2/10, film robi z widza idiotę praktycznie co chwilę. Nie spodziewałem się niczego a i tak się zawiodłem
@Pouek nie musisz przepraszać, nie ja nazywam się Spielberg. Poza tym, to właśnie on powinien przepraszać Ciebie :)
@boogie nawet jeśli przyjmiemy tę optykę, to nadal - film familijny nie musi być naszpikowany głupotami które wytrącają z nastroju. Może to laurka dla fandomu, wtedy ok. Ale nie będąc fanem twórczości Spielberga nie uważam żeby Dzień Objawienia mnie zabawił, rozerwał czy cokolwiek wniósł. Męczący, głupi i za długi film, sorki ¯\\_(ツ)_/¯
@Pouek to jest 12A w UK :) A to znaczy, że dla dzieci z rodzicami. Film jest nieco mroczny (ET też momentami taki jest), ale raczej to nie thriller :)
@boogie oj, nazwanie thrillera sci fi ze scenami obrazowej przemocy "familijnym" to jednak spore nadużycie :kissing:
@Pouek poszedłeś do kina na film rodzinny i masz problem z faktem, że był to film rodzinny :slightly_smiling_face: Masz do tego prawo, choć trochę dziwi. Czy podobnie byś ocenił ET lub Bliskie Spotkanie Trzeciego Stopnia?
@Pouek widziałem :slightly_smiling_face:
@boogie to jest znacznie lepszy film o ufo i znacznie krótszy przy okazji 😛
https://9gag.com/gag/apROXBM
Just a moment...9gag1. Turbodildo które służy do wszystkiego i niczego, w zależności jak dramatyczna ma być dana scena.
2. Scena z płotem xD
3. Scena z Emily Blunt wychodzącą sobie z bazy złoli tak o
4. Scena z histeryzującą Emily Blunt która w kolejnym ujęciu zamienia się w slapstickową scenę akcji?
5. Cały wątek religijny który miał potencjał ale zostaje ucięty nożem i już nie wraca do końca filmu.
6. Pomagier badassa który obraża się w finale i wychodzi xD
7. W ogóle finał filmu jest durny i głupi. Na moim seansie ktoś na sali po prostu wstał i wyszedł.
8. Trzecia wojna światowa nie wybucha bo wszyscy na świecie oglądają lokalną amerykańską tv na smartfonach xD. Wgl to kolejny wątek z dupy który pojawia się tylko po to żeby można było zrobić "awww"
To tak na szybko, takich durnot i głupotek jest znacznie więcej. Ja wiem że to Spielberg, ale film nie wie czym chce być, nie ma swojej tożsamości. Nagromadzenie wątków z których nic nie wynika jest tak wielkie, że nie da się go traktować poważnie. Jedyny jasny punkt to Emily Blunt - świetnie wygrała rolę irytującej wariatki, no i zdjęcia może jeszcze. Cała reszta - kanał. Jako widz nie mający wielkich sentymentów do Spielberga tylko chcący obejrzeć dobry film uważam że straciłem czas.
@Pouek a coś konkretniej?
@boogie nawet jeśli przyjmiemy tę optykę, to nadal - film familijny nie musi być naszpikowany głupotami które wytrącają z nastroju. Może to laurka dla fandomu, wtedy ok. Ale nie będąc fanem twórczości Spielberga nie uważam żeby Dzień Objawienia mnie zabawił, rozerwał czy cokolwiek wniósł. Męczący, głupi i za długi film, sorki ¯\\_(ツ)_/¯
@boogie oj, nazwanie thrillera sci fi ze scenami obrazowej przemocy "familijnym" to jednak spore nadużycie :kissing:
@boogie to jest znacznie lepszy film o ufo i znacznie krótszy przy okazji 😛
https://9gag.com/gag/apROXBM
Just a moment...9gag1. Turbodildo które służy do wszystkiego i niczego, w zależności jak dramatyczna ma być dana scena.
2. Scena z płotem xD
3. Scena z Emily Blunt wychodzącą sobie z bazy złoli tak o
4. Scena z histeryzującą Emily Blunt która w kolejnym ujęciu zamienia się w slapstickową scenę akcji?
5. Cały wątek religijny który miał potencjał ale zostaje ucięty nożem i już nie wraca do końca filmu.
6. Pomagier badassa który obraża się w finale i wychodzi xD
7. W ogóle finał filmu jest durny i głupi. Na moim seansie ktoś na sali po prostu wstał i wyszedł.
8. Trzecia wojna światowa nie wybucha bo wszyscy na świecie oglądają lokalną amerykańską tv na smartfonach xD. Wgl to kolejny wątek z dupy który pojawia się tylko po to żeby można było zrobić "awww"
To tak na szybko, takich durnot i głupotek jest znacznie więcej. Ja wiem że to Spielberg, ale film nie wie czym chce być, nie ma swojej tożsamości. Nagromadzenie wątków z których nic nie wynika jest tak wielkie, że nie da się go traktować poważnie. Jedyny jasny punkt to Emily Blunt - świetnie wygrała rolę irytującej wariatki, no i zdjęcia może jeszcze. Cała reszta - kanał. Jako widz nie mający wielkich sentymentów do Spielberga tylko chcący obejrzeć dobry film uważam że straciłem czas.