Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

25mbDebiutant

Dołączył/a:

  • 1 wpisów
  • 10 komentarzy
  • 2 obserwujących

Osobistość

w Ciekawostki

113piorunów

Mój drób jest po⁎⁎⁎⁎ny. Indyczka siedziała na jajkach z czego wykluł się jeden. Ta dalej siedziała, a młody sobie chodził po zagrodzie. Żadne starsze indyki, ani kaczki nic mu nie robily. Specjalnie zakryliśmy basenik dla kaczek, żeby się debil nie utopił. A co zrobił debil? Wskoczył do pojemnika z wodą i się utopił.
Idąc dalej, indyczka dalej siedziała i jak jej zabieraliśmy jaja, to znajdowała w innym gnieździe jajko i siadała na nim. W końcu daliśmy jej siedzieć na kilku jajkach kaczych i indyczych, ale wykluł się tylko kaczek. Indyczka dalej siedziała(w sumie 2 miesiące). Kaczek też chciał wychodzić ale przez tydzień trzymaliśmy go w domu i dawaliśmy jako niańkę gorąca wodę owiniętą ścierką, żeby się nie wychodził. Nauczyłem go jeść i pić i ciągle zmieniałem mu wodę na ciepłą.
Po tygodniu oddaliśmy gówniaka matce i co najlepsze, to wiedziała, że to spod niej wyszedł i on wiedział. W końcu wyszła z budki. Tata indyk(amerykański, gdyby ktoś pytał) od razu wcielił się w rolę protektora. Młody czasem podchodzi do kaczek, bo coś go do nich ciągnie, ale te go odganiają. Na szczęście ma potężnego starego który rządzi rejonem i nie mają hehe jaj, żeby mu coś zrobić.
Indyk indyczka i kaczka normalna rodzina.
#niewiemjaktootagowac #zwierzeta #natura

Osobistość12piorunów

Na podwórku ciotki rządził stary kogut i zawzięcie pilnował swojej wyłączności do krycia kur, niestrudzenie odganiał od nich dwa młode kogutki. Z braku laku kogutki wskakiwały na starą kaczkę. Ciocia swojego czasu sprawiła sobie taką kaczą parę z myślą o własnych kaczkach, ale kacze małżeństwo okazało się niepłodne - kaczka nie znosiła jaj. Stary kaczor kogutkom nie bronił. Taka podwórkowa międzygatunkowa sodoma i gomora.

Autorytet1piorunów

@Neq "Brzydkie Indyczątko" 😛

Pokaż więcej komentarzy (20)

Osobistość

w Filmy

25piorunów

Produkcja ta dziś kończy 30 lat

Tytuł: Ścigany
Rok premiery: 1993
Reżyser: Andrew Davis
Gatunek: Sensacyjny
Autor plakatu: Aurelia Lorenzo

#filmy #plakatyfilmowe

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

222piorunów

1. bądź mno
2. ostatnio gadaj z kumplem ze email imie.nazwisko@gmail.com jest zajety i masz dopisane na końcu dwie cyfry XD
3. Wyślij z ciekawości email z oferta odkupienia imie.nazwisko@gmail.com
4. Typ nie odpisuje XD
5. spróbuj się zalogować, może debil używa takie same hasła jak ty XD
6. No c⁎⁎j, nie działa.
7. Może odzyskiwanie hasła.
8. email cos znajomy do przypominania hasła *n@o***
9. to chyba twoj stary email na o2.pl
10. konto odzyskane.
11. Okazało się, że założyłem je w 2008 i o nim zapomniałem XDDDD
12. profit?
13. żaden XD

#gownowpis #truestory

Kompan13piorunów

"jan paweł 2", "ministranci"

@dru_gru To jeszcze te czasy kiedy nie odpalałeś trybu incognito podczas masturbacji (⁠◠⁠‿⁠◕⁠)

Zawodowiec4piorunów

Sprzedam maila danielobsrajtek@gmail.com

Pokaż więcej komentarzy (22)

Lider

w Wiadomości Polska

83piorunów

Kurde, nie wiem jak Was, ale mnie zaczyna martwić, że chyba jednak nie zdążymy dowiedzieć się przed wyborami jakim to ruskim agentem byli Tusk z Sikorskim.

* Zabawne, bo ledwie miesiąc temu Partia prężyła muskuły, warczała groźnie hurr durr, molo w Sopocie, umowa z Gazpromem, szlugi z Ławrowem, "nasz człowiek w Warszawie" i oczywiście Zamach. Partia nagle odkryła, że dekadę-półtorej temu cała polska polityka była wielką ruską operacją specjalną, premier, prezydent i szef dyplomacji chodzili na pasku GRU i realizowali projekt ponownego zniewolenia Najjaśniejszej. I wszystko to było z jednej strony tak powszechnie znane, że jest wiedzą oczywistą, ale jednak na tyle utajnione, że potrzeba było ośmiu lat rządów reżimu z Nowogrodzkiej, by do tej przerażającej prawdy dotrzeć.

* Zabawne, bo przedstawiali to jako Największą Rzecz Ever, normalnie polityczne trzęsienie ziemi, coś czego po 1989 roku nie było. I zapowiadali ostre rozliczenie. Janusz Kowalski zapewniał, że nie spocznie, póki Tusk nie stanie przed Trybunałem Stanu, kolejni aparatczycy udawali zatroskanych o dobro ojczyzny i grozili, że każdy ruski wpływ będzie zbadany i osądzony.

* Specjalnie pod tą narrację napisano kilka ustaw. Najpierw powołano Komisję, ten pararadziecki sąd kapturowy. Nie dowiedzieliśmy się nawet, kto będzie w niej zasiadał, gdy uchwalono drugą ustawę o tejże Komisji, bo jedna jednak nie wystarczyła - taki to potężny organ. W międzyczasie zaczęto forsować zaostrzenie przepisów za szpiegostwo i "dezinformację", wygodnie rozszerzając ich definicje tak, by mogły objąć każdego. Krótko mówiąc: wydawało się, że sprawa rosyjskich wpływów to rzecz ważna.

I... nic się nie stało.

* Serio. Mija miesiąc i nic. Pierwsza ustawa jest już w życiu - komisji nie ma. Druga ustawa jeszcze leży w Senacie, ale ponieważ różni się od pierwszej detalami - nic nie stoi na przeszkodzie, by komisję powoływać zgodnie z wytycznymi nowej ustawy, którą Partia i tak za jakiś tydzień może uchwalić (zasadniczo w nowej ustawie stoi, że członkowie komisji nie mogą być posłami - i tyle). Tymczasem nic takiego się nie dzieje.

Jest kilka wyjaśnień.

* Możliwe, że Partia w ciągu tego miesiąca uznała, że głęboka rosyjska infiltracja naszego państwa jednak nie jest czymś aż tak ważnym, by się tym zajmować.

* Mogło też być tak, że Partia nagle zrozumiała, że to całe peło to jednak nie była ruska agentura i Partia dała się zrobić w kuca Macierewiczowi i innym ekspertom z gatunku cenckiewiczowatych.

* Mogło wreszcie zdarzyć się tak, że Partia przestraszyła się reakcji Amerykanów, którzy zasadniczo powiedzieli: "ej, typy, to że jesteście ważnym węzłem przerzutu broni dla Ukrainy, nie znaczy, że będziemy tolerowali takie putinowskie ustawy, które mogą uniemożliwić głównemu kandydatowi opozycji na premiera start w wyborach na bazie zmyślonych zarzutów, co wy w ogóle robicie". Tak również mogło być. Choć niewykluczone, że jakiś wpływ miały też opozycja i media, które z kolei ogłosiły, że jak Partia chce ruskiej komisji, to nie ma sprawy, można taką zorganizować w Senacie, gdzie przed kamerami będzie się mówiło ruskich wpływach w Partii, gdzie, w odróżnieniu od PO, Lewicy czy Trzeciej Drogi, człowiek się o te ruskie wpływy niemal potyka na każdym kroku.

Doprawdy, nie wiemy jak było.

* Natomiast nieustannie mnie bawi i żenuje jednocześnie, że Partia potrafi z dnia na dzień całkowicie porzucać takie Wielkie Tematy, a jej elektoratowi nie świta, że są robieni w kuca. Na przykład niecałe pół roku temu grzmiano o unijnym (czytaj: lewackim) zamachu na schabowe i siłowym karmieniu nas larwami. I co? I nic. Tematu nie ma. Albo więc od początku była to putinoidalna dezinformacja, albo w ciągu tych kilku miesięcy światowy spisek jednak się posypał, a złowroga Unia przestraszyła się buńczucznych tweetów Sakiewicza i Ziobry. Mieliśmy też "skoordynowany przez post-esbeków atak na papieża i Polskę", który albo okazał się być chochołem, albo wraże siły z jakiegoś powodu go jednak zaniechały. Ostatnio Suwerenny Polexit odgrzał kolportowany w latach 2014-2015 temat lasów, na które znowu mieli czyhać chciwi Niemcy, którzy - na to wygląda - jednak się rozmyślili. Mniejszych operacji dezinformacyjnych nie wymieniam, bo szkoda czasu.

A jest dopiero lipiec.

* Można też sięgać wstecz. Na przykład cztery lata temu Partia ze zgrozą odkryła Światowy Spisek Masturbacyjny. WHO, Soros, Klaus Schwab i inne Bille Gatesy miały przeć do masturbacji czterolatków. Cudownym zbiegiem okoliczności tych niecnych planów zaniechano tuż po wyborach parlamentarnych w Polsce, potem przypomniano sobie o nich przed wyborami prezydenckimi, po czym porzucono je na dobre. Taka jest potęga Polski. Albo to, albo nas okłamują. Sorry, ale innej opcji nie ma.

* Jeśli spędzacie wakacje z wujkiem pisowcem lub kolegą konfiarzem, spytajcie ich o stare spiski. Spytajcie gdzie się podziały elitarne oddziały LPG, które jeszcze niedawno miały terroryzować dzieci. Czemu WHO zrezygnowało ze swoich "planów depopulacyjnych". Czemu małpia ospa, która rok temu miała być Kolejnym Wielkim Spiskiem - po prostu zniknęła. Czemu nikt już nie broni polskich schabowych i polędwiczek w sosie własnym przed inwazją karaluchów. Czemu mijają lata, już dekada prawie, a żaden Niemiec nie postawił przed dziewiczym polskim lasem, solą tej ziemi, szlabanu.

Spytajcie ich po prostu, czy nie wydaje im się, że władza prowadzi z nimi wojnę informacyjną.

#jebacpis #bekazpisu #polityka #wiadomoscipolska #putinowskapolska
(Tekst nie mój, źródło: Doniesienia z putinowskiej Polski na fb)

GURU4piorunów

@Wyrocznia
Bo to o czym mowisz to sa tematy wyborcze
I je trzeba rozwiazywac,a nie rozwiazac.
A jak ktos sie na to lapie...
Glupich jest najwiecej

Osobistość0piorunów

@jajkosadzone
>Glupich jest najwiecej
Najlepszy argument przeciwko "demokracji", a raczej "glupokracji" jaki moze byc. :upside_down_face:

Gruba ryba2piorunów

>Czemu małpia ospa, która rok temu miała być Kolejnym Wielkim Spiskiem - po prostu zniknęła.

Jak się okazało że 98% przypadków to geje to zachód ukręcił sprawie łeb. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (23)

Tytan

w Hejto

4piorunów

#hejtobugi

od wczoraj nie mogę przeglądać żadnej strony oprócz głównej

Firefox - usunąłem ciastka, problem został. Okazjonalnie pokazuje się błąd 500. Konsola wali błędami.

Inspirator2piorunów

@grappas Wyłączenie ublocka pomaga, ale to nie jesr rozwiązanie :confused:

[EDIT] to lista "Polskie Filtry Elementów Irytujących" powoduje problemy

Debiutant1piorunów

@grappas A ja mam odwrotnie. Mogę przeglądać tagi, ale główna i profile użytkowników są czarne :D.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Polityka

225piorunów

Rok 2015

Wyborcza po latach jednak ma rację.

#polityka

Tytan7piorunów

@walus002 my już jesteśmy znieczuleni na te slogany typu 'zamach stanu', 'autorytaryzm', 'koniec demokracji'. Słyszymy to bez przerwy od 8 lat wobec czego gdy pis odkurwia naprawdę poważne inby to zlewamy to, bo się przyzwyczailiśmy do tej krytyki PiS.

Tytan3piorunów

@Esubane xabawne że to właśnie napisał i mówił ziemkiewicz, w 2020. Kiedy pis odjebie na ostro to ludzie nie zareaguja, bo beda znieczuleniu przez to, co dwa tygodnie oglasza opozycja i tvn. I mial racje.

Osobistość11piorunów

@w0jmar tyle, ze gdyby w 2016 czy 2020 utrącono pisowi rączki, to dziś nie mielibyśmy tego, co mamy (czyli ustawy o wpływach).
Każdy ruch bez mocnej reakcji ludzi zachęcał pis do "gotowania żaby dalej".
Każdy ruch od TK, przez KRS, SN, Izdę dyscyplinarną, PKW itd prowadzi do obezwładnienia mechanizmów obronnych państwa. Jeśli wygrają (lub przekręcą) najblizsze wybory, to niestety tych mechanizmów by kiedykolwiek stracili władzę już nie będzie.

Inspirator2piorunów

@walus002 Nie demokracja ale szeroko rozumiana wolność. To jest zrozumiały resentyment odnoszący do solidarności gdzie ona w którymś momencie utożsamiała. Demokracja system wyborczy gdzie większość glosujących wybiera - tyle. Może być wolnościowa i zamordystyczna, wolnorynkowa i socjalna. PIS (oby sczeznął) wygrał wtedy i to była demokracja, tyle, ze nie zawsze demokracja = wolność.

Tytan0piorunów

@Blut_des_Nordens ale porównajmy sobie atmosferę podczas wyborów prezydenckich w 2015 a w 2020. W tych pierwszych zupełny luzik, w II turze mamy średniego Komorowskiego, który się niezbyt przykładał do kampanii oraz Dudę - typa już nawet nie z drugiego a trzeciego szeregu, nikt go nie znał wcześniej. Zwykła kampania wyborcza, wolne wybory, nie ma wałów ani dziwnych akcji. Wygrał Duda i każdy to przyjął do wiadomości, nawet się cieszono że nie Komor bo ten był po prostu słabym kandydatem.

Przychodzi 2020 i następuje drastyczna zmiana wokół całego tego wydarzenia. Obóz rządzący staje na rzęsach, żeby popchnąć swojego długopisa na II kadencję, bo od tego zależy, czy ich "wizja" będzie w ogóle mogła być realizowana. Przed wyborami TVP emituje serię absurdalnych materiałów propagandowych opatrzonych tak znamienitymi paskami jak "Wyborcy Trzaskowskiego niszczą Polaków", czy słynny materiał z 24.06.2020 zatytuowany "Przedwyborcza Mobilizacja" który to się kojarzy z Koreą Północną. Pamiętajmy - to nie spot wyborczy Dudy tylko główne wydanie Wiadomości. Program -tfu- informacyjny. Do tego mamy bitwy o wozy strażacie, wykorzystanie alertu RCB do poinformowania, że główny elektorat obozu rządzącego (osoby 65+) ma pierwszeństwo przy urnach czy (już po wyborach) wałki w Domach Opieki Społecznej, gdzie było 100% głosów na Dudę. Wisienką na torcie była przedwyborcza debata - gdzie jeden osioł nie przyszedł do TVN'u a drugi tupnął nózką i powiedział, że nie przyjdzie do TVP. I tak sobie "debatowali" z pustym miejscem przy stole. Dziecinada kompletna, kurwa wy na prezydenta startujecie a nie na przewodniczącego klasy IV b.

Wygrał Duda - ale z biedą. Wynik był 51 do 49 i w sumie z samego exit polla się nie wiedziało kto wygrał. Dopiero rano po zliczeniu głosów było jasne.

Po wyborach w 2015 czułem się normalnie. Po tych w 2020 czułem ulgę że wreszcie się ten cyrk skończył, bo tego się dłużej słuchać i oglądać nie dało. A co do wyborów w 2023 to się obawiam, czy ich wynik będzie w ogóle uznany przez przegraną stronę. Już nawet nieistotne która strona to będzie. Prof. Antoni Dudek często o tym mówi, że grozi nam scenariusz jak z marszu na Kapitol w 2021 (USA) czy w Brazylii (2022). Gdzie społeczeństwo jest tak podzielone i tak szczute na siebie, że po prostu nie uzna wyniku wyborczego i będzie usiłowało zdestabilizować cały ustrój i wywołać jakąś wojnę domową.

Pokaż więcej komentarzy (25)

Lider

w Marynarz

94piorunów

Kojarzycie te filmiki z failami przy rzucaniu kotwic? Jak nie to polecam obejrzec 😉

A tak to wyglada u nas. Bez dramy, jedynie duzo halasu i rdzy z lancucha.

Wtajemniczone oko dostrzeze odrazu, ze byly 3 szakle na pokladzie (czyli wydane 3x 27,5m lancucha).

https://streamable.com/w34zk2

#ciekawostki

Tytan17piorunów

Sie grzecznie zapytam?! Czy Wy jesteście, ku***, normalni tak zrzucać te kotwice bez ładu składu gdzie popadnie?! Nie dalej jak wczorej, Staszek Wengosz wracał z nocki i dostał kotwicą w łeb. Osierocił 100 jajek, to ja sie pytam, kto da im żreć, się pytam grzecznie?! Może statek abo ta kotwica, a może morze ma dawać na te ryby niedojedzone?! Się tam jeden z drugim u góry zastanówcie, na tych szkunerach, co robicie!

Mocarz20piorunów

@bartek555 a ja mam takie pytanko odnośnie samego działania kotwicy. No bo jak rozumiem, jest zaprojektowana tak że po zakotwiczeniu jest w stanie utrzymać statek w miejscu, czyli innymi słowy: jest na tyle silna, że przeciwstawia się naporowi statku o masie kilku tysięcy ton (? nie wiem ile ważą statki xD) na który działają prądy morskie.
Jak w takim razie jest w ogóle możliwe aby ją wyciągnąć, czyżby wyciągarka na pokładzie była silniejsza niż sam Posejdon? Czy są jakieś sprytne techniki manewrowania które uwalniają kotwicę przed wciągnięciem?

Specjalista12piorunów

@olejek_rurzany Razem z kotwicą jest zrzucana odpowiednio większa ilość łańcucha, tak że siła nie działa pionowo w górę tylko wiatr/prąd działający na statek ciągnie kotwicę i część łańcucha po dnie więc tarcie łańcucha i leżącej poziomo kotwicy (o odpowiednim kształcie) jest na tyle duże że trzyma statek.
Natomiast podczas wybierania kotwicy wszystko jest unoszone w górę więc siły działają pionowo eliminując tarcie.

Kompan9piorunów

@cherryq Szakla to 15 sążni brytyjskich. Kiedyś łańcuch kotwiczny składał się odcinków (przęseł) długości 15 sążni, wychodzi akurat wygodna i równa długość 27.5 metra :). To też miało związek z fanthomem dawniej (i okazyjnie teraz) - używaną jednostką głębokości na mapach. Po Polsku ta jednostka długości nazywa się szakla, stąd czasem wymiennie określenie szakla i szekla - od zakręcanego elementu używanego do łatwego łączenia przęseł. Na jachtach marki daje się co 10 metrów

Na łańcuchu kotwicznym umieszcza się marki - gdy łańcuch leci przez kluzę można łatwo wyłapać która szakla jest wydawana i wiedzieć, ile w sumie łańcucha jest wydanego. Wystarczy policzyć liczbę białych ogniw przed lub po czerwonej szekli. Przedostatnia szakla powinna być żółta na całej długości a ostatnia - czerwona na całej długości.

@olejek_rurzany Napór statku nawet o masie paru tysięcy ton wcale nie jest taki duży, jeśli pogoda nie jest ekstremalna. Rolą kotwicy jest utrzymanie łańcucha w miejscu. Łańcuch, wydany w wielokrotności głębokości (reguła kciuka - wydaje się 4 głębokości łańcucha) - nie układa się po skosie od kotwicy do dziobu tylko zwisa a następnie układa się na dnie. Siła ciężaru zwisającego łańcucha rozkłada się w taki sposób, że zatrzymuje statek. Dalej jest siła tarcia i adhezji leżącego na dnie łańcucha o dno i dopiero na końcu siła tarcia i adhezji łapy kotwicy na dnie. Im więcej łańcucha tym lepiej trzyma - ale też wtedy promień myszkowania - koło, w którym statek może znaleźć się przy zmianie wiatru lub prądu - jest większy.

Kompan1piorunów

@olejek_rurzany nie wypowiem się jak to działa w przypadków dużych statków, podejrzewam, że działa to podobnie jak w przypadku jachtów - zjawisko powinno być to samo.

Kotwica ma taką konstrukcję, by padając na dno, po "zaciągnięciu" w grunt zębem stawia opór, a długość liny kotwicznej robi prawdziwą robotę. Masa takiego łańcucha jachtu morskiego z kotwicą dochodzi setki kilogramów, przy długości 3-4x dłuższej niż głębokość wody bezwładnością trzyma go w miejscu.

Kompan0piorunów

@twisterro Byłbyś zaskoczony, jak mało waży łańcuch kotwiczny. Na jachty do 16m stosuje się łańcuch 10mm, on waży ok 1.3kg/m. Przy standardowych 50 m to raptem 65 kg łańcucha, plus 30-40 kg kotwicy.

Kompan0piorunów

@gregor4021 no jak tak czytam, to faktycznie wyrażenie "dochodzi setki kilogramów" jest nie po polsku. Powinienem był napisać "dochodzi stu kilogramów". :grinning:

Koneser0piorunów

@olejek_rurzany kotwica polega na tym, że się kotwi w ziemi, stąd ma "siłę" by utrzymać statek w ryzach. Wyciągając kotwicę "odkopuje się" ją, stąd wyciągarka ma siłę.

Lider1piorunów

Mysle, ze koledzy wyzej wystarczajaco wytlumaczyli :) jesli natomiast chodzi o wage to nasz statek „wazy” kilkadziesiat tysiecy ton, a kotwica z lancuchem ponad 200t.

Kompan1piorunów

@olejek_rurzany jak statek jest daleko od kotwicy to jej nie wyrwie. Żeby ją wciągnąć nusi być nad nią, wtedy już tak nie trzyma bo się nie zakopuje

Pokaż więcej komentarzy (20)