Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#urokidzialalnosci

Fanatyk

w Hydepark

34piorunów

nóż sie w kieszeni otwiera...

Gruba ryba1piorunów

@radek-piotr-krasny Przez prawie rok pracowałem w Anglii na kuchni. Nigdy nie było żadnej inspekcji HSA, ani nawet nie słyszałem, żeby kiedykolwiek była. W czterech restauracjach!

Gruba ryba1piorunów

@GrindFaterAnona Tak. Służby reagują wtedy, kiedy to konieczne, a nie po to, aby nękać restaurację. Przecież to jest marnowanie pieniędzy podatników oraz czasu przedsiębiorcy. Co te kontrole, w cytowanym powyżej przykładzie ustaliły? Skoro środki czyszczące były w restauracji, czy kontrole Sanepidu czemukolwiek zapobiegły? A doprowadzenie restauracji do zamknięcia? W jaki sposób pomogło nam to wszystkim?

Gruba ryba0piorunów

@Pan_Buk ale chwila. przykład patologicznych zachowań kilku urzędników nie jest dowodem na to, ze kontrole są niepotrzebne. mówi tylko, że nieprawidłowo przeprowadzane kontrole są niebezpieczne. powinnismy się zastanowić, jak przeprowadzac je prawidłowo, a nie rezygnowac z nich od razu, bo komuś zachciało się wymuszać łapówki. A teraz o tym po co są kontrole:
>. Służby reagują wtedy, kiedy to konieczne, a nie po to, aby nękać restaurację. 
Kiedy wg ciebie jest w takim razie konieczne zareagować? PO tym jak ludzie z objawami zatrucia zaczną trafiać do szpitala? To juz wtedy jest nomen omen musztarda po obiedzie. Kontrole są o to, zeby zapobiegać takim sytuacjom, zeby za wczasu wykryć zagrożenie.

Gruba ryba0piorunów

@GrindFaterAnona Nie. Przepisy są po to, aby zapobiegać takim sytuacjom. Przedsiębiorca wie, co jest wymagane prawem i jakie konsekwencje grożą za ich nieprzestrzeganie.

Gruba ryba0piorunów

@Pan_Buk ok, czyli nie robisz kontroli i nakładasz karę dopiero w przypadku jak ktoś trafi do szpitala (albo i nie, bo wtedy mozna się juz do kontroli przygotować). to mi się jednak bardziej polsko-sowieckie podejście podoba: ufaj i kontroluj. podobnie w prawie budowlanym, ruchu drogowym i wszystkich innych dziedzinach od ktorych w jakis sposob zależy moje życie.

Gruba ryba0piorunów

@GrindFaterAnona Jakie życie, chłopaku? Pracowałeś kiedyś w kuchni? Może byś dostał sraczki, jakby podali coś nieświeżego, ale nie kosztowałoby Cię to życia. Poza tym powodzenia, jeśli wierzysz, że Sanepid mógłby Cię uchronić przed śmiercią czy zatruciem, robiąc kontrolę w restauracji. :rolling_on_the_floor_laughing: Widzisz czego się czepiali od tego faceta - czy ma na zapleczu mydło i ręcznik

Gruba ryba0piorunów

@Pan_Buk akurat salmonella potrafi byc realnym zagrozeniem dla zycia. W jaki sposób mydlo i recznik mogą uchronic przed przenoszeniem zarazkow to nie bede ci tlumaczyl. Raczej strach, ze ty z taka swiadomoscia na kuchni pracowales.

Kosmonauta11piorunów

@radek-piotr-krasny Czyli typ miał chlew na zapleczu i nie potrafił ogarnąć podstawowych rzeczy- C'mon haccp to podstawy podstaw w gastro. Chyba że jak ktoś się u niego struł i potem przez tydzień rzygał, srał albo oba powyższe jednocześnie, to "przecież nic".
Tak samo jak w sytuacji, gdy ktoś na kuchni w takim syfie obrabiał coś koło orzechów i podał alergikowi.
Teraz jawnie pisze, że jest idiotą "nie odbieram listów wiEnC nIC sIĘ niE StaNiE :^)", a do tego - i tu już śmierdzi spoconym wąsem na kilometr- stosuje klasyczne zwroty i ułomny sarkazm ("okupanci" itd.), że o postawieniu dzieci niżej jak picceria i żona, nie wspomnę xD

Bjedni pciembiordzy, ktoś im śmie nakazywać by nie smażyli pół roku w jednym oleju, cif nie stał obok sosu czosnkowego a domestos obok sosów owocowych, a do tego przecież jeszcze wykańcza ich zus, us i inne takie...

Pokaż więcej komentarzy (24)