GrzybiarzZawodowiec
Dołączył/a:
- 21 wpisów
- 72 komentarzy
- 6 obserwujących
@koniecswiata ale to co Ty opowiadasz to też jest fejsbuczkowa opowieść. Dla mnie. Też słyszę ją od internauty, ale ja wcale nie przeczę, że jest autentyczna. A co do ludzi szukających poklasku - ja dostaję takie historie na priv od komentujących inne posty. Oni ich nie piszą dla lajków, a ja dostaję je po namowach. Ludzie proszą o anonimowość, dlatego zmieniam ich imiona w moich wpisach. Zawsze mówią, że nie chcą być wyśmiani. Gdzie tu zatem szukanie poklasku?
A wracając do demonów - naukowcy stwierdzili, że galaktyk we wszechświecie jest więcej niż ziaren piasku na naszej planecie, więc jest prawdopodobieństwo, że gdzieś żyje jakaś inteligentna rasa, istnieje jakaś planeta podobna do Ziemi. Czemu zatem przy kilku miliardowej ludzkiej populacji i przy powtarzających się od wieków przypadkach opętań, które wykazują podobne cechy nie można zakładać, że istnienie jakichś niecielesnych bytów to prawda?
Słyszałem o psychiatrii leczącej opętanie - choć zaledwie o jednym przypadku pewnej dziewczyny. Powiedz mi, po co zatem kościół szkoli egzorcystów? Skoro to tylko kwestia choroby to chyba egzorcyzmami nie da rady wyleczyć człowieka. Po co zatem kościołowi egzorcyści? Chyba musieli mieć jakąś skuteczność, skoro szkolili ich i nadal szkolą. Nie przyszło Ci do głowy, że "choroby" miewają kilka sposobów "leczenia"? Chciałbym dożyć czasów kiedy nauka wyjaśni wszelakie paranormalne zjawiska - i nagle okaże się, że po części i tacy jak ty i tacy jak ja mają rację, a wszelkie mistyczne zagadnienia nie okażą się bzdurą, a tylko kolejną dziedziną w której ciekawska nauka będzie mogła dokonać odkryć :man-shrugging:
@koniecswiata słuchaj, zło się objawia na mnóstwo różnych sposobów. Głównym jego źródłem jest właśnie sam człowiek, który jest tak ukształtowany przez życie, że zatruwa je innym. Opierasz swoją opinię o źle na jednym przypadku - niedobrze, bo to generalizacja. A co mają powiedzieć ludzie którzy doznali w życiu rzeczy tak przeczących logice, że nie da się tego wytłumaczyć inaczej niż zjawiskami, których natury jeszcze nie znamy, czyli parabormalnymi. Ja też nigdy nie widziałem w realu pantery śnieżnej, co nie oznacza, że filmy z National Geographic to fake :man-shrugging:.
Dzięki za obszerny komentarz.
@Seele kiedyś prowadziłem taki tag na wykopie, ale mnie zbanowali.
@koszotorobur kiedyś będą 😉 . Mój tag #mykopsychologia może też odżyje 😉
@guts zgadzam się, choć ciężko mi się wypowiadać na temat tego co mówisz, bo nie miaszkam w USA. Na temat historii Floyda i BLM już łatwiej się wypowiedzieć, bo to poszło w świat i nawet u nas widać było to odmóżdżenie w postaci kładących się na miejskich rynkach Julek i Oskarków. Medialna wrzawa byka, odzew społeczeństwa był, duża garść informacji o sprawie też była, więc po samym tym wyciągam wnioski jak to wyglądało.
A co do emocjonalności lewicy to dodam ci coś z własnego doświadczenia - byłem jeszcze kilkanaście lat temu punkowcem, więc i miałem sporo lewicowe poglądy. Czemu już nie jestem (zanim odpowiem to od razu zaznaczę, że nie przeszedłem na stronę prawicy, tylko zacząłem nienawidzić każdą skrajność zarówno z lewej i z prawej strony) ? Bo lata spędzone w lewicowym towarzystwie to był jakiś kabaret - poglądy ludzi spotykanych w punkowym towarzystwie na koncertach i woodstockach to był taki j⁎⁎⁎ny beton, że się w głowie nie mieści. Zero refleksji nad przyjmowanymi poglądami - wchodzisz do subkultury i wierzysz w każde słowo i zasadę jaką powiedział jakiś ich prastary idol, zaśpiewał jakiś tam wokalista, co wydał 2 płyty z zespołem i słuch po nim zaginął. Tak to tam wygląda, a kiedy myśląc logicznie probojesz któryś ich pogląd poddać pod dyskusję to pijane brudasy i winożłopy dostają piany na ustach, grożą wpierdolem. Jak jacyś islamscy fundamentaliści. Z takimi emocjami podchodzą julkopodobne stworzenia właśnie do tematu rasizmu, blm, nietolerancji itp. Niczym się nie różnią od prawackich dresów "buk, chonor, łojczyzna", prócz tego, że zwykle to lewicowe towarzystwo (zarówno to stare punkowe, jak i nowe julkowe) nie jest nakokszone na osiedlowych siłowniach jak pseudopatriotyczne dresiki i woli werbalne ataki i darcie p⁎⁎dy.
Tak, że co do wybujałej emocjonalności lewicy to znam to z autopsji.
@aarahon a próba zrozumienia przestępcy połączona z brakiem próby zrozumienia policjanta ustawianie tego pierwszego w lepszym świetle to nie jest dla ciebie bronienie go xD? Cóż, przykro mi, że tobie się to tak nie klei.
@Esubane czekałem na taką odpowiedź od kogoś xD. I tak właśnie były nastawione te Julki - nigdzie nie napisałem, że Floyd powinien tak skończyć, nigdzie nie napisałem też, że policjant powinien uniknąć kary, więc po co mi takie wnioski piszesz? I właśnie takie wnioski wyciągają lewaki z każdą próbą wytłumaczenia im, że na sytuację trzeba spojrzeć z każdej strony. Mają jasno z góry ustalone: Floyd biedny poszkodowany jakby nic nie zrobił i trzeba starać się zrozumieć jego sytuację, a policjant to c⁎⁎j i w ogóle j⁎⁎ać policję nawet nie starając się go zrozumieć. I efektem mamy taki paradox, że recydywista przestępca z wyrokiem za napsc z nożem na kobietę w ciąży dostaje więcej empatii, niż stróż prawa, który popełnił błąd, bo mógł już nie wytrzymać psychicznie wieloletniego kontaktu z takim elementem i pracy w bardzo stresujących warunkach. I jest to tak masakrycznie przejaskrawione, że jeden jest chowany w złotej trumnie jak jakiś bohater narodowy (xDDD), a drugiego nikt nawet nie starał się przez chwilę zrozumieć. Jeden wielki absurd wlany do łbów lewicy.
@aarahon nikt nie broni? Powiedz to dwóm kolorowowłosym 20-letnim Julkom, które podczas puczu BLM gadały ze mną w knajpie i właśnie tak broniły Floyda po jego śmierci XD - nie potrafiły obiektywnie ocenić policjanta, że "może stres wziął górę, może puściły nerwy po dziesiątkach interwencji itp.", ale za to na argument, że Floyd był karany za napaść z nożem na ciężarną kobietę i znany tym oficerom, przy czym płacił fałszywą gotówką miały zawsze ALE i udawały obiektywne "no bo może miał ciężkie życie, może wychował się w getcie itp." Za⁎⁎⁎⁎ste podwójne standardy XD. Dodam, że obydwie dziewczynki żyły z OnlyFans, żeby podkreślić, że to typowe przerysowane lewary. Wyjdź z internetu do ludzi to się przekonasz, że tacy naprawdę istnieją.
@czarnanoc @Zielczan oczywiście będę wszystko relacjonował zaraz po wyprawach 😉
@czarnanoc dziękuję serdecznie ❤️.
@Zielczan o Bromierzyku też właśnie słyszałem. A co do podań - warto sprawdzić miejsce skoro sam świadek jest chętny mnie tam zaprowadzić.
@Petrorogal spędziłeś w nim noc? Bądź więcej niż dzień?
@czarnanoc sama możesz popytać rodziców, dziadków, sąsiadów . Może znają jakieś urban legends, a ty nawet nie wiesz. Ja, jak się dowiedziałem o nawiedzonym dworku rodziny Morstinów w Pławowicach to mi mama powiedziała, że ona już o tym słyszała jak ja byłem maleńki.
@czarnanoc właśnie zastanawiam się którą robić następną - śląskie, czy mazowieckie, bo tam pewnie będzie tego znacznie więcej. Może być i mazowieckie 😉
@Zielczan dlatego ta mapa taka mizerna - nie dość, że mało znalazłem to jeszcze większość to oparte na ludowych legendach plotki 😅. Myślę, że jak się za Śląsk wezmę to tam będzie z czego mapę zrobić 😉