FurtoGruba ryba
8piorunówDzień 328., strona nr 495
Siedzą jeżyk z zajączkiem w kinie, a przed nimi ogromny bury niedźwiedź w dresie i ze złotym łańcuchem na szyi. Jeżyk mówi do zajączka:
- Ej, zajączku, dam ci pięć marchewek, jeśli pacniesz tego niedźwiedzia po łbie.
- No dobrze, za pięć marchewek się zgadzam.
No i zajączek pac! misia w czerep. Ten zrywa się z wściekłością w oczach, a zajączek do niego:
- Siema Zbyszek, co u ciebie, dawno żeśmy się nie widzieli!
- Spadaj, koleś, nie znamy się!
Siadają, a jeżyk po mówi po chwili:
- Eeee, tylko raz za pięć marchewek to i ja bym go stuknął. Daję stówkę, że nie zrobisz tego drugi raz.
Zajączek myśli chwilę, po czym przyjmuje zakład. Nachyla się nad niedźwiedziem i pac! go w głowę. Niedźwiedź wstaje porządnie już wkurzonyny, a zajączek do niego:
- No Zbyszek! Nie poznajesz mnie? Chodziliśmy razem do szkoły!
- Kurna! Już ci mówiłem, że się nie znamy! Odczep się! Po czym miś odsiada dwa rzędy dalej.
Jeżyk cały uchachany, ale nie ma dość i znowu proponuje zajączkowi układ:
- Daję dwie stówki, że teraz to już go nie palniesz.
Zajączek zamyśla się głęboko... i przyjmuje zakład. Podchodzi znów do misia i uderza go po łysinie.
- Zbyszek! To ty tutaj siedzisz? A ja tam dwa rzędy wcześniej walę po głowie jakiegoś kolesia...
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto