ApaturiaGruba ryba
127piorunówMały lokalny sklepik sprawił, że trochę mniej mnie uwiera ten cały system kaucyjny. Żadnego butelkomatu, żadnych kuponów - po prostu przynoszę butelki oznaczone znaczkiem kaucji (zakupione gdziekolwiek) i dostaję pieniądze do ręki. Nie ma problemu z kolejkami, bo nikt tam nie robi żadnych wielkich zakupów jak w dyskontach. Sprzedawczyni cieszy się, bo przy rozliczeniu z operatorem za każdą odebraną butelkę, oprócz zwrotu za wypłaconą kaucję, dostaje bonusowo parę groszy tak zwanej opłaty manipulacyjnej za usługę zbiórki i w skali miesiąca zawsze trochę się tego uzbiera.
Tak więc jeśli wkurzają Was butelkomaty, ale jednak chcielibyście gdzieś oddać te butelki i dostać kaucję z powrotem, polecam poszukać jakiegoś małego sklepiku w pobliżu :slightly_smiling_face:
Niestety w moim sklepiku można oddać butelki jeśli ma się paragon z tegoż sklepu jako dowód, ze napitki z rzeczonych butelek były zakupione w tymże sklepie. Co jest uciążliwe, bo nie przetrzymuje tak długo paragonów.
Od startu systemu kaucyjnego dokładnie raz kupiłem napój z kaucją, bo się zagapiłem i myślałem, że jeszcze bez. Nie licząc tej pomyłki ignoruję zakupy tego typu towarów.












