Earl_Grey_BlueGruba ryba
149piorunówNa wstępie chciałbym podziękować za niespodziewany odzew w moim poście powitalnym. Miło!
Było parę zapytań o różne tematy i zastanawiałem się od czego zacząć. Wybór padł na archeologię. Na fali zainteresowań 10 lat temu pisałem pracę magisterską z archeologii pól bitewnych, a po następnych 2 latach miałem okazję wziąć udział w badaniach nad pozostałościami I wojny światowej, która przeszła przez nasze ziemie. Badania były niezwykle interesujące, jeszcze w tamtym czasie mieliśmy 100 lecie wojny, a na PC wyszedł Battlefield 1, więc w ogóle był hype 😁
W sumie nie mam co się za bardzo rozpisywać i tworzyć tu encyklopedycznego artykułu, ale niesamowitą satysfakcję sprawiało mi odszukanie szkieletów żołnierzy, którzy zdarzało się, że jechali tysiące kilometrów i ginęli na naszej ziemi na zawsze zostając "zaginionymi". Część z nich to byli nasi rodacy wcieleni do armii zaborczych. Trudno oszacować całkowitą liczbę, ale mówi się o 2,5-3 mln Polaków. Wielokrotnie Ślązacy i Wielkopolanie w Niemieckiej Armii i nabór Galicyjski w armii Austriackiej walczyli przeciwko Mazowszanom, Podlasiakom i ogólnie Kresowiakom w armii Rosyjskiej.
Wrzucam zdjęcie jednego z takich żołnierzy służących w armii niemieckiej. Wg. antropologa miał około 18-22 lat. Zachowały się na nim elementy munduru tj. guziki (również bieliźniane), fragmenty mankietów, łuski i prawdopodobnie element ładownicy. Na zdjęciu nie ma stóp. Dlaczego? Prawda jest dosyć makabryczna. Kiedyś w Polsce była taka bieda, że chłopi szabrowali pola bitewne. Nie było dla nich problemem ściągnąć podgniłym zwłokom butów razem... ze stopami. Ten miał podwójnego pecha, bo w miejscu, w którym kopaliśmy była twarda glina i trzeba było użyć kilofa, biorąc poprawkę na to, że szkieletów się tu nie spodziewaliśmy. Jak widać, po dziurze w czaszce został odkryty kilofem :zipper_mouth_face: Przynajmniej po tych 100 latach doczekał się pochówku w zbiorowej mogile.

@Earl_Grey_Blue Dopiero niedawno dowiedziałam się, że przez pola niedaleko mnie przebiegał front, a w lesie na lidarze widać okopy. Mama znajdowała łuski na ogrodzie. W lesie jest też cmentarz "żołnierzy austriackich" ale tak jak piszesz, mogą to być Polacy z zaboru austriackiego. Niby tak niedawno, a tak dawno że nikt z lokalsów o tym nie mówi już.
@GazelkaFarelka Jest duża szansa, że to ślady ofensywy tarnowsko-gorlickiej. Kiedyś takie cmentarze były co drugą wieś, ale w akcjach komasacyjnych przenoszono szczątki na większe założenia cmentarne. Dzisiaj wiele tych mniejszych, jak mówisz jest zapomnianych. Swoją drogą dzisiaj w Polsce tymi cmentarzami zajmuje się częściej Niemiecki Ludowy Związek Opieki nad Grobami i żołnierze Bundeswehry, bo u nas nie ma pieniędzy na "obce" groby. Na szczęście są też wolontariusze, którzy porządkują takie miejsca.
@Earl_Grey_Blue Północna część Lubelszczyzny. Nawet zapomniane było kiedy, skąd, nie funkcjonuje to w powszechnej świadomości. Dopiero mając ponad 40 lat trochę pociągnęłam tego i owego za język, to podobno Austriacy atakowali od południa a bitwa, czy raczej potyczka była na wzniesieniu pomiędzy mniej więcej jedną wsią a drugą. Grobów jest kilkanaście, może dwadzieścia. Zarosło lasem, jest współczesna tablica pamiątkowa.
@Earl_Grey_Blue Trudno się dziwić, by najezdzany naród miał ochotę znajdować środki na upamietnienie żywota najezdcy i jego dokonan
@Petrolhead Tak jak napisałem, w tych armiach było parę milionów Polaków, którzy swoją walką mieli nadzieję na wywalczenie niepodległości, co ostatecznie się udało.
@Earl_Grey_Blue Walką po stronie przeciwnika mieli nadzieję na wywalczenie polskiej niepodległości?
@Petrolhead Zobacz akt 5 listopada, 14 punktów Wilsona i odezwa Wielkiego księcia Mikołaja do Polaków. To była coraz większą licytacja, kto za polską pomoc da nam większą autonomię.
@Earl_Grey_Blue czy archeolodzy mają jakieś problemy które mogłoby być rozwiązane przez współczesną technologię a nie jest? Jakieś urządzenie albo rodzaj aplikacji?
@0x34 Zawodowo nie siedzę w archeologii już od 8 lat i od tego czasu mogło się sporo pozmieniać, ale nadal mam znajomych, którzy w tym siedzą, więc staram się być w miarę na bieżąco. Do głowy przychodzą mi dwie rzeczy - lepsza digitalizacja materiałów naukowych i analiz. Obecnie przed projektem naukowym trzeba wykonać tzw. kwerendę źródłową, czyli poszukiwanie analiz, opracowań naukowych, wizje środowiskowe, pochodzić, popytać, poczytać. Zajmuje to bardzo dużo czasu i wierzę, że technologia w końcu pójdzie na tyle do przodu, że analiza takich materiałów będzie prosta, jak wejście na wikipedię.
Druga rzecz to badania nieinwazyjne. Każdemu na słowo archeologia mogą kojarzyć się w pierwszej chwili wykopaliska. Otóż w ostatnich latach ten trend się zmienia i przeprowadza się wiele badań nie naruszając gruntu, co może bezpowrotnie zniszczyć to miejsce, jeśli wkopiesz się w złe miejsce. Coraz doskonalsze georadary - urządzenia do "zaglądania" pod ziemię pozwalają zmapować co znajduje się pod ziemią. Tak samo gdyby nie LIDAR, czyli laserowy skaning terenu pewnie nie odkryłoby się wielu śladów ludzkiej działalności, niewidocznych z ziemi. Te technologie w połączeniu z AI mogą potencjalnie dawać rewelacyjne rezultaty i rzutować na nowe odkrycia, lub weryfikować stare.
@Earl_Grey_Blue świetnie. Dzięki za informację. Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie projekt georadaru w formie sanek ciągniętych po ziemi. Wiadomo że moja konstrukcja nie będzie precyzyjna jak te profesjonalne. Zgłębiając temat dowiedziałem się że to bardzo złożony temat.



