@ZohanTSW A tu wystarczy, że kierowca się zatrzymał, zauważył (albo i nie, bo się zagapił, albo zaparzył "na dupeczkę przy drodze"), że to tylko pedalarz i po prostu ruszył, bo za chwilą nadjadą auta i nie będzie takiej możliwości. Więc jeśli jako rowerzysta się nie zatrzymasz przed każdym takim delikwentem, to zginiesz, a ktoś cię potem obśmieje, że "haha, debil miał pierwszeństwo".
Ty zacząłeś ze skrajnością. Gdyby to rowerzysta z karetki krzyczał: "miałem pierwszeństwo! nie będę hamował przed każdym debilem, który mi się wpierdziela pod koła!" to może jeszcze. Ale to jest po prostu informacja - jechał główną drogą. Wina? No rowerzysty, powinien uważać.