Dziękuję za wpis, bardzo użyteczny.
Chciałbym skomentować podejście polskiego prawa do ograniczeń odnośnie alkoholu bo skręca mnie jak widzę że 0.5 promila tutaj to jest przestępstwo, podczas gdy w bardziej cywilizowanych krajach pod względem zachowania na drodze (Portugalia, Niemcy) mamy 0.8 promila dozwolone. Jest przepaść i niestety u nas wariatów na drodze jest masa, ale co z tego bo skoro najważniejszym parametrem jest czy kierowcy jest trzeźwy? Często się widuje informacje co który odwalił na drodze i na koniec komentarz że kierowca był trzeźwy, ale że był w sytuacji gdy wyprzedzał na trzeciego w obszarze zabudowanym jadąc 100km/h to już jest rozgrzeszony bo trzeźwy?