj wcześniej jak coś :smiley:
@onpanopticon panowie jak ktoś zrobi podcast punkowy, to mu osobiście, jako abstynent stawiam kawę albo i dwie. I nie mówcie o mnie tylu dobrych rzeczy, bo mi zwyczajnie niezręcznie.
Komentarz usunięty przez moderatora
@onpanopticon Jako gość, to ja zawsze i chętnie. Tylko jestem ciężkim i nieuleczalnym przypadkiem nerda punkowego 😉 Ostrzegam.
Komentarz usunięty przez moderatora
@onpanopticon Nie przesadzajmy. Na pewno przyda się kolejny kanał czy podcast w takim klimacie. Na razie dużo dobrej roboty robi Sylwester z kanału Sylwester Poleca i ludzie z KMKZ na kanale Na razie bez nazwy. Jest też kilka innych, ale to jednak trochę za mało moim zdaniem 😉 Każdy kolejny będzie witany owacją :smiley:
DjnxAutorytet
7piorunów#muzyka #punk #rock #lata80 #lata90 i do dzisiaj.
Alkohol to straszne g...
"Kocham" i nienawidzę.
KSU - "Jabolowe ofiary"
"...Już się chwieje prawa strona
Lewa już zaczyna też
Twarz jest cała sinoczerwona
Gdzieś znowu gryzie kolejna wesz
Ciało me lekkie się wydaje
Zawroty głowy tracę świadomość
Dusza odchodzi lecz wrak zostaje
Czuje że płacę za dwulicowość..."
https://www.youtube.com/watch?v=yR-UDVrwRwU&list=RDyR-UDVrwRwU&start_radio=1

@Djnx Zawsze mnie dziwiło, że ludzie te piosenki KSU o alkoholu traktują jako hymny o chlaniu. To przecież są mocno antyalkoholowe teksty. Pokazują, jak alko niszczy życie.
@WatluszPierwszy wiem. Tak je traktuję. Nie widzę tutaj pochwały picia 😉
@Djnx Ty nie, bo nie jesteś głąbem, ale jak pamiętam sprzed dla to dla wielu te kawałki były soundtrackiem do chlania.
DjnxAutorytet
4piorunów#muzyka #punk #rock #lata80 #lata90
Profanacja - "Wyrzygaj to!"
"To co w życiu ci przeszkadza,
Co na duszy się osadza,
To co ci zabrania myśleć,
Wyrzygaj to!
...
To co niszczy, to co boli,
Co przeszkadza się wyzwolić,
To co ci krepuje ręce,
Wyrzygaj to!..."
https://www.youtube.com/watch?v=mKfIe8IAYtU&list=RDmKfIe8IAYtU&start_radio=1

Tutaj lepsza jakość https://www.youtube.com/watch?v=3nxSc19mfeg&list=RD3nxSc19mfeg&start_radio=1
Ale wolę tą wyżej. Ma to coś 😉
Profanacja - Wyrzygaj to!Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube@Djnx Hej, Hej!
Kogo ja tu widzę?
Matko Boska, cóż za dobrane towarzystwo.
( ͡° ͜ʖ ͡°)
@MostlyRenegade Siemka. Nie ma nic lepszego, niż usłyszeć dobre słowo. Chyba, że... 😉
@Djnx przecież to intro ze "Zdarza się"
@MostlyRenegade A ok. No przecież :grinning:
@MostlyRenegade Szacunek za znajomość Profanacji. To się ceni. Na szczęście jest parę osób na Hejto co lubi ten klimat. Co mnie niezmiernie cieszy :smiley:
Komentarz usunięty przez moderatora
@onpanopticon Bo tyle jest muzyki teraz, że dużo się gubi z czasem gdzieś tam. Nie sposób spamiętać wszystko 😉
@onpanopticon Ale też Ci powiem, że jak mam na playlistach masę piosenek (na prawdę dużo) to i tak słucham na koniec pewnej ograniczonej listy. Po prostu lubię to co znam i co już mi skradło serce, tzn. uszy 😉 Przez co niestety nie sięgam po nową muzykę :confused: co jest błędem. Ale piosenki @WatluszPierwszy i set @Klamra akurat trafiły w moje gusta :smiley: Pozdrawiam serdecznie, piwo piję 😉
Komentarz usunięty przez moderatora
@onpanopticon Bardzo szanuję za takie podejście, też kiedyś grzebałem non stop. Stąd i duży katalog. Ale co leci teraz na słuchawkach? Daab. Mimo, że znam na pamięć. Lubię czasem pogrzebać w czymś nowym. I nieraz słucham. Jednak na koniec dnia wracam do rzeczy które znam, dają mi jakiś taki spokój ducha. Nie chodzi tylko o muzykę. Mam na myśli też seriale, filmy itp. Najważniejsze, że nasze gusta są zbieżne. Wiesz co dobre 😉
DjnxAutorytet
4piorunówBrzytwa Ojca - "Destrukcja"
"Nowa armia patriotów objęła władzę swą
Bez sensu i celu ciągła walka o tron
Przed gilotyną już zebrany ludzi tłum
Będą ścinać według zasług według ulg..."
https://www.youtube.com/watch?v=z88YrUB-7Nc&list=RDz88YrUB-7Nc&start_radio=1

@Djnx poznalem kiedys Kissmana z Brzytwy Ojca, jak lata pozniej gral z moim kumplem w Koyaanisquatsi. Zawsze mi przypominal Fletchera z Whiplasha, nosił podobną łysinę. A tu na zdjeciu jeszcze przystojniak z irokezem, ksywka nie bez kozery
@FriendGatherArena Nie mogę. Niby mała społeczność, a tu proszę. Takie historie. Spoko gościu był?
@Djnx trudno mi powiedzieć, az tak dobrze go nie znalem. On byl starym zalogantem, do ktorego wszyscy mieli ogromny szacunek, a ja mlodym punkiem, ktory dopiero zaczynal na scenie. Raczej nie pilismy razem jaboli. Wydawal sie spoko. Perke pożyczył na koncert raz czy dwa. A sprzet mial zajebisty na tamte czasy. Perkusisci sie bali pozyczac od niego, zeby nie zepsuc 😉
6502Autorytet
8piorunówhttps://www.youtube.com/watch?v=Og8Tk6bcEq4
Nostalgłem. Graliśmy cover tego utworu z zespołem kilkanaście lat temu. Zamiast saksofonu był obój ʕ•ᴥ•ʔ

Był obój i paru opojów?
KronosGURU
5piorunówJako że jest piątkowa noc (sobotni ranek?) i wzięło mnie na nostalgię oraz słuchanie muzyki dzieciństwa to chciałem przypomnieć kapelę będącą jednym z najciekwszych zjawisk polskiej sceny "alternatywnej" końca zeszłego wieku i to w dwóch różnych kategoriach: punk oraz cold wave.
Jeśłi ktoś nie zna, oto Siekiera:
https://www.youtube.com/watch?v=pZ0RdgRzYys
https://www.youtube.com/watch?v=6oQYNxAIalY
PS. Alohol nie miał nic do czynienia z tym wpisem 😉

DjnxAutorytet
3piorunówKastracja - "Nie będziemy"
"...My kochamy to, co mamy i wierzymy w to, co chcemy
Jeszcze sporo wykrzyczymy, zanim w ciszę odejdziemy."
https://www.youtube.com/watch?v=wvcMUt9P5C0&list=RDwvcMUt9P5C0&start_radio=1

Rafcio600Osobistość
9piorunówNowy update kolekcji płytowej po AmfiRock w Katowicach w miniony weekend.
W ciągu 2 dni scenie amfiteatru (na wcześniejsze koncerty na małej scenie się nie załapałem) zagrało 8 zespołów.
W piątek grali:
* Free Air
* Namor
* Proletaryat
* Luxtorpeda
W sobotę natomiast:
* De Łindows
* Ga-Ga/Zielone Żabki
* Farben Lehre
* Jary Oddział Zamknięty
Praktycznie podwoiłem swoją skromną kolekcję #cd powiększając ją o 7 płyt (finansowo jestem w ruinie ( ͡ಥ ͜ʖ ͡ಥ) ).
Wszystkie plytki z autografami, poza „Ząb za ząb” Proletaryatu, bo nie dało mi się wyhaczyć zespołu.
W komentarzach zdjęcia (▀̿Ĺ̯▀̿ ̿)
#katowice #amfirock #koncert #rock #punk trochę też #metal #muzyka

GA-GA - "Lekcja historii"
(nie mylić z lekcją historii Żabek)
I na koniec Farben Lehre i album kompilacyjny Farben Lehre. Jedna płyta z największymi hitami z pierwszych 20 lat istnienia zespołu i druga płyta z coverami