Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

CinkciarzFenomen

Dołączył/a:

  • 82 wpisów
  • 2246 komentarzy
  • 1 obserwujących
HejtopiwoCześć. Skoro jest lato i inicjatywa całkiem popularna to chciałbym mniej więcej zobaczyć kto byłby chętny na
Fenomen1piorunów

@LesnyZenek Myślę, że Częstochowa gwarantuje frekwencję w granicach błędu statystycznego.

Ostatnio było #hejtoogniskoslask gdzieś pod Katowicami, chyba w lesie Murckowskim. Nawet bym tam podjechał w tym roku :smiley:

Fanatyk1piorunów

@paulusll Szkoda ( ͡° ʖ̯ ͡°) Ja chętnie bym się wybrał na ognisko na Śląsku, ale nie chciałbym takiego spotkania organizować XD

Fanatyk1piorunów

@nobodys Nic nie pokręciłeś.. Ofca mnie batem smaga żeby coś zorganizować ale czasu brak. :pensive:

Fanatyk1piorunów

@Cinkciarz ja widzę posta, że zostało jednak odwołane a na ten rok chyba nie ma konkretnego terminu na takie ognisko na śląsku. Czy może coś pokręciłem @paulusll ?

Specjalista0piorunów

@Cinkciarz I git. Plus lista osób których można się zapytać czy nie chcą tego znów powtórzyć

Fenomen0piorunów
Specjalista2piorunów

@Cinkciarz @nobodys i właśnie o to mi chodziło żeby zobaczyć ile takich osób by mogło wpaść i czy się opłaca to robić :smiley:

Fanatyk0piorunów

@Cinkciarz a te ognisko nie było odwołane? W tym roku chętnie bym się wybrał

Fenomen0piorunów
Wiadomości ŚwiatUnia Europejska nie chce odpuścić skanowania wiadomości. Kontrola czatów kontra prywatność
Fenomen1piorunów

@manstain Widzę, że Tomeczki założyli foliowe czapeczki po przeczytaniu (skoro się rymuje, to musi być prawda) więc wjeżdża AI w służbie społeczeństwu:

Słuchaj, w tym artykule gość mocno popłynął i pomieszał pojęcia, przez co tekst brzmi o wiele bardziej sensacyjnie, niż wygląda rzeczywistość. Zróbmy szybki fact-check i rozłóżmy te unijne klocki na części pierwsze, żebyś dokładnie widział, o co tu biega.

Najpierw musimy uporządkować postacie w tym dramacie, bo autor tekstu kompletnie nie ogarnia, kto jest kim w Brukseli.

Kto jest kim w UE? (Szybka ściągawka)

Komisja Europejska (KE):* Tacy unijni urzędnicy-managerowie. Jako jedyni mają prawo rzucić na stół projekt nowego prawa (tzw. inicjatywa ustawodawcza). To oni pierwotnie wymyślili to całe rozporządzenie CSAM (walka z pornografią dziecięcą), które zakładało skanowanie wiadomości.

Parlament Europejski (PE):* To nasze europosły, których wybieramy w wyborach. Reprezentują nas – obywateli. PE bardzo mocno pilnuje prywatności i blokuje pomysły masowej inwigilacji, bo to rozwaliłoby bezpieczne szyfrowanie wiadomości (_end-to-end_).

Rada Unii Europejskiej (Rada UE / Rada Ministrów):* Tu siedzą ministrowie lub ambasadorzy z poszczególnych krajów członkowskich. Reprezentują rządy. To oni głównie cisną, żeby to skanowanie jakoś wprowadzić. Pracami tej Rady kieruje rotacyjnie jedno państwo przez pół roku – do końca czerwca 2026 r. był to właśnie Cypr (od lipca pałeczkę przejmuje Irlandia).

Rada Europejska: (Zbieżność nazw jest fatalna, stąd błędy w mediach). To zjazd premierów i prezydentów państw UE. Oni tylko nadają ogólny kierunek polityczny, ale nie uchwalają żadnych ustaw ani rozporządzeń*. Autor artykułu myli Radę UE z Radą Europejską i używa tych nazw zamiennie, co jest grubym błędem.

cdn.

Fenomen1piorunów

cd.

Fact-check: Co jest prawdą, a co bzdurą?

1. Głosowanie w marcu i wygaśnięcie prawa w kwietniu – PRAWDA

Parlament Europejski w marcu 2026 roku faktycznie odrzucił propozycję przedłużenia tymczasowych przepisów, które pozwalały gigantom technologicznym na _dobrowolne_ skanowanie wiadomości w poszukiwaniu nielegalnych treści. Te przepisy wygasły 3 kwietnia 2026 r. Od tamtego momentu w UE mamy lukę prawną – firmy nie mają jasnej podstawy prawnej, by to robić, i starsze narzędzia do wykrywania nadużyć zaczęły znikać z komunikatorów.

2. Rada UE może "ominąć Parlament" i wdrożyć skanowanie sama – BZDURA i MANIPULACJA

To jest największy fikołek myślowy autora. W tekście czytamy, że Rada chce przyjąć stanowisko w pierwszym czytaniu i w ten sposób "ominąć głosowanie" oraz sprzeciw Parlamentu.

Rada UE nie może ot tak rozdupcyć całego unijnego procesu legislacyjnego. Opisywane rozporządzenie powstaje w ramach tzw. zwykłej procedury ustawodawczej (dawniej zwanej _co-decision_ / współdecyzją). Oznacza to, że aby ustawa weszła w życie, zarówno Parlament, jak i Rada UE muszą zgodzić się na dokładnie taki sam tekst.

Jeśli Rada UE przyjmie swoje stanowisko w pierwszym czytaniu, to nie oznacza to wdrożenia prawa za plecami europosłów. Oznacza to tylko tyle, że rządy państw w końcu dogadały się między sobą, jaką wersję przepisów _chciałyby_ zobaczyć. To dopiero otwiera drzwi do oficjalnych negocjacji z Parlamentem.

Jakie są teraz realne możliwości wdrożenia tego rozwiązania?

Skoro stare, tymczasowe przepisy wygasły w kwietniu, a rządy państw dalej kombinują, na stole leżą obecnie trzy realne scenariusze:

Scenariusz 1: Kompromis w tzw. trilogach (Najbardziej prawdopodobny)

Skoro Rada UE ma swoje stanowisko, a Parlament swoje, obie instytucje siadają do zamkniętych negocjacji (tzw. trilogów) razem z Komisją Europejską. Żeby cokolwiek wdrożyć, Rada musi pójść na potężne ustępstwa. Dlatego w nowszych projektach państwa członkowskie wycofują się z przymusowego skanowania wszystkiego na rzecz łagodniejszych mechanizmów – np. nakazu robienia ocen ryzyka przez aplikacje albo skanowania tylko kont użytkowników, wobec których istnieje realne podejrzenie.

Scenariusz 2: Przepchnięcie nowej, tymczasowej "łatki"

Cypr lub przejmująca po nim ster Irlandia mogą spróbować stworzyć nowy, krótkoterminowy projekt przepisów przejściowych, żeby załatać obecną dziurę prawną po kwietniowym wygaśnięciu przepisów. Jednak ta ścieżka również wymaga zgody Parlamentu Europejskiego. Żeby to wdrożyć, treść musiałaby zostać maksymalnie okrojona z kontrowersyjnych zapisów o inwigilacji, na co europosłowie mogliby ewentualnie przystać pod pretekstem chwilowej ochrony dzieci.

Scenariusz 3: Całkowity upadek projektu (Wydupcenie do kosza)

Jeśli rządy państw w Radzie UE uprą się, że chcą kontrolować zaszyfrowane czaty, a Parlament Europejski twardo postawi weto w obronie prywatności – żadne prawo nie wejdzie w życie. Impas będzie trwał, a unijne plany masowego filtrowania komunikatorów po prostu umrą śmiercią naturalną.

Fenomen1piorunów

cd.

Fact-check: Co jest prawdą, a co bzdurą?

1. Głosowanie w marcu i wygaśnięcie prawa w kwietniu – PRAWDA

Parlament Europejski w marcu 2026 roku faktycznie odrzucił propozycję przedłużenia tymczasowych przepisów, które pozwalały gigantom technologicznym na _dobrowolne_ skanowanie wiadomości w poszukiwaniu nielegalnych treści. Te przepisy wygasły 3 kwietnia 2026 r. Od tamtego momentu w UE mamy lukę prawną – firmy nie mają jasnej podstawy prawnej, by to robić, i starsze narzędzia do wykrywania nadużyć zaczęły znikać z komunikatorów.

2. Rada UE może "ominąć Parlament" i wdrożyć skanowanie sama – BZDURA i MANIPULACJA

To jest największy fikołek myślowy autora. W tekście czytamy, że Rada chce przyjąć stanowisko w pierwszym czytaniu i w ten sposób "ominąć głosowanie" oraz sprzeciw Parlamentu.

Rada UE nie może ot tak rozdupcyć całego unijnego procesu legislacyjnego. Opisywane rozporządzenie powstaje w ramach tzw. zwykłej procedury ustawodawczej (dawniej zwanej _co-decision_ / współdecyzją). Oznacza to, że aby ustawa weszła w życie, zarówno Parlament, jak i Rada UE muszą zgodzić się na dokładnie taki sam tekst.

Jeśli Rada UE przyjmie swoje stanowisko w pierwszym czytaniu, to nie oznacza to wdrożenia prawa za plecami europosłów. Oznacza to tylko tyle, że rządy państw w końcu dogadały się między sobą, jaką wersję przepisów _chciałyby_ zobaczyć. To dopiero otwiera drzwi do oficjalnych negocjacji z Parlamentem.

Jakie są teraz realne możliwości wdrożenia tego rozwiązania?

Skoro stare, tymczasowe przepisy wygasły w kwietniu, a rządy państw dalej kombinują, na stole leżą obecnie trzy realne scenariusze:

Scenariusz 1: Kompromis w tzw. trilogach (Najbardziej prawdopodobny)

Skoro Rada UE ma swoje stanowisko, a Parlament swoje, obie instytucje siadają do zamkniętych negocjacji (tzw. trilogów) razem z Komisją Europejską. Żeby cokolwiek wdrożyć, Rada musi pójść na potężne ustępstwa. Dlatego w nowszych projektach państwa członkowskie wycofują się z przymusowego skanowania wszystkiego na rzecz łagodniejszych mechanizmów – np. nakazu robienia ocen ryzyka przez aplikacje albo skanowania tylko kont użytkowników, wobec których istnieje realne podejrzenie.

Scenariusz 2: Przepchnięcie nowej, tymczasowej "łatki"

Cypr lub przejmująca po nim ster Irlandia mogą spróbować stworzyć nowy, krótkoterminowy projekt przepisów przejściowych, żeby załatać obecną dziurę prawną po kwietniowym wygaśnięciu przepisów. Jednak ta ścieżka również wymaga zgody Parlamentu Europejskiego. Żeby to wdrożyć, treść musiałaby zostać maksymalnie okrojona z kontrowersyjnych zapisów o inwigilacji, na co europosłowie mogliby ewentualnie przystać pod pretekstem chwilowej ochrony dzieci.

Scenariusz 3: Całkowity upadek projektu (Wydupcenie do kosza)

Jeśli rządy państw w Radzie UE uprą się, że chcą kontrolować zaszyfrowane czaty, a Parlament Europejski twardo postawi weto w obronie prywatności – żadne prawo nie wejdzie w życie. Impas będzie trwał, a unijne plany masowego filtrowania komunikatorów po prostu umrą śmiercią naturalną.

Fenomen1piorunów

@gwintownik pomyliłeś mnie z kimś. Jestem absolutnie przeciwny kontroli internetu, za co poprzednio mnie na hejto zjebali.

Jestem też przeciwny baitowym artykułom gdzie redachtur nie ma pojęcia o czym pisze, byle się klikało.

Fenomen0piorunów

@virescens jeśli myślisz, że komukolwiek zależy na twoich niepoprawnych myślach, to się bardzo przeceniasz xD

Fenomen0piorunów

@Fulleks Akurat Kicia Kocia i Świnka Peppa to stonowane i całkiem wartościowe bajki. Twój argument jest inwalidą.

MotocykleSzanowni Państwo, Kochani moi,\ Jako że mam czas, pieniądze i chęci to postanowiłem wreszcie zrobić kategorię A.\
Fenomen1piorunów

@aarahon ponownie: zbroja nie jest na asfalt!

Fenomen2piorunów

@Merkury miałem już kilka ciuchów, jedyne co można powiedzieć to "to zależy".

Uniwersalnie polecam zacząć od Rebelhorn, Polska marka, dobre ceny. Nie rzucaj się na 3-warstwowe ciuchy, bo jak coś jest do wszystkiego... Przeciwdeszczowy kondon do plecaka, kurtka z podpinką, bielizna piłkarska z Decathlona, buty jakie ci sie spodobaja to będą dobre.

Do miasta jakieś jeansy z protektorami i kevlarem na d⁎⁎ie, do tego kurtka mesh.

Na off zupełnie inna bajka, ale podejrzewam że nie o to pytasz.

Fenomen0piorunów

@Cinkciarz Będę głównie jeździł po ekspresówkach i trochę kręcenia się po Warszawie (w stosunku 70% trasa 30% miasto). Zależy mi żeby kupić na początek solidny zestaw, plus jestem z tych którym częściej za ciepło niż za zimno więc przewiew ma znaczenie..

Fenomen2piorunów

@swistak80 zbroja nie jest na pogodę, tylko na off. Na asfalcie się jej nie używa. Ona chroni przed impaktem punktowym, a nie przed szlifowaniem.