adam_photoliveGruba ryba
117piorunówKurde jak ja lubie takie chłopskie myślenie ludzi. Pyta sie mnie ktoś, co taki przybity chodzę. Mowie ze mam migrenę i głowę mi rozsadza. I zawsze jakieś komentarze wtedy:
- "Migrenę? A co Ty baba jesteś?"
Albo:
- "Jak mnie głowa boli to biorę apap i przechodzi"
-" Hehe migrenę, Ty chyba kaca nie miałeś "
I wuj, że jak mam atak to na jedno oko przez kilka godzin nic nie widzę, wiec auta prowadzić nie mogę, każde mocniejsze światło to jakby ktoś młotkiem uderzał a w głowie uczucie jakby ktoś wielkiego gwoździa wbił przez oczodół aż na wylot z drugiej strony. Na dodatek pulsuje a każdy dźwięk słyszany odbiera sie x2. No i czasem tak dwa dni. A najgorsze, że żaden Apap, Ibuprom czy inne dziadostwo nie pomaga, spać się w nocy nie da, jakieś mocne leki pomagają na chwilę. I to kurestwo chyba genetyczne bo brat i mama to samo.
Ale ktoś Ci porówna do zwykłego bólu głowy albo kaca i powie, żeś miękki jak baba.
Akurat do miękkich nie należę, ze złamaną ręką robiłem remont w domu, miałem nie raz powybijane to czy tamto i dla mnie taki ból w porównaniu z atakiem migreny jest całkiem do zniesienia. No sle "ból głowy" to mają tylko baby.
Ehhh czasem chcialbym zeby Ci co mają takie podejscie sami mogli parę godzin to przeżyć...
@adam_photolive marihuana nie pomaga? Ale serio, taka z apteki o odpowiednim stężeniu i przez waporyzator. Szwagierka zapomniała co to jest migrena od kiedy dostała receptę. I są to na tyle małe dawki, że nie chodzi upalona jak bob Marley tylko funkcjonuje zupełnie normalnie, a nawet nigdy w życiu nie paliła wcześniej marihuany.
@adam_photolive U mnie też w rodzinie jest, na szczęście wyrastamy z tego, ale gimbazie potrafiłem mieć idealnie co sobotę




