Ale dyrka była spoko, wiem że ostatnio zmarła i ze smutkiem wspomniałam jak kiedyś złapała mnie biegnącą korytarzem, przytuliła, pocałowała i prosiła abym nie zrobiła sobie krzywdy :pleading_face:
Piękny fragment.
Resztę rozumiem bo sam raczej byłem z boku. Ręce na zgodę klasyk. O zaczepieniu że lubi tylko dziewczyna mogła usłyszeć.@Shivaa
mojej porażki było to, że była to gra zespołowa, a jak tworzyć zespół jak darły na mnie mordę za każdy mój ruch
Z tym się całe życie borykam i unikam ludzi.
@Shivaa nie umiem nawiązywać kontaktów