Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

John_polackMocarz

Dołączył/a:

  • 15 wpisów
  • 761 komentarzy
  • 0 obserwujących

Gruba ryba

w Finanse osobiste

26piorunów

interesuje mnie Wasz stan posiadania - gdybyście mogli sobie upłynniać z czasem różne środki które macie, jak długo możecie nie pracować?

Myślę o sytuacji w której ciężko zachorowaliście i nie możecie wykonywać pracy poza obowiązkami domowymi.

Zakładam ze wyprzedajecie złoto, akcje, nieruchomości, co tam macie. Albo nie wyprzedajecie, bo żyjecie z dywidendy. Na jak długo Wam starczy zanim głód przyciśnie?

Jak długo możecie finansować swoje życie bez podejmowania pracy zarobkowej?

  • Na ile zdrowie pozwoli (więcej pasywnego przychodu niż wydatków)3% (14 głosów)
  • Powyżej 5 lat16% (73 głosy)
  • 1-5 lat31% (143 głosy)
  • 6 miesięcy do roku27% (124 głosy)
  • Miesiąc może dwa16% (75 głosów)
  • Na koniec miesiąca jestem na zero a czasem nawet pożyczam8% (37 głosów)

466 głosów

Pokaż więcej komentarzy (53)

Autorytet

w Hydepark

39piorunów

Uwaga, przekleństwa i obrażanie innych

Ja j⁎⁎ie jak ja nie znoszę wesel ludzi, których widziałem raz w życiu najbliżej 8 metrów od siebie.

Kuzynka partnerki. Jesteśmy ze sobą ponad 2 lata, nigdy z tą kuzynką nie rozmawiałem, nigdy nie była u nas. Ledwo zmotałem czas na 2 tygodnie urlopu, a teraz miesiąc chodzenia na "zastaw sie a postaw sie" pijackie imprezki, bo nie mam innych spraw w swoim życiu. Oczywiście dej dej dej, bo k⁎⁎wa w tej kulturze z gówna musisz dawać na randomów żeby kupili dziecku plastikowego Mercedesa G klase. Idziesz sypnąć kasą i widzimy się za 10 lat xD W Polsce tylko trzymam sie za portfel, z każdej strony ktoś sięga. Stać cie? Rob i mnie zaproś. Nie stać, nie rób i nie zawracaj d⁎⁎y.

Jakbym robił jakiekolwiek wesele to byłby zakaz przynoszenia pieniędzy. Zapadłbym się pod ziemię gdybym sugerował ludziom sięganie po portfel, "bo wypada". Wpadajcie i się bawcie. 50zl do kuferka Wośp jak już musisz.

Oj tak to nasz taki sposób celebrowania wspólnie, rodzinnie, jedyna metoda. Znam to. Lekko połowa wesel w tym kraju to popis hipokryzji i imo najgorsza część naszej bogatej kultury.

I tu nawet nie chodzi o to że ktoś faktycznie robi coś dla pieniędzy tylko o kulturowe "wypada" ktore imo jest absurdalne w kontekscie "zapraszania" kogokolwiek na cokolwiek. Nazwijmy polskie wesela "impreza biletowana płatna 500, 700, 1000zl/os" i bedzie wiadomo o co chodzi, a nie "zaproszenia". Tyle ludzi zaprosiłem w swoim życiu i nawet grosz nie był od nich wymagany.

Chyba w ogole bede od teraz te "zaproszenia" tak nazywał - impreza biletowana, płatna

Bilet na Guns and Roses w Londynie jest tańszy niż na Marte i Tomka którzy zaaaatańczą przeeeed paaaństweeem zaaabawny taaaaanieeeeeec, klaaaszczeeemy wspoolnieee, a teraz idziemy na jednego hihihi

Nie lubie dzizas k⁎⁎wa. Za każdym razem mnie to odpala.

P.S nie oczekuje niczego innego niż hejt xD

Pokaż więcej komentarzy (29)

Lider

w Hydepark

51piorunów

ja pi⁎⁎⁎⁎le, wez rozmawiaj z babami.

Zamawiam 2 reczne radia VHF na statek.

* jaka wtyczka 220/110 i jakie czestotliwosci

* wtyczka 220v eu czestotlwiosci marine international (bo sa tez np radia z czest. US, albo czesto tez podwojne)

* ok wtyczka 220v eu ale jakie czestotliwosci, zebysmy mogli zaprogoramowac

* widze, ze jakas miskomunikacja tu byla, chodzi nam o radia VHF, nie UHF. radia VHF sie nie programuje, ma standardowe czestotliwosc marine w takim i takim przedziale

* ok, tak rozumiem, radia VHF, ale jakie czestotliwosci, zebyscmy mogli je zaprogoramowac. w zalaczniku przykladowa tabela (i zalacznik UHF frequencies i czestotliwosci kanalow UHF)

* RADIO VHF SIE NIE PROGRAMUJE, MA STANDARDOWE CZESTOTLIWOSCI. W JAKI SPOSOB MIELIBYSMY SIE KOMUNIKOWAC Z INNYM STATKIEM CZY STACJA LADOWA JESLI ICH KANAL NP. 10 JEST NA INNEJ CZESTOTLIWOSCI NIZ NASZ? CZY MOGE ROZMAWIAC Z KIMS INNYM, KTO SIE ZAJMIE TYM ZAMOWIENIEM? zalaczylem link do wikipedii xD Marine VHF radio - Wikipedia

K⁎⁎WA. jedna baba od dostawcy przekazuje przez nasz dzial zakupowy do mnie i spowrotem. jebla dostane.

Pokaż więcej komentarzy (29)

Lider

w Hydepark

27piorunów

<-- Tag do obserwowania

Miasto: [Drezdenko](https://pl.wikipedia.org/wiki/Drezdenko) – miasto w Polsce położone w województwie lubuskim, w powiecie strzelecko-drezdeneckim. Według danych GUS z 30 czerwca 2024 r. Drezdenko liczyło 9400 mieszkańców. Historia Drezdenka sięga początków państwa polskiego. Drzeń, pełniący początkowo funkcję grodu granicznego, zyskał na znaczeniu za panowania [Bolesława Krzywoustego](https://pl.wikipedia.org/wiki/Bolesław_III_Krzywousty) i jego następców, o czym świadczy wyniesienie go do rangi [kasztelanii](https://pl.wikipedia.org/wiki/Kasztelan). W okresie [rozbicia dzielnicowego](https://pl.wikipedia.org/wiki/Polska_w_okresie_rozbicia_dzielnicowego) gród przechodził zmienne koleje losu. W 1266 wspólnie z [Santokiem](https://pl.wikipedia.org/wiki/Santok) stał się celem najazdu rycerstwa [brandenburskiego](https://pl.wikipedia.org/wiki/Brandenburgia). W 1272 roku wojska Bolesława Pobożnego pod dowództwem Przemysła II odbiły Drezdenko. Po zamordowaniu w 1296 roku polskiego króla Przemysła II Drezdenko ponownie opanowali Brandenburczycy. W początkach [XIV](https://pl.wikipedia.org/wiki/XV_wiek) w., w obliczu zawirowań politycznych w [Marchii Brandenburskiej](https://pl.wikipedia.org/wiki/Marchia_Brandenburska), czterej panowie [von Osten](https://pl.wikipedia.org/wiki/Osten_(ród)) (Dobrogost, Arnold, Holryk i Bartold), którzy posiadali oba grody z ramienia margrabiego, zdecydowali się na zbliżenie z Polską i w 1365 roku złożyli hołd lenny Kazimierzowi Wielkiemu, dzięki czemu Królestwo Polskie odzyskało i Santok, i Drezdenko. W 1603 rozpoczęto na wschód od miasta budowę nowej twierdzy, opartej na planie pięcioramiennej gwiazdy, którą ukończono w 1605. W okresie [wojny trzydziestoletniej](https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_trzydziestoletnia) miasto zostało w 1639 opanowane przez wojska [szwedzkie](https://pl.wikipedia.org/wiki/Szwecja) i znajdowało się w ich władaniu przez kolejnych 10 lat. W 1662 roku Drezdenko ponownie zostało dotknięte wielkim pożarem, który strawił je doszczętnie. Odbudowane Drezdenko w II poł. [XVIII](https://pl.wikipedia.org/wiki/XVIII_wiek) w. kilkakrotnie było zajmowane przez wojska [rosyjskie](https://pl.wikipedia.org/wiki/Rosja) i [pruskie](https://pl.wikipedia.org/wiki/Prusy_(państwo)) zmagające się w czasie [wojny siedmioletniej](https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_siedmioletnia). Niespokojny dla miasta był także [XIX](https://pl.wikipedia.org/wiki/XIX_wiek) wiek. W okresie [wojen napoleońskich](https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojny_napoleońskie) na krótko zajęły je wojska [francuskie](https://pl.wikipedia.org/wiki/Francja), które opuściły je w czasie odwrotu resztek [Wielkiej Armii](https://pl.wikipedia.org/wiki/Wielka_Armia). W 1855 w mieście wybuchła [epidemia](https://pl.wikipedia.org/wiki/Epidemia) [cholery](https://pl.wikipedia.org/wiki/Cholera). W 1857 roku miasto zyskało połączenie kolejowe z resztą kraju poprzez budowę tzw. Ostbahnu, czyli Pruskiej Kolei Wschodniej. W 1871 roku Drezdenko weszło w skład zjednoczonych Niemiec. Wiek XX był czasem rozbudowy miasta. Powstał wtedy między innymi ciągi secesyjnych kamienic, charakterystyczny dla ulic Drezdenka. Przed II wojną światową, miasto zostało dozbrojone poprzez przebiegający na wschód od jego granic [Wał Pomorski](https://pl.wikipedia.org/wiki/Wał_Pomorski) i jego pas umocnień z ogromnym jazem na Noteci. Miasto przetrwało wojnę w bardzo dobrym stanie. Gdy sąsiednie miejscowości były zniszczone w 70–80%, zabudowa Drezdenka została zniszczona jedynie w około 10–15%, dzięki czemu zachowała się dawna zabudowa i nie naruszono nieodwracalnie zabytkowego układu urbanistycznego. W 1945 roku miasto zostało włączone do Polski. Jego dotychczasową ludność wysiedlono do Niemiec. Zabytki:* układ urbanistyczny, kościół ewangelicki, obecnie rzymskokatolicki parafialny pw. Przemienienia Pańskiego, pl. Kościelny 2, neogotycki z lat 1896-1902, do 1945 r. protestancki.. Jego wieża mierzy 78 metrów, co daje mu tytuł najwyższego kościoła w województwie lubuskim, kościół ewangelicki, obecnie rzymskokatolicki filialny pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa, ul. Niepodległości 41, z 1914 roku w dzielnicy Nowe Drezdenko; wczesnomodernistyczny, do 1945 r. protestancki, mur oporowy z piwnicą, pozostałość umocnień ziemno-murowanych twierdzy, obok domu pl. Wolności 12, z XVII/XVIII wieku, pałac, pl. Wolności 8, późnobarokowy z 1766 roku, z parkiem; po 1945 r. opuszczony, od 1958 r. zaadaptowany na szkołę, spichrz szachulcowy, pl. Wolności 11, z ok. 1640 r., pierwotnie arsenał, od 1985 r. muzeum, cmentarz żydowski, apteka z 1667 roku, wieża ciśnień z 1907 roku, zabudowa z XVIII–XIX w., głównie eklektyczna, dwa równolegle położone rynki, Zachowana część neoklasycystycznego dworca kolejowego Nowe Drezdenko) z 1857 roku, Modernistyczny kompleks stacji Drezdenko) z 1936 roku – budynek dworca kolejowego, budynek mieszkalny, plac dworcowy, Jaz klapowy na Noteci – największy obiekt Wału Pomorskiego, Pancerny most kolejowy na Starej Noteci z 1936 roku i wiele innych zabytkowych domów.

Wieś:* --

Data wykonania zdjęcia:* Rok 1978

Opis zdjęcia:* Drezdenko, dawniej pl. 15 Grudnia, obecnie pl. Wileński. Na wprost kamienica nr 7 przy ul. Lwowskiej. Fot. R. Reed. Źródło.

Zwycięzca losowania:* @bori

Pokaż więcej komentarzy (1)

Gruba ryba

w Hydepark

53piorunów

Wspólnie uprawiamy sport, basen, rower, wycieczki. Czasami rozmawiamy telefonicznie nawet i dwie godziny. Cieszymy się naszymi sukcesami, porażkami, kontuzjami ( xD). Poznaliśmy się na appce randkowej. Mamy podobną pracę, podobne problemy w przeszłości. Planujemy wspólny urlop. To już dwa lata znajomości.

Po kilku pierwszych spotkaniach z jej strony padła otwarta deklaracja "nie". Ale przerodziło się to w przyjaźń.

Natomiast trochę boli mnie powód, bo brakuje mi kilku cm wzrostu, tak, jestem od niej wyższy.

Pokaż więcej komentarzy (34)

Osobistość

w Hydepark

9piorunów

NIe mam popjęcia (NIKT nie ma) czy tak będzie ale faktem jest, że SpaceX ($SPCX) ma dużo unlocks przed sobą

i tych 4400 "milionerów" (pracownicy SpaceX) widząc co się dzieje z cenami akcjai na pewno coś sprzedadzą ale potem może być okazja.

screesnhot z filmiku https://x.com/0xFrogify/status/2078441524103164205

Pokaż więcej komentarzy (7)

Tytan

w Hydepark

36piorunów

Cześć! Ciekawią mnie Wasze opinie dotyczące sieciówek. Co jest na plus, a co na minus w konkretnej sieci?

Mam parę spostrzeżeń odnośnie cen, obsługi, czystości. Zgodzicie się ze mną, czy macie inne zdanie?

Oczywiście zakupy zdarza mi się robić w innych sieciach, jak Lidl, HitPol, ale na tyle rzadko, że nie mam pełnego obrazu. O Dino się nie wypowiadam, w podkarpackim to mega rzadkość, ale jestem ciekaw Waszego zdania.

Przypominam tylko, że to tylko moje subiektywne zdanie. Zapraszam do wypowiedzenia się w tej kwestii, jak i sklepów, które pominąłem.

Auchan:

+ Mam ten atut, że mieszkam blisko hipermarketu, więc mam naprawdę duży wybór towarów, niezależnie co chcesz kupić z oferty. Czy to będą sery żółte, mięso, piwo, to mają tego dużo.

+ kasy samoobsługowe są bezproblemowe. Nie ma wagi (chyba), i waga nie skwierczy Ci że coś się różni o jeden gram

+ obsługa - przy wspomnianych kasach, jak skanujesz piwo, to zaraz ktoś zaakceptuje, nie ma proszenia się, czy rozglądania

+ Wtorki dla autystyków, u mnie pomiędzy 15 a 17, albo 16 a 18 (sorry skleroza). Można zrobić zakupy w spokoju. Radiowęzeł nie działa, nie gra żadna muzyka, nie ma zapowiedzi, światło jest przyciemnione. I to naprawdę robi robotę. No tylko, że ludzie średnio chcą się do tego dostosować i przychodzą z wyjącymi dziećmi. Życie.

+ wózki na dwa koszyki. Jeden u góry, drugi u dołu. Banał, ale jakże za⁎⁎⁎⁎sty! Nie chcesz robić dużych zakupów? Super. Nie chcesz brać dwóch, trzech rzeczy na krzyż też super. Jest mały i pomieści trochę artykułów.

+ Cześć mniejszych sklepów (supermarkety) otwarte są w niedziele.

- Drogie owoce. Poza nielicznymi promocjami są drogie. Jabłka przez większość sezonu (pomijając jesień i zimę) są po prawie 5zł. Banany prawie 7. Podobnie inne owoce i również warzywa.

- Równie mało na inne artykuły tak zwanej pierwszej potrzeby. Oczywiście nie chcę przez to powiedzieć, że się nie zdarzają, ale są relatywnie rzadkie. Auchan za to lubuje się w promocjach np na ryzy papieru, czy inne artykuły raczej poboczne. Przynajmniej takie mam wrażenie.

- Elektronika, łachy niskiej jakości (Inextenso, Qqlive czy jak się to nazywa). Sprzęty jednorazowe.

Ogólnie zadowolony. Powiedzmy takie 7/10.

Biedra:

+ Jest ich dużo

+- Promocje (wymagają KB)

- Syf

- Znaleźć czasem cenę czegoś to dramat

- Wszystkie promocję zamknięte za kartą Biedronki (tak jej nie lubię, że nie wyrobiłem sobie ich karty, bo zwyczajnie nie chce przekazywać im swych danych)

- Kasy samoobsługowe to dramat. Prawie zawsze coś pójdzie nie tak, i musisz czekać na obsługę.

- Oszczędności - Stonka na wszystkim sępi. Głównie na pracownikach. Nie jest dziwnym widząc sytuację, że jest 10 ludzi w kolejce do kasy i jeden kasjer na jedną kasę\

- Niska jakość większości produktów (a lubię ich smoothie, to jest akurat dobre).

- Nienawidzę ich pojemników na towary. Jestem średniego wzrostu (190), i po prostu czasem kopie ten ich śmieszny wózek ciągnąc za sobą

Korzystam jak muszę. Maks co mogę dać to 4/10.

Delikatesy Centrum

+ Sprawna obsługa (nie wiem, czy to nie zależy od sklepu), ale jeśli stoi 3 czy 4 klientów w kolejce, to kasjerka dzwoni po drugą osobę na kasie.

+ Tańsze owoce - z reguły. Często są promocje, przez długi czas można było kupić jabłka, jeszcze w okresie wczesno-wiosennym za 2,99.

+ Często promocje na mięso. Dla przykładu mielone z szynki czy łopatki często są za 10,99 czy 11,99.

+ Czysto

+ Cenówki i promocje są na bieżąco aktualizowane, i wiesz ile zapłacisz za towar.

+ Część sklepów (nie mój) czynna w niedzielę.

- Kupony są najczęściej tylko na mięso, rzadko zdarzają się na inne towary.

- Wysokie ceny słodyczy (ok, ja ich nie kupuję, ale widzę jakie są, więc jednak minus leci)

- Drogie Kajzerki (ponad 1zł!)

Jak dla mnie solidne 8/10.

RZAPKA (e-e ok Żabka)

+ Sporo sklepów

+ Tanie Kajzerki (było 25gr, nagle zdrożało do 34, a teraz zdaje się 39gr)

+ Wszystko podstawowe, co chcesz kupić to znajdziesz. Będzie pasta do zębów, będzie jakiś papier toaletowy, znajdziesz też żarcie dla sierściucha, czy sos do mięsa. Żabka jest zwyczajnie uniwersalna. Wszystko i nic. Nic - jeśli szukasz konkretnego wyboru z wyższej półki.

+ Cafe, chcesz hotdoga z kawą? Spoko, Pizza też się znajdzie.

- Wysokie ceny (nic dziwnego)

- Żabki są w większości naprawdę małymi sklepami, wejdzie parę osób i jest tłok.

- Rzadkie promocje na artykuły "schodzące" w pierwszej kolejności.

Jak dla mnie 6/10. W potrzebie znajdziesz tam wszystko co potrzeba. A, że zapłacisz ekstra, to inna sprawa. Mimo wszystko fajnie mieć taki bufor.

Pokaż więcej komentarzy (31)

Autorytet

w Hydepark

26piorunów

Ze wzgledu na prawo i syndrom wyparcia, w nie istnieją muzea z 2 wojny światowej.. z wyjątkiem jednego prywatnego muzeum, które mam rzut beretem!

Generalnie jestem pozytywnie zaskoczony jakością muzeum. Myślałem ze prywatne muzeum to będzie turbo bieda a ilość eksponatów przytłaczała
2h było mało
Od 1860 do czasów wspolczesnych

Ps. Posiadanie w Austrii czolgu z silnikiem jest zabronione ;0
10€ za dorosłego, dzieci za darmo ( 2 miejsca są oznaczone nie dla dzieci - zagłada Żydów 1938-45 oraz zagłada Austriaków 1945-46) - jak ktoś jedzie z Wiednia na Linz / tyrol / Monachium, polecam wstąpić na pauzę
Militärmuseum Sonnenberg
Pare fotek:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Hydepark

140piorunów

Osobistość3piorunów

Swoją drogą jak to możliwe że jedno państwo ma tak duży wpływ na losy całej UE? Żeby jeszcze ona była polityczką na szczeblu UE, ale ona dyrygowała kontynentem z fotela kanclerza Niemiec, chore

Pokaż więcej komentarzy (20)

Gruba ryba

w Hydepark

150piorunów

Chyba jestem złym ojcem, a może to taki etap w życiu?

W dużym skrócie, wkurza mnie moja córka i najchętniej bym jak najszybciej pozbył się jej z domu, ale musimy dopilnować żeby przynajmniej mature zdała. Za 3 miesiące będzie miała 18, ale matura dopiero za rok, jeśli w ogóle zda, do czego mamy wątpliwości...

Inni rodzice to mają jakieś takie kochansze dzieci, a moja to jest złośliwa, niewdzięczna, leniwa, wymagająca bałaganiara i rozpieszczony banan.

Jak dzwoni to odbieram pół na pół bo ciągle tylko daj blika daj blika, jedynie się boje ze przez to kiedyś nie odbiorę jakby coś się stalo.

W pokoju taki pierdolnik, tyle śmieci leży na ziemi że drzwi się ledwo otwierają. Prośby o posprzątanie oczywiście olewa.

Ciągle tylko zawiez mnie tu, zawiez mnie tam, jakbym jakaś darmowym uberem był.

Ale jak do liceum rano jej nie zawieziesz to dotrze w połowie lekcji albo w ogóle. Oczywiście liceum prywatne pełne takich bananów.

Uczyć się nie chce, tylko ciągle się wykłóca o wszystko. Już obiecywałem prawo jazdy i samochód na 18tke, ale nic nie pomogło. Dalej się nie uczyła więc na naukę jazdy nie poszła.

Jak marchewka nie pomogła i zacząłem używać kija i np ograniczać jazdy konne, to siedziała całe dnie w pokoju, nic nie robiła i tylko twierdziła że ma depresje i się zabije.

W końcu zaczęliśmy ja wysłać do psychologa, nawet byliśmy rodzinnie wszyscy na spotkaniu. Żona to się tak wkurzyła że po 5 minutach się popłakała i wyszła. Że to niewdzięczny bachor ktory ma tylko wymagania i pretensje. Generalnie to często żona z płaczem do mnie dzwoni ..

Oczywiście przemądrzała, wszystko wie lepiej, o wszystko się wykłóca, jak się coś z nią umówi to wyszukuje kruczki albo niedopowiedziane kwestie które wykorzystuje na swoją korzyść. No masakra.

Nie wiem po kim to ma ale najgorzej że wszyscy mówią że ja byłem identyczny w tym wieku, bardzo możliwe bo pamiętam że po rozmowach ze mną to mój ojciec wkurzony wychodził z domu na długie spacery zanim się uspokoił.

Co nie zmienia faktu że już tylko czekam żeby jak najszybciej się wyprowadziła, będzie więcej spokoju, mniej nerwów i mniej wydatków. Niech się bachor sam zacznie utrzymywać, może wreszcie doceni rodziców...

Tak w ogóle to jeszcze podejrzewamy że jest lesbijka (ta męska), ale w sumie to dla mnie żaden problem.

GURU1piorunów

Byłem tam. Jedną z domu już wypuściłem. Było podobnie, ale jak jednak łagodniej, natomiast druga młodsza, to już wypisz-wymaluj opis, jak wyżej. Do tego cholernie bezczelna i konfrontacyjna.

Na pocieszenie napiszę, że pierwsza z tego wyrosła i mam z nią dobry kontakt na tyle, na ile można mieć z młodą osobą, co ma już własnego faceta i własne życie i odwiedzania Starych nie jest na pierwszym miejscu listy z jej planami na weekend.

Sam byłem bardzo podobny, kiedy dorastałem, więc staram się brać na to poprawkę, ale z drugiej strony, to teraz, kiedy jestem tego świadom, to jej zachowanie wkurza mnie bardziej.

Nie mogę się doczekać, aż Młoda wypłynie na szerokie wody i pokaże nam wszystkim jaka ta jej mądrość praktyczna.

Możesz spokojnie zignorować komenty potwierdzające, że jesteś złym ojcem. To nie takie proste. A osoby robiące takie komenty patrzą na wszystkich z własnej perspektywy, która to, mało prawdopodobne, że będzie podobna do waszej.

Mocarz1piorunów

@NatenczasWojski mówiłeś jej o tym co czujesz? Fajna jest technika FUO - Fakty Uczucia Oczekiwania, np:

"Czasami dzwonisz do mnie i prosisz mnie o pieniądze na blik, to powoduje że czuję się jakbym nie był dla Ciebie ważny jako ojciec a jedynie jako bankomat, chciałbym abyśmy wspólnie znaleźli rozwiązanie które spowoduje że nie będzie wiecej takich sytuacji - np określona suma pieniędzy co miesiąc i brak więcej telefonów, ewentualnie limit 2 takich telefonów na miesiąc" Najlepiej jak ona zaproponuje rozwiązanie.

Brzmi jak inteligentna i pewna siebie dziewczyna. Odniosłem wrażenie że jest taka w stosunku do Ciebie, bo nie wie o Twoich uczuciach w tej kwestii, dla niej masz dużo kasy to co to za problem dać trochę. Masz czas więc czemu nie możesz jej podwieźć ją do szkoły. Może być tak że ona Twoich problemów nie widzi, Ty tego nie komunikujesz bo kisisz to w sobie a jak sie nazbiera dużo to wybuchasz i ona tego już tym bardziej nie rozumie bo przecież ostatnie 50 blikow i podwózek do szkoły było okej

Pokaż więcej komentarzy (188)

Fanatyk

w Wojna wna Ukrainie

119piorunów

Wszyscy przywódcy cieszą się na nadchodzące święto zwycięstwa / niepodległości / wojska w swoim kraju. Czy to ze szczerych pobudek patriotycznych, czy to z wyrachowania – bo jest szansa się polansować, przemówić do obywateli i dokopać politycznym przeciwnikom. Jak lud będzie zadowolony i dostanie komunikat siły i stabilności, to zaraz sondaże zaufania o parę punkcików podskoczą.

Wszyscy, poza Władimirem Putinem. On ma przejebane XD

Odwołać święta nie może, bo oficjalna narracja cały czas twierdzi, że Rosja ma na Ukrainie przewagę. Zresztą "pobiedobiesie" to niemalże putinowska religia.

Powiedzieć ludziom prawdy nie może, bo pamięta, że w czasach głasnosti ludzie usłyszeli prawdę i zamiast docenić szczerość Gorbaczowa, znienawidzili ZSRR.

Wypuścić na defiladę sprzętu nie może, bo Ukraińcy są zdolni go zaatakować i wywołać panikę. Nikt nie uwierzy w zwycięstwo, gdy zobaczy płonące rosyjskie czołgi pod Kremlem.

Zapobiec ukraińskiemu atakowi nie może, bo (skądinąd dobra) moskiewska obrona przeciwlotnicza już nie gwarantuje ochrony przeciw najnowszym sankcjom kinetycznym.

Poprosić Ukraińców nie może, bo sam wielokrotnie złamał zawieszenie broni. Zresztą jako Rosjanin mierzy wszystkich swoją miarą, więc nawet gdyby Ukraińcy się zgodzili na piśmie i przysięgli w cerkwi, to i tak byłby przekonany że nie wytrzymają i złamią.

Zagrozić Ukraińcom odwetem nie może, bo Kijów lub inne miasta bombarduje już co noc, a nuklearny blef i czerwone linie stały się obiektem memów. Do tego stopnia że jeden z ichnich prowojennych blogerów ostatnio nazwał wodza "kukoldem".

Co więc robić?

Jedyna opcja to ściągać sprzęt przeciwlotniczy skąd się da, żeby zagęścić obronę Moskwy. W tym z ważnych obiektów. Bo wprawdzie atak na te obiekty może mieć konsekwencje daleko groźniejsze niż zniszczenie kilku czołgów i bruku na Placu Czerwonym, ale efekt nie nastąpi natychmiast i nie spowoduje paniki.

Taka taktyka wskazuje, że Putin już wie, że przegrał. Może tylko grać o jak największe odsunięcie upadku w czasie. A taktyka Ukraińców wskazuje, że też o tym wiedzą i znów wyprzedzają ruskich o krok, jak w czasie pamiętnej kontrofensywy.

Nawet kalendarz uwziął się na wodza, bo święto wypada w sobotę i będzie więcej widzów. Jednym z nich będę ja 😁

Pokaż więcej komentarzy (19)

Osobistość

w Hydepark

18piorunów

Jestem ciekaw jak to u was wygląda, w komentarzu możecie odpisać czy w drugą stronę odwiedziny mają miejsce częściej.

Ankieta zainspirowana tym, że złapałem się na tym, że moi starzy nie byli u mnie od ponad 2 lat, a mieszkamy około 30 kilometrów obok siebie:clown_face:

Jak często odwiedzają was rodzice?

  • Kilka razy w tygodniu4% (9 głosów)
  • Raz w tygodniu6% (15 głosów)
  • Raz w miesiącu11% (27 głosów)
  • Kilka razy w roku43% (104 głosy)
  • Nie odwiedzili mnie od kilku lat bo mieszkam daleko27% (66 głosów)
  • Nie odwiedzili mnie od kilku lat mimo że mieszkam blisko9% (21 głosów)

242 głosów

Mocarz3piorunów

No i zagwozdka bo nie odwiedzają teraz bo mają daleko, ale jak było blisko to też nie odwiedzali. Może to już ten etap rozwoju społeczeństwa że każdy ma swoje życie, nie wiem.

Pokaż więcej komentarzy (26)

Fenomen

w Hydepark

12piorunów

z tym pierdoleniem, że dziś jazda na lpg już nie jest opłacalna, to ręce opadają, mistrzowie kalkulatorów naczytali się facebooków (tam najwięcej tego pierdolenia widzę) i już nie używają lpg. rozumiecie? instalacja się zwróciła, cena gazu dalej 33% mniej od benzyny, ale mu się nie opłaca. po uwzględnieniu większego gazowego spalania dalej masz 17-20% taniej (nie dotyczy właścicieli nowej niespłaconej niefabrycznej instalacji oczywiście). chociażbyście inne argumenty przestawiali, jaki to lpg bee, ale nie -> już sie nie opłaca, bo tak mówi chłopski rozum.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

26piorunów

Wczoraj trafiłem na wpis w internecie gościa który przyłapał 9 letnią córkę na korzystaniu z AI i był to ciekawy punkt widzenia, z perspektywy kogoś kto nie ma jeszcze dzieci.

Dziewczyna min. pytała o to jak szybciej pływać itp. ale też jak przekonywać do czegoś rodziców, relacje z siostra i tego typu rzeczy.

A więc pytanie do tagu

"Czy uważasz że jesteś gotowy żeby powiedzieć dziecku jak korzystać z AI?"

Jak byś np zareagował gdyby twoje dziecko przyszło do ciebie z rysunkiem wygenerowanym promptem zamiast narysowanym kredkami? Albo wygenerowanym wierszykiem/piosenka?

AI niewątpliwie jest potężnym narzędziem, zwłaszcza do nauki ale też niesie bardzo dużo zagrożeń min plaga na partnerów AI czy też degradację kreatywności, wiarę w jego nieomylność (a potrafi niezłe bzdury zasadzić), czy jeszcze większa izolacja (bo po co masz z kimś rozmawiać o jego doświadczeniach jak możesz zapytać AI).

Czy uważasz że jesteś gotowy żeby powiedzieć dziecku jak korzystać z AI?

  • Tak28% (58 głosów)
  • Nie40% (83 głosy)
  • Sprawdzam33% (69 głosów)

210 głosów

Kosmonauta3piorunów

Obowiązkowo Harry Potter i komnata tajemnic do przeczytania: ponadczasowo opisana interakcja z inteligencją która nie wiadomo gdzie ma mózg 🙂

Osobistość1piorunów

Trochę offtop ale ciekawi mnie w sumie co z takich dzieci potem wyrośnie. W sensie chodzi mi jak od małego będą się wyręczać z wieloma zadaniami za pomocą AI tak jak tutaj ludzie podają w komentarzach. No bo już moje pokolenie było wyśmiewane, że jest głupie bo od małego wszystko już miało i że bez telefonu sobie nie poradzimy to co dopiero teraz xD.

Pokaż więcej komentarzy (37)

GURU

w Hydepark

12piorunów

Widze ze w tragedii internet doszedł juz do kolejnej fazy żałoby - gniewu.

Ja rozumiem, że na świecie są spiski, ale dużo bardziej prawdopodobniejsze jest że koles po prostu zapierdalał ile silnik pozwala jak debil jak na typowego Polaka Janusza przystało

GURU9piorunów

@Ragnarokk Gniew jest słuszny choć spisek niepotrzebny.

Może będzie to okazja do jakiejś narodowej refleksji co do zachowania na drogach, jakichś realnych działań w celu zwiększenia bezpieczeństwa, nacisku na budowę infrastruktury dla rowerów i pieszych, bo takich niepotrzebnych śmierci co roku są tysiące. Inne ofiary nie są tak znane, ale nadal to dramat i tragedia bliskich. Często to tak samo młodzi ludzie, którzy mogliby długo być pożytecznymi członkami społeczeństwa, żyć na pożytek dla nas wszystkich, a sprząta ich jeden bezmyślny idiota za kółkiem, dla którego pięć minut czasu, który zaoszczędzi na drodze, jest więcej warte niż życie innych ludzi.

Pokaż więcej komentarzy (10)