@przodowyryl Obawiam się, że sama wymiana okien za dużo nie da.
W starych domach często jest nieprawidłowy montaż okien. Okno powinno być zlicowane z zewnętrzną ścianą budynku, a nie w środku ściany "żeby się parapet zewnętrzny zmieścił". Stosuje się teraz ciepłe parapety (podwalina pod okno). Dodatkowo montując, oprócz pianki (która degraduje się po latach) uszczelnia się miejsce montażu specjalnymi taśmami. Lepszy montaż plus lepsze okna i jest efekt.
Jednak w tym momencie zamykasz sobie cały nawiew powietrza do domu (przez nieszczelne okna), przez co w domu tracisz wentylację. Musisz w oknach zamontować nawiewniki (co rozwala cały sens wydawania kasy i wymiany okien), albo zrobić wentylację w inny sposób. W nowych domach stosuje się rekuperację, czyli wentylację mechaniczną z odzyskiem ciepła.
Ale to znowu kolejne koszty.
Poza tym przegrody w domu to nie tylko okna, ale dach, ściany - które mają większą powierzchnię niż same okna, więc ucieka przez nie dużo więcej ciepła.
Zaczęłabym chyba od kamery termowizyjnej, żeby sprawdzić gdzie najbardziej ci ciepło z domu ucieka. Czasami są bezpłatne programy w gminach, można poszukać ludzie się ogłaszają, czasami też jak masz gdzieś znajomych to może ktoś z pracy gdzieś wypożyczyć. I od tego zaczęła termomodernizację domu. Być może tak naprawdę najwięcej ciepła ucieka ci np. przez dach czy strop i najlepiej (oraz najtaniej) zacząć od rozłożenia tam wełny.