Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

RumClaptonKoneser

Dołączył/a:

  • 37 wpisów
  • 301 komentarzy
  • 2 obserwujących

Fenomen

w Perfumy

25piorunów

Witam wszystkich!

Jako że jestem ogromnym fanem szyprów, a szczególnie tych w stylu vintage. Postanowiłem stworzyć coś, co będzie formą oddania hołdu perfumiarzom z minionej już złotej ery. Chciałem, aby zapach swoją strukturą i składnikami przenosił nas cały wiek wstecz. Dlatego postanowiłem korzystać z (możliwie) tych samych składników, co ówczesni perfumiarze - co nadaje swojego rodzaju surowości, a zarazem elegancji całej kompozycji. W ten sposób pierwsze iteracje (L'age d'or) faktycznie pachniały jak zapachy z dawnych lat. Dla mnie jednak jeszcze czegoś brakowało... ale jakimś trafem udało mi się znaleźć vendora, który miał składniki i bazy z dawnych lat. Te okazały się być gamechangerem. Za sprawą tych bardzo starych (a jednocześnie dobrze zachowanych) składników udało mi się uzyskać efekt nadgryzienia zębem czasu, którego nie da się uzyskać w inny sposób niż po prostu pozostawić dany składnik samemu sobie na kilkadziesiąt lat. W taki więc sposób udało mi się uzyskać efekt, dzięki któremu te perfumy potrafią przenieść nas o 100 lat wstecz, prosto do czasów, kiedy perfumiarze zaczynali się prześciągać, kto zrobi wspanialsze i oryginalniejsze perfumy dla większego grona odbiorców, a nie tylko dla elit.

Żeby nie zanudzać, to przejdę do najistotniejszych (dla mnie) składników. Fundamentem jest ogromna dawka mchu dębowego, którego zawsze mi brakowało w moich ulubionych szyprach. Dlatego użyłem go w maksymalnej ilości, ale tak, by reszta składników też miała coś do powiedzenia. Kolejnym elementem jest również ogromna dawka naturalnego cywetu. Zabronione w obecnych (ukochane) piżma, które trwają i trwają na skórze, wydłużając trwałość wręcz w nieskończoność. Duże ilości naturalnych absolutów jaśminu i róży (w tym najbardziej cenione otto). Sproszkowane kastoreum z 1960 roku, które przepięknie wchodzi w synergię z wanilią, mchem i cywetem. Kwiatowe, piżmowe i bliżej nieokreślone bazy mające 60-80 lat. Ambra nadająca solny i mineralny aspekt. Duża ilość różnych rodzajów irysu, różnych jego odmian i w różnych formach (rezinoidy, masełko, tynktury i syntetyki). Spora ilość żywic, które razem z mchem i cywetem tworzą wręcz wieczną bazę. Jest tego jeszcze od groma (+-50 składników, nie wliczając baz, z których każda zawiera co najmniej kilkanaście kolejnych ingrediencji). No i oczywiście solidna dawka bergamotki. Jak to pachnie? Piekielnie trudno jest mi zebrać myśli, a dodatkowo nie chcę niepotrzebnie ingerować w wasz odbiór. Podpowiem tylko, że grafika oddaje doświadczenie tego zapachu bardziej niż jakikolwiek opis.

Koncentracja wynosi ponad 44%. Jest to prawdziwy PARFUM z krwi i kości, tak jak się to robiło kiedyś.

Niestety względu na ograniczoną dostępność składników (vintage baz nie jestem już w stanie kupić, bo prawdopodobnie to były ostatnie butle na świecie) i ograniczony budżet, byłem w stanie zrobić tylko 5 flakonów 30 ml i 20 sampli po 1 ml. Czy będą kolejne iteracje? Pewnie, że tak. Czy będą tak samo dobre? Tutaj nie jestem w stanie odpowiedzieć, ale nie wypuszczę kolejnych, jeśli nie będę z nich zadowolony tak, jak jestem z tej pierwszej — może uda mi się kupić kolejne bazy, które może nie będą tak samo pachnieć, ale dzięki którym będę również w stanie uzyskać ten niesamowity efekt nadgryzienia zębem czasu.

Ktoś zapewne będzie ciekaw jaka jest nazwa "marki" - nie ma nazwy. Dla mnie najważniejsze są perfumy, a nie osoba je tworząca. Nie mam parcia na rozpoznawalność i szczerze wolę pozostać raczej w "ukryciu". Jeśli jednak jest to dla kogoś istotne to przyjmijmy że "Newman"

Jeśli są jacyś chętni, to sampel 1 ml kosztuje 33 PLN plus wysyłka (może być kod nadania). Flakon 30 ml ze złotym grawerem i ciężkim metalowym korkiem — 950 PLN (przesyłka gratis).

*w komentarzu wrzucę zdjęcie flakonu bo ai trochę zmieniło proporcje, a dodatkowo moim zdaniem w rzeczywistości wyglądają po prostu lepiej

#perfumy

Pokaż więcej komentarzy (31)

Koneser

w Perfumy

5piorunów

Cześć,

Idzie zima, a ja nie mam żadnego przyjemniaczka słodkiego/słodkawego oprócz Chanel AHSEE. Przeglądam souk w niedzielę, ale widzę głównie drogą niszę i Araby z górnej półki. Macie/odkewacie jakieś designery zimowo/randkowe lub flakony z ubutkiem?

Pokaż więcej komentarzy (10)

Koneser

w Hydepark

12piorunów

Cześć,
Usunąłem konto na wypoku i od tamtego czasu zamiast oszczedzać na dekantach, tracę kasę na blindy, więc zwracam się do Was z zapytaniem czy nie macie jakichś fajnych fougere na stanie, mało co mi zostało w kolekcji, chyba tylko takie bardziej zielone Paco Rabanne pour homme i Givenchy Xeryus edt, więc rozważę wszystko co macie. Chodzi mi głównie o bardziej lawendowo-kumarynowe pozycje, ale poczytam co tam macie z klasyków, nawet zapachy skręcające w szypry, orienty, byleby ten fougerowy trzon był 😉
#perfumy

Pokaż więcej komentarzy (7)

Osobistość

w Perfumy

8piorunów

Zarówno ja jak i parę innych osób które pytałem wyczuwamy w niektórych zapachach od ALD nutę... coca coli. Nie jest jakaś dominująca, ale jest wyraźnie wyczuwalna. Co to może być? Ja wyczuwam to głównie w otwarciu Siberian Musk III, inni w ROII czy Creme de la Creme. Spotkaliście się z czymś podobnym i orientujecie się jakie połączenie składników, a może pojedynczy składnik może powodować taki odbiór?

#perfumy

Pokaż więcej komentarzy (18)

Autorytet

w Hydepark

15piorunów

Siemka,

Dawno niczego nie rozbierałem, a akurat u Predatora Cube wpadł nowy zapach Profumi Di Polignano Crema Limone który uzyskał notę 9/10. Gość może nie jest najsympatyczniejszy ale wiedzę o perfumach na pewno ma bardzo dużą, to dzięki niemu poznałem kilka totalnych sztosów i w tym temacie mu ufam, dlatego rozbieram więc wersję extrait.

Zapowiada się zapach w stylu doskonałego Xerjoff Uden.

Profumi Di Polignano - Crema Limone Extrait de Parfum

https://www.parfumo.com/Perfumes/Profumi_di_Polignano/crema-limone-extrait-de-parfum

Link do recenzji:

https://m.youtube.com/watch?v=rlugRcrNCbQ&pp=ygUNcHJlZGF0b3IgY3ViZQ%3D%3D

Cena za ml: 7,5zł
Dekanty 5,10ml (nie rozbieram mniej)
Do rozlania 50ml
Wysyłka InPost 11,99, DPD 10zł

#perfumy
#rozbiorka

Pokaż więcej komentarzy (19)

Fenomen

w Perfumy

13piorunów

Szanowne Państwo!

Chciałbym zapytać o coś ważnego.

FOMO

Bo za każdym razem, kiedy ktoś postuje jakąś okazję (sam przecież to robię), ja odpalam się, że to ostatni taki deal. I nie chodzi o to, że jest o dwajjścia czy cztardzieści złoty taniej. Tylko, proszę Państwa, że zaraz to zniknie w pierony i w ogóle nie będzie niczego.

Ahojas. Nie znam. Ale chcę, chciałbym. Zacny Qtavon postuje okazję i ja szaleję. Kupić, k⁎⁎wa, nie kupić, poczekać dwa dni, tydzień, wyjechać do Pruszcza Gdańskiego, wziąć garść czubrycy i rozsmarować sobie na twarzy... Nie wiem, co robić wtedy. Bywa to niepokojące.

Czasami potrzebuję, żeby ktoś uspokoił sytuację. Nie są to powody finansowe - rachuneczki płacę. Do kompulsywnego kupowania starych książek czy ciekawych gitar/wzmacniaczy, na których nie da się grać, jestem przyzwyczajony (uwierzcie, to jest podobnie działająca subkultura - kupujesz jakąś pojebaną gitarę z lat 70' za 5k, żeby na niej pograć przez dwa tygodnie, a potem oddajesz ją dalej - lub nie, jeśli pokochasz - w tej samej cenie, jednej z kilkudziesięciu osób, które nie zdążyły kliknąć "buy" przed Tobą - a bywa też, że zostajesz z jakimś reliktem, którego nikt już dalej nie chce wziąć, w on Ci wcale nie pasuje). Jednak dziś mam taką myśl: jest Kajal Sawlaj za 440 u Lucjana. Zapach pamiętam - a to już dużo. I kupiłbym, choć odlewkę 10 ml użyłem 4 razy od pół roku - za każdym razem byłem zadowolony. Więc w sumie, jeśli mi się skończy i będę tęsknił, to dokupię od kogoś. Nie po 4,40, ale po 6,60. Nic się złego nie stanie. I z drugiej strony jest ten Ahojas, którego nie znam, a jednak chcę kupić bardziej, niż to, co pewne. Znacie to, mam taką nadzieję...

Niech mi ktoś zatem powie coś mądrego na temat tego Ahojasa (to tylko przykład : mógłby to równie dobrze być Ohujos), którego nie znam, a chcę natychmiast kupić. Ja częściowo znam odpowiedź, ale ta część dotyczy tego, jak działa mój chomik między uszami. Ja, mniej lub bardziej, przez całe życie byłem i jestem motywowany przez FOMO. Lubię uczyć się od lepszych; lubię musieć wytężać umysł, by móc pójść dalej. Stąd bywa, że kupuję rzeczy w ciemno, pod wpływem większych umysłów w danej materii.

Z gitarami jest taka sprrawa że nikt Ci o konkretnym egzemplarzu nie opowie tak, jak Ty sam mógłbyś go poczuć pod własną ręką. I nie możesz przetestować sampla, bo gitary nie da się rozlać jak perfumy. Ale przecież są też takie perfumy, co już na świecie się kończą... Najwyraźniej Ahojas również się kończy. Tak, jak skończył się Almas, którego flakon udało mi się zabezpieczyć dzięki Koledze z naszego szalonego ministerstwa zapachów nieoczywistych.

No ale, moi drodzy. Czy to rzeczywiście są wymierające dinozaury, które trzeba chwytać, gdy tylko jest okazja? Ja nie wiem. Powiedzcie coś. I nie pytam o pieniądze, tylko o tę dziwną potrzebę dogonienia mistrzów - nie, żeby ich przegonić, ale by zrozumieć, dokąd iść. Trudne się wylosowało, przepraszam.

#perfumy

Wirtuoz3piorunów

Sami na siebie wywieramy presję, sami na siebie zastawiamy pułapkę znana z technik manipulacji czyli „techniki niedostępności”

Swoją drogą to Amlas wrócił do żywych po dłuższej nieobecności (swego czasu jak rozmawiałem z Niną to podobno ze względu na użyte składniki jego produkcja przestała być rentowna). Ale kij wie czy to nie tylko taka marketingowy BS;) Tego Amlasa co wrócił z niebytu nie wąchałem, ale gdy „się skończył” też wpadłem w popłoch i szukałem na rynku wtórnych flaszki.

Gruba ryba5piorunów

@dziadekmarian jak wbiłem lvl 18 i zacząłem sie interesować piwem to trafiłem na któryś krakowski festiwal gdzieś przy fabrycznej. Byłem w raju: IPY, RISy, Witbiery, jakieś warianty niestworzone, coś wspaniałego. Szybko jednak dotarło do mnie, że nie spróbuję nawet połowy. Mówiąc inaczej: przegapię PONAD POŁOWĘ piw jakie tu są. No to jak niby mam wybrać, co jest warte spróbowania a co mogę olać? Skąd mam wiedzieć że napiłem sie tych których warto było się napić, a ominąłem pozostałe? I jak zwaliduje ten wybór SKORO NIE MAM PORÓWNANIA DO POZOSTAŁYCH? Przecież to jakiś koszmar a nie rozrywka. Z festiwalu nie wyszedłem zadowolony z kilkunastu odkrytych piw, nie. Wyszedłem rozgoryczony tymi kilkudziesięcioma które mnie ominęły. Nie ważne było że spróbowałem najlepszego w swoim życiu (na tamten moment) przedstawiciela AIPA czyli szalonego alchemika z Dukli, ważne było że NIE SPRÓBOWAŁEM jakiegoś tam RiSa którego nawet już nie pamiętam.

Sytuację nieco poprawił BeerWeek na Cracovii gdzie mogłem brać próbki na dnie kufla, i próbować już nie kilkunastu lecz kilkadziesięciu piw, a nawet częstować ludzi własnym domowym. Nadal kurde jednak nie potrafiłem wybrać co ominąć, a dodatkowo dochodził paraliż "co wziąć na start, póki zmysły mam ostre"? Super rozrywka xD

Nie wiem kiedy odpuściłem, może to przesyt na rynku i coraz większa liczba premier, a może po prostu znudzenie materiałem, ale był moment gdy zrozumiałem"j⁎⁎ać to". Poszedłem jeszcze raz na festiwal, ale bez presji, chciałem po prostu napić się piwa, wedle swojego gustu, który już miałem nieźle poznany na tym etapie. I to był najlepszy festiwal na jakim byłem xD też BeerWeek ale nie pamiętam numerku edycji.

W każdym razie, dobijając do brzegu, dla mnie łapczywe FOMO to coś co z jednej strony motywowało do poznawania, ale z drugiej okropnie psuło całość doświadczeń. Wybrałem wlasnie piwo i to jeszcze w Krakowakim półświatku, bo wiem że Ty tu jesteś bardziej wsiąknięty niż ja, więc pewnie przykład Ci bliski xD

W perfumach na początku miałem podobnie: wszystko, już, teraz, co jak coś mnie ominie? I była to dobra ścieżka, poznałem Mythsa, poznałem DHP, poznałem Ganymede. Ale teraz mi się krzywa nieco przechyla w drugą stronę. Chciałbym posiadać tajne flakony w kolekcji, ale nie mam aż takiego parcia na dalsze szukanie, zmęczyłem sie, osiągnąłem cel i poznałem swój gust. Fakt że nowości wpada nadal dużo staje sie już bardziej męczący niż rozwijający xD

Ogólnie to nie lubię FOMO

Pokaż więcej komentarzy (32)

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

Dobra, c⁎⁎j mnie już powoli strzela kiedy mam potrzebę znalezienia wyjściowej wagi flakonu, jedno forum, drugie, w c⁎⁎j podstron, prostym zapytaniem do Googla nie ogarniesz...w robocie roboty mnóstwo ale dla sportu i odchamienia raz na jakiś czas z chęcią bym przysiadł i próbował jakoś poscrapować te dane do wspólnego formatu zeby łatwo było taką bazę przeszukać. Nie wiem ile mi to zajmie, nie wiem czy skończę i w sumie ciekaw jestem czy w ogóle zacznę ale jeśli macie pod ręką namiary na miejsca gdzie się ludzie wagami flakonów dzielą to podzielcie się proszę, moze coś z tego wyjdzie...

#perfumy

Mocarz2piorunów

@wonsz ja od jakiegoś czasu ważę wszystkie swoje nowe flakony. Dużo tego nie ma, ale jak co to mogę się podzielić.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Perfumy

18piorunów

Hola hola! Proszę przestać scrollować, zatrzymać się natychmiast i zwierzyć się z tego #conaklaciewariacie

U mnie dziś przerwa od Sadonasowego pudru i miodu, a na klatę wleciała końcówka dekantu Zoologist - Tyrannosaurus Rex.

Tytan5piorunów

@dziki nawet nie było czasu pochwalić się co psiknięte
u mnia leżał cały dzień Korloff No Ordinary Man, bardzo dobry zapach, szkoda zę już nieprodukowany z tego co widzę

Fenomen5piorunów

Moj mix ottoman empire 3 i 4 plus jakies agar aura i cos tam jeszcze. Po kilku tygosniach zmieszalo sie cudwnie, teraz jest idealna synergia i dna agar aura nie wychodzi na prowadzenie jak ostatnio, no i jestm mniej slodka trohe bardziej kwaskowo co mi bardziej odpowiada

Pokaż więcej komentarzy (22)

Gwiazdor

w Perfumy

23piorunów

Jak wam brakuje folii bąbelkowej na wysyłki to zamówicie sobie jakiegoś smroda z pedfumeri euforii. Chłop wam tam tak owinie w kokon flache że starczy na kilka paczek, przyjemne z pożytecznym całe te
#perfumy

Tytan0piorunów

@MICK3Y chyba kilkadziesiat paczek xD ja rozumiem bezpieczenstwo ale to juz overkill

Koneser8piorunów

@MICK3Y Ja wczoraj odebrałem z kolei paczkę z flaconi. Wsadzili kartonik firmowy do czarnego woreczka materiałowego i włożyli luzem do kartonu. Flakon za 650zł, poziom zabezpieczenia - zero, poziom wybombionych jajec - max ( ‾ʖ̫‾)

Pokaż więcej komentarzy (10)

Koneser

w Zegarki

4piorunów

Cześć, to mój pierwszy post na tym tagu.
Proszę o pomoc w znalezieniu zegarka w stylu Cartier Tank, tylko w jak najbardziej budżetowej wersji, najlepiej kwarcowy, bo zależy mi żeby nie był za drogi.
Pozdrawiam 😉
EDIT: Teraz widzę, że w połowie roku Casio wypuściło nowego Tanka, macie może jakies doświadczenia z nimi? (CASIO LTP-B165L -5BVEF) Wygląda świetnie przy zmianie paska na ciemniejszy!

#zegarki

Pokaż więcej komentarzy (5)

Autorytet

w Perfumy

13piorunów

Panowie znacie to uczucie kiedy musicie kupić coś fajowego ale nie wiecie za bardzo co:rolling_on_the_floor_laughing:no właśnie mam taki dylemat.
"Gdzie się podziały tamte stragany,gdzie te flakony ,gdzie tamten smród "😉Mam nadzieję że Wojciech Gąssowski się nie obrazi:rolling_on_the_floor_laughing:
#perfumy

Koneser6piorunów

@Cris80 nie mam takiego dylematu. Wydałem wszystko na kolejny rower 😅

Fenomen5piorunów

Życie od paczki do paczki.

Pokaż więcej komentarzy (25)

Kosmonauta

w Perfumy

8piorunów

Naszła mnie ostatnio taka rozkmina, chociaż wątpię że ktoś przebije @Barcol. Jaką największą ilość ml perfum jednorazowo na siebie wylaliście i co to był za zapach?

W moim przypadku było to jakieś ~2.5ml Amouage Reflection

#perfumy

Osobistość6piorunów

@batman_forever_young jeszcze nie mierzyłem na Barcole, ale z 14-16 strzałów Incense rose od Tauera. A np Man in black Bvlgari, to leję tak z 2ml normalnie żeby coś było czuć XD

Koneser1piorunów

@batman_forever_young Ja po jednym, dwóch psikach nieraz słyszałem "aleś się wyperfumował" więc nigdy nie strzelam za dużo, ale raz w upalne lato wywaliłem przed pracą na siebie 2ml ADG EDP z dekantu i było spoko bo to przyjemniaczek, wpadły nawet komplementy, ale staram się raczej nie więcej niż 4 psiki zakładać.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Autorytet

w Perfumy

23piorunów

Dobry dzień koledzy i koleżanki dziś pogoda u mnie typowo barowa, i gości u mnie Naruemit od Prin Lomros z sampelka od kolegi @pomidorowazupa , bardzo fajny szypr, choć jednak buteleczka się nie skończy co nie zmienia faktu że dla fanów tego typu zapachów koniecznie do poznania.
A u hejterow😉?
Pozdrawiam cały tag, miłego dnia i oczywiście smacznej porannej kawusi.

Fenomen11piorunów

@Cris80 Amouage Dia - mój ulubiony zapach w spray tej marki, bardzo gładki, przyjemny i komfortowy.

GURU22piorunów

@Cris80 Gucci Guilty Elixir wpadnie niebawem, ale czekam jeszcze na pana kuriera co by testowy psik zapodać

Pokaż więcej komentarzy (42)

Specjalista

w Perfumy

3piorunów

Odkąd psiknąłem Yatagana, to chodzi za mną nuta jakby coca-coli ale zbudowana na gorzkich ziołach/jagermeisterze

Pytanie do ludzi doświadczonych:
Czy po Yataganie znajdę też tę nutę w Bogart One Man Show?
A co mi tam, kupię odlewkę 5 lub 10 ml/ubytkowy flakon

Koneser1piorunów

@grymas-tysiaclecia Dla mojego nosa zapach, który wyobrażałem sobie czytając o starej recepurze coca-coli z elementami ziołowymi, niespodziewanie odpakowując zakupiony dekant z folii bąbelkowej. Nigdzie nie czytałem, że te perfumy mają taki aromat, a właśnie to czuję z korka. Chodzi o Givenchy Gentleman z lat 70, mirek na Wypoku rozbierał jakiś miesiąc temu. Niesamowity aromat ziołowo-coca-colowy znad dekantu się wydobywa, ale po psiknięciu czuć już raczej vibe Kourosa zmieszanego z mocną paczulą.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Perfumy

108piorunów

Gdy kończyło się gimnazjum, nie miałem bladego pojęcia, co chcę w życiu robić. Zresztą jak chyba większość, pomijając tych, którzy chcą być astronautą/aktorem/raperem.

Zakładałem, że pójdę do X LO w Krakowie, bo to taki "domyślny" wybór dla osoby, która w miarę dobrze się uczy, nie chce kujonować w jedynkach/dwójkach dla resortowej młodzierzy, i nie ma na siebie planu.

No ale na pewnych targach szkół średnich nabrałem całą torbę ulotek, żeby w domu przeczytać na spokojnie. Tak nagle na jednej ulotce zobaczyłem "Najlepsza szkoła średnia w Polsce według rankingów", a powyżej nazwę "Technikum Łączności". Zaraz, jak to technikum najlepsze? xD Przecież każdy wie, że liceum > technikum > zawodówka, tak działa świat. No ale ta łączność mnie zaciekawiła, poczytałem, poedukowałem się, dostałem opiernicz od babeczki z doradztwa zawodowego, że co ja gadam, że liceum lepsze, i faktycznie finalnie wylądowałem w tym technikum.
Kraków znałem z tego, że gołębie są na rynku i że czasem jakiś bus tam jeździ (ale serio sporadycznie), więc padło na internat. Internat Technikum Łączności.

Trochę obsrany taką zmianą otoczenia, niewiele pamiętam z pierwszego roku. Koledzy w pokoju trafili mi się nieco dziwni (spoiler: przyjaźnie na resztę życia), natomiast ci z pokojów obok wydawali się jacyś obcy (spoiler: przyjaźnie na resztę życia), a całe to miejsce średnio mi pasowało (spoiler: najpiękniejszy czas w moim życiu).
Za to pamiętam co innego: smrodek. Stary budynek internatu pełen był aromatów, które wpadały we wszelkie możliwe profile: paczulowa stęchlizna łóżek, rumowe i piwne opary z niektórych miejsc korytarzy, przyprawowe zapachy z kuchni, mydlane (i często ziołowe, hehe) nuty łaźni, czy w końcu trudny do opisania, chociaż bardzo charakterystyczny, zapach głównego holu, który bił po nozdrzach na wejściu.
Nie bardzo zwracałem wtedy uwagę na te zapachy, ale jednak gdzieś tam ryły swoją obecność w którejś bruździe pod czupryną.

Miesiące mijały, przyjaźnie się zawiązywały, młodość trwała pełną gębą. Ale pewien moment pamiętam dokładnie, jakby był wczoraj. Zebraliśmy paru kumpli i wybraliśmy się na herbatę. Do herbaciarni. Nie pamiętam, co skłoniło mnie do tego pomysłu – czy to postać Wujka Iroh z "Awatara", czy może sama metafizyka herbaty, jaką wtedy w niej widziałem.
Otóż dla mnie, prostego wiejskiego chłopaka, zielona herbata brzmiała jak coś niemal mistycznego. Oczywiście pijałem ją już wcześniej (swoją drogą przeparzając ją okrutnie wrzątkiem i za długo - myśląc, że tak się wyciąga głębię aromatu), ale w H E R B A C I A R N I to zupełnie inny level tego mistycyzmu.

No i dotarliśmy na miejsce, spełniło ono wszystkie oczekiwania, jakie mieliśmy. Wystrój, zapach, klimat – wszystko.
Oczywiście nazwy z karty były totalnym rebusem, równie dobrze mogłyby być po hebrajsku, ale ślepym trafem wskazałem pozycję opisaną "Tian Mu Long Zhu Moli". Miała w opisie jaśmin, a czy może być coś, co brzmi jeszcze bardziej orientalnie niż "JAŚMIN"? Co to w ogóle jest ten jaśmin? Jakaś tkanina, jak "kaszmir"? Nieważne, zaraz spróbujemy.

Ten moment, ten jeden moment, gdy wziąłem czarkę pod nos. Śmiejcie się, ale ten moment był dla mnie jak pierwszy wdech w nowym życiu. Jak punkt dzielący czas na "przed" i "po". Jakbym pierwszy raz w życiu zobaczył gwiazdy. Wąchałem tę herbatę łapczywie, niemal jakby tylko ta czarka mogła mnie zaopatrzyć w tlen. Nie wiedziałem, ba, nawet sobie nie wyobrażałem, że coś może TAK pachnieć. Świat na moment przestał istnieć – byłem tylko ja i ten zapach.

W smaku herbata była równie niesamowita, niech poświadczeniem będzie fakt, że nadal w pamięci widzę ten moment wyraźnie, mimo lat. Pamiętam, w którym miejscu siedziałem, jak wyglądała tacka, imbryczek, czarka, oraz która pani serwowała herbatę. No, wryła mi się ta chwila w baniak.
Myślę, że był to wstęp do mojej miłości do sensoryki. Próbowałem później więcej herbat, piw, alkoholi, czy w końcu perfum. Ale jednak "Tai Mu Long Zhu Moli" (tak nazywa się ta herbata bez błędu w karcie xD) pozostanie w moim sercu na zawsze.

Dlaczego o tym piszę, i to jeszcze na tym tagu?

Bo obie te rzeczy – ten najpiękniejszy na świecie jaśmin podany ze słodyczą zielonej herbaty i ten brudny aromat wejścia do internatu – znalazłem pięknie połączone we flakonie Amouage Opus IX.

Zapach ten jest dla mnie jak podróż w czasie, jak powrót do tamtych lat i do tamtych zapachów.

Nie wiem, czy to się liczy jako , czy raczej powinienem dać , ale lepiej niż tymi dwoma porównaniami nie dam rady go opisać.

recenzja numer

Gruba ryba2piorunów

_>ten moment był dla mnie jak pierwszy wdech w nowym życiu_

brzmi jak osiągnięcie nirwany, albo przynajmniej coś bardzo blisko temu (⌒ ͜ʖ⌒)

Fenomen3piorunów

@Barcol piękna historia. Chętnie poczytałbym coś miłego z internatu.

Pokaż więcej komentarzy (35)