niestety znalazłem coś co nie działa tak jak powinno, pierwszy minus korzystania z linuxa (oczywiście nie mogło być kolorowo). Użytkowanie pendrive'ów to katorga. Mimo, że skończyło kopiować pliki i niby "wysuwa" urządzenie, to i tak wisi "w komputerze" i przedwczesne jego wyjęcie psuje pliki, albo odczyt ponowny pena i nie ważne czy system plików to ext4 czy ntfs
muszę używać
sudo fuser -vm /media/user/Pen
sync
sudo fuser -km /media/user/Pen
żeby to jakoś działało.
widać, to też podczas formatowania pena, niby zakończyło, ale żeby wejść do świeżo sformatowanego pena trzeba z minutę odczekać, bo po prostu nie działa przez tę chwilę.
szkoda, na szczęście rzadko korzystam ze zgrywania czegoś