Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Dan188Gwiazdor

Dołączył/a:

  • 121 wpisów
  • 241 komentarzy
  • 6 obserwujących
BuddyzmCzym jest cnota z perspektywy buddyzmu?  A więc zacznijmy od szczegółówego zdefiniowania tego czym owa cnota jest.
Gwiazdor2piorunów

@WysokiTrzmiel w sumie masz rację. W gruncie rzeczy to Buddyzm nie wychodzi z założenia, że natura ludzka jest dobra lub zła. Cnota po prostu polega na treningu refleksji( https://suttacentral.net/mn151/en/sujato?lang=en&layout=plain&reference=none&notes=asterisk&highlight=false&script=latin ). Na pewnym wznoszeniu się na wyższy poziom osobiście.

SuttaCentralEarly Buddhist texts from the Tipitaka (Tripitaka). Suttas (sutras) with the Buddha's teachings on mindfulness, insight, wisdom, and meditation.SuttaCentral
Gwiazdor0piorunów

@WysokiTrzmiel no cóż okej, ale jaki z tego chcesz wysunąć jeszcze wniosek? Jeśli taka jest nasz natura to co to znaczy dla ciebie?

Gwiazdor0piorunów

@WysokiTrzmiel empatia i sumienie nie są zaprogramowane kulturowo. To są naturalne odruchy. Jakby nie były naturalne to by nie istniały bo kultura sama w sobie jest naturalnym wytworem bo wytwarza ją człowiek.

Co do reszty komentarza chciałbym zapytać "Co w związku z tym?"

Gwiazdor0piorunów

@WysokiTrzmiel szczerze mówiąc tak jest zaprzeczeniem w kilku kwestiach i nie ma to dla mnie znaczenia. Miałoby może jakby to był cel nie do zrealizowania ale jest wiele świadectw ludzi którzy dokonali wielkiego postępu. Więc czy ma to jakieś znaczenie że według natury przykładowo pragnienia są konieczne? Moim zdaniem nie.

To co naturalne nie jest z automatu dobre. Gwałt też jest naturalną formą strategii reprodukcyjnej ale nie nauczamy facetów że to normalne i trzeba tak robić.

Druga kwestia czy cnota nie jest naturalna? Cnota akurat jest bardzo naturalna. Cnota to rozwinięcie naturalnych cech w człowieku. Większość ludzi naturalnie ma wbudowane sumienie i zdolności rozumowe, empatie itd.

No i patrzysz też na naturę mocno jednostronnie. Nawet jak ktoś jest uwarunkowany przez pewne rzeczy to człowiek też ma zdolności refleksyjne do zmiany.

StoicyzmKiedy wpa­da­my w złość, mamy do wy­bo­ru dwie moż­li­wo­ści: albo ją wy­ra­zić, albo stłu­mić.
Gwiazdor1piorunów

@KatieWee rady splasha są dobre. Dodam tylko, że antyczni tradycyjni Stoicy patrzyliby na to w taki sposób, że powinieneś się zastanowić nad przyczyną złości. Epiktet wielokrotnie mówi o wyobrażeniach i o tym jak one tworzą problemy. W tym sensie tutaj chodzi o to, że to jest kwestia osądu. Jeśli ktoś uważa, że stała mu się niesprawiedliwość i że to co się dzieje jest złe to będzie się złościł.

Stoicy starali się wykorzeniać u samych przyczyn. Czyli po prostu dany adept Stoicyzmu miał się przede wszystkim edukować w Stoickiej doktrynie i ją przyswajać przetrawiać tak aby ją zinternalizować i ogólnie reflektować się nad swoimi reakcjami.

Gdy mu się udało rozwinąć w tej kwestii to zwyczajnie stawiał się odporny na sytuacje bo osąd który był fundamentem reakcji był usuwany. Dlatego taki człowiek był w stanie zachować spokój. Może i czasami nawykowo się wkurzał, ale po chwili gdy racjonalny umysł wchodził do gry złość się nie rozkręcała i wracał do zrównoważonego stanu.

Tak to przynajmniej wyglądało w idealnym procesie bo zapewne dla wielu osób może być to wszystko dyskusyjne.

StoicyzmMoże nam się wreszcie wydawać, że nie będziemy szczęśliwi, jeśli nie sprostamy postawionym sobie w przeszłości
Gwiazdor3piorunów

@kitty95 po prostu dla większości takie rzeczy to zwyczajne bzdury i cóż ludzie nie uważają tak bez powodu.

Dla nich uważność wymaga wysiłku bo musisz obserwować bieżące doświadczenie. Nie jest to dla nich fascynujące bo nie cenią prostoty, więc nie czują motywacji.

Jeśli ktoś ma proste przekonania że szczęście można odnajdywać tylko w podążaniu za rzeczami typu bogactwa związki itd. To woli się na tym skupić niż na trenowaniu umysłu.

Co w gruncie rzeczy nie jest złe i to normalne z perspektywy ich hierarchii wartości. Z tego co wiem to i są chyba jakieś ewolucyjne uzasadnienia dlaczego ludzie nie bardzo przepadają za autorefleksją czy uważnością.

Ten trend jest taki sam na całym świecie i jest od zawsze(chyba).

StoicyzmJe­śli przyj­miemy do wia­do­mo­ści, że na pewno umrze­my, i prze­sta­niemy się tym za­mar­twiać, to nie
Gwiazdor1piorunów

@vrkr a co miał zrobić? Brak strachu przed śmiercią i wybór jak się chce umrzeć to najwyższa cnota. Dał świadectwo swoim życiem że rzeczywiście wszystko zależy od naszych wyobrażeń a nie czynników zewnętrznych. Gdyby nie ludzie jak Sokrates czy Seneka to dzisiaj każdy by mówił że ideały stoickie takie jak praca z wyobrażeniami nie mają sensu bo się pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć.

A Seneka przekroczył strach przed śmiercią i swoje impulsy tak bardzo że podcinał sobie żyły. To coś czego większość ludzi by nie zrobiło i jest pokazem autonomii i integralności jego przekonań. W ten sposób bym na to patrzył.

Więc zwyczajnie ci ludzie po prostu pokazali siłę ducha. Życie nie jest czymś wartościowym samo w sobie. Wartościowe jest to jaki się z niego robi pożytek a trzymanie się go za wszelką cenę nie ma sensu.

Gwiazdor2piorunów

@kitty95 Tak czy siak to były brutalne czasy a Seneka musiał popełnić samobójstwo podcinając sobie żyły.

Stoicka doktryna jest uniwersalna i oparta o logikę dlatego nie sądzę że nie można przenosić pewnych pomysłów na czasy dzisiejsze. Stoicyzm jako pierwotna antyczna filozofia to nie jest forma narzędzii czy śrubokrętu który służy do rozwiązywania konkretnych problemów.

To ogólna filozofia życiowa i sposób myślenia który jest ugruntowany w naturze ludzkiej i dobrych argumentach. Jest uniwersalny a nie zależny od czasów. Stoikiem może być Epiktet ale i też twój kolega z roboty.

StoicyzmKo­lejny klu­czowy prze­kaz, który Se­neka kie­ruje do Mar­cji, mówi o tym, że le­piej jest być wdzięcz­nym
Gwiazdor2piorunów

@Alembik cóż niestety nie mogę ci pomóc w tej sprawie. Są pewne sposoby radzenia sobie ze strachem poprzez trening własnego umysłu czy poprzez wspomnianą terapię, ale ja jestem tylko randomem z internetu.

Mogę ci tylko polecić czasem usiąść samotnie w jakimś dogodnym momencie i zadać sobie pytania:

Jaki odczuwam strach?

Co jest powodem tego strachu?

Czy rzecz której się boję jest zła?

Jeśli jest zła to dlaczego jest zła?

Jak by było gdyby było całkiem na odwrót jak myślę?

Możesz różne myśli pozapisywać w zeszycie aby dokładniej się nad nimi zastanowić.

Spróbuj porozmyślać nad tym drążąc pytaniami tak bardzo jak się da. Nie gwarantuje to żadnej poprawy, ale przynajmniej może zwiększoną świadomość.

Mówisz też o mignięciach w ciele. To też jest rzecz którą możesz spróbować zbadać i uważnie na nią patrzeć

Gwiazdor2piorunów

@Alembik jakby poznanie było niepewne to nie bylibyśmy w stanie wyznaczyć powtarzalnych i przewidywalnych zjawisk w naturze i nie mielibyśmy technologii opartych o te obserwacje.

Kolejna kwestia to to czy w ogóle w czymś takie patrzenie na świat pomaga ? Czy stajesz się od tego człowiekiem z lepszym charakter czy bardziej schizoidem?

Gwiazdor1piorunów

@Alembik no to skoro nie wierzysz swoim oczom uszom dotykowi i myślom to czemu nie wsadzisz ręki do pieca żeby sprawdzić czy jest prawdziwa?

Czemu gdy chcesz się napić bierzesz wodę zamiast domestosu z kibla?

Sam ciągle stosujesz przesłanki, które wynikają ze zmysłów i jednocześnie uważasz że poznanie to manipulacja.

Jeśli na najbardziej podstawowym poziomie ufasz swoim zmysłom i myślom a jednocześnie uważasz że nie warto im ufać to sam w sobie utrzymujesz sprzeczność

Gwiazdor1piorunów

@Alembik jako ludzie mamy pewne zdolności poznawcze aby oceniać rzeczy. Jak podejdę do ciebie i uderzę cię w twarz to będziesz obiektywnie wiedział że to się stało bo odczujesz ból ty, a nie ja.

Podobnie jak chcesz coś zjeść to nie bierzesz miotły i zaczynasz ją gryźć tylko chleb. Gdyby ludzie zdolności poznawcze nie działały poprawnie lub nie mogły dostarczyć pewnej wiedzy o świecie jaka jest obiektywna nie byłbyś w stanie funkcjonować. Więc niektóre rzeczy są po prostu faktami a nie manipulacjami

Podobnie w gruncie rzeczy można się odnosić do filozofii. Może nie ma 100% pewności że coś jest prawdą bo wtedy każdy by się zgodził co do jednego systemu, ale nie można też powiedzieć że każda doktryna jest w 100% błędna lub niepewna bo nasze zdolności poznawcze są dobre i można dochodzić poprzez nie do prawdy.

StoicyzmJest jesz­cze je­den do­bry po­wód, by prze­stać żyć na­dzie­ją. Wy­zby­wa­jąc się na­dziei
Gwiazdor1piorunów

@splash545 cóż można rzeczywiście powiedzieć, że jest pewna sprzeczność, ale to też w sumie zależy od tego jak ktoś podejdzie do wiary. Z jakiej strony to "ugryzie". Niektórzy chrześcijańscy święci podchodzili do różnych zdarzeń na takiej zasadzie że starali się być gotowymi na najgorsze i nadzieję przede wszystkim pokładali w tym duchowym zbawieniu, a nie stricte w tym że wszystko się dobrze potoczy.

Ale z drugiej strony też człowiek może się często modlić do Boga o pomyślność itd. No więc w sumie sprzeczność jest.

Gwiazdor1piorunów

@madhouze W jakim sensie? Czym jest według ciebie nadzieja w filozofii kościoła katolickiego?

StoicyzmPrze­sta­niesz się bać, je­śli od­rzu­cisz swe ocze­ki­wa­nia Ja­sną, sło­necz­ną stro­ną
Gwiazdor2piorunów

@Fafalala afirmacje na zasadzie, że "tak uda mi się", "tak zdobędę to czy tamto" są fundamentalnie niezgodne etyką Stoicyzmu. Dla Stoików takie coś by było kierowaniem pragnień na rzeczy niezależne od nas czyli obojętne. Zakładali, że to jest główne źródło niepokojów i słabości. Bo człowiek kieruje pragnienie tak że może ono chybić z łatwością celu. Zresztą Stoicy nie postrzegali uzyskania pieniędzy, władzy itd. za coś "dobrego". Jednoznacznego dobra dopatrywali się tylko w charakterze. Reszta była obojętna(adiafora), więc też nie można nazwać tego podejścia pesymizmem bo nie było pesymistyczne. To co się uważa za jakieś trudne przeciwności według Stoików nie było złe, tylko konieczne ze względu na to jak naturalnie jest skonstruowany wszechświat. A jest skonstruowany tak że nigdy nie jest możliwe nie doznawać przeszkód w celach które kieruje się na rzeczy obojętne.

StoicyzmObec­ność on­line jest obar­czona jesz­cze więk­szym na­pię­ciem, bo w ne­cie nie funk­cjo­nują normy
Gwiazdor13piorunów

No ciężko tego nie zauważyć. Ludzie jak piszą coś w necie potrafią zachowywać się tak wulgarnie i chamsko że głowa mała. Wiedzą, że są anonimowi, więc nie trzymają się żadnych zasad kultury.

Gruba ryba1piorunów

@Dan188 ja nie w necie też potrafię, ale dumny z tego nie jestem. Okoliczności nader często zmuszają.