MarshalistGURU
11piorunów
Przydałby się szerszy kontekst:
Czy facet nie może ukryć radości bo to zwycięska ósma runda pato-pojedynku?
Czy po prostu jest pizdeuszem który po pierwszym piwku cieszy morde, że ktoś pociął swoją przegrywając?
Za ko cha łem się




















