Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Markos610Debiutant

Dołączył/a:

  • 0 wpisów
  • 7 komentarzy
  • 0 obserwujących

Fenomen

w Hydepark

63piorunów

Jaka jest oznaka starzenia się?

Chce sobie kupić radio 🙂

Gdzieś przypadkiem trafiłem na radio DAB+ JBL, i zapragnąłem takiego wynalazku. Ale, ten JBL ponoć średni, niemniej znajdę coś innego. Postawię na szafce obok biurka. I będę słuchał!

W samochodzie mam od roku cyfrowe radio, nie ukrywam wkręciłem się, Radio Chopin jest na okrągło, czasem Dwójka, rzadko Trójka.

A na takim DAB w domu, może i internetowym to bym sobie i Radia357 czasem posłuchał.

Lubię ten portal, tutaj się czuję jak wśród swoich starych ludzi przed 40-tką 😊
#hejto #czujedobrzeczlowiek #radio #hejtoportaldlastarychludzi #muzyka

Kosmonauta1piorunów

@jedzczarnekoty mam wcześniejszy model tego wynalazku. Szału nie ma ale na dzialeczke spoko, radia da się słuchać. Tylko 357 to raczej przez BT z telefonu wtedy.

Autorytet1piorunów

Też bym kupił jakieś sensowne radio DAB do domu. Ale albo jakieś mono wynalazki albo hajendy za pierdyliard złotych. Nie ma normalnych jamników?

Pokaż więcej komentarzy (44)

Gruba ryba

w Nieruchomości

32piorunów

Jak byście mieli tyle nieruchomości, że byście mogli żyć z wyłącznie najmu robakom którzy muszą wymieniać czas na walutę w pracy, to co byście robili ze swoim wolnym czasem?

Tylko godzina po godzinie, a nie "podróżowałbym". Regio z północy na południe już możesz całe dnie podróżować albo autobusem po mieście wojewódzkim, więc zakładam że masz coś innego na myśli.

#nieruchomosci #rozwojosobisty #biznes #ekonomia #finanse #kredythipoteczny #kredyt2procent #programista15k #podroze

Gdzie najdalej byłeś?

  • Poza Europą (tylko biedne państwa, turystyczne)19%
  • Tylko w Europie48%
  • Nie wyjechałem za granicę6%
  • Nie wyjechałem poza województwo5%
  • Poza Europą (drogie bogate państwa, biznesowe)22%

602 głosów

Fanatyk0piorunów

Nie widzę sensu wyjeżdżać poza Europę bo wszędzie jest gorzej niż u nas

Fanatyk0piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (73)

Sum

w Hydepark

146piorunów

Trochę  ale kupiłem mieszkanie i się bardzo z tego cieszę :smiley:
W tym tygodniu był oficjalny odbiór od dewelopera, bez żadnych poważnych usterek, jakieś drobnostki typu porysowany parapet, ale wszystko do ogarnięcia. Po nowym roku wchodzi ekipa i może na wielkanoc uda się już spędzić swięta w swoim bagnie.

Nie mam nawet jeszcze prądu, dopiero w czwartek złożyłem wniosek o założenie licznika, ale tak sobie przychodze tutaj i siedze po ciemku z herbatą w termosie i patrzę na białe ściany :smiley: Nikt jeszcze w bloku się nie remontuje więc jest tu absolutna cisza i spokój - szkoda, że z biegiem czasu się to skończy xd
Fajne uczucie w końcu spełnić swoje największe marzenie żeby mieć w końcu coś swojego, 2 lata zbieraliśmy z żoną na wkład własny i ostatecznie dzisiaj możemy już nosić w kieszenie klucze do swojego mieszkania, a nie ciągle na wynajmie :smiley:

Wasze zdrowie! :smiley:

  

Osobistość0piorunów

Sam zbierałem 7, gratulacje, podzielam wasze uczucie :smiley: Oby udało się z kredytu szybko wykaraskać i żyć w spokoju!

Pokaż więcej komentarzy (44)

Osobistość

w Podróże

157piorunów

Być w Rio i nie zobaczyć z bliska pomnika Chrystusa Odkupiciela to jak być w Paryżu i nie wjechać na wieżę Eiffla. Czyli teoretycznie można olać, ale w sumie spoko odhaczyć. Choć jeśli mam wziąć pod uwagę nie samą statuę, a rozpościerające się ze szczytu góry Corcovado widoki (na której to górze zbudowano pomnik), to wizytę tamże zdecydowanie rekomenduję. Lepsze krajobrazy w Rio odnotowałem jedynie na Pedra de Gavea, ale o tym może w którymś z kolejnych wpisów.

Na szczyt góry liczącej 710 metrów można się dostać na dwa sposoby - specjalną turystyczną kolejką, na którą bilety kosztują około 100 zł od osoby, albo pieszym szlakiem mającym początek w parku Henrique Lage. Do opcji pieszej zniechęcały dwie rzeczy. Pierwsza - szlak ten liczy ponad 3 km i blisko 600 metrów przewyższenia, co przy panującym w Rio upale i wilgotności powietrza może być sporym wyzwaniem. Druga - wertując internet natknąłem się na mnóstwo informacji, że na szlaku tym dochodziło nie tak dawno do sporej liczby napadów. Z drugiej strony nieco nowsze komentarze głosiły, że jednak znowu jest raczej bezpiecznie.

Oczywiście zdecydowałem się iść pieszo, no bo skoro jest "raczej bezpiecznie", a na dodatek można się za darmo zmęczyć, to nad czym się tu zastanawiać. Oczywiście wciąż było ryzyko, że za darmo to i owszem, ale w głupi ryj dostanę i jeszcze mnie okradną, ale postanowiłem się o tym przekonać na własnej skórze.

W parku Lage byłem przed południem. Zbyt późno, by uniknąć na szczycie tłumów, ale wolałem się tego dnia wyspać. Może to i błąd, bo jak wieść gminna niesie, najmniejsze ryzyko napadów jest rano, bo bandyci i złodzieje też lubią pospać. Park był zaskakująco ładny, ale nie miałem czasu na jego zwiedzanie - poszedłem bezpośrednio w kierunku punktu startowego szlaku pieszego, przy którym jednocześnie mieścił się niewielki posterunek policji. Policjanci widząc, że zamierzam wchodzić na szczyt pieszo, wskazali palcem na księgę wyjść, w którą miałem się wpisać. Pewnie po to, żeby łatwiej było później identyfikować zwłoki - zażartowałem sam do siebie.

- Czy na szlaku jest niebezpiecznie? - zapytałem po angielsku. 
- _Eso peligroso?_ - dorzuciłem niezgrabnie po hiszpańsku, widząc konsternację policjantów.

Zapewnili, że wszystko jest ok, ruszyłem więc przed siebie. Dopiero po chwili pomyślałem, że być może chodziło im o techniczną trudność szlaku, a nie zagrożenie ze strony ludzi, ale bez sensu było wracać i podpytywać. Mimo wszystko miałem oczy dookoła głowy i postanowiłem chwycić w rękę coś do samoobrony, a mianowicie solidny teleskopowy selfie-stick od gopro, które wcześniej schowałem na dno plecaka. Oczywiście kij nic by mi nie dał w starciu z przeciwnikiem uzbrojonym w pistolet lub właściwie cokolwiek, no ale co tam - czułem się pewniej. Każdorazowo, gdy mijałem z naprzeciwka kogoś wyglądającego podejrzanie, ściskałem kij mocniej w garści i szedłem energiczniej niż zwykle, jak gdybym chciał komuś wpierdolić. Przynosiło to efekty, bo miałem wrażenie, że ludzie starają się mnie obchodzić szerszym łukiem 😅

Na szlaku zauważyłem bardzo nieruzinkową postać - gość miał pofarbowane na jaskrawożółto włosy zaczesane do tyłu, kilka oryginalnych tatuaży pokrywających blade, szczupłe ciało i przede wszystkim jebitne, błyszczące chromowane zęby. Kto wie, może to była jedynie nakładka, w każdym razie efekt był piorunujący. Przysiągłbym, że gdzieś w okolicy kręcą nowego Jokera, bo typ był praktycznie wypisz wymaluj jak postać złoczyńcy z komiksów o Batmanie. Z tym, że tam był tylko turystą, który piął się samotnie w górę, by obejrzeć figurę Chrystusa. Facet zdecydowanie zwracał na siebie uwagę i zastanawiałem się jak często swoim wyglądem ściąga na siebie kłopoty. Chyba, że był ich źródłem dla tych, którzy zdecydowali się go zaczepiać. Naprawdę ciężko było stwierdzić.

Po kilkudziesięciu minutach stromego podejścia ścieżką prowadzącą przez las, dotarłem do torów kolejki turystycznej - według mapy to był znak, że szczyt już niedaleko. Dalej można było iść albo asfaltową drogą (ano tak, dało się jeszcze wjechać na szczyt jakimiś busami, czy taksówkami) albo wzdłuż torów. Postanowiłem wybrać opcję drugą. Dotarłem na peron końcowy, na którym dzikie tłumy czekały na kolejny kurs powrotny, i gdy już prawie właziłem na platformę, zostałem zauważony przez obsługę stacji, która nakazała mi się cofnąć do drogi asfaltowej i tamtędy dotrzeć na teren monumentu. Nie rozumiałem po co te komplikacje, ale po chwili stało się to jasne - również piesi wędrowcy musieli uiścić opłatę za wejście, a ja idąc wzdłuż torów omijałem nieświadomie kasy biletowe. Poza zastosowaniem się do nakazu ubrania koszulki, którą wcześniej zdjąłem podczas wyciskające siódme poty podejścia, musiałem jeszcze chwilę odczekać przed wejściem. Dopiero gdy straż uznała, że na górze mogą pojawić się dodatkowe osoby, puścili mnie dalej.

W istocie, na niewielkiej przestrzeni na samym szczycie pod pomnikiem kłębiło się sto kilkadziesiąt osób, jeśli nie więcej. Zacząłem żałować, że nie pojawiłem się tu z samego rana, bo w tym momencie przyjemność z podziwiania pomnika była zerowa. Moją uwagę przykuły jednak widoki majaczące za barierkami. Wszak byliśmy na ponad 700 metrach nad poziomem morza. Gdy dopchałem się do barierek i zobaczyłem panoramę Rio de Janeiro w pełnej okazałości, oniemiałem z zachwytu. Ta kombinacja intensywnej zieleni bujnej roślinności, przerywanej szarością granitowych skał, wystrzeliwujących gdzieniegdzie setki metrów ku górze, mieniących się na biało w słońcu zabudowań metropolii oraz błękitu nieba przechodzącego w granat oceanu - robiło to wszystko niesamowite wrażenie. Gapiłem się łapczywie na otaczające mnie piękno i nie żałowałem ani kroku zainwestowanego we wspinaczkę do tego miejsca. Oczywiście, wolałbym być sam, a nie w dzikim tłumie ludzi, ale wciąż - byłem pod wielkim wrażeniem.

Całkowitym zbiegiem okoliczności metr obok znalazł się gość, z którym dzieliłem pokój w hostelu. Pogadaliśmy chwilę, zrobiliśmy sobie nawzajem zdjęcia i po niedługim czasie udaliśmy się na dół - on kolejką turystyczną, a ja pieszo. Bardzo możliwe, że osiągnąłem cel szybciej, bo kolejka do kolejki była monatrualna i trzeba było trochę odstać.

Koniec końców wyprawę na Corcovado oceniam bardzo pozytywnie, ale to przede wszystkim ze względu na widoki. Sama figura Chrystusa Odkupiciela była trochę bez znaczenia - ginęła zarówno w tłumie ludzi jak i w pamięci, przyćmiona magiczną panoramą Rio de Janeiro.

#polacorojo #podroze #riodejaneiro #mojezdjecie

Lider1piorunów

Fajny Jezus ale w Świebodzinie lepszy :upside_down_face:

Pokaż więcej komentarzy (28)

Zawodowiec

w Hydepark

46piorunów

1% do zawodowca
Z zawodu jestem fizjoterapeutą - pracuję w sporcie (nie)stety piłka nożna na dosyć wysokim poziome poza granicami PL.
Za pioruna odpowiem na pytanie - z obszaru fizjoterapii 😉

Autorytet0piorunów

@Azvex jak chodzę, to moje stawy wygrywają utwór La Cucaracha

Koneser0piorunów

@Azvex Jaka jest Twoja opinia o "rollerach"?

Pokaż więcej komentarzy (41)

Lider

w Marynarz

252piorunów

Wspominalem kilkukrotnie, ze trzeba sobie umilac zycie na statku. Na zdjeciu drugi oficer, ktory rano zjechal ze statku i mial kilka godzin w pobliskim hotelu przed lotem do domu. Wynajal skuter i jezdzi gamon wokol statku 😂

#barteknamorzu

Autorytet19piorunów

Od razu przegląd zrobił 😂

Fenomen77piorunów

Nie powinnieście aby sprawdzić stanu gaśnic na statku i np ich zasięgu omiatając strumieniem wody przestrzeń wokół niego?

Pokaż więcej komentarzy (25)