@Balbina Disneyland zapewne dlatego, że cała gra toczy się w parku rozrywki, a Disneyland jest najbardziej znany. Tytuł też jasno mówi o theme parku. Ta gra nigdy nie wyszła w swojej pierwotnej formie poza Japonią, stąd pewnie koślawe tłumaczenie na pirackich kopiach. Nie znajduję innego wytłumaczenia tego fenomenu. xD
@scorp Dobrze trafiłeś, to jest właśnie Nemo. I faktycznie, mi też przypomina trochę Adventure Island, które swoją drogą również uwielbiałem. Cholera, nawet dla samego soundtracku warto ograć, jest topowy.
@scorp Fachowiec, który kiedyś spędził ładnych parę godzin na tym, żeby dowiedzieć się co to w ogóle jest za gra. I też znałem ją pod nazwą Disneyland, co ciekawe. Strasznie ciężko było do tego dotrzeć.
Fajny wątek zrobiłeś i znalazło się tu mnóstwo tytułów, w które kiedyś grałem. Gdzieś tam są u mnie jeszcze zakopane pirackie żułte kartridże. Pamiętam jeden w szczególności. Była to grafika z chibi postaciami z serii Street Fighter i napisem Dream Master. Był to Little Nemo, jeden z najlepszych platformerów na NESa. Z tego co widziałem, na zachodzie raczej znana i bardzo doceniana gra. U nas - zagadka, nie znałem nikogo kto by to kojarzył. Niemniej, polecam sprawdzić, fenomenalna gierka, prawdziwe AAA tamtych czasów.