Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#wielkikawalarzfurto

Gruba ryba

w Heheszki

46piorunów

Dzień 206., strona nr 133

Hrabia po dłuższym pobycie za granicą wraca do swoich posiadłości. Na dworcu czeka na niego zaprzęg koni i wierny sługa Jan.

- No i cóż tam zdarzyło się nowego we dworze podczas mojej nieobecności, Janie?

- Nic nowego, jaśnie panie... no może tylko to, że Azorek zdechł.

- Azorek?! Mój ulubiony pies? Jak to się stało?

- Ano nażarł się końskiej padliny, to i zdechł.

- A skąd we dworze końska padlina?

- Konie się poparzyły, to zdechły.

- Jak to konie się poparzyły?... Od czego?

- Od ognia, panie, jak się stajnia paliła.

- A kto podpalił stajnię?

- Nikt, od płonącego dworu się zajęła.

- Na miłość Boską, to i dwór spłonął? Jakim sposobem?

- Ano po prostu. Świeczka przy trumnie teścia pana hrabiego się przewróciła i firanki się zajęły.

- Och! A czemu mój teść umarł?

- Bo jaśnie pani uciekła z tym oficerem, co się z nim od trzech lat spotykała.

- Spotykała się od trzech lat?! To przecież nic nowego!

- Właśnie mówiłem, jaśnie panie, że nie zdarzyło się nic nowego.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

30piorunów

Niby dopiero środa, ale czuję się jakbym był bohaterem tego kawału...

Dzień 205., strona nr 34

Dyrektor do pracownika:

- Panie, pan wszystko robi powoli: myśli pan powoli, pisze powoli, powoli mówi, powoli się porusza! Czy jest coś, co pan robi szybko?

- Tak, szybko się męczę...

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

38piorunów

Dzień 204., strona nr 124

Na brzegu jeziora stoi dwóch wędkarzy. Wtem spostrzegają, że płynący nieopodal na nartach człowiek znika pod wodą. Ruszają mu więc na ratunek. Po chwili wyciągają topielca na brzeg. Reanimują, robią sztuczne oddychanie.

- Roman - mówi nagle jeden z wędkarzy - to chyba nie ten. Nasz miał na nogach narty, a ten ma łyżwy.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

33piorunów

Dzień 202., strona nr 303

Gierek zwiedza zakład, który przekroczył plan eksportu swoich towarów.

- No, jak tam, towarzyszu, premię dostaliście? - pyta dyrektora.

- Tak, oczywiście.

- I coście sobie za nią kupili?

- Samochód, a resztę odłożyłem na książeczkę PKO.

Następnie Gierek rozmawia na ten sam temat z kierownikiem działu, który mówi, że za premię kupił motocykl, a resztę odłożył, bo składa na pralkę.

Wreszcie podchodzi do robotnika:

- Dobrze pracowaliście, gratuluję!

- Dziękuję, czasami pracowałem po nocach, ale zdążyliśmy na czas.

- A coście kupili za premię?

- Buty.

- A co z resztą pieniędzy?

- Resztę dołożyła teściowa.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

29piorunów

Dzień 201., strona nr 162

Do baru wchodzi facet i zamawia setkę. Z kieszeni wyciąga naparstek, odlewa do niego trochę, z drugiej kieszeni wyciąga małego, kilkunastocentymetrowego ludzika, stawia go na barze i daje mu naparstek. Barman patrzy na to ze zdziwieniem:

- Panie, skąd pan takiego krasnala wytrzasnął?

-Wie pan, byliśmy z kolegą w Afryce... Idziemy tam przez las i widzimy tubylców tańczących dookoła ogniska, a w środku taki w pióropuszu wywija grzechotkami. I jak ty mu, Wacuś, wtedy powiedziałeś? Że on jest d⁎⁎a, a nie czarownik?

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

19piorunów

Dzień 200., strona nr 192

Tatuś kupił Jasiowi kolejkę. Zostawił go w pokoju, żeby ten w spokoju mógł się nią nacieszyć, sam przebywał w drugim. Po chwili słyszy, jak z pokoju syneczka dochodzą krzyki:

- Wsiadać, cholera! Wsiadać!

Zdenerwowany ojciec wpada do pokoju Jasia i oznajmia, że przez godzinę ma zakaz bawienia się kolejką. Wychodzi. Mija 15 minut - cisza... Mija 30 minut - dalej cisza... Mija 40 - cisza, ojciec już jest zadowolony z siebie, synek go słucha... Mija 50 minut - cisza...

Minęła godzina. Wtedy z pokoju dobiega krzyk:

- Wsiadać, cholera, wsiadać! Bo przez tego ciula mamy godzinę spóźnienia!

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

17piorunów

Dzisiaj sztuki trzy, bo lepsze 3 suchary niż jedna teściowa.

Dzień 199., strona nr 451

Do właściciela domku z ogródkiem przybiega rozpromieniony sasiad.

- Czy możesz pożyczyć mi dwa wiadra wody?

- Oczywiście, ale przecież ty masz własną studnię!

- Tak, oczywiście, ale do niej wpadła teściowa i woda sięga jej tylko do brody...

Mówi mąż do żony:

- Nie twierdzę, że twoja mama źle gotuje, ale zaczynam rozumieć, dlaczego twoja rodzina zawsze modli się przed jedzeniem.

Kowalski z żoną wracają z pogrzebu teściowej. Przechodzą koło budowy i nagle Kowalskiemu spada cegła na nogę.

- Widzisz, Marysiu - zwraca się do żony - mama już w niebie.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

18piorunów

Dzień 197., strona nr 151

Podczas strasznej jesiennej ulewy, na przejście graniczne podjeżdża zmoknięty i zziębnięty motocyklista. Po sprawdzeniu dokumentów, celnik pyta go:

- Cigaretten? Narkotiken? Alkohol? Motocyklista na to:

- Nie, dzięki! Filiżankę kawy proszę...

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

13piorunów

Dzień 196., strona nr 118

Przedstawiciel piekła proponuje niebu rozegranie meczu piłkarskiego.

- Głupi pomysł - odpowiada archanioł Gabriel. - Przecież wiesz, że wszyscy najlepsi piłkarze są w niebie...

Lucyfer:

- A wiesz, gdzie są wszyscy sędziowie?

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

45piorunów

Dzień 195., strona nr 355

Na pełnym morzu steward zwraca się do pasażera o pobladłej twarzy:

- Czy przynieść panu posiłek do kajuty?

- Nie trzeba. Proszę go od razu wyrzucić za burtę.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Heheszki

55piorunów

Dzień 194., strona nr 368

Żona zomowca zażyczyła sobie na rocznicę ślubu buty z krokodyla. Więc ten wybrał się do Egiptu. Po powrocie opowiada kolegom w pracy:

- Poszedłem nad ten Nil, szukałem, szukałem, szukałem, aż wreszcie znalazłem krokodyla. Wyskoczyłem z krzaków, dopadłem gada, pała, gaz, pała, gaz, pała, gaz. Wreszcie krokodyl padł. Odwracam go do góry nogami i...

- No i co?!

- Nic. Bez butów był, sukinsyn!

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

22piorunów

Dzień 193., strona nr 298

W czasach PRLu ksiądz miał papugę, którą uczył pieśní religijnych, a ona nic, tylko cały czas krzyczała „Zabić Stalina!".

Ksiądz się przestraszył i mówi:

- Nie drzyj się tak, bo ktoś usłyszy i do sądu nas pozwą!

Ale papuga dalej swoje i niestety sprawa wylądowała w sądzie. Ksiądz przerażony, już ma wizję Syberii i białych niedźwiedzi. Podchodzi do sędziego i mówi:

- Wysoki sądzie to nie ja, to papuga.

Sędziemu żal się księdza zrobiło, więc każe mu to udowodnić. Ksiądz podchodzi do papugi i mówi:

- Powiedz „Zabić Stalina"

Cisza...

Myśli sobie, myśli i wymyślił, że jak sędzia powie, to papuga respekt poczuje i będzie powtarzać...

Sędzia mówi:

- Zabić Stalina.

Cisza...

Myślą już obaj i wymyślili, że jak cała sala powie, to papuga powtórzy.

Sala krzyczy:

- Zabić Stalina!

A papuga:

- Słuchaj, Jezu, jak cię błaga lud...

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

18piorunów

Dzień 192., strona nr 213

Łowi rybak ryby i wyciąga złotą rybkę. Rybka mówi:

- Wypuść mnie, to spełnię twoje życzenie. Na to rybak:

- Chcę mieć „interes" do ziemi.

Rybka wskakuje do wody. Po chwili słychać bulgotanie i woda zaczyna się burzyć, Znienacka wyskakuje rekin i odgryza rybakowi nogi.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Heheszki

33piorunów

Dzień 191., strona nr 513

Król lew postanowił wybudować na polanie basen dla swoich ale wymagało to to szeregu zezwoleń, wniosków i podań. Trzeba się było udać do urzędu, by sprawę załatwić, zwołał więc lew miejscową społeczność, by wybrała swego przedstawiciela. Zadecydowano w końcu, że będzie to niedźwiedź, bo duży, silny i wzbudza respekt. Po ośmiu godzinach niedźwiedź wraca z urzędu. Lew pyta go, co tam załatwił, a on mówi, że nic.

- Jak to nic? Ty taki wielki i nic?!

Wydelegowano więc lisa, wszak chytry i przebiegły i sprytu ma dużo. Ale lis wraca po ośmiu godzinach i też nic. Lew mówi:

- To może wiewiórkę? Taka delikatna, ładna, szybka i zgrabna.

Ale, podobnie jak poprzednicy, wiewiórka też nic nie załatwiła.

- No to koniec naszych marzeń - orzekł król lew. - A może ktoś jeszcze spróbuje, na ochotnika?

Zgłosił się osioł, wszyscy pękali ze śmiechu:

-Przecież ty nic nie potrafisz załatwić!

Ale osioł się uparł i poszedł. Wraca pod dwóch godzinach uradowany, z zezwoleniem. Ogólne zdziwienie, królowi szczęka opadła, wszyscy pytają, jak on to załatwił, a osioł na to:

- Gdzie otworzyłem drzwi, to ktoś z rodziny.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

27piorunów

Dzień 190., strona nr 340

Wchodzi nietrzeźwy gość do baru i od progu woła:

- Drinki dla każdego, łącznie z barmanem!

Goście rzucają się do baru. Kiedy jest już po wszystkim, barman mówi:

- To będzie 100 złotych.

- Nie mam tyle.

Barman obił mu gębę i wyrzucił za drzwi. Następny dzień, ta sama sytuacja, gość zamawia drinki dla wszystkich, w tym dla barmana, nie płaci rachunku, dostaje w pysk i wylatuje za drzwi. Trzeciego dnia to samo.

Dzień czwarty, gość wchodzi i z miejsca:

- Drinki dla wszystkich!

Barman z przekąsem.

- A co z drinkiem dla mnie?

- Ty nie dostaniesz, bo jak wypijesz, to stajesz się agresywny.

Tag do obserwowania lub blokowania:

GURU4piorunów

@Furto

Wchodzi nietrzeźwy gość do baru i od progu woła:

Kuźwa znowu o mnie xd

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Heheszki

13piorunów

Dzień 189., strona nr 71

Blondynka kupiła sobie nowe mieszkanie i pokazuje je swojej koleżance (także blondynce). W końcu obie zatrzymują się przy włączniku światła. Właścicielka mieszkania chwali się:

- Patrz! Mam tutaj taki fajny pstryczek. Jak raz nacisnę, to się świeci, a jak nacisnę drugi raz, to jest ciemno!

Koleżanka wpatruje się zafascynowana w to cudo, a potem pyta:

- No dobra, ale gdzie to światło jest, jak tu jest ciemno?

Właścicielka mieszkania, wcale nie zmieszana tym pytaniem, prowadzi koleżankę do kuchni, a tam otwiera lodówkę i mówi:

- Tu się chowa.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

28piorunów

Dzień 188., strona nr 496

Siedzi orzeł na krawędzi urwiska i się kiwa. Potem odlicza do trzech i spada w dół. Tuż nad ziemią rozpina skrzydła i wzbija się w górę. Siada znów na krawędzi i znów się kiwa. Przychodzi sępi pyta:

- Co robisz?

- A, wyluzowuję się - pada odpowiedź.

- Mogę z tobą?

- Jasne - odpowiada orzeł i robi miejsce dla sępa. - Na trzy, kapujesz?

No to raz, dwa, trzy...

Skoczyli w dół i znowu tuż nad samą ziemią zaczynają wzbijać się w górę. Siadają z powrotem na krawędzi urwiska. Przychodzi zajączek i pyta:

- Co robicie?

- Wyluzowujemy się - pada odpowiedź.

- Mogę z wami? - pyta zajączek.

- Siadaj - odpowiadają orzeł z sępem i robią miejsce zajączkowi. Wprowadzili go w reguły zabawy i uzgodnili skok na trzy. Orzeł odliczył, skoczyli... Lecą wszyscy w dół, w pewnym momencie sęp pyta:

- Zając, a ty fruwać umiesz?

- Nie, a bo co?

- O, to ty dopiero luzak jesteś!

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

25piorunów

Dzień 187., strona nr 252

Masztalski przychodzi do Ecika Wierzgoła.

- Słyszołech, że jedziesz do Gdańska. Wiesz co, weź mojego gołębia, jo ci go przygotuję, jak już będziesz w Gdańsku, to go puścisz i zapiszesz, kiedy to było. Chciołbych wiedzieć, wiela taki gołąb leci z Gdańska do Bytomia.

- No dobrze.

Masztalski związał gołębiowi nogi i skrzydła i dał Ecikowi. Ecik zrobił, jak Masztalski prosił. Po miesiącu przychodzi do niego i pyta:

- Jak tam gołąb?

A Masztalski na to:

- Ty pieronie ognisty, gupeloku jeden! Skrzydeł żeś mu nie rozwiązoł, ino nogi, mi ten gołąb dopiero dwa dni temu piechty przyloz.

Tag do obserwowania lub blokowania: