cododiaskaAutorytet
8piorunówPrzy sobocie zabrałem się (a jakże) za #majsterkowanie . Do zrobienia cokolk 50x50 h20 pod szafkę. Prosta robota - wystarczy dociąć gotowe półki na długość 2x50 + 2x46,4 i gotowe. Na taką robotę tarczówki nie chciało mi się wyciągać, ruch poszła wyrzynarka.
* Pierwsza 50 jakaś taka wyszła krzywo... no trudno, pójdzie na plecy.
* Tnę drugą 50 i, kurna, też na plecy tylko się nadaje, pomimo że 2x więcej ścisków trzymało przymiar. Po cholerę mi dwie płyty na plecy?
Jak się dokładniej przyjrzałem co #wyrzynarka #parkside (picrel) wyrabia, to okazuje się, że brzeszczot wypada poza rolkię prowadnicy. A wypada, bo sprężyna go za słabo do niej dociska...
Rozebrałem ustrojstwo, podparlem sprężynę śrubą m4 i jakoś robotę dokończyłem.
To jest naprawialna usterka, czy mam sobie nową wyrzynarkę sprawić?
PS. A wiecie, że w wyrzynarce jest równoległa do wrzeciona przeciwbieżna przeciwwaga, żeby jej przy pracy z łapy nie wyrwało? :smiley:

@cododiaska To najgorszy sprzęt jaki kupiłem. Dokładnie ten sam problem jak u opa, hałaśliwe, brzeszczot idzie bokiem. Zrobiła kilka prac i zarobiła na siebie po pierwszej, ale wolałbym zdecydowanie dopłacić do czegoś co da się normalnie używać
@cododiaska To gówno naniszczyło mi tyle paneli, że aż zastanawiałem się czy nagle uleciały mi wszystkie umiejętności majsterkowicza xD Mam drgawki gdy widzę tą wyrzynarkę
