RafauGruba ryba
49piorunówRodzicielstwo ma swoje niezaprzeczalne uroki. Dziś, podczas poważnego dnia pracy, pełnego poważnych spotkań, dyskusji o poważnych budżetch z poważnymi ludźmi dostaje powiadomienie na telefon z wiadomością o tresci:
"dzień dobry, z okazji Dnia Żółwia prosimy o..."
I to są ważne tematy. :grinning:
@Rafau lepszy dzień żółwia niż
UWAGA OWSIKI
@Rafau @dradrian_zwierachs Mnie chyba najbardziej wkurza robienie przedstawień w poniedziałki albo w środku tygodnia o godzinie 15. Tak jakby wszyscy mogli się zwolnić z pracy i przyjść wcześniej bo bąble poskaczą i pomarudzą 10 minut.
@Hasti wiesz, to ma na celu zbudowanie doświadczenia bycia docenionym. Taki zabieg psychologiczny. Wolałbym współpracować lub dogadać się, żeby chociaż nagranie z tego mieć, obejrzeć przy dziecku i wychwalać przy nim. Takie to buty.
@dradrian_zwierachs My robimy pół na pół raz jestem ja raz żona.
@Hasti u mnie w przedszkolu i żłobku są tylko i wyłącznie w piątki, o 15:30
@Hasti Kwestia priorytetów. Codziennie występów nie mają. A co, mieliby trzymać bąble i przedszkolanki do 17, żeby tatuś łaskawca zechciał obejrzeć występ dziecka?
@Wiertaliot Widzisz, moim zdaniem to jest clue dlaczego ludzie nie mają dzieci. Zupełnie inny poziom intensywności bycia rodzicem niż kiedyś a presja otoczenia jest ogromna co sam swoim komentarzem pokazałeś. No co tatuśku nie wyrwiesz się na godzinę z pracy na przedstawienie? No dobra a jakbym miał trójkę to każde przedstawienie w osobnym dniu. Potem te 3 godziny w pracy odrabiaj i wracaj później do domu. Cała logistyka się sypie jak nie masz nikogo z rodziny do pomocy. A może jeszcze zajęcia z angielskiego w wieku 3 lat? może jeszcze tańce, skrzypce i wykłady z prawa?
Sąsiadka jest bezrobotna bo jej się najpierw jedno a potem dwójka trafiła, inaczej się nie da dzisiaj. Dla przykładu moja babcia miała 4 i pracowała i dawała radę. Gdyby miała w tych czasach 4 to byłaby albo bezrobotna albo miała prokuraturę na głowie za zaniedbywanie dzieci.