DeykunLider
68piorunów
Między 15 a 23 rokiem życia to był sztorm, wyleciałem za burtę i kółka się trzymałem, kilka razy wciągnęło pod wodę.
Potem między 24-39 dryfowałem na drzwiach jak Leo, kilka razy zmyła mnie fala, czasami udało się na tej desce stanąć na chwilę.
Obecnie płynę, zbudowałem łódkę z tego co zostało, nie przecieka, znajduje coraz lepsze materiały po drodze i rozbudowuje łódź.
@Deykun dla mnie przejście przez 30 bylo tak: rodzina mi zaczęła umierać, zaczęły boleć mnie plecy u na domiar złego zdałem sobie sprawę z bezsensu pracy która wykonuje i która daje mi chleb i popadłem w wypalenie zawodowe xD także jest super a to dopiero pierwsza dekada dorosłości.



