PomidorovaLovaFenomen
379piorunów
Dołączył/a:
PomidorovaLovaFenomen
379piorunów
jaczyliktooGruba ryba
165piorunówRozmieniłem dwie stówki, po 10 pln i ruszyłem z moimi dziewczynami na wrocławski rynek. Wyszukiwaliśmy dzieciaki z puszkami i moja 4,5 roczna córka obdarowywała wspomnianych. Pare dni wcześniej wytłumaczyłem małej czym jest WOŚP i jak zaraz po urodzeniu leżała w inkubatorze z serduszkiem. Jaka dumna biegała od puszki do puszki wrzucając pieniądze, tlumacząc wszystkim, że ona musi pomagać, bo kiedyś Orkiestra pomogła jej. Obdarowywane dzieciaki też zadowolone, wzruszyłem sie, nie ukrywam. Czuję dobrze człowiek :smiling_face_with_3_hearts:
#wosp

General_KenobiOsobistość
239piorunówcyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
78piorunówKingdom Come: Deliverance
Jedna z najfajniejszych gier, w które przyszło mi grać w moim życiu, i jednocześnie jedna z najbardziej męczących gier, w które kiedykolwiek grałem. Na tyle, że po siedemdziesięciu godzinach rozgrywki zrobiłem prawie półtoraroczną przerwę, zanim wróciłem, żeby ją dokończyć.
Dlaczego męcząca?
Głównym powodem jest fakt, że wybrałem tryb hardcore. Lubię, jak gry bywają trudne i rzeczywiście, „Kingdcom Come: Deliverance” z początku takie jest. Kierowana przez nas postać to zwyczajny chłop, dosłownie, syn kowala, który niewiele potrafi - ba, nawet nie potrafi czytać. O walce mieczem, skradaniu się czy kradzieży kieszonkowej nie wspominając. Wszystkiego trzeba się nauczyć, rozwijając poszczególne umiejętności (używając ich - uwielbiam taki system rozwoju postaci!).
Walka z więcej niż jednym przeciwnikiem naraz to najczęściej wyrok śmierci zgodnie z zasadą, że każdy szermierz d⁎⁎a, kiedy wrogów kupa. I to się nie zmienia do końca gry, nawet gdy Henryk (główny bohater) niejedno w życiu widział i ma na sobie porządny pancerz. Dopiero z czasem można się nauczyć riposty, która dla mnie była jedyną szansą do wygrania jakiegokolwiek pojedynku - po prostu jestem kiepski w walce, ale jakoś dałem radę.
Tryb hardcore wprowadza między innymi brak szybkiej podróży. I gdybym wiedział o tym, o czym za chwilkę napiszę, nigdy bym się nie zdecydował na wybranie tego trybu. Nie, jeżdżenie konno po mapie nie jest nieprzyjemne. Wręcz przeciwnie! Gdyby nie brak szybkiego podróżowania, na pewno nie doceniłbym tak prześlicznie zrobionych lasów. Naprawdę, za każdym razem, nawet po tych kilkudziesięciu godzinach rozgrywki, z przyjemnością jeździło mi się przez lasy. To jest ogromny plus trybu hardcore - możliwość obcowania z dziką naturą, jakże miła, gdy za oknem zimno i ciemno.
Problem w tym, że ta gra w ogóle nie szanuje gracza. Nie chodzi mi o brak zapisywania gry w dowolnym momencie, który męczący jest jedynie na początku, dopóki nie rozwinie się alchemii w odpowiednim stopniu i nie otworzy linii produkcyjnej „Zbawiennego Sznapsa”. Nie chodzi mi o wymagający system walki, do którego trzeba się przyzwyczaić. Nie chodzi mi o różne ograniczenia wynikające z pochodzenia naszej postaci.
Chodzi mi o OGROM JEŻDŻENIA WTE I WE WTE.
Praktycznie każde zadanie wymaga, żeby gdzieś pojechać. Nierzadko w kilka miejsc. Nierzadko prawie że na drugi koniec mapy, która wcale nie jest taka duża jak się wydaje, szczególnie jak uda się kupić szybkiego i wytrzymałego konia. W normalnym trybie jest szybka podróż, ale wyobrażam sobie, że i tak jest to męczące. A co dopiero w przypadku trybu hardcore, w którym gra zmusza do zjeżdżenia całej mapy, żeby wykonać jedno zadanie...
Oczywiście to moja wina, że taki tryb wybrałem, ale jednocześnie obwiniam twórców za okropny backtracking, bardzo upierdliwy w trybie bez szybkiej podróży. Niestety, zabrnąłem w grze zbyt daleko, żeby podjąć decyzję o rozpoczęciu jej od nowa w standardowym trybie.
Jeszcze ponarzekam sobie na misję w klasztorze. Jako nowicjusz Henryk otrzymuje listę codziennych obowiązków. Świetna sprawa! Zawsze ciekawiło mnie mnisie życie i nawet się kiedyś zastanawiałem nad wstąpieniem do klasztoru, głównie z ciekawości, jak się tam żyje, niż z powołania. Jednak mój zapał bardzo szybko wyparował, kiedy po wykonaniu danego obowiązku postanowiłem odczekać chwilkę i przez przypadek przekroczyłem czas na to poświęcony. Momentalnie złapał mnie mnich odpowiedzialny za pilnowanie, by nikt nie łamał prawa klasztornego i cyk, prawie dobowa wizyta w celi w odosobnieniu. Po trzecim takim przypadku postanowiłem przebić się przez ten fragment jak najszybciej, omijając zadania poboczne. Nie chciałem ryzykować, że znowu mi się to przytrafi. :')
Doceniam zamysł twórców, żeby wystawić cierpliwość graczy na twórców - wydaje mi się to idealnie pasować do klasztornej misji. Jednakże sam tej cierpliwości nie miałem na tyle, by czekać cztery growe godziny, aż przyjdzie czas na kolejne obowiązki, które można wykonać w pół godziny growego czasu. Szczególnie przy mało precyzyjnym systemie czekania, przez który kilkukrotnie wylądowałem w karnej celi.
Mimo to grę polecam każdemu, kto lubi średniowiecze. Myślę, że ówczesne realia zostały dobrze odwzorowane, a i sama gierka sprawiła mi wiele radości. Jedynym minusem jest to, że połowa zadań była po prostu nudna, za to praktycznie wszystkie zmuszają do dalekich podróży. To akurat kwestia gustu.

Tylko_SewerynGruba ryba
11piorunówEhhh, no i chyba źle wybrałem cisnąc wątek z Shadow Heart, a olewając Karlach. Reakcja piekłobaby na to, że znowu może dotykać ludzi po wielu latach, przytulać ich, bez spalenia przy okazji bezcenna. Jeszcze jak powiedziała dziekuje, gdy ją przytuliłem, ciary. Aktorka głosowa sztos odegrane. Niby demonica, a bardziej ludzka niż całe moje party razem wzięte. Spoiler: jeszcze ta wiadomosc, że i tak umrze. Ale ona ma to gdzieś, chce cieszyć się tym co odzyskała. Wracamy do obozu. Napiłbym się z nią alkoholu, ale nie pije, więc wypijemy Fantę, bo bardzo ją lubię.

LegardSpecjalista
117piorunówJak dobrze że TVP nie jest już w rękach pisowskich funkcjonariuszy. Wyobraźcie sobie jaki byłby kwik po wczorajszych wydarzeniach xD A tak króciutko, zapraszają niemal samych ekspertów, a Ci zgodnie mówią że zatrzymano przestępców.
Ogarnięcie TVP było kluczowe dla dalszych działań bo kwik pisowców nie ma już takiej mocy przebicia :smiley:
WhoresbaneFanatyk
71piorunówJa wiem, że trolle od szmateckiego nie są najbystrzejszymi ludźmi ale tu ktoś srogo przyćpał o 10 rano w trzech króli ( ͡° ͜ʖ ͡°)

starebabyjebacprademGruba ryba
15piorunówDorobiłem się lepszego kakutera i Wiedźmina Jaka to jest piękna gra, nie spodziewałem się takiej jakości mimo że minęło kilkanaście lat od premiery!
#gry #wiedzmin #chwalesie #komputery

bizonskyGruba ryba
110piorunówElówina,
I myk, mamy już 61 dni od kiedy PiS zaprzepaścił szansę na swoje dalsze autorytarne rządy w Polsce.
A od kiedy pisowscy ministrowie dodatkowo stracili swoje teki, codziennie jest tylko lepiej.
Kolejne pachoły tracą stanowiska, kolejne bezsensowne komisję są rozwiązywane, kolejne pieniądze płyną z unii...
Wszystko zgodnie z obietnicami w najszybszym możliwym tempie.
A po drugiej stronie tylko propaganda, szczucie i wycie, bo co możesz zrobić, kiedy przeciwnicy dotrzymują danego słowa, gdzie tobie nie udawało się to przez 8 lat.
Słychać wycie?
Dzień dobry!
Teraz będzie już tylko głośniej XD
#bezkapisu #bekazkonfederacji (bo to to samo) #polityka #codziennebezpisu 61/? #dziendobry

MokebeTestoKompan
w Oferty pracy - programowanie
10piorunówPOV jesteś studentem trzeciego roku informatyki, topka grupy i właśnie zaaplikowałeś na stanowisko entry level w comarchu

redveFanatyk
73piorunówPamiętacie mój wpis gdzie mówiłem że jestem po pierwszej rozmowie o pracę?
Jeśli nie, przypomnienie https://www.hejto.pl/wpis/jestem-po-chyba-pierwszej-w-zyciu-normalnej-rozmowie-rekrutacyjnej-dostalem-jaki
No więc, efekt jest taki że
.
.
.
PODPISAŁEM WCZORAJ UMOWE!
Od marca zaczynam. Nie mam do końca pojęcia co właściwie mam robić. Na rozmowie mi powiedziano że na początku będę supportem, a docelowo programistą, tym czasem nazwa stanowiska to Big Data Engineer xD
Teraz najlepsza część:
dostałem masę pakietów pokroju karty multisport czy ubezpieczenie, ale najlepsza jest wypłata. Prosiłem o 5-6k brutto (tyle wówczas mi oferowano w firmie do której miał mnie wkręcić znajomy), a dostałem 8. MInus tego jest tylko taki, że przez 18-24 miesięcy nie dostanę podwyżki.
Podczas rozmowy moją reakcją było "Jestem bardzo usatysfakcjonowany tą ofertą", ale sekundę po rozłączeniu się wydarłem się na całe mieszkanie xDD.
Nie mogę w to dalej uwierzyć, ale nie znalazłem do tej pory żadnych haczyków. Dosłownie 2 tygodnie dzieliły najgorszą ofertę jaką usłyszałem (4 miesiące pracy za darmo dla Johnnusha z USA), od spełnienia snów.
I to wszystko bez doświadczenia, na drugim roku studiów. Po miesiącach szukania pracy, los się zlitował :hugging_face:
Kwasny_konfidentWirtuoz
932piorunówNo jak trzeba, to trzeba ( ͡° ͜ʖ ͡°)
1 oficjalne #gusto #rozdajo na Hejto
Rozdajo dawno nie było, wiec dla wszystkich tęskniących za darmowym losem na loterii, który wygrywa żelki - oto upragniony post! _Z czego jak wygracie, to postu jako tako już nie będzie ( ͡° ͜ʖ ͡°) ( ͡° ͜ʖ ͡°) ( ͡° ͜ʖ ͡°)_
Co zrobić by się nie narobić:
-> Zaobserwuj mnie (albo tag #gusto jak już się pojawi [̲̅$̲̅(̲̅ ͡° ͜ʖ ͡°̲̅)̲̅$̲̅] )
-> Zaplu...
-> Podrzuć pioruna
-> Czekaj na posta z wygraną pysznych żelusiów, co to się aż chce spałaszować, zanim reszta rodziny się do tego dorwie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
PS. wszystkie godziny na robienie grafik mam zajęte, nie piszcie do mnie na priv, bo się ze ,,zleceniami" nie wyrabiam ( ͡° ͜ʖ ͡°)
PPS. Wie ktoś co się musi stać by tag zaczął istnieć? xD

@Kwasny_konfident masz jakiś kod rabatowy pod ręką? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Dawaj mi te żelki człowieku ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
ForineWirtuoz
256piorunówZiomeczki dużo nas tutaj którzy interesują się #kosmos #mechanikakwantowa #astronomia #nauka ?
często czytam, szperam, pasjonuje się i zastanawiam, czy znaleźli by się odbiorcy jakbym co nie co tu wrzucał.

Dawaj, nie znam się na tym, ale lubię czasami poczytać:)
@Forine Wrzucaj! Jestem astroświrem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
NawaletaInspirator
801piorunówStało się moi mili. Pierwszy poranek od kilku lat, gdy zamiast na Mirko wchodzę na Hejto. I wiecie co, feels good man.

@Nawaleta Trochę tęsknię za moją wykopową karierą. Ale odkąd modzi zmieniili mi tu nicka na tego z wykopu, czuję się jak w domu
@Nawaleta To samo u mnie. Wszedłem w ciągu dnia na wykop i mi się odechciało po minucie tam przebywać. Dodam, że byłem użytkownikiem wykopu po roku od uruchomienia.
TheKamilosMocarz
1231piorunów
A propo sów, jakiś czas temu po praz pierwszy widziałem jedną na żywo w locie. To była wczesna ale już ciemna noc i nagle zobaczyłem całkiem duży przelatujący kształt kilka metrów ode mnie. Przelot był tak cichy, że aż nie realny i stałem tam chwilę zbierając się w sobie żeby iść dalej.
Zawsze chciałem mieć możliwość ustawienia sobie takiej animowanej, pixelalrtowej tapety na komputerze czy telefonie... I żeby nie żarła baterii. ( ͡° ʖ̯ ͡°)