Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#tribalhouse

Autorytet

w Muzyka

15piorunów

Tytuł: No Nonsense CD 2
Wykonawca: Gab Olivier
Rok Wydania: 2002
Gatunek: może /

Odsłuch

Underground. I to chyba gruby. Był taki okres czasu, że muzyka progressive była na topie w podziemiu jak i w moich słuchawkach. No Nonsense. Kompilacja o mrocznym, gęstym i lekko brudnym (tak jak rzecze okładka) wydźwięku ze stajni Zero Tolerance. Każdy utwór na tym krążku to sztos moim zdaniem. Proponuję do CD numer 2 ze względu na to, że to miks i to dość hipnotyzujący. Jakby komuś propozycja się spodobała to na CD 1 są kawałki wydane na moment wyjścia kompilacji lecz nie zmiksowane.

Autorytet

w Muzyka

9piorunów

Wykonawca: Rezo & Emannuel
Tytuł: 1749 De Emotii
Rok Wydania: 06.10.2008
Gatunek:

Pana Rezo poznałem przez seta nagranego ku pamięci niejakiego Ali Inzel. Młodego Dja i producenta który zginął w wypadku w wieku 17 lat.

1749 De Emotii (Original Mix) ten utwór to magia. Mimo tego, że już wtedy zaczynały mi się przejadać te wszystkie orientalne motywy to tu byłem bardzo miło zaskoczony. Niby house a wprowadza w trans. Zero nudy mimo chilloutowego charakteru. Tribalowo, melodyjnie i czarująco. 1749 De Emotii (Moshic Remix) to mroczniejsza odsłona tego utworu. Najbardziej mi przypadło do gustu przeniesieni melodii (motywu) do basu.


(pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania/blokowania

Fenomen1piorunów

@LeniwaPanda ależ hipnotyczna sekcja perkusyjna... przypomina mi trochę progressive goa

Autorytet

w Muzyka

14piorunów

Wykonawca: Moshic
Tytuł: Hiloola Part 1
Rok Wydania: 25.04.2008
Gatunek:

Odsłuch albumu

Szalom i viva la underground

Moshik Shlomi dj i producent muzyczny z Izraela. Jak każdy obywatel tego kraju odbył służbę wojskową i to podobno ona miała wpływ na jego muzykę. Na początku lat 2000 jego utwory jak i remiksy były grane między innymi przez Johna Digweeda a nawet jego kawałek usłyszymy na którymś z pierwszych In search of sunrise od Tiesto (jest tam pod pseudonimem Argonaut)

Zasadniczo ten album to początki muzycznej podróży Pandy. Wcześniej były jescze jakieś transiwa. Słuchająć muzyki elektronicznej wtedy bardziej skupiałem się na miksach/setach.

Muzyka pana Moshica zawiera elementy orientalne (to wyjaśnia moją tolerancję do orientalnego wycia), tribalowe, oblane housowym sosem czasami z elementami tej bardziej technicznej strony muzyki elektronicznej. Hiloola (CD 1/part 1) jest bardzo hipnotyzująca, orientalnie monotematyczna ale nie na jedno kopyto. Mrok, niepewność, groza, beznadzieja takie odczucia można mieć po odsłuchaniu tego albumu. Moi faworyci na tym krążku to Sultana (ten techniczny synth i wędrujący bas) oraz Beauty To Ash (tribalowe elementy, bas, melodia i ten breakdown oraz chwila po nim). Drugie CD którego tutaj nie omawiam ma bardziej downtempo klimaty. Po latach oceniam ten album na 4/5 trochę z sentymentu.


(pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania/blokowania

Gruba ryba2piorunów

No nawet fajne nuty :smiley:

Autorytet5piorunów

@Quassar lubisz chilloutowe klimaty to polecam sprawdzić część na tym jak i na pierwszym albumie Salamat. Mam wrażenie, że tam wypadał nawet lepiej.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Muzyka

11piorunów

Wykonawca: John Creamer & Stephane K Featuring Oliver Twisted
Tytuł: I Love You
Rok wydania: 2001
Gatunek:

Dawno temu jak miałem ciągoty do bycia 'edgy' siedziałem trochę w progresywnych housach. Im bardziej mroczne tym lepiej. I tak o to poznałem to popaprane cudo. Oryginał jest hipnotyzującym (za sprawą basu) pełnym energii (a to za sprawą tribalowego motywu) parkietowym bangerem. No i ten szeptany wokal. Wwierca się w głowę. Remiks od Hybrid zmienia nam całkiem gatunek. Przechodzimy w brekbeat czy tam nawet w breaki. Po prostu dla mnie ta wersja jest ok.

(Original Mix)
(Hybrid's Claustrophobic Remix)