Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#szosa

Osobistość

w Rowerowy Równik

28piorunów

220 213 + 72 = 220 285
wystarczy, że raz człowiek się wyluzuje i nie sprawdzi dokładnie pogody z wiatrami, i już w ryło leci jakiś dziki wichur. na powrotnej rzecz jasna, bo czemu nie. poza tym, cieszą temperatury i słoneczko

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Gruba ryba3piorunów

Tak to jest, ale ciesz się, że chociaż nie lało. Na zakończenie urlopu chciałem pokręcić po 2 tyg. przerwie*, do tego mając 6h wolnego czasu, no to pada. Na zmianę się nie zanosi, chmury są od horyzontu po horyzont.

*rower wodny się chyba nie liczy?

Osobistość

w Rowerowy Równik

27piorunów

219 824 + 72 = 219 896
W końcu przestało podać i można pokręcić. Wciąż na na krótko, bo całkiem ciepło. Rok temu o tej porze pojawił się pierwszy śnieg na okolicznych górach, na szczęście teraz takie sytuacji nie wchodzą w grę.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Fanatyk5piorunów

@austrionauta SUFFER? Jeśli to jakiś współczynnik cierpienia to k⁎⁎wa jestem na tak! xD

Osobistość5piorunów

@Stashqo tak przedstawia "relative effort" ze Stravy, co może bliżej jest do współczynnika trudności aktywności. Strava pisze, że liczy się skoki HR vs max HR - im więcej idzie się full gas i im dłużej trwa cała aktywność, tym współczynnik większy

Fanatyk4piorunów

@austrionauta dzięki, już rozumiem. Ja jestem biedakiem bez stravy premium więc tylko zegarek mi mówi, że "bardzo ciężki" trening miałem.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Rowerowy Równik

35piorunów

217 746 + 103 = 217 849
Jak co roku w moje okolice zawitało lekko licząc ponad 100k fanów robienia pyr-pyr. Cała okolica zajebana motorami, hałas nie do zniesienia, w promieniu 100km są dosłownie wszędzie. Ewakuowałem się w okolice Taipany, odpowiednika bieszczadzkich Ustrzyków, ale na granicy włosko-słoweńskiej. Piękne trasy, puste, niektóre z nówką asfaltem, jakby tam w przyszłym roku miała lecieć trasa Giro. W ciągu godziny minęło mnie może 4-5 aut, poza tym nikogo. Oprócz niedźwiedzi, bo oczywiście, jak na lokalne Ustrzyki przystało, występują tam misie - tak twierdziły licznie usytuowane tablice. Żadnego nie widziałem, co wcale nie przeszkadzało mi o nich myśleć, szczególnie jak bardzo nikogo w pobliżu nie było. Po powrocie do domu postanowiłem zweryfikować czy faktycznie zapędziłem się w te okolice i hmm, gmina Taipana jest jednym z trzech miejsc w Włoszech gdzie można je spotkać, przechodzą tu ze strony słoweńskiej, i w zeszłym roku doliczono się siedmiu przebywających w okolicy jednocześnie. Muszę dopracować to planowanie tras

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Specjalista0piorunów

Hejka @austrionauta podzielisz się trasą? Bardzo mnie ciągnie w tamte rejony.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

40piorunów

215 569 + 4 + 6 + 16 + 4 + 6 + 78 = 215 683

Kilometry z kilku ostatnich dni, w tym dzisiejsza przejażdżka z Pan @Mordi (。◕‿‿◕。) do Białogardu, w którym się nawet nie zatrzymaliśmy. xD

Fanatyk2piorunów

Wow, kawał drogi

Gruba ryba3piorunów

@Shivaa Kawałeczek. 😉

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Rower

18piorunów

W kwestii sprzętowej co dzieli ludzi niemal tak jak polityka.

A Wy który team jesteście? :smiley:

Gruba ryba1piorunów

Który team? Z 10-15 przebić dętek w tym sezonie, szkoda strzępić ryja.

Osobistość0piorunów

@Furto łapałem tyle gum jak jeździłem na zbyt niskim ciśnieniu. Górną granica tego co jest podane na oponie i problem znikł.

Gruba ryba1piorunów

@Millionth_Visitor Jeżdżę najczęściej na 5,3-5,5 tył, 5-5,2 przód, na 28mm

Gruba ryba2piorunów

@Furto tyle kapci łapałem, jak miałem gówniane opony Schwalbe. Może i były ciężkie i miały wysokie opory toczenia, ale za to generowały kapcie w liczbie nawet 3 na jazdę. Od kiedy przesiadłem się na prawilne Continental w, to kapcia złapałem jednego, a to tylko dlatego, że raz najechałem na drut, który dokonał gigapenetracji.

Jeżdżę na 25 mm dobitych do minimum 7 barów.

GURU0piorunów

@Furto
Lepiej te gumy przebić jak inne.

Ja w zeszłym roku miałem jeden zabawny dzień dosłownie w moje 40-te urodziny kiedy musiałem ostateczenie kilka km z kapcia iść do warsztatu bo dętek zabrakło. Ale to w sporej części wina mojego nieogarnięcia, a nie samych dętek :smiley:

To jest ogólnie mój problem - lubię kręcić ale mam dwie lewe ręce do jakichkolwiek maszyn, nawet tak prostych jak rowery :smiley:

Gruba ryba1piorunów

@KierownikW10 Rzecz w tym, że jeżdżę na Conti GP5000 :expressionless:

Gruba ryba0piorunów

@Furto mogą też być winne koła, taśmy wewnątrz lub dętki. Strzelanie w ciemno. Jak masz kapcia, to kontroluj w którym miejscu koła i opony się on pojawia, być może ciągle w tym samym i dojdziesz do przyczyny.

Kosmonauta1piorunów

@Ragnarokk opony 40 i tylko mleko. Przy detkach wystarczy najechać na grubszy kamień w lesie i mamy przebicie.
Oponę ostatnio rozszarpalem z boku i mleko normalnie ją uszczelnilo. Ogólnie nie widzę ani jednego minusa mleka.

GURU0piorunów

@Amhon Przy 40 to chyba już standard branży by używać mleka :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (22)

Osobistość

w Rowerowy Równik

33piorunów

215 219 + 102 = 215 321
To zdecydowanie jeden z najładniejszych dni tego lata. W sam raz na bicie rekordu na setkę, który to pomysł już od dłuższego czasu za mną łaził. Poszukałem jak najbardziej płaskiej trasy w okolicy, na tyle, na ile to u mnie możliwe, napchałem żeli po kieszeniach i pognałem. Na początku rzecz jasna pod wiatr :/. No i udało się, wynik satysfakcjonujący, ale przyznam, że jednak wolę nieco wolniej, bo ta jazda to był nieustanny dialog z licznikiem, z permanentnym wpatrywaniem w cyferki, a tu wkoło taki piękny świat i pogód.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Fanatyk1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Osobistość1piorunów

@onpanopticon święte słowa. z drugiej strony, niektóre prki wymagają skupienia od początku, bo inaczej się nie zrobią. taf lajf¯\\(ツ)

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Ciekawostki

52piorunów

Trzeci zawodnik na mecie, ale to nie koniec zbierania podium. I nie, nie chodzi o klasyfikacje pań, bo zapewne tylko jedna w czasie dojedzie.

Na zawodach szosowych często są dwie rozłączne kategorie - Solo i Open. Solo oznacza, że jedziesz sam. Nie może pomagać ci żaden inny uczestnik - nie możesz jechać na kole, nie może pomóc naprawić ci sprzęt, nie może podzielić się czekoladą. On sam może chyba pomóc innemu, ale z własnymi problemami musi radzić sobie sam. Oczywiście może korzystać z ogólnodostępnej pomocy. Może zjechać do knajpy, sklepu, Orlenu, znaleźć warsztat rowerowy czy nawet uzyskać pomoc przypadkowego przechodnia. Ale inni uczestnicy, czy Solo czy Open nie mogą mu pomagać.

Zawodnicy Open też mają czasem ograniczenia (to zależy od zawodów) - głównym jest to że nie można korzystać z pomocy przeznaczonej wyłącznie dla niego. Nocleg u rodziny co przypadkiem mieszka? Tylko jak inni uczestnicy też mogą. Wóz techniczny gdzie możesz się wyspać? Podobnie. Ogólnie nie możesz mieć przewagi nad innymi wynikającej z tego, że kogoś tam znasz.

Oczywiście jest też zawsze szara strefa w kwestii przepisów. Czy można wysłać samemu sobie, jeszcze przed startem, paczkomat na 500km trasy z rzeczami na zmianę? Niektórzy tak robią.

Na zostało 52h to końca limitu czasu. Zawodnicy co nie są jeszcze w Zgorzelcu szanse mają już tylko jak Polska na awans z grupy po dwóch meczach. Ci co są za Frankfurtem powinni bezpiecznie dojechać w czasie jeśli nie przydarzą się większe problemy. Tych pomiędzy czekają dwa długie dni :smiley:

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

49piorunów

213 607 + 108 + 4 + 7 + 4 + 6 + 4 + 10 = 213 750

Niedzielna z Pan @Mordi (。◕‿‿◕。) oraz kilka pracodomów.

Nie robiłam sobie na nic nadziei, ale ten jeden raz rzeczywiście sprawdziły się prognozy i w końcu mogliśmy przejechać trasę, którą już 3 razy przekładaliśmy - ze Świdwina do Połczyna-Zdroju zupełnie nowym odcinkiem Starego Kolejowego Szlaku, a stamtąd na północ, do domu. Może i nie był to najszczęśliwszy wybór na ten dzień, bo ponad połowę drogi walczyliśmy z silnym bocznym wiatrem z tendencją do zawiewania w mordę, ale widoczki wynagradzały wszystko.

Do Połczyna dojechaliśmy czymś, co można określić rowerową autostradą (ʘ‿ʘ) i zrobiliśmy krótki postój na deptaku pod połczyńskimi parasolkami. Stamtąd poturlaliśmy się bocznymi drogami, żeby kawałek przed Tychowem wskoczyć na DW167. Ilość ujebów minimalna, przykrych incydentów na drodze brak. Ja zebrałam po drodze kilka , a Mordi na jednym z postojów uciął sobie pogawędkę z dwoma panami 70+, którzy na motorach przyjechali z drugiego końca Polski. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Max square: 14x14
Max cluster: 469
Total tiles: 3600 (+38)

Osobistość

w Rowerowy Równik

28piorunów

213 078 + 44 = 213 122
Lato jeszcze nie powiedziało ostatniego słowa, bardzo przyjemne popołudnie na szybkie kręcenie z wiatrem i pod wiatr wkoło komina

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Gruba ryba1piorunów

Jak na Twoje warunki, to prawie płasko :smiley:

Gruba ryba1piorunów

@austrionauta

U Ciebie poniżej 100m/10km to prawie płasko. W różnych krajach, popularne są różne stoły :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Rowerowy Równik

29piorunów

212 533 + 37 + 92 = 212 662
Okolice Nimis, Attimis i Faedis nie tylko przyjemnie i ciekawie brzmią - to idealne miejscówki na szosę. Są i 18% ścianki i długie 6% podjazdy, a dla chętnych na plaskato - dziesiątki kilometrów bocznych dróg, którymi tylko od czasu do czasu przejeżdża jakieś zagubione auto. Do tego winnice, urocze włoskie miasteczka, z pysznymi osteriami czy kawiarniami. Dziś co prawda wiatr łeb urywał, ale na szczęście nie zmieniał kierunku i na powrocie dmuchało raczej w plecy.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

GURU

w Rower

37piorunów

Wczoraj wyruszył kultowy Maraton Rowerowy Dookoła Polski. Zawodnicy mają 3200+ km i 10 dób na przejazd. Na wykopie temat był popularny, bo jeden wykopek brał ongiś udział. Jak zwykle jadą w deszczu - deszcz na tej imprezie jest pewny jak pytanie twojej cioci o to, kiedy wreszcie będą dzieci. Są to chyba najtrudniejsze zawody w Polsce i odbywają się raz na cztery lata (w pozostałe lata robią imprezy po 1/3 trasy). Startowali w Jastarni, pierwsi są już koło Białowieży. Daleko, ale jednocześnie wciąż bardzo blisko.

Mapka live: https://www.followmychallenge.com/live/mrdp-2025/?lat=53.596852&lng=23.394828&z=9.67&b=0&p=0
Strona: https://mrdp.pl/relacja-online

Gruba ryba7piorunów

Dłuższy jest Race Around Poland, trasa jest podobna, ale startują i kończą w Warszawie. Łącznie 3600 km i 33 km przewyższeń. Najtrudniejszy nie wiem czy nie jest Ultra Lajkonik, bo 25 km przewyższeń przypada na 1000 km trasy. Dla porównania, ultra Bałtyk - Bieszczady Tour liczące 1008 km ze Świnoujścia do Ustrzyk Górnych, ma przewyższeń "ledwo" ok. 5500 m.

GURU4piorunów

@Furto Ale na RAP masz punkty żywieniowe itp, tutaj wszystko sam na plecach czy sakwach. I też nieco liberalniejszy limit czasu - wychodzi mniej km/doba by się zmieścić
A jak to powiedział Michał Wolff (jedyny co 3 razy MRDP skończył) - to nie jest trudna trasa, jedynym wyzwaniem jest czas :smiley:

Gruba ryba13piorunów

Tak mi się skojarzyło

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

25piorunów

212 375 + 19 + 4 + 6 + 4 + 6 + 4 + 6 + 4 + 6 + 4 + 6 = 212 444

Niedzielny spacer na oraz pracodomy z całego tygodnia na trekkingowym babciowozie. Wczoraj zrobiło się mocno jesiennie, a dziś od rana leje, więc zapowiada się straszna kicha w ten weekend. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

GURU

w Hydepark

13piorunów

Słońce dzisiaj trochę odpuściło to pojechałem trochę dalej. Jeden banan jednak trochę mało xD

Fanatyk2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba1piorunów

Jeden banan, 90km z tętnem 156. No nieźle, ale nie rób tego więcej to przynosi więcej szkody niż pożytku dla organizmu ;)

GURU2piorunów

@dzangyl ja mam tętno maksymalne 194, przy tętnie 156 mogę normalnie rozmawiać

Pokaż więcej komentarzy (7)