Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#sympatia

Gruba ryba

w Zwiazki/randkowanie

25piorunów

tl;dr - sympatia.pl nie polecam, innych portali też.

Miałem czekać do zakończenia premium czyli jeszcze prawie miesiąc, ale prawdę mówiąc nie chce mi się. Wynik jest znany, więc zacząłem podchodzić do całego portalu sympatia.pl dość lekko. Nawet go wręcz testuję.
Nie będzie dokładnych statystyk jak poprzednim razem, już mi się nie chce. Odwiedziłem ponad sto profili, przez dwa miesiące udało mi się wyjść na jedno spotkanie zakończone niepowodzeniem. Wysłałem 22 wiadomości, dostałem dwie od portalu ("witaj" oraz "odbierz darmowe 3 dni premium za wstawienie 10 zdjęć"), kilka od scammerów, przed chwilą jedną od samca z "niedyskretnymi pytaniami" oraz, tu muszę popełnić cytat:
>Hahaha znalazł się mądrala. sam jesteś scammerem bo chowasz się za grafiką pokaż gębę a nie cwaniaczysz. Zgłaszam cię oszuście.
To wiadomość od kobiety o wymownym nicku "nieszczęśliwa", lat 36, podane miasto X, w opisie "nie mieszkam w mieście X, ale bardzo bym chciała" (ja mam zaznaczone Warszawa; X =/= Warszawa), nie szuka kogoś młodszego (ja jestem <36, ale sama weszła na mój profil). Zdjęcie ma wysłać "jak nam się będzie dobrze rozmawiało", a ma wstawione standardowe zdjęcie typu placeholder portalowy. Lekka hipokryzja moim zdaniem :smiley:
O jaką grafikę chodziło? Ano automat kwalifikujący zdjęcie profilowe zwraca uwagę czy na zdjęciu jest twarz. Co zawiera twarz? Obrys, oczy, nos, usta. Grafika wstawiona przeze mnie jako zdjęcie profilowe na obrazku numer jeden :smiling_imp:

Premium na trzy miesiące (+10 dni gratis! Wyjątkowa promocja!) kosztuje 45 zł. Czy się opłaca? <lol2>
Moja wiara w ten portal skończyła się, gdy po wstawieniu wygenerowanego zdjęcia nagle ruch ożył. Tylko ożył w dziwny sposób. Po ponownym zalogowaniu nie miałem żadnych interakcji, za kilka sekund pojawiają się odwiedziny mojego profilu, za dwie minuty kolejne, o ktoś polubił mnie w "bingo" (odpowiednik tinderowego lewo/prawo). Wylogowuję się, loguję się za kilka godzin i... bardzo podobna sytuacja. Portal sympatia.pl prawdopodobnie ma jakiś algorytm "podsycający" użytkowników żeby ich jakoś utrzymać. Do tego jest mnóstwo martwych profili, a nawet jeśli nie martwych, to nie odpisujących (jest wskaźnik przeczytania).
Przykład profilu scammera na obrazku numer dwa. Szybkie szukanie obrazem powoduje podanie informacji, że jest to pani biorąca udział w ślizgaczach.
Co przelewa czarę goryczy? Ano obrazki trzy i cztery. To na pewno nie są kradzione zdjęcia. Na pewno też ktoś mocno siedział nad tym żeby nadać im zbliżony do rzeczywistości wiek.

Ogólnie mocne zawiedzenie. Strata czasu, strata pieniędzy (kto zapłacił), strata nerwów i strata nadziei.

Jeśli ktoś tu jeszcze wierzy we wszelkiej maści internetowe wsparcie matrymonialne, polecam przejrzenie Tinder Insights. Są to statystyki tworzone na bazie profili udostępnianych przez użytkowników. Można wygenerować tylko swój, więc polecam porozglądać się za obrazkami z reddita.

Wołam @Parezywek bo chciałeś.

      ale także   

Autorytet2piorunów

Teoria martwego internetu vibes

Specjalista2piorunów

Jeśli szukacie na poważnie i mieszkacie w miarę w większym mieście polecam speed dating, choć ja akurat swoją poznałem dwa lata temu na badoo:)

Pokaż więcej komentarzy (89)

Gruba ryba

w Zwiazki/randkowanie

10piorunów

Odpaliłem ostatni etap rozwoju mojego konta na portalu sympatia.pl, choć bardziej nazwałbym to samotnia.pl.
Statystycznie nadal mizernie, ten portal to w większości pustka. Premium nie opłaca się, przynajmniej z mojego punktu widzenia.
Co zrobiłem? Na ostatni miesiąc premium wrzuciłem focię zmajstrowaną przez komputer. Chcę zobaczyć czy coś to zmieni, choć spodziewam się jedynie bana.

    

GURU1piorunów

@macgajster To jeszcze działa? Nie że kiedyś używałem, ale pamiętam że mój kumpel 15 czy 20 lat temu hackował konto komuś, kto się przypierdalał do jego kobiety

Gruba ryba1piorunów

@Ragnarokk eee, generalnie jakotako. Względnie dużo scamu, martwych kont itp. Portal pod względem technicznym działa, włącznie z opłatami za premium. Raczej jest to kosiarka do kasy z niewielkim kosztem utrzymania.

Twórca1piorunów

@Ragnarokk jeszcze w czasach 10-8 lat temu zdarzało się, że to był portal dla ludzi nieakceptujących tindera, gdzie bardziej liczyła się osobowość niż puste zdjęcie. Znam nawet małżeństwa stamtąd z tego okresu. Obecnie z tego co słyszałem to nie ma tam już czego szukać.

Gruba ryba0piorunów

@Pieszczoszek w kilka godzin po dodaniu zdjęcia trzy kobiety przeglądały mój profil. Wiadomości brak.
Też liczyłem, że zdjęcie jest nieobowiązkowe, za to szerokie opisanie zainteresowań i siebie będzie miało pozytywny skutek. Przez dwa miesiące miałem jedną sensowną rozmowę, która skończyła się spotkaniem, a to skończyło się niczym.

Specjalista1piorunów

Wołaj jak poszło :)

Gruba ryba1piorunów

@Parezywek mogę chyba zaspojlerować datę 18.05.2024 i to w kilku wersjach:

* dostałem bana za fałszywe zdjęcie
* usunięto zdjęcie, zostawiono profil
* w obu powyższych przypadkach nikogo nie znalazłem, w tym trzecim również.

Trochę moralność nie pozwala mi pociągnąć ewentualnej (hehe, na pewno) znajomości, bo poleci taka na zdjęcie, a tu niepsodzianka.

Specjalista0piorunów

Dalej czekam na wynik ;)

Gruba ryba1piorunów

@Parezywek za ostatnie 24 godziny: 11 odwiedzin, czyli drugie tyle co przez pierwsze dwa miesiące. Więcej wstawię jak skończy się premium.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

15piorunów

Krótkie podsumowanie mojej półtoramiesięcznej obecności na portalu sympatia.
TL:DR: mało sympatii w sympatii

Data rejestracji: 18.02
Efekty:

1. 18 rozpoczętych rozmów.
2. 11 rozmów bez odpowiedzi od drugiej strony.
3. trzech scammerów.
4. dwa profile scammerów skasowane z mojej inicjatywy.
5. 0 rozmów rozpoczętych przez drugą stronę.
6. jedno spotkanie twarzą w twarz.
7. mój profil został odwiedzony przez 11 osób (w dniach 16.02 - 2.03, nowszych odwiedzin brak).
8. odwiedziłem 84 profile, w większości bez zdjęć.
9. dodałem 8 profili do ulubionych, "na później".
10. nie zostałem dodany ani razu do ulubionych.

Spostrzeżenia:

1. większość profili jest wypełniona pobieżnie, np. w sekcji "O mnie" ma wpisane "." (kropka) lub "*" (gwiazdka) lub jedno słowo lub najwyżej "napisz a się dowiesz". Służy to obejściu ograniczenia wyświetlania profili przez osoby bez opisu siebie. Zainteresowania: wybrane kilka, ale zazwyczaj < 10, gdy można wybrać chyba z 50 pozycji. Wymarzony partner: olane, znowu jedno słowo albo "normalny facet". Co dało się wyklikać to wyklikane, co trzeba napisać zostało puste.
2. Dużo profili "wisi" na portalu miesiącami.
3. Zdjęcia osób nie są dominującą formą prezentacji siebie. Można natomiast na ich podstawie typować potencjalnych oszustów. Zdarzają się również jakieś niepowiązane (bukiet kwiatów, rzeźba dzika).

Zastrzeżenia:
Sam mam rozbudowany profil, sekcje opisane obszernie, ale nie wrzuciłem żadnego zdjęcia.
Przeprowadzona metoda badawcza nie próbuje nawet udawać metody naukowej :smiley:

Wnioski:
Nie jest tak, że nie da się tam znaleźć człowieka, czy nawet "drugiej połówki". Ma to jednak raczej małe prawdopodobieństwo, biorąc pod uwagę moje doświadczenie. Prędzej można paść ofiarą oszustów.
Możliwe, że dużo kont tworzonych jest spontanicznie i zapominanych lub "dla atencji" - większość wysłanych przeze mnie wiadomości została przeczytana.

Dziękuję za uwagę. <samotny_ziemniak.jpg>

  

Autorytet0piorunów

Przydałaby się informacja o wieku w przybliżeniu bo nie wiem co myśleć.

Gruba ryba1piorunów

@L4RU55O mój wiek raczej nie powinien mieć wpływu na to co możesz myśleć 😉

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Bezpieczeństwo

30piorunów

Trochę skuszony przez  i niepowodzeniem w dobraniu pary (statystyki post-zawodowe tu ) założyłem konto na sympatii, bo w sumie co mi tam, najwyżej stracę trochę czasu. Post jest ku przestrodze.
Sympatia w moim przekonaniu była (może wciąż jest) portalem dla ludzi "normalnych", szukających czegoś innego niż tryb wystosunkuj-i-rzuć.
Profil wypełniłem, poczekałem aż moderator zaakceptuje i za dwa dni miałem "mrugnięcie", czyli ktoś mnie znalazł i dał znać o zainteresowaniu, ale standardową, narzuconą, wiadomością. Tu warto wspomnieć, że bez premium można wysłać jedną wiadomość na dobę.
Popełniłem jeden błąd - kupiłem premium sądząc, że jedna wiadomość na dobę to jednak trochę mało, a jak już coś się ruszyło, to jest jakaś szansa na fajną znajomość i nie będę później na szybko kombinować premium. 45 zł, od razu na trzy miesiące wychodzi taniej. Wiadomość napisałem i wysłałem, po czym dla pewności jeszcze jedną, zagajającą bezpośrednio.
Niewiasta odpisała, ale coś składnia, treść nienawiązująca i ogólny styl nie odpowiadały mi, cuchnęły translatorem. Panna niby pracownik naukowy/nauczyciel, języków dodatkowych nie wpisała, a w jednej wiadomości dużo było jakiejś sztuczności. Do tego od razu niemal żąda mojego maila dodając manipulację emocjonalną ("spiesz się, bo mnie tu zaraz nie będzie").
Wrzuciłem jej zdjęcie profilowe w images.google, nie dostałem żadnego wyniku, ale z doświadczenia wiem, tzn. kolega opowiadał : ), że images.yandex radzi sobie o wiele lepiej. Tu już coś znalazło, nawet duże coś. Julia Duarez, to jest prawdziwe imię tej kobiety ze zdjęcia. Na swoim profilu pejsbukowym ma wstawione obrazki z napisami po hiszpańsku, więc to na pewno nie ona.
Dla pewności jednak spróbowałem pociągnąć rozmowę jakby nigdy nic, po czym zamiast normalnej odpowiedzi dostałem kolejną manipulację. Temat zakończyłem w prosty sposób, przesłałem im (to pewnie pajeety) link do profilu z oryginalnym zdjęciem. Efektem tego było zablokowanie mnie. Sprawdziłem sobie przy okazji kto odwiedzał mój profil i okazało się, że minuta po minucie, z zegarkiem w ręku pojawiły się na nim tego samego dnia jeszcze dwie "osoby".

Zdjęcia jako dowód.

Strzeżcie się zatem, bo i na nasze serca czychają kocmołuchy z zamiarem oczyszczenia konta. Sprawdzajcie zdjęcia profilowe, dokładnie czytajcie chociaż początkowe wiadomości żeby zobaczyć czy są tam jakieś nieścisłości i czy to człowiek pisze czy scammer. Nie przesyłajcie swoich danych/pieniędzy/bla bla bla.
Ja już wiem, że na pewno do neta swoich zdjęć z twarzą nie wstawię. Nie chcę później nazywać się Hernandez Byggdygg z Wenezueli i służyć do wyłudzeń.

@moll

Dla indeksowania: Lewiasta95 na sympatia.pl to scammer.

     

Osobistość5piorunów

@macgajster Miałem tam konto lata temu i było dokładnie tak samo. Jak widać od lat nic się nie zmieniło. Szkoda czasu na ten portal gdzie moderacja ma w d⁎⁎ie wyłapywanie scamu.

Gruba ryba3piorunów

@macgajster hehe do dzisiaj pamietam jakiegos pieknego chlopaka z sympatii, do ktorego nie moglam napisac bo cos tam bylo zjebane z tym wysylaniem tych wiadomosci, nie wiem wlasnie czy jedna raz na ruski rok, czy o co chodzilo, w kazdym razie chyba po jednej wiadomosci sie znajomosc zakonczyla 😒 ale mial piekne zielone oczy, do dzisiaj pamietam! XD
A co do scamerow to jest tego od zajebania teraz - ja czesto odrzucalam juz po pewnym czasie „zbyt” profesjonalne zdjecia, zdjecia typu do dokumentow (generowane przez AI). I wszystko co sugerowalo, ze ktos byl „too good to be true”. :smiley:

Gruba ryba1piorunów

@GtotheG zastanawiam się gdzie tu w ogóle samicę wyczaić, przecież to jest dramat jak się nie jest w jakim korpo czy działalności typu wolontariat 24/7. A to małe piwo, bo jeszcze jakby była normalna i chętna, to w ogóle szał ciał.

Gruba ryba7piorunów

@macgajster powiem Ci, ze nie wiem czy korpo cokolwiek daje, w moim są proporcje 90:10 kobiety. Ci faceci, ktorzy sa to albo starzy/zonaci, albo jak cos kolo mojego wieku to nie widzialam ich na oczy bo wszyscy pracujemy zdalnie. Nawet nie mamy czesto w pgole kontaktu ze soba, co jest akurat ok, bo sie czlowiek mniej wkurza. Mam kolezanke co poszla jakis czas do nowego korpo, wiekszego, gdzie ludzie chodza do biura 1-2 dni w tygodniu i u niej jest wiecej mlodych ludzi, ale nawet jak jej sie ktos podoba to ten gosciu xyz nigdy nie zagada tylko sie usmiechnie, spojrzy i ucieka, a zarywaja do niej na bezczela sami zonaci/starzy/ruchacze. A fajni kolesie nigdy. Plus tam dochodzi do takich sytuacji, ze sa wyjazdy, imprezy i ludzie po slubach non stop zdradzaja swoich partnerow z ludzmi z pracy, co mnie lekko szokuje, bo w zadnej z moich prac nic sie takiego nigdy nie dzialo.
Tak czy siak mysle, ze nalezy wrocic do starych metod - poznawanie kogos przez znajomych, hobby, prace, gdzie masz czas kogos poznac jako osobe, w niezobowiazujacy sposob.
Samo randkowanie jest dzisiaj super zobowiazujace. 90% facetow co sie z nimi spotykalam, liczylo na „jazde probna” na drugim spotkaniu, co mnie osobiscie odrzuca jako zachowanie i odechcialo mi sie w ogole na te randki chodzic, szczegolnie w kombinacji co kolesie pisza na necie i jak sie zachowuja. 10 lat temu byla jakas kultura, mezczyzna sie staral i wiadomo, na cos liczyl, ale nigdy w sposob oczywisty, czy napastliwy. Znajomosci sie rozwijaly powoli - kazdy probowal poznac drugiego czlowieka, a dzisiaj mam wrazenie ludzie probuja sprowadzic wszystko do wygladu, a to tak nie dziala. Mozesz miec laske 10/10, twoj ideal, podniecajaca i seksowna, ale jak ma cos z psycha, nie dogadujecie sie, to chocby nie wiem co - wyladujesz w co najwyazej toksycznym zwiazku eskalujacym do przemocy, a nie w zdrowej, cieplej, dobrej relacji.

GURU2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba1piorunów

@GtotheG moralność z sumieniem by mi nie odpuściły gdybym odwalił jakieś krzywe akcje. Jestem zbyt "staromodny" dla dzisiejszego świata.
Z korpo chodziło mi właśnie o dostęp do ludzi. Nie wiedziałem, że tam się aż takie rzeczy dzieją, bo właściwie nigdy w korpo nie byłem, nawet przelotem. Mam w robocie cztery kobiety. Jedna jest sprzątaczką 60+, głucha, odpada przed startem. Druga mężata i dzieciata, no nie. Trzecia już mężata i nie w moim typie. Czwartą próbowałem wybadać, bo studentka, ale wychodzi na to, że tylko z grzeczności czy chęci atencji rozmawiała (tylko przy swoim biurku, podczas pracy), a jak trzeba powiedzieć "cześć" mijając się na korytarzu czy jak wchodzi do pokoju, to już woda w gębie.
Nie wiem, jestem nienormalny, jeśli to co piszesz to teraz norma. Wolałbym dobrze się zapoznać, niż ryzykować jakiegoś toksyka lub, o zgrozo, zabombelkowanie z ukrytym toksykiem. Zły związek przerabiałem, szkoda mi nerwów, zdrowia i życia na taką egzystencję. Zbyt dużo i zbyt fajnie można przeżyć w życiu żeby męczyć się nad np. rozwiązywaniem nieistniejących problemów.
Co mi po pięknej okładce, skoro w treści same bohomazy? Iść "wyszaleć się" bez zobowiązań można do burdelu. Dom ma być ostoją, nie polem minowym.

A co do poznawania starymi metodami, to trzeba mieć to hobby i pracę znajomościo-genne 😉 Udało mi się zainteresować rzeczami, gdzie gra się na singlu w większości, a jak nie, to wśród samców ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Gruba ryba3piorunów

@macgajster nic Ci nie poradze, mam tak samo, juz mam wyjebane. Jak ktos mi sie spodobal, w stylu byl pociag i dobra gadka to kazdorazowo byli to zajeci faceci, albo jak nie zajeci to faceci z postawa „moge cie poruchac, ale nie chce z toba byc. No jak nie to nie i elo xD probowalam nawet z totalnymi toksykami, pomimo tego, ze ja nie mam cierpliwosci do popierdolonych ludzi - no ale konczylo sie jak sie konczylo, jedna krzywa akcja i sie ewakuowalam za kazdym razem, bo nie mam zwyczajnie cierpliwosci na bullshity, dramy, klamstwa, nieslownosc, czy chorobliwa zazdrosc/zaborczosc.
Pracuje w duzym korpo, a mam jeszcze mniejsza ilosc facetow niz Ty, faceci nie wybieraja takich rzeczy jakie ja robie, bo sa wkurwiajace, nudne, konfliktogenne, mezczyzni sobie ogolnie mega slabo radza jak ktos ich jebie za zle wykonane zadania/brak zadan zrobionych i po prostu uciekaja, takze nie licze, ze wyladuje w ponownie w pracy gdzie jest jakas duza liczba facetow. Zreszta nawet jak mialam taka prace gdzie bylam jedyna kobieta, to tylko jeden gosciu do mnie zarywal, ale ten gosciu tez mial dziewczyne, a cala reszta zajeta/niezainteresowana/zonata :smiley:
w dzisiejszych czasach brak jest miejscowek typowo dla singli zeby sie zsocjalizowac - domowki wymarly bo ludzie mieszkaja w klitkach 2x2 i kazdemu sasiadowi przeszkadza halas, w klubach sodoma i gomorra xD ludzie sie czesto „zakochuja” w ekstremalnych warunkach bo myla adrenaline np. Z wypadku z miloscia :smiley: takze moze zacznij powodowac wypadki z ladnymi paniami i licz, ze tak kliknie :smiley: pozdrawiam

Gruba ryba1piorunów

@GtotheG matko bosko... co za czasy nastały to ja nie wiem. Gdzie jest przycisk "wstecz"?!
Znając moje szczęście z tych wypadków wyszedłbym przynajmniej źle 😛

Gruba ryba1piorunów

@macgajster pewnie tak, ale bys przynajmniej poznal milosc zycia! :smiley:
btw byla taka sprawa gdzie gosciu bal sie isc do dentysty, ale przyszedl, byl zestresowany, obslugiwala go jakas dentystka czy asystentka dentystki i on sie w niej tak zakochal, ze zaczal ja stalkowac, i koncowo po odrzuceniu - ona nie byla zainteresowana - chyba ja zamordowal :smiley: ale to juz taki ekstremalny przypadek tego jak sytuacja stresowa moze w mozgu wytworzyc „milosc/przywiazanie” do kogos zupelnie obcego.

Fenomen5piorunów

@GtotheG @macgajster to jest przerażające, aktualnie jestem na takim etapie. Paraliżuje mnie, że nikogo nie spotkam, bo nie ma gdzie. Swoją ex poznałem na ostatniej imprezie 18 swojej koleżanki, miałem wtedy 22 lata. Po prawie 6 jestem sam. Praca? Same chłopy i mężatki w biurze. Znajomi? Wieczni single albo już w obrączkach. Hobby? Kurwa lubię biwakowac z rowerem, żreć jajecznicę w lesie na brudnej patelni, tam nie ma kobiet xD o siłowni i basenie nie wspominam bo jak tam nawiązać znajomość. Do klubów nie chodzę. Zostaje tinder ale muszę się przełamać żeby go założyć. I odwlekam to jak się da. "aaa bo nie mam zdjęć, aaa bo muszę zrobić lepsza formę".

Gruba ryba2piorunów

@Szoguniasty @GtotheG @macgajster

Tinder był okropnie zniechęcający dla mnie, gdy kiedyś z niego korzystałem. Bardzo mało profili z sensownym opisem - może jestem wybredny, ale jednak chciałem się spotykać z osobą, która potrafi co nieco o sobie powiedzieć.

Przesuwałem może 1 na 10-20 dziewczyn.

Najlepszy, ponieważ się udało, był dla mnie „MirekSzukaZony”. Mogłem się tam „dokładnie” opisać - co lubię, jak spędzam swój wolny czas, czym się fascynuję et cetera. No i napisała do mnie dziewczyna, której się to spodobało i tak już jesteśmy ponad trzy lata razem.

Według mnie brakuje tego typu portalu randkowego. Sympatia wydaje się okej, ponieważ można ustawić filtry. Na Tinderze też, z tego, co się orientuję, ale chyba trzeba wykupić premium. Jednakże jakoś mnie nie to nie przekonuje.

I też, gdyby nie to, że jestem z kimś, to nie wiem, gdzie bym szukał kogoś w dzisiejszych czasach. :') Zainteresowania stricte domatorskie, a podczas wyjazdów nieśmiałość raczej nie pozwoliłaby mi do kogoś zagadać - zresztą, głupio tak odzywać się do całkowicie obcej osoby.

Gruba ryba2piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk no jest jak mowisz, ten mirekszukazony mozna sobie dosyc konktrenie opisac kim jestes, jaki ty masz charakter/wyglad i kogo szukasz, wiekszosc appek tego nie oferuje + mi osobiscie glupio czesto bylo pisac, ze lubie to i to i to w facecie - bo wszyscy znajomi moga sobie to przeczytac itd.
Ale jak testowalam appke typu boo gdzie mozna bylo robic testy psychologiczne i „dostajesz dopasowanie charakterologiczne” do drugiej osoby, to widzialam, ze facetow to nie bardzo interesowalo. W sensie i tak zwracali uwage tylko na wyglad, a to, ze charaktery nie pasuja to tam lotto. I pytalam ich, ze sie charakterologicznie nie dogadamy, przynajmniej to profil sugeruje, i oni to olewali. :smiley:

Gruba ryba1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk sympatia jest raczej portalem wymarłym i zamieszkałym przez hieny cmentarne aka scamerów.
Częściowo nauczyłem się tę nieśmiałość ignorować, ale jeśli ktoś mi się spodoba, to jednak trudno. Tak czy inaczej, trzeba najpierw kogoś spotkać, a tak naprawdę w ciągu normalnego dnia nie ma gdzie. Niby w zbiorkomie ma się styczność z wieloma ludźmi naraz, ale jak jeszcze jeździłem to statystycznie dominują dwie grupy - <20 lat i >50 lat. Jak już zdarzy się ktoś teoretycznie w odpowiednim wieku, to jeszcze trzeba jakoś przebić się przez słuchawki/telefon/książkę, a jednak trochę głupio przepychać się przez autobus, podejść do kogoś i powiedzieć "elo, szukam żony" 😁

@GtotheG płatne to boo? :smiley:
Może byli już tak zdesperowani, że olewali dopasowanie, ewentualnie znaleźli trochę mniejszego tindera i liczyli na jakąś niezorientowaną w ich zamiarach duszę.

Gruba ryba2piorunów

@GtotheG

Wiadomo, zawsze istnieje ryzyko, że ktoś zignoruje to, co napisaliśmy/wybraliśmy i nie sprawdzi, czy to aby na pewno odpowiednia osoba. Tym bardziej, że mężczyźni potrafią wypisywać nawet do całkowicie pustych profilów...

@macgajster

No ja nigdy nie potrafiłem przezwyciężyć tej nieśmiałości na żywo i zagadać do osoby, która mi się spodobała. Mam nawet w drugą stronę - podświadomie staram się zrobić wszystko, żeby tylko nie pokazać, że ktoś mi wpadł w oko. :') Randkowanie przez Internet było pod tym względem zbawienne.

Gruba ryba1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk 
>Mam nawet w drugą stronę - podświadomie staram się zrobić wszystko, żeby tylko nie pokazać, że ktoś mi wpadł w oko.
INTJ? : D

Gruba ryba1piorunów

@macgajster mozesz przeklikac x nowych ludzi, nie pamietam ile, 20-50 na dzien. Nie wiem czy jednak efektywne dla facetow, bo tam mi wyskakiwali ludzie z calego swiata.

Pokaż więcej komentarzy (30)

Gruba ryba

w Hydepark

2piorunów

Ta Sympatia to coraz większy burdel... Zaczyna się zawsze tak samo, od polubienia w Bingo! (taki ficzer zerżnięty z Tindera)   

Kompan6piorunów

1. Wchodź na aplikacje erotyczne.
2. Dziw się, że spotykasz tam k⁎⁎wy.
3. ???
4. Brak profitu.

Kompan5piorunów

@Miedzyzdroje2005 Tindery, Badoo, Sympatie, Tiktoki, Facebooki i pochodne, to są w erze Seksualnej Rewolucji wszystko platformy erotyczne, jeżeli tego nie rozumiesz, i szukasz tam czegokolwiek innego niż seks za pieniądze, to nawet mi ciebie nie żal. Równie dobrze możesz isć prosto do burdelu i zapłacić uczciwej pani prostytutce jak człowiek. Efekt dokładnie ten sam co z kobietą z ryku wtórnego, a zachodu o wiele mniej.

Koneser2piorunów

@MistieCharm Wszystko zależy jak wyglądasz albo jak dobry z marketingu jesteś. Ja tam miałem dekadę przygód. Znalazłem dziewczynę z którą od roku już jestem. Ale jak jesteś 5/10 bez pro fotek to nawet nie masz co konta zakładać.

Kompan0piorunów

@Brian-Peppers Ale ja nie jestem kurwiarzem, który szuka kurew do seksu, gdybym nim był, to zamiast pajacować wokół przechodzonego towaru z rynku wtórnego, tylko poszedł do burdelu i zapłacił uczciwym paniom prostytutkom i zaoszczędził pieniądze, czas, energię i godność. Nie interesuje mnie recykling.

Koneser2piorunów

@MistieCharm No ale też nie jesteś 90% skoro tylko takie oferty dostajesz. Jakbyś był to pełno normalnych dziewczyn też tam jest. Tylko z racji większości facetów mają większe kryteria. Nie gadam złosliwie, ale te portale są nieubłagane. Albo masz wygląd i 100% gry dopasowanej to wtedy coś znajdziesz.

Mocarz0piorunów

@Miedzyzdroje2005 jeśli tak szybko jak na tinderze, to za tydzień profil dalej będzie miał się dobrze

Kompan0piorunów

@Brian-Peppers Czy ty jesteś upośledzony? Ja w ogóle nie korzystam z aplikacji erotycznych, kiedykolwiek tego nie robiłem, i nie zamierzam, i nie biorę udziału w recyklingu, co wyraziłem jasno w powyższych wpisach.

Koneser0piorunów

@MistieCharm Skoro nie wchodzisz to nie wiesz, a skoro nie wiesz to po co się wypowiadasz.

Kompan0piorunów

@Brian-Peppers O Seksualnej Rewolucji i recyklingu wiem wszystko, natomiast ty najwidoczniej jesteś wtórnym analfabetą mającym problemy z czytaniem ze zrozumieniem.

Gruba ryba0piorunów

@MistieCharm co ty niby wiesz o tym temacie jak nawet konta nie założyłeś.

Trochę nie jest ci wstyd udawanie znawcy nie mając praktycznego pojęcia o czym w ogóle się wypowiadasz?

I z tonu wypowiedzi i po tym jak szybko wpędzasz się w frustrację to może faktycznie przydałoba ci się taka wizyta w burdelu w celach terapeutycznych. Baba bez bolca dostaje pierdolca ale facet bez szpary miewa koszmary, to w dwie strony działa.

Koneser0piorunów

@DiscoKhan Jak taki dobry jesteś w czytaniu stanów emocjonalnych z tekstu to zarabiaj kokosy w FBI. A sory nie potrafisz tylko gadasz z D*py

Kompan0piorunów

@DiscoKhan Tak sobie to tłumacz, ale w ostatecznym rozrachunku to nie ja jestem frajerskim betabankrogaczem, a ty prawdopodobnie tak.

Gruba ryba0piorunów

@MistieCharm oho, widzę udało ci się nawet mój życiorys ułożyć po takich nikłych wnioskach.

Złociutki, ile bierzesz za tarota a ile za wróżenie z kuli? Ciekawym jestem jak tam biznes wygląda.

Gruba ryba0piorunów

@MistieCharm tak się pocieszaj,z e rogów nie masz tak swoją drogą. Ja jestem raczej staroszkolny i jak ktoś publicznie przyznaje się do abstynencji sensualnej to jest niżej w hierarchii społecznej aniżeli rogacz, ta nowoczesna kultura celebrująca kompletną abstynencję seksualną jakoś do mnie nie przemawia.

Kompan0piorunów

@DiscoKhan A kto powiedział, że ja celebruję cokolwiek? Nie biorę udziału w recyklingu, tylko tyle, i aż tyle, a jeżeli ktoś dobrowolnie lubi być frajerskim betabankorogacze, to szczęść Boże na drogę. Ktokolwiek mający jakiegolwiek minimalne pojęcie o biologii, psychologii, i ekonomii, wie, że recykling to największe upodlenie mężczyzny, a wizyta u uczciwej pani prostytutki w domu rozpusty, to przy tym nobilitacja. Sam tego nie robię, ale szanuję tę ideę, bo to oszczędność pieniędzy, czasu, energii i godności w porównaniu do pajacowania wokół przechodzonego towary z rynku wtórnego. Efekt dokładnie ten sam, a zachodu wielokrotnie mniej, i ktokolwiek nie oszukuje się, że chodzi o jakąkolwiek miłość, tak jak na tych wszelkich aplikacjach erotycznych.

Pokaż więcej komentarzy (21)