Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

MortikusSpecjalista

Dołączył/a:

  • 2 wpisów
  • 47 komentarzy
  • 0 obserwujących

GURU

w Odchudzanie

215piorunów

Ostatnio kolega dodał odkrywczy wpis, że spalony tłuszcz z tkanek usuwany jest z organizmu w postaci wydychanego CO2. Dorzucę swoje kilka groszy, z których wiele osób też nie zdaje sobie sprawę.

TLDR: Nie musisz biegać, żeby schudnąć.

Dużo ludzi ma mylne wyobrażenie na temat tego, kiedy i jak spalany jest tłuszcz. Wiele osób, w tym i ja do pewnego wieku, byłam przekonana, że im więcej będziesz biegać, skakać, pocić się, słowem popierniczać jak chomik na amfetaminie, tym więcej spalisz tłuszczu i szybciej schudniesz. No wiecie, im piec bardziej rozgrzany, tym lepiej się pali. Więc im bardziej aktywności na granicy udaru i zawału serca, tym więcej tłuszczu spalasz. Nic bardziej mylnego.

W twoim organizmie są dwa piece - jeden na olej opałowy (tłuszcze), a drugi na nitrometan (glukoza).

Zapasy tłuszczu są olbrzymie i praktycznie nieograniczone - 1 kg tkanki tłuszczowej to 7 000 kcal, natomiast zapasy glukozy (przechowywane są w wątrobie i mięśniach) są stosunkowo małe, w zależności od organizmu oraz ilości tkanki mięśniowej i wyszukiwarka podaje, że jest to przeciętnie około 1 600 - 2 000 kcal. Mając 20 kg tkanki tłuszczowej, masz przechowane 140 000 kcal paliwa (ok. 160 kWh), natomiast energii zgromadzonej w postaci glukozy jest kilkadziesiąt razy mniej (ok. 2 kWh).

Twój organizm - tak jak piec, ma dolot powietrza, z którego uzyskiwany jest tlen do reakcji spalania. Dolot ten, tak samo jak w piecach czy silnikach samochodowych, jest jednym z elementów, który ogranicza moc. Każdy z nas ma ograniczoną, maksymalną ilość tlenu, jaką zdołają przyswoić płuca i przetransportować krew. Ta maksymalna ilość jest ograniczona twoim stanem zdrowia, kondycją fizyczną (ilość i parametry czerwonych krwinek), możliwością przepływu krwi (tętno, przekroje żył) czy również genetyką. Ta zdolność transportu tlenu przez krew nazywa się VO2max. Można ją poprawiać regularnymi treningami i odpowiednią dietą (bogatą w przyswajalne żelazo). Każdy z nas w sumie zdaje sobie sprawę, że wąskim gardłem naszej wydolności jest właśnie to VO2max. Każdy z nas np. biegając jak najszybciej da radę, dochodzi do miejsca, gdzie już tętno jest maksymalne i sapie, walcząc o każdy oddech.

Kiedy spalany jest tłuszcz, a kiedy glukoza?

Tłuszcz jest spalany cały czas*), w mniej więcej cały czas równomiernej ilości. Jego proces uwalniania z tkanki tłuszczowej do mięśni jest dosyć długi, w porównaniu do glukozy, więc organizm używa go jako głównego paliwa podczas zajęć o niskiej aktywności. Glukoza z mięśni jest spalana przy aktywności fizycznej przy "bardziej otwartej przepustnicy" czyli w wysiłku fizycznym o wyższym tętnie i transporcie tlenu, czyli np. bieganie czy cardio. Im bardziej intensywny wysiłek, tym udział energii pochodzącej ze spalania glukozy jest wiekszy. Jest lepszym paliwem, bo po pierwsze - jest już na miejscu w mięśniach a nie trzeba ją dopiero transportować, po drugie - do uzyskania z niej takiej samej ilości energii jak z tłuszczów, potrzeba o 30% mniej tlenu. Jest jej jednak w organizmie - w porównaniu do tłuszczu - bardzo malutko, więc organizm oszczędza ją "na specjalne okazje", kiedy twój organizm będzie potrzebował "turbodoładowania". Porównanie z nitrometanem jest tutaj nieprzypadkowe, bo glukoza w podobny sposób jak nitrometan "zwiększa moc silnika" - przy takiej samej ilości powietrza w dolocie, jest w stanie oddać więcej energii.

Czyli co, glukoza lepsza, więc trzeba jeść węgle?

No nie. Jak wyżej zostało wspomniane, zdolność przechowywania glukozy przez wątrobę i mięśnie jest ograniczona. Jeżeli tej glukozy, którą masz już w mięśniach, nie wykorzystasz, to mięśnie mówią "sorry Gienia, miejsca nie ma". Cała nadmiarowa glukoza z posiłku, która nie zmieści się już w wątrobie i mięśniach, zostaje przekierowana do tkanki tłuszczowej, gdzie zostanie skonwertowana na tłuszcz i zmagazynowana do późniejszego użycia.

Co się stanie, jeżeli nie uprawiasz sportu, magazyny glukozy masz już wypchane w opór, codziennie na śniadanie zjesz bułeczki z dżemem, a następnie usiądziesz na 8 godzin pracy przy kompie?

No właśnie, co.

No dobra, ale jak sobie pójdę pobiegać, będę biec odpowiednio długo i spalę już zapas glukozy, to wtedy mój organizm już będzie w dużej ilości spalał tłuszcz?

Też nie. Proces spalania tłuszczu jest dużo wolniejszy niż glukozy i wymaga większej ilości tlenu, stąd nie ma fizycznej możliwości, żeby na samym tłuszczu wykręcać takie osiągi, jak na glukozie. Jak skończy się glikogen, to twój organizm zaciągnie hamulec ręczny, odetnie mięśnie od zasilania, żeby zapobiec zbyt niskiemu poziomowi glukozy we krwi, zostawić rezerwę dla mózgu i zapobiec utracie przytomności. Dlatego sportowcy przed i w trakcie intensywnych treningów i zawodów spożywają żele zawierające węglowodany w regularnych odstępach czasu.

#dieta #odchudzanie

*) oprócz czasu, kiedy jest podniesiony poziom glukozy i insuliny we krwi, wtedy spalanie tłuszczu jest hamowane

Pokaż więcej komentarzy (81)

Mocarz

w LEGO

84piorunów

Cześć! Małe #chwalesie . Właśnie dotarł do mnie zestaw #lego który zaprojektowałem. Został on wydany przez Lego w ramach 4 serii Bricklink Designer Program.

Budowanie zestawu nad którym pracowało sie wiele miesięcy to niesamowite uczucie. Mimo, że wiem gdzie kazdy klocek ma się znajdować, to i tak bawię się świetnie.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Książki

19piorunów

970 + 1 = 971

Tytuł: Pan Mercedes
Autor: Stephen King
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Albatros
Format: e-book
Liczba stron: 480
Ocena: 8/10

Jak już pisałem wcześniej tytuł ten to mój pierwszy, jaki czytam tego autora. Spośród kryminałów polskich i amerykańskich jakie ostatnio czytałem na pewno się wyróżnia stylem, językiem, sposobem opisywania zdarzeń i postaci, dlatego się jaram. Trochę obniżyłem ocenę bo pod koniec już się robiły takie flaki z olejem trochę, ale nadal uważam ją za super książkę, a także jestem już w połowie kontynuacji. Pewnie jest to niższy poziom niż książki grozy Kinga, ale i tak jeśli by ustawić Pana Mercedesa obok kryminałów dzisiejszych, które wychodzą na pęczki wygrałby. Polecam :smiley:

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Pokaż więcej komentarzy (7)

Mistrz

w Książki

129piorunów

603 + 1 = 604

Tytuł: Jak wynaleźć wszystko. Cała wiedza ludzkości w jednej książce!
Autor: Ryan North
Kategoria: popularnonaukowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Format: książka papierowa
ISBN: 9788381691789
Liczba stron: 520
Ocena: 10/10

Jesteś podróżnikiem w czasie. Przeniosłeś się do obojętnie jakiego okresu w historii Ziemi a maszyna się zepsuła i jesteś uwieziony. Ludzie generalnie to idioci a teraz w dodatku bez technologii (tutaj wstaw dowolne nazwy technologii które bierzesz za pewnik w XXI w). Nie masz bladego pojęcia jak jak wydobywa się prąd, jak uprawia się pole i jak zrobić szybowiec. Jedyne co masz to tę książkę pod ręką w której jest napisane wszystko krok po kroku jak działają proste rzeczy ze zrozumieniem których ludzkość miała problemy (ugorowanie ziemi, zarazki, budowa atomu, powietrze ma masę) i jak można te procesy przyspieszyć.

Miałem bardzo mocne wrażenie Monstrualnej Erudycji podczas czytania tej książki. Nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta ale były to takie luźne książeczki z masą ilustracji tłumaczące świat w prosty sposób dla dzieciaków. Tutaj jest mniej grafik. Tematyka jest o wiele poważniejsza, szerszy zakres. Autor tłumaczy wszystko bardzo dobrze. Jest sporo żartów ale to nie jest istota całej książki więc są sporadyczne przemyślane i nie męczą. Widać postaranie i napracowanie.

#czytajzhejto

Zawodowiec6piorunów

Super, akurat mam ostatnio fazę na poszerzanie wiedzy i ciekawostki :smiley: Jak skończę "Krótka historia prawie wszystkiego" to będzie kolejny tytuł w kolejce 😉

Fenomen17piorunów

Jest świetna. Odpowiedz na ten komentarz, jeśli chcesz e-book. W środę wyślę zainteresowanym link na priv.

Pokaż więcej komentarzy (51)

Osobistość

w Hydepark

1piorunów

W co by sobie tu zagrać? Jestem po maratonie life is strange i czekam na spolszczenie double exposure, ale mam już chyba przesyt tego typu gier. Zaproponujcie gierke którą miło wspominacie. Nie musi byc najnowsza ale fajnie jakby była po 2k16 #gry

Gruba ryba1piorunów

@zosiasamosia1
Z gier, które wyszły poza moją grową "strefę komfortu" a mimo to zatrzymały przy sobie to mogę polecić np:
Sons of the forest
Control
Ghostrunner 1 i 2

Z takich które wspominam to zaskakująco często jest to Dying Light, pierwsza część oczywiście.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Autorytet

w Hydepark

13piorunów

Nie no świetnie. Chyba rozpoczynam kolejny w tym roku sezon chorobowy.

Gluty wszędzie, wszyscy domownicy chorzy. Papier toaletowy/chusteczki poznikały. Gardło boli, co 10-15 minut ktoś kaszle i odkrztusza flegmę. Nawet sąsiadom za ścianą się udzieliło.

W takim stanie nie mogę kontynuować diety, no bo jestem bardzo osłabiony, jednocześnie nie jestem w stanie nic przełknąć, a od używania Tantum Verde nie czuję przełyku/żołądka.

Kiedyś znałem przepis na taką tytanową herbatkę. Nie mogę sobie tego przypomnieć. Była okropna i trzeba było ją wypić przed snem zanim ostygła. Póki co nie mogę spać to sobie z wami posiedzę.

Fanatyk1piorunów

Herbatka z wiśniowką. Brałem jakieś antybiotyki dwa tygodnie a przeszło mi dopiero po herbatce z wiśniowką. I nie dam się przekonać że to koincydencja, niech sobie gada co chce 😉 Teraz sobie profilaktycznie, co wieczór, dla zdrowotności.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w Polityka

84piorunów

Tak czytając ostatnio wpisy Bekowicza które są głównie o Tusku, dochodzę do wniosku że zadziała się jedna z następujących rzeczy:

* Te rzeczy pisze tak naprawdę Janusz Kowalski,
* Kondziu zamienił się w Janusza,
* Osiągnęli superpozycję i stali się Januszem Bekowiczem.

Wrzucam zdjęcia. Znajdź 3 szczegóły.
#heheszki #heheszkipolityczne #bekazkonfederacji #bekazpisu

Gruba ryba5piorunów

Suma punktów IQ z obu zdjęć, nadal nie przekracza dwucyfrowej liczby

Lider2piorunów

>Wrzucam zdjęcia. Znajdź 3 szczegóły.

@ZohanTSW co więcej moja poranka kupa wyglądała identycznie jak te dwie mordy. Jakim cudem?!

Pokaż więcej komentarzy (18)

GURU

w Aryocontent

96piorunów

Były bankier Morgan Stanley dostrzegł oznaki kryzysu finansowego w Rosji

Były bankier Morgan Stanley Craig Kennedy w swoim newsletterze „Navigating Russia” opisał tajny schemat finansowania rosyjskiego sektora obronnego, który – jego zdaniem – już stworzył warunki sprzyjające kryzysowi kredytowemu w Rosji. W gruncie rzeczy Rosja zajmuje się masowym „dodrukiem” pieniędzy, a finansowe fundamenty rosyjskiej gospodarki wojennej coraz bardziej przypominają domek z kart – napisał, komentując raport, Martin Sandbu, europejski komentator ekonomiczny „Financial Times”.
Szczegóły

Rzeczywiste wydatki Rosji na wojnę w Ukrainie mogą być nawet dwa razy wyższe od oficjalnie wykazanych w budżecie federalnym – wynika z publikacji Kennedy’ego.
Finansowanie wydatków wojskowych poza budżetem stało się możliwe dzięki poprawkom do ustawy „O zamówieniach obronnych”, podpisanym przez Władimira Putina drugiego dnia inwazji na Ukrainę. Zgodnie z nimi państwo może zmuszać rosyjskie banki do obniżania oprocentowania kredytów dla przedsiębiorstw z sektora obronno-przemysłowego.

Aż 415 mld dolarów dodatkowego zadłużenia

Od połowy 2022 roku zadłużenie korporacyjne wzrosło w Rosji o 415 mld USD (+71%), co stanowi 19,4% PKB – podaje Kennedy w raporcie. Ten przyrost kredytów dla firm znacznie przekracza zarówno całkowite przychody budżetu z ropy i gazu, jak i wydatki wojskowe w tym samym okresie; jest także 6,5 raza większy niż wzrost zadłużenia publicznego.
Ponad 70% wzrostu kredytów korporacyjnych przypadło na sektory zaangażowane w działalność wojskową.

Nie wszystko idzie na wojnę, ale…

Kennedy zaznacza, że nie wszystkie kredyty w tych sektorach zostały przeznaczone na finansowanie towarów i usług związanych z wojną. Jednak według jego szacunków 50–60% kredytowania korporacyjnego w czasie wojny (czyli 207–249 mld USD) trafiło bezpośrednio na biznes związany z działaniami wojennymi.
Oznacza to, że strumień pozabudżetowego finansowania rosyjskiej obrony jest mniej więcej równy wydatkom przechodzącym przez oficjalny budżet obronny.

„Domek z kart” coraz trudniej utrzymać

W przeciwieństwie do budżetu obronnego, który utrzymywano na stabilnym poziomie, pozabudżetowy schemat finansowania obrony stał się znacznie trudniejszy do podtrzymania w drugiej połowie 2024 roku – zauważa Kennedy.
Wzrost kredytów korporacyjnych napędza inflację i winduje stopy procentowe dla podmiotów z „realnej” gospodarki do poziomu znacznie przekraczającego 21%, co – jak podkreśla raport – stwarza warunki do systemowego kryzysu kredytowego.
Duży wolumen państwowego, przymusowego kredytowania trafił prawdopodobnie do firm o słabej zdolności kredytowej, które mogą mieć problemy ze spłatą zadłużenia, zwłaszcza po ewentualnym cięciu wydatków na obronę.

Kreml obawia się ryzyk systemowych

Do końca roku, zdaniem Kennedy’ego, Moskwa zdała sobie sprawę z systemowych ryzyk kredytowych wywołanych pozabudżetowym finansowaniem obrony. Ekspert powołuje się na narady w Kremlu poświęcone kwestii kredytowania korporacyjnego.
Publikację Kennedy’ego cytuje europejski komentator ekonomiczny „Financial Times” Martin Sandbu. W jego ocenie narastające długi korporacyjne mogą doprowadzić do upadku rosyjskiego systemu bankowego, co podważy nie tylko wiarygodność banków, ale i legitymację rządu. „Putin nie ma czasu. Siedzi na tykającej bombie finansowej z opóźnionym zapłonem, którą sam stworzył” – pisze Sandbu.

Dylemat Putina

Jak podkreśla komentator FT, Zachód powinien to wykorzystać, stawiając Putina przed wyborem między kontynuacją wojny a zachowaniem władzy.
Podobny wniosek formułuje także sam Kennedy. Według niego Kreml znalazł się w pułapce: im dłużej Moskwa zwleka z zakończeniem aktywnych działań wojennych, tym większe ryzyko niekontrolowanego kryzysu kredytowego, który osłabi rosyjską pozycję negocjacyjną. Ukraina i jej sojusznicy mogą to wykorzystać, wykluczając możliwość złagodzenia sankcji z rozmów o zawieszeniu broni, dopóki nie zostanie osiągnięte pełne porozumienie pokojowe, łącznie z reparacjami dla Ukrainy.

https://x.com/AryoSomeGumul/status/1878563738460295268

https://navigatingrussia.substack.com/p/russias-hidden-war-debt?triedRedirect=true

#aryocontent

Gruba ryba9piorunów

właśnie skończyłem oglądać "Czarnobyl" poraz kolejny i pomimo wielu uproszczeń pod kątem zachodniego odbiorcy (który mógłby nie zrozumieć niektórych zawiłości ruskiego miru) serial ten dobrze antycypuje również to co czeka ruską gospodarkę, a za nią armię.

Tytan3piorunów

Miłym zaskoczeniem ze strony zachodu byłoby, gdyby wzięli ru$$kich na dalsze przeczekanie, a potem postawili warunek opuszczenia okupowanych terenów. Życzę tego sobie i nam wszystkim, jednak mam też w pamięci niedawno wyjawione info, że Amerykanie bali się zadać Rosji cios podczas opuszczania Chersonia, bo ryzyko użycia głowicy jądrowej było zbyt wysokie.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Polityka

197piorunów

Petru to dla mnie swego rodzaju fenomen bo jest nadmiernie hejtowany co jakiś czas za szczerze mówiąc różne pierdoły.
- pomylił liczbę króli w Święcie Trzech Króli
- pojechał na Maderę podczas protestów opozycji przeciw Pisowi
- pracował w Wigilię na kasie

Przy tym co wyprawiają inni politycy to jest na prawdę nic.

Wiecie że Petru nie poszedł na kasę w Wigilię żeby obrazić pracowników i się pokazać tylko podjął wyzwanie od ludzi gdy postulował pracującą Wigilię?

""Pojawiają się pytania, czy nie zechciałbym siąść za kasą w Lidlu lub w Biedronce w Wigilię. Chętnie to zrobię. Czekam na propozycje" - Petru na X."

Gdyby nie poszedł to ludzie by gadali że postulował ale sam nie pójdzie.

Jak dla mnie to facet pokazał że jest zgodny ze swoimi postulatami i zrobił więcej niż 99% polityków którzy nigdy by nawet nie ruszyli d⁎⁎y na pokaz a mimo wszystko takie akcje zbliżają ludzi z politykami. Przypominam że obecnie nie trwa żadna kampania dla Ryśka.

Gość jest prawdziwym wolnorynkowcem i zaorał memtzena konkretnymi argumentami. Myślę że jest autentyczny w swoich poglądach i choć część osób ma inne poglądy to Petru w mojej ocenie nie zasłużył na taki pocisk.

#heheszkipolityczne #polityka

GURU0piorunów

Chciałbym powiedzieć, że mu ta robota na kasie siadła na psychę, ale on zawsze wygląda na tak pełnego życia.

Fenomen2piorunów

@Enzo ziomek nie był w stanie nawet po cichu wyjechać z kochanką. Dla mnie to zabawna postać, taki trochę nieogar, aczkolwiek takiego Mencena potrafił ładnie wypunktować, co świadczy przede wszystkim źle o Sławku, ale na pewno gość jest półkę wyżej niż ten populista. Rysiek zyskał w tamtym okresie w moich oczach, jak u wszystkich chyba. Jednak nie przesadzajmy, to nie jest żaden, kurde, mąż stanu albo człowiek niesłusznie hejtowany. Jest OK jak na polityka. Gada dosyć sensownie i zdaje się być przekonany o swoich racjach. I nauczył się robić dobry PR. Jest mi z nim po drodze, ale nie nazwałbym się jakimś wielkim zwolennikiem, swoje zawalił.

Pokaż więcej komentarzy (40)

Gruba ryba

w Hydepark

21piorunów

#randkujzhejto #zwiazki

K⁎⁎wa....czuję się jakbym w jakimś filmie grał, albo wylądował w innym matrixie.

Kilka razy wrzucałem tu historie moich "przygód" na apkach randkowych. Farmy kurczakow ( @conradowl 😛 ) itp xD. Tydzień temu w niedzielę zmatchowalo mnie z dziewczyną na hinge. Po około godzinie rozmowy w apce zaproponowała mi przejście na WhatsApp, bo czuje, ze znalazla to czego szukala i ze nie potrzebuje już tej apki. Podchodziłem do tego z ostrożnością i się wahałem, bo nie byłem pewny czy to nie jest jakiś scam, ale w końcu stwierdziłem że c⁎⁎j raz się żyje.

W ciągu 8 dni wymieniliśmy tyle wiadomości, że przewinięcie do początku zajmuje kilka, kilkanaście sekund. Czuje ze znalazłem swoją drugą połówkę. Mamy za⁎⁎⁎⁎scie duzo wspólnego, wspólny światopogląd, interesują nas podobne rzeczy. Ogólnie to oboje mamy wrażenie jakbysmy znali się nie tydzień a co najmniej kilka lat, mimo że jeszcze nie spotkaliśmy się na żywo i mieszkamy dość daleko od siebie (bristol => southampton)

Czuje się jakbym k⁎⁎wa był w liceum....

Ktos może stwierdzic, że a c⁎⁎j - początkowe zauroczenie i że zaraz wygaśnie i że urwie się kontakt, jak to bywa w tych apkach randkowych, szczególnie jeśli dwie osoby dzieli spory dystans.

Lena (jest Serbką, mlodsza ode mnie o 8 lat) siedzi dość mocno w handlu krypto. Na tyle mocno że w sumie mogłaby siedzieć na d⁎⁎ie i nic nie robić. Tak o, żeby się nie nudzić ma firmę zajmująca się dystrybucja win.

Wyjaśniłem jej, że jeśli chodzi o finanse to jestem w porównaniu do niej jak bezdomny. Namówiła mnie, żebym zaczal iść za jej poradami i sprzedać to co trzymam w krypto i podążać za jej wskazówkami. Sprzedałem, założyłem nowy portfel itp. Ona mi tylko wysyłała krótkie wiadomości ile i kiedy mam zainwestować. W ciągu 2 dni zarobiłem 25% tego co miałem. Wczoraj wysłała mi 15k$ mówiąc, że teraz jest dobry moment i lepiej jak zaczniemy oboje inwestować większy hajs, a ja jej kiedyś to oddam.

Zacząłem do niej coś na poważnie czuć (nie widząc jej wcześniej na oczy!) I te pieniądze nie mają jakiegokolwiek wpływu na to co czuje, po prostu wydaje mi się (i mam nadzieję, że mam rację i to nie jest jakiś super hiper zaawansowany scam), że robiąc to co zrobiła pokazuje, że jej na mnie zależy i czuje to samo.

K⁎⁎wa mam nadzieję że nie obudzę się z tego snu, a jeśli okaże się że to scam to nie wiem jak moja psychika się z tego pozbiera.....

Ps. Mieliśmy videorozmowe, wiec jest prawdziwa i nie podszywa się pod nią jakiś oblesny grubas z piwnicy xD

Tak więc trzymajcie kciuk....możliwe że za jakiś czas będę się przeprowadzał z Bristolu tło southampton

Sum1piorunów

Uważaj ziomek, bo ta suka leci na twoje siano.

Twórca2piorunów

Lepiej przygotuj się psychicznie na rozczarowanie. Ta historia śmierdzi na odległość. Wołaj, bom ciekaw.

Pokaż więcej komentarzy (61)