> Zagadka szachowa: spójrzcie teraz na diagram, ruch białych, mat w dwóch.
>
>
>
> Już? Proste?
A co to za różnica, czy matujesz w dwóch, trzech czy 50-ciu ruchach.
Za każdą wygrana dostajesz tyle samo punktów.
Ja np. mając figure więcej (czyli wygraną partię), jeśli przeciwnik się nie poddaje, to zwykle ja zwracam, przechodząc do prostej wygranej koncowki, która realizuję w 20-30 posunięć, uzywając tylko ręki, bo głowa jest już wyłaczona i odpoczywa.
Tak samo licząc warianty w skomplikowanej pozycji, jeśli znajdę pewną wygraną (chocby w 50 ruchach) po jednym posunięciu, to nie szukam szybszej wygranej po innych ruchach.
To byłaby zwyczajna strata czasu.