Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Marcin-NajmanSpecjalista

Dołączył/a:

  • 25 wpisów
  • 29 komentarzy
  • 0 obserwujących

Specjalista

w Gównowpis

13piorunów

Dzisiaj tak się zesrałem, że zapchałem samym gównem kibel. Zazwyczaj wycieram d⁎⁎ę, spuszczam wodę raz lub dwa i po krzyku. Tym razem czułem, że wydaje na świat gównianą anakondę w jednym kawałku. Siedząc jeszcze na klopie, nacisnąłem przycisk spłuczki i po chwili poczułem jak woda podchodzi pod moje jaja. Na szczęście woda nie wylała się z kibla, ale było już pod korek i bardzo powoli schodziła. Kiedy zeszla do poziomu gówna, wziąłem słuchawkę od prysznica. Ustawiłem najgorętszy strumień i skierowałem na ścianę środka muszli. Szczęśliwie gówno zaczęło się roztapiać i odrywać, finalnie kolejne splukanie popchnęło je dalej.

Osobistość3piorunów

@Marcin-Najman pochwał się tym wpisem przed starymi. Może gdyby takie wpisy były jawne byłoby mniej takich oszołomów bo czuliby jakąkolwiek presję.

GURU0piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (18)

Specjalista

w Hydepark

13piorunów

Do tej pory czyli już pare lat miałem w zespole tylko jednego atencjusza. Objawiało się to tym, że zawsze musiał wrzucić swoje pięć bezużytecznych groszy, komentarzy czy informacji np. na koniec spotkania. W związku, że był tylko on jeden, to nie było to zbytnio męczące. Teraz w zespole mam trzech takich atencjuszy i zastanawiam się jak ich „skracać”. To są sytuacje przeróżne, ale najbardziej rzuca się w oczy i uszy to kiedy cały zespół dyskutuje nad jakimś problemem, uznaje go za rozwiązany po czym jeden atencjusz rozpoczyna zdanie „to ja tylko INFORMACYJNIE, że kliknąłem w coś tam i (tak jak rozmawialiśmy przez ostatnie 30 minut) zadziałało zgodnie z tym co było ustalone. Każde daily jest przez nich przedłużane, widać że ściagają się kto więcej zabierze czasu. Jak sobie radzić z takimi?

Mistrz3piorunów

Hindusi? Pytam bo akurat z nimi mam takie doświadczenia - wszystko ustalone, wszyscy wszystko wiedzą, ale wyskakuje książę maharadża w złotej koszuli, że on to ma inny pomysł i zamiast skończyć spotkanir wcześniej to k⁎⁎wa zjeb przedłuża do samego dzwonka... Oczywiście cały wywód nic nie wnosi, a wręcz udowadnia, że Alibaba nawet nie słuchał co było wcześniej mówione.

Gruba ryba17piorunów

@Marcin-Najman podziękuj za komentarz/uwagę i zapytaj co ona wnosi do całości dyskusji. Spokojnie z kulturą i uśmiechem. Musisz sprawić, że goście sami z siebie zrobią debili.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Specjalista

w Hydepark

65piorunów

Wkurwia mnie moja matka. Nienawidze jej odwiedzać, zwłaszcza z moimi bombelkami. Sam zmarnowałem większość swojego młodzieńczego życia będąc spoconym knurem z 3 stopniem otyłości. 7 lat zajęło mi zrzucenie wagi i zmiana nawyków żywieniowych. Wychowany na chlebku posmarowanym masmixem i wchłanianiem ogromnych ilości przecież zdrowego owocowego jogurtu jogobella upasłem się jak świnia. I tak oto przyjeżdżam w odwiedziny z bombelkami a tam po prostu wszędzie czy to na stole czy poza stołem ciasta, ciasteczka, prince polo, czekolady wedel, cukierki w kulkach, cukierki w prostokątach. Copy&paste działu słodyczy z biedronki. I za każdym razem mówię żeby nie kupowała nic ze słodyczy to kupuje, bo przecież „coś musi być na stole”. Mówię żeby kupiła owoce, banany, jabłka. To c⁎⁎j, wchodzę a na środku stołu sernik, coś z galaretką i inne bomby kaloryczne. Bombelek jak to bombelek wjedzie w slodkie jak dzik w pyry, a potem matka zdziwiona „dlaczego nie jesz obiadku??”. Pakujemy się na wyjazd to „dam wam tutaj te banany do reklamowki co sobie zjecie po drodze”. Patrzę do tej torby a tam 5 czekolad xD M&Ms i inne kolorowe cukiereczki. „Ale weźcie to bo się zmarnuje, to po co ja to kupiłam, to kto to będzie jadł” xD to kilka z tych powtarzających się tekstów. Jej obiadki to tez są same w sobie dobre. Mówię nic nie gotuj, pojedziemy razem do restauracji, zjesz coś, my zjemy coś. To nie k⁎⁎wa, „ja zrobię kurczaka”. Jeszcze żeby ten kurczak był upieczony przez nią, to kupuje kurczaka z rożna, przywozi z mieściny 10 km obok, wkłada do gara i podgrzewa xD „na pewno jest dobry, bo do tego pana jest zawsze duża kolejka”. Bogu dzięki ze bomble po takim zastrzyku kcal wyszalały się na „sali zabaw” aż pot im do d⁎⁎y ściekał. Ja za młodu mogłem iść na rower albo porzucać kamieniami w ścianę xD

Fanatyk5piorunów

@Marcin-Najman A powiedziałeś jej, że takim zachowaniem zrobiła Tobie wielką krzywdę z czym musiałeś później walczyć i nie chcesz powtórki tego u swoich dzieci? Jak nie zrozumie to jest ignorantką i chce przekupić zaufanie dzieciaków jedzeniem, bo tak jest najłatwiej.

Osobistość2piorunów

Sam tak byłem chowany i żywiony przez narcystyczną matkę mojego ojca, która sobie dorobiła prawa do opieki nade mną. Tylko ja miałem jeszcze ban na rower i podwórko "bo tak", choć problem był w istocie bardziej złożony.
Na szczęście w wieku 18 lat uwolniłem się od niej i od takiego życia.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Specjalista

w Filmy

1piorunów

Mission: Impossible - Dead Reckoning - Part One. 2023

Ponaciągali twarz starego konusa Cruisa do granic możliwości, ale nie udało się znaleźć niższych aktorów do spółki. Zaraz po seansie włączyłem pierwszą część i bardziej zakryli jego niski wzrost. Ogolnie ta najnowsza część strasznie nudna i w sumie to nie wiem o co chodziło z tym kluczem bo oglądałem w jakości Cam i bez napisów xD

Zdjęcie Grejs, towarzyszki konusa w filmie

Wirtuoz0piorunów

@Marcin-Najman Real 2023 vs Mission: Impossible - Dead Reckoning - Part One. 2023

Osobistość0piorunów

Ratio, oglądałem i świetnie się bawiłem

Pokaż więcej komentarzy (4)

Specjalista

w DevOps

6piorunów

Uwielbiam prace takiego softłyr inżyniera aka „devops”. Jak byłem adminem to traktowali mnie jak popychadło i śmiecia, który ma zrobić coś na już i nikogo nie interesowało czy się da. A teraz? Jestem prawie półbogiem. Modyfikuje stare buildy w jenkinsie, wypierdala się n-ty raz, wiec n-ty raz go modyfikuje aż działa poprawnie. Każdy build trwa od 20 do 40 minut, wiec każdy step bacznie obserwuje popijając kawkę. Potem na daily odtrąbiam wielki sukces i zbieram kudosy xD

Specjalista

w DevOps

2piorunów

Od dwóch miesięcy „devopsuje” dla dużego korpo i przyznam szczerze, że w tym wydaniu to całe devopsowanie to malutki wycinek tego co robiłem jako admin. Może nie było to pięknie opakowane w Jenkinsy, ale moje adminowe skrypty sh i py były o wiele bardziej skomplikowane niż to co zastałem „u devopsów”. Przepatrzylem 10 sprintów w tył i wszystkie taski były proste jak c⁎⁎j. Generalnie czuje się bardzo wyruchany w d⁎⁎e przez poprzednie korpo gdzie spędziłem 8 lat a płacono mi 7-9k brutto xD

Specjalista4piorunów

@Marcin-Najman Jeśli pracowałeś tam z własnej woli, można uznać to za samogwałt

Specjalista

w Hydepark

8piorunów

Jak to jest z mówieniem „dzień dobry”?

Mama nauczyła aby zawsze mówić starszym. Minęły lata, ja sam jestem tym „starszym” a mimo to jak debil dzień dobrowałem każdemu w okolicy. Wyprowadzielmsie do innego miasta. Tak jak w na filmach w usa sąsiedzi przychodzą z ciastem, tak ja stwierdziłem, ze będę witał kazdego sąsiada radosnym dzień dobry :) Okazało się, że dzień dobruje ludziom młodszym ode mnie średnio o 5 lat (sprawdziłem w księdze wieczystej :)). Pewnego dnia przestałem kłaniać się jak jakiś sługus i co? Ano właśnie gówno - druga strona ma to w d⁎⁎ie, więc mijając sąsiadów jest cisza. Nie wiem co gorsze - świadomość kłaniania się czy niezręczna cisza. Obie są dla mnie męczące

Osobistość0piorunów

Są kraje gdzie się mówi dzień dobry wchodząc do autobusu ale już w metrze nie¯\\(ツ)/¯

Gruba ryba1piorunów

@Marcin-Najman To proste - jak jesteś szczęśliwym człowiekiem to nie widzisz powodu dla którego nie miałbyś powiedzieć komuś "dzień dobry" skoro twoj taki właśnie jest. A to, że wiekszość narodu to jebane mruki to już inna para kaloszy. Mam tak samo jak Ty, norma, nie ma się czym przejmować. Testo nakreślił to wystarczajaco trafnie. Ja mam to szczęście, że mówię wiele rzeczy z takim zdecydowanym przekonaniem, że wręcz narzucam innym jedyną właściwa reakcję i wielu zwyczajnie głupio jest nie odpowiedzieć. Szeroki uśmiech, "Dzieeeeeeń dobry!" i każdemu koła siadają bo jak widzą szczęśliwie wyglądającego typa bez kompleksów to im z zazdrości zadra w d⁎⁎ie mięknie.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Specjalista

w Hydepark

14piorunów

Cała moja „kariera” w CV to duże korporacje. Jak wypowiadałem umowę to zazwyczaj była krótka rozmowa z menadżerem czy podwyżka w iluś tam procentach sprawi, że zmienię decyzje. Rok temu stwierdziłem, że pójdę zobaczę jak to jest w startupie xD i oprócz ogromnej ilości minusów względem korpo największym jest w moim przypadku taka zjebana sztuczna pseudo „koleżeńsko-luzacko” atmosfera. W korpo nigdy nie musiałem się tłumaczyć dlaczego nie jadę na jakiś wyjazd integracyjny lub nie idę na piwo. Dopiero po paru latach, bo po takim okresie mogę juz nazwać ludźmi z którymi współpracowałem, kolegami, padały pytania „a dlaczego nie” i nie miałem problemu, żeby się wytłumaczyć. A w startupie? A w startupie jak w chlewie obsranym gownem xD oprócz drążenia na forum „dlaczego nie” przez osoby które ledwo znam to jeszcze otrzymuje złote rady na temat moich powodów które uniemożliwiają mi integracje czy jakies wyjście. Pewnie to wynika ze mój poziom asertywności oscyluje w granicach zera :) na samą myśl nadchodzącego tygodnia już mnie ciary przechodzą, bo rzuciłem papierami i wracam do korpo. Będę grillowany na daily „a dlaczego odchodze”. Jak załatwić temat szybko i elegancko? :)

Specjalista4piorunów

Ja mam trochę inne doświadczenia ale ten sam wniosek. W startupach czy mniejszych firmach jest zwyczaj zapierdolu i jak np siedziałem w piątek do 21 żeby coś skończyć to na koniec mogłem jeszcze opierdol zarobić że coś nie zostało zrobione na czas.
Ciągle pretensje i żadnego poklepywania po plecach, bo przecież jak powie że ktoś zrobił dobrą robotę to pewnie zaraz będzie chciał podwyżkę 😉

Teraz jestem w korpo i pierwszy raz od początku kariery zacząłem słyszęc dobre słowa o swojej pracy - mimo że pracuje jakoś 50% mniej. Do tego więcej płacą, łatwiej o podwyżkę i awansowałi mnie na TL. Jak u prywaciarza chciałem podwyżkę to zaczął mi wyliczać wszystkie małe błędy z ostatniego roku.

Ja już wolę być trybikiem w korpo i spokojnie marnować czas na spotkaniach które mogły być e-mailem😉

Gruba ryba1piorunów

@Marcin-Najman

"Nie mam potrzeby ani przymusu uzasadniać i tłumaczyć na forum swoich prywatnych decyzji, ta decyzja jest ostateczna. Dziekuję za uwagę i zrozumienie."

I tyle, ja bym tak temat załatwił :)

Pokaż więcej komentarzy (15)

Specjalista

w Hydepark

33piorunów

Byłem wczoraj na pierwszym spotkaniu wspólnoty z nową Panią administrator. Pierwsze spotkanie i w sumie mój pierwszy raz, bo tak to zawsze na wynajmie, wiec co mnie obchodziły sprawy rentierów i nowobogackich ( ͡° ͜ʖ ͡°) po 3 minutach obcowania z tymi ludźmi juz wiedzialem gdzie jestem xD wiedzialem „od kogo wy są”. To był zlot tych wszystkich ludzi którzy udzielają się na grupach FB rożnego rodzaju i nie maja nic do powiedzenia oprócz głupich komentarzy. Grupa FB na żywo po prostu. Oczywiście nie wszyscy ale na grupę 30 osób, tylko 3 zadały konkretne pytania w kierunku nowej admin.

Gruba ryba2piorunów

Na te spotkania idzie się głosować bo jak zacznie się gadanie go potem siedzisz 3h i nic nie wynika ze spotkania.

U mnie na grupę gdzie powinno być dużo ludzi przychodzi może z 10. Lipa straszna potem trzeba głosy zbierać. Szkoda że tak mało osób jest aktywnych i nie głosują

Tytan12piorunów

@Marcin-Najman Kilka lat temu po kupnie mieszkania na rynku pierwotnym brałem udział w pierwszym spotkaniu wspólnoty mieszkaniowej. Pretensjonalność tych nowobogackich z osiedla deweloperskiego była tak wielka, że miałem wrażenie, że biorę udział w konkursie recytatorskim.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Specjalista

w Hydepark

8piorunów

Wymieniłem 13 letnią zmywarkę electrolux która w jakimś losowym wyniku Google kosztowała 1099 zł na nową firmy bosch w cenie 1948 zl. Oprócz przydatnego bajeru automatycznego otwarcia drzwi nie jest ani cichsza, ani szybciej nie myje. Super postęp bulwo. Aha ta nowa ma wifi xD

Osobistość4piorunów

Ostatnio wypełniałem ankietę odnośnie Smart agd i pytania z d⁎⁎y jakiej funkcjonalności ci brakuje, było między innymi WiFi albo powiadomienie na telefon jak się pranie zrobi. W kuj potrzebne bo jak pipka na całą chałupę to nie starczy, żeby się komuś chciało wyciągnąć trzeba na telefon powiadomienie. Gadżeciarstwo nic więcej.

Osobistość1piorunów

Ta z pokoju na dole mi się nie chce a z garażu już lecę 😀

Pokaż więcej komentarzy (11)

Specjalista

w Motoryzacja

1piorunów

Gdzie kupujecie opony? :smiley: dwa razy kupiłem na oponeo, ale od jakiegoś czasu nosacz mocno, więc wybrałem się na allegro a tam komplet tych samych o 100-150 zł taniej niż na oponeo. Nie wiem skąd wzieło się u mnie to oponeo. Zapewne jakiś przekaz podprogowy w reklamach.

#motoryzacja #opony

Gruba ryba0piorunów

Weź mnie nie wkuyrwiaj. Smacznego, oby Ci w gardle sstanęło c⁎⁎ju.

GURU0piorunów

U wulkanizatora.
Czesto-gesto maja duzo lepsze ceny niz oponeo czy inne sklepy z oponami.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Specjalista

w Hydepark

27piorunów

Przez 8 lat pracowałem jako admin unix/Linux i aplikacji oraz admin infrastruktury i zawsze było mnóstwo roboty, że nie wiedziałem w co ręce włożyć. Po tych 8 latach dostałem się na stanowisko „devops enginner” do korpo a tam ludzie podczas dwutygodniowego sprintu (w ciągu moich 8 lat nie pracowałem w scrum) męczą po jednym prostym zadaniu. Tak sie właśnie pracuje w edżajl scrum? :)

#devops #sysadmin

Gruba ryba2piorunów

@Marcin-Najman

Jeśli spotkania są za częste, za długie, to znaczy, że scrum master nie sprawuje kontroli nad przepływem informacji.

Co powinien zrobić?

1. Kazać lejacemu wodę wykonać dokumentacje w offie.
2. Kazać kolegom się z nią zapoznać. Też w offie.

To temat rzeka, ale ogólnie:
1. DevOps to rola proaktywna. Coś Cię uwiera, to to robisz. Tylko pamiętaj, by taska odbić w Jirze.

2. Źle prowadzone spotkania to zmora pracy zdalnej, i dobry prowadzący wart jest swojej wagi w złocie.

3. Jak ktoś dużo gada i zajmuje czas, wysyłasz go do robienia dokumentacji. Ważne by zespół miał dobrze skonfigurowane repo z wiedzą (np. Confluence).

4. Wdrażanie się devOpsa zajmuje czas. Np. 9 miesięcy. Dlaczego tak długo? Bo to nie jest tylko admin. To nie jest tylko utzrymaniowka. Oczywiście, dużo zależy do tego jak zorganizowana jest praca.

Kosmonauta0piorunów

@Marcin-Najman dokładnie tak. Jak dłużej popracujesz to zrozumiesz dlaczego.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Specjalista

w Dyskusje

78piorunów

Myślałem, że mi wczoraj łeb pęknie. Byłem wczoraj u znajomych u ktorych jest taki rozpierdol akustyczny, że cieszyłem się z powrotu do domu xD Głowa rodziny, kanapowiec, chce oglądać tv więc podglaśnia tyle ile trzeba. W jednej ręce pilot w drugiej telefon i jeździ po stronach. Babka chce rozmawiać z ludźmi, więc musi głośniej mówić inaczej tv by ją zagłuszył. Bąbelek 6 letni nauczony jedzenia przy tablecie włącza jakieś polskie źle udźwiękowione gówno w stylu Nastii czy innych tego typu produkcji i się denerwuje, że nie słyszy. Mój bąbel płacze, że też chce tablet do jedzenia, a nigdy nie ma. Głowa rodziny, więc zwiększa dwie kreski volume…

Fenomen19piorunów

To jest częsty problem w wielu mieszkaniach, a często nawet biurach. Ludzie (a często też "architekci" wnetrz) nie wiedzą o tym, że istnieje coś takiego jak akustyka pomieszczenia. Dodatkowo mamy dziś modę na podłogi bez dywanów, brak firanek i zasłon i ogólny minimalizm. Często ludzie po remoncie albo budowie domu mają ogromy salon w którym jest tylko kanapa i stół.
Efekt jest taki, że takie pomieszczenie staje się wielkim pudłem rezonansowym w którym każdy dźwięk odbija się kilkukrotnie od podłóg i ścian. Często nawet zwykła rozmowa w takim miejscu jest trudna. Jak nagle kilka osób zacznie rozmawiać, dołączy się telewizor i wrzeszczące dziecko to mamy akustyczną salę tortur.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Specjalista

w Filmy

5piorunów

Przyznać się, kto został opłacony aby wypisywać bzdury w necie ze John Wick 4 to arcydzieło? :smiley:

#johnwick

GURU4piorunów

@Marcin-Najman john wick 4 posiada za⁎⁎⁎⁎sta scenografię, swietne zdjecia, genialna sekwencje nagrana z gory pod koniec filmu, dobrych aktorow i wspaniala choreografie

Jednak jest chujowyym johnem wickiem xD

Tak mniej więcej wyglada moja recenzja

Moja zona natomiast skwitowala

"w tym bylo zaduzo akcji, poprzednie były ciekawsze"

Pokaż więcej komentarzy (3)

Specjalista

w Dyskusja

5piorunów

ale jaja xD po 15 latach od ślubu znajomego dowiedziałem się, że obrobili mi d⁎⁎ę za to, że miałem czelność do koperty wsadzić 50 PLN xD w tamtym czasie dopiero kończyłem studia, byłem w pełni na utrzymaniu rodziców i jak dobrze pamietam to moja miesięczna kwota na przeżycie całego miesiąca to było zawrotne 300 zł(oprócz 350 zł za miejsce w pokoju). No ale „inni” dawali po 300-500 zł w kopercie jak się dowiedziałem.

#patologiaumyslowa

Osobistość3piorunów

Jak ja sie ciesze ze na zadne takie uroczystosci nie chodze, urodziny śluby chrzesty pogrzeby, wszedzie kase trzeba wydawac. Znajomym luj w oko, skoro licza ze goscie sa zobawiazani splacic im koszty wesela, nara

Tytan1piorunów

To zależy, czy tradycyjny ślub i wesele, czy recykling, czy recykling pozujący na tradycyjny ślub i wesele. Ja mam trzy stawki, ten pierwszy scenariusz to zawsze jest solidna gratyfikacja pieniężna za usługę premium, drugi to jak najmniej, byle za to, co zjem/wypiję, a na 3 to w ogóle nie chodzę, albo chodzę, a za oszustwo do koperty właśnie należy się co najwyżej 100 boliwarów wenezuelskich, względnie dolarów zimbabwjańskich.

Specjalista0piorunów

@MauveVn Co to recycling? Recycling Pana/panny mlodej?

Tytan1piorunów

@obibok Recykling to wielokrotne wykorzystanie tego samego materiału, połącz kropki, to się dowiesz.

Pokaż więcej komentarzy (11)