Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

SCCTwórca

Dołączył/a:

  • 27 wpisów
  • 301 komentarzy
  • 6 obserwujących

Kosmonauta

w Medycyna

731piorunów

Hej!

Mam na imię Paweł. Jestem pielęgniarzem. Pracuję na Oddziale Detoksacyjnym, Chirurgicznym i Paliatywnym na południu Polski.

Mam ukończony kurs kwalifikacyjny w zakresie podstaw opieki paliatywnej.

Dziś chciałbym Wam opowiedzieć jak umiera człowiek. Skąd pielęgniarka wie (przypuszcza) że dziś "to ten dzień". Jak wyglądają ostatnie chwile i co robimy, żeby pomóc godnie odejść pacjentowi.

Oddział Medycyny Paliatywnej (OMP) - temat rzeka. Mógłbym napisać 500 stron a i tak nie wyczerpałbym tematu. Właściwie tylko bym go "liznął". Będę więc pisał w wielkim skrócie, bez wchodzenia w szczegóły.

Do OMP, na którym pracuję, przyjmowane są osoby dorosłe*. To znaczy takie, które mają skończone 18 lat. Rozporządzenie Ministra zdrowia jasno określa z jakimi jednostkami chorobowymi można przyjąć pacjenta do OMP. Są to: choroba HIV, nowotwory, następstwa zapalnych chorób ośrodkowego układu nerwowego, układowe zaniki pierwotne zajmujące ośrodkowy układ nerwowy, kardiomiopatia, niewydolność oddechowa niesklasyfikowana gdzie indziej, owrzodzenie odleżynowe. Działanie OMP to wszechstronna, całościowa opieka i leczenie objawowe świadczeniobiorców chorujących na nieuleczalne, niepoddające się leczeniu przyczynowemu, postępujące, ograniczające życie choroby. Opieka ta jest ukierunkowana na poprawę jakości życia, ma na celu zapobieganie bólowi i innym objawom somatycznym oraz ich uśmierzanie, łagodzenie cierpień psychicznych, duchowych i socjalnych.

* - nigdy nie podejmę się pracy w hospicjum z osobami poniżej 18 rż. Nie dałbym rady psychicznie. Nie mógłbym patrzeć na gasnące ciało dziecka.

85% pacjentów, które trafiają na mój OMP, to stany terminalne, bez zachowania świadomości. Większość pacjentów ma wyniszczony - przez chorobę - organizm. Nie stosujemy więc uporczywej terapii. To znaczy: odstępujęmy od stosowania procedur medycznych, w celu podtrzymania funkcji życiowych nieuleczalnie chorego, które wiązałyby się z jego nadmiernym cierpieniem lub/i naruszeniem jego godności. Stosujemy podstawowe zabiegi pielęgnacyjne, łagodzimy ból i inne dokuczliwe objawy, karmimy pacjentów i ich nawadniamy. Nie jest to eutanazja bierna, gdyż artykuł 32 pkt 1 Kodeksu Etyki Lekarskiej stanowi, że "w stanach terminalnych lekarz nie ma obowiązku podejmowania i prowadzenia uporczywej terapii oraz stosowania środków nadzwyczajnych". W skrócie: podejmujemy czynności ratownicze tylko wtedy, kiedy szanse na ratunek mają sens. Najprostszy przykład: pacjent w logicznym kontakcie, przytomny, z odleżyną - spadają mu parametry życiowe, np. RR, oczywiście reagujemy i monitorujemy pacjenta. Odstępujemy od np. resuscytacji czy poprawy parametrów życiowych w przypadu pacjentów nieprzytomnych, z np. rozsianym nowotworem płuc, gdzie nasze działania pogorszyły by tylko stan pacjenta, przedłużyły by jego cierpienie i chwilowe życie, które i tak nieuchronnie zakończy się wkrótce. To wielki mój skrót, aby chociaż trochę wytłumaczyć Wam charakter pracy na OMP.

I znowu w wielkim skrócie: ustawodawca nie określił wprost, ale naszym naczelnym zadaniem jest łagodzenie bólów somatycznych, natychmiastowe działanie interwencyjne w celu przyniesienia ulgi chorym, łagodzenie dolegliwości psychicznych i duchowych. Nasze postępowanie nie powinno mieć na celu podtrzymania gasnącego życia za wszelką cenę, kosztem jego jakości.

Na OMP dysponujemy całą armią leków zgodnych z drabiną analgetyczną WHO: silne opioidy: morfina, oksykodon, fentanyl, metadon, słabsze: tramadol, kodeina, leki nieopioidowe: np. paracetamol.

Ufff. Tym krótkim wstępem możemy chyba przejść do odpowiedzi na pytanie:

SKĄD PIELĘGNIARKA WIE, ŻE DZIŚ* PACJENT UMRZE?

* z reguły nasze przypuszczenie, niestety, spełnia się.

Dzwony śmierci, czyli oczywiste sygnały zbliżania się nieuchronnego.

1. Oddech

Przyspieszony lub zwalniany. Płytki, bądź głęboki. Jak spada saturacja możemy pacjenta wspomóc tlenoterapią. Przepływ tlenu podaje lekarz dyżurny.

Z reguły mamy do czynienia ze zwalnianym, płytkim oddechem spoczynkowym. Człowiek zaczyna przypominać rybę, wyciągniętą z wody.

2. Spadek parametrów życiowych

Obniża się ciśnienie, dochodzi do stopniowego zwolnienia pracy serca. Nie trwa to natychmiast. Czasami 3 dni, czasami 1 dzień. Czasem jest to bardzo gwałtowny spadek.

3. Skóra

Powłoki skórne stają się szaro-blade, wyostrzone. Widać to szczególnie na twarzy i nogach. Inaczej odbija się światło dzienne. Skóra staje się woskowa i sztywna. Wyraźny nos pacjenta, wyostrzone, zapadnięte oczodoły. Zmiana koloru paznokci. Dłonie i stopy sinieją, i stają się chłodne.

4. Wzrok

Wpatrzony w jeden punkt. Pacjent nie reaguje na sygnały z zewnątrz.

5. Rzężenie przedśmiertne lub "grzechotka śmierci"

to efekt nagromadzenia śliny w tylnej części gardła i górnych drogach oddechowych, który powoduje to charakterystyczne grzechotanie, gdy przepływa przez nie powietrze. Osoba umierająca nie jest już w stanie przełykać tej śliny ani zakasłać, by pozbyć się jej nadmiaru. Stąd efekt "grzechotki śmierci".

Co robimy i skąd wiemy, że mamy do czynienia z grzechotką śmierci? Używamy ssaka i pozycjonujemy pacjenta z lewego boku na prawy i na odwrót. Chory leżąc na boku wydala ślinę. Ułatwia mu to oddychanie. Dopóki pacjent nie umrze pozycjonowanie stosujemy stale. Dbamy o to, aby co jakiś czas zmieniać pozycję ciała i ułatwiamy wydostawanie się śliny.

6. Brzuch

Ustają ruchy perystaltyczne. Zaczynają wolniej pracować jelita. W momencie, kiedy przykłada się stetoskop do brzucha, słychać bardzo wyraźnie przepływ krwi przez aortę brzuszną. Normalnie słyszymy pracę jelit, która najczęściej zagłusza przepływ krwi.

"Przelewanie się.." - pacjenci oddają duże ilości wodnego kału. Duże ilości moczu. Nazywa się to nietrzymaniem moczu i stolca.

7. Dzień przed śmiercią poprawa parametrów życiowych i stanu logicznego pacjenta

Niewytłumaczalne zjawisko. Podejmowane są nieśmiałe próby wytłumaczenia dlaczego tak się dzieje.

Często zdarza się, że pacjenci przed śmiercią stają się lepsi w kontakcie, ich parametry życiowe ulegają znacznej poprawie. Zaczynają wodzić za nami wzrokiem, apetyt im wraca, jak mogą - są rozmowni, aktywniejsi. Niestety, pracownik medyczny wie "z czym ma do czynienia". Niestety, z nieuchronną śmiercią. Rodzina, która odwiedza wtedy chorego jest szczęśliwa, słyszymy wtedy "tatuś lub mamusia jest w lepszej formie, super!". Próbujemy w delikatny sposób wytłumaczyć o co chodzi, ale często jesteśmy niezrozumiani. Gdy pacjent odejdzie czasami rodzina ma do nas pretensje "no jak to, wczoraj tatuś czy mama czuli się świetnie, a dziś zgon?". No taka nasza natura ludzka, że tuż przed śmiercią często nasz stan zdrowia ulega wyraźnej poprawie.

8. Nawoływanie imion bliskich

Zdezorientowani pacjenci wołają imiona ukochanych osób. Często ich stan świadomości ulega pogorszeniu. Opiekunki medyczne, lekarze, pielęgniarki, są mylone z bliskimi osobami. Nie wyprowadzamy pacjentów z błędu, nie chcemy im robić przykrości, sprawić bólu psychicznego. Siadamy blisko chorego, chwytamy go za rękę i głaszczemy po głowie, zgadzając się być nazywanym Jadzią, Karolem czy w inny sposób. Większość naszych pacjentów odchodzi w nocy lub nad ranem i wtedy nie ma przy umierającej osobie rodziny. To my musimy ją zastąpić w ostatnich chwilach.

9. Wyraźny spadek apetytu

Z reguły kilka godzin lub dzień/dwa przed śmiercią następuje wyraźny spadek apetytu. Jest to związane z tym, że gasnące ciało nie potrzebuje już tyle energii (kcal). Stąd też wygląd chorego ulega drastycznej zmianie.

10. Osłabienie, senność, majaczenie, lęk przed śmiercią. Zmienia się ton i melodyjność mowy chorego.

CO ROBIMY, GDY WIEMY ŻE PACJENT WKRÓTCE UMRZE?

1. Jeżeli jest możliwość, natychmiast powiadamiamy rodzinę/bliskich. Prosimy o przyjazd do szpitala i pożegnanie się z chorym.

2. Niwelujemy bóle somatyczne. Lekarze zlecają silne leki p/ból, benzodiazepiny, inne. Jeżeli wystąpi duszność spoczynkowa: stosujemy tlenoterapię. Pozycjonujemy pacjenta.

3. Nie opuszczamy pacjenta - o ile jest to możliwe. Nas jest mało, a chorych dużo, nie możemy czuwać tylko przy jednej osobie. Ale staramy się poświęcić takiemu człowiekowi więcej czasu.

Siadamy obok łóżka, łapiemy za dłoń, rozmawiamy z chorym, czasami śpiewamy piosenki, głaszczemy po głowie, czasami po prostu trzymamy za dłoń i słuchamy co pacjent nam mówi (jak może mówić). A czasami ostatnie chwile spędzamy w milczeniu. Wszystko zależy od stanu pacjenta i procesu umierania. Czasami spisujemy, w obecności świadka, ostatnią wolę chorego i przekazujemy to rodzinie. Jeszcze nam się nie zdarzyło, abyśmy byli w sądzie na jakieś sprawie spadkowej, jako świadkowie ostatniej woli pacjenta.

4. Zachowujemy spokój. Nie krzyczymy, nie szarpiemy, nie wprowadzamy chaosu. Opiekunki medyczne, świeżo po szkole, często panikują w takich sytuacjach. Musimy zachować zimną krew i uczyć je odpowiednich zachowań, aby nie naruszyć godności umierania. Wyłączamy TV, radio, nawet gdy drugi chory, z łóżka obok, protestuje.

6. Zapewniamy wygodne ułożenie, takie jak pacjent lubi i z jakim czuje się dobrze.

7. W bardzo delikatny sposób, żeby nie sugerować pacjentowi że zbliża się śmierć, pytamy się chorego czy chciałby wizyty księdza. Z reguły pacjenci nie chcą. Z reguły źle się wtedy czujemy. Nie wiemy przecież czy dany pacjent jest osobą silnie wierząca, a nasze pytanie o księdza tylko wprowadza niepotrzebny sygnał dla chorego, który przecież może mieć nadzieję życia do ostatniej chwili. W mojej praktyce pielęgniarskiej z reguły jest tak, że pytam się rodziny - np. przez telefon - czy chciałaby wezwania do chorego księdza. Ewentualnie pozostawiam rodzinie wybór, jeżeli uda im się zdążyć, niestety rzadko to się udaje.

Pytania? Przepraszam za chaos. Dopiero zaczynam przygodę z tymi wpisami i być może niektóre sprawy za mocno skróciłem i wiele ominąłem.

Mój tag do obserwowania:

Dodaję do zasięgu

Pokaż więcej komentarzy (98)

Inspirator

w Wojna wna Ukrainie

40piorunów

Przez ostatni 9 lat nastąpiło straszne rozpowszechnienie wojny pod strzechy. Chodzi mi o dostępność informacji i filmów o śmierci.

Gdy zaczynało się w 2014 na Ukrainie, były to jeszcze głównie relacje telewizyjne. Trafiały się jakieś wrzuty "prywatne", ale w niewielkiej ilości.

Potem Syria - to chyba pierwszy konflikt, gdzie na większa skalę były dostępne nieprofesjonalne nagrania z walk - jednak ja pamiętam je głównie jako nagrania "ogólne" - coś postrzelają, jakiś SVBIED wbije się w budynek - nic "strasznego".

Kolejna wojna w Armenii - tutaj już pamiętam więcej filmów z pierwszej osoby z walk i ogólnie większe nasycenie nagrań z pierwszej ręki.

A Ukraina teraz? Teraz możemy wprost spojrzeć śmierci w oczy. Oglądamy filmy nagrane miesiąc tydzień, dzień temu z dronowania ludz... ekhem, orków. Zbliżenia kamiery na twarze konkretnych osób, które spoglądają na nas już martwe. Może w tamtym momencie Ci ranni myśleli sobie że jeszcze się z tego wyliżą. Ale my już wiemy, że ich trupy od dawna służą za pożywkę dla bachmuckiego psa. Dokładne zbliżenia na rysy twarzy, na zdziwienie w ich oczach, co się własnie wydarzyło, skąd spadł ten granat. Na samobóje popełnione w ostatnim przypływie zdrowego rozsądku. Siedzimy sobie w fotelu, a obok nas siedzi śmierć i patrzy, jak jej poszło. Myślę, że to straszne, co może przynieść z czasem "wychowanie" w takiej świadomości.

Żeby nie było - im więcej martwych ruskich, tym mniej żywych ruskich, więc dobrze. Ale takie beztroskie obcowanie ze śmiercią jakąkolwiek uważam za... dziwne. Żadne pokolenie wcześniej nie miało takiej możliwości, nie wiemy jak to wpłynie na świadomość ludzi.

#przemysleniazdupy #przemyslenia #ukraina #wojna #rosja

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fenomen

w Wojna wna Ukrainie

105piorunów

Taka ciekawostka, kacapki wyciągają z magazynów antyczne T-62 i wymyślają, jak je zmodernizować. Oficjalny przekaz jest taki, że te czołgi nie mają trafiać na pierwszą linię, ale na zaplecze do oddziałów z Ługandy i Donbabwe. Oczywiście każdy średnio rozgarnięty pawian domyśli się, jaka jest prawda.

Modernizowanie T-72 ma kilka trudności, dlatego sięgają po T-62, które były dobrze zakonserwowane i obklejają je różnym badziewiem, plus instalują kilka elementów, np. kamerę termowizyjną która nie jest tak dobra jak Sosna-U, ale na bezrybiu i rak ryba.

Generalny wniosek jest taki, przez ten rok Rosja bardzo wypruła się z nowoczesnego sprzętu. Teraz jest masowy skok na sprawdzone, ale bardzo stare rozwiązania, które nijak nie mają podejścia do nowoczesnych maszyn typu Abrams czy LeoA7. Przepaść będzie się tylko pogłębiała.

Zabawne, że zdają sobie z tego sprawę, że jest to pewna desperacja. Fragment artykułu.

"Istnieje duże prawdopodobieństwo, że dyskusja nad tym materiałem przerodzi się w toczący się od ponad miesiąca spór o to, dlaczego T-62M jest usuwany z magazynów i wysyłany na fronty specjalnej operacji wojskowej. Ale temat w naszym przypadku jest inny: zobaczyć, co zostało dodane, a co usunięte.

W jej ramach można jednoznacznie stwierdzić, że instalacja celownika termowizyjnego jest czymś, z czego nie można się teraz obejść. Oczywiście „teplac” nie postawi „sześćdziesięciu dwóch” na równi z najnowocześniejszymi pojazdami, ale pozwoli czołgowi skuteczniej radzić sobie z szeroką gamą zagrożeń na polu bitwy. Choćby ze względu na brak możliwości wystrzeliwania pocisków kierowanych. Decyzja jest więc na pewno słuszna.

Inną rzeczą jest to, że pod względem wyposażenia ochrony dynamicznej okazało się, z grubsza mówiąc, bardzo dalekie od ideału. Tak, pokrycie dachu wieży i czoła kadłuba nawet starym „Kontaktem” przyniesie wymierne korzyści – nie ma co do tego wątpliwości. Ale z przednią częścią wieży można było zrobić znacznie bardziej „humanitarnie”, biorąc za podstawę próbkę z omskiego „Transmash”, a nawet radząc sobie z instalacją „Kontakt” zamiast gołych płyt pancernych.

Epitety w stylu „nowoczesny” czy „spełniający wszystkie wymagania” raczej nie pasują do T-62, nawet jeśli był modernizowany co najmniej sto razy. Niemniej jednak można to podsumować: stało się znacznie lepiej niż było wcześniej. Pozostaje mieć nadzieję, że skoro wielkie plany ożywienia „sześćdziesięciu dwóch” zaczęły być realizowane, to pewnego dnia zostaną wzięte pod uwagę pewne niedociągnięcia w obronie".

Parafrazując artykuł - "mamy to co mamy".

Niektóre komentarze też na poziomie :]

Mój faworyt "Aż strach patrzeć na te śmieci. Zabrali to ze składowiska, tak? Że chochły nie boją się na nim usiąść? Lufa spadnie, zmiażdży..."

Na dole możecie ustawić angielską wersję strony i przeczytać.

https://en.topwar.ru/212849-bronja-i-pricely-novyh-t-62m-dlja-specoperacii-chto-bylo-i-chto-poluchili-v-itoge.html

#wojna #rosja #ukraina #militaria

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gwiazdor

w Hydepark

52piorunów

No nie do wiary. Człowiek jedzie na pierwszy od dawna krótki urlop, prawidłowo parkuje auto pod hotelem, idzie do restauracji a po powrocie okazuje się, że dach wgnieciony i szyba stłuczona - ze spadzistego dachu hotelu zsunęła się bryła śniegu. Zdjęcia porobione, rano ma być Pani Manager na miejscu i będziemy zgłaszać szkodę. Dzwonić na policję? Ktoś ma może podobne doświadczenia? Szybko dostanę zastępcze? Miały być wypady po okolicy i boję się, że utkwimy w hotelu, który nas tak urządził 😒 to zdjęcie zrobione już po odgarnięciu śniegu

Pokaż więcej komentarzy (30)

Fenomen

w Filozofia dla januszy

72piorunów

Komentarz rok od inwazji, czyli jak klęska Rosji odsłoniła bolesną prawdę o naszej kulturze

Fakt, że rosyjska potęga okazała się istnieć tylko na suto opłacanych fakturach wystawianych przez tamtejszy MON nakazuje nam poważnie pochylić się nad okolicznościami kilku wydarzeń, jakie w ostatniej dekadzie wstrząsnęły zachodem.

Kilka tygodni po ataku ukraińskie MON wystosowało ironiczne podziękowania dla rosyjskich generałów

Ironia ironią, ale gdyby nie ruskie dowództwo wojna mogłaby potoczyć się zupełnie inaczej. Gdyby złodziejstwo było konkurencją olimpijską inne kraje nie miałyby po co wysyłać swoich zawodników. W Rosji kradnie każdy od każdego. Zwykli żołnierze kradną pralki i paliwo z własnych samochodów, generalicja bierze pieniądze za nieistniejące remonty i zlecenia. Napisałbym, że rosyjska potęga jest z dykty, ale podejrzewam, że bez zagranicznych technologii nawet tego nie byliby w stanie wyprodukować.

Nie inaczej popisały się rzekomo potężne rosyjskie służby

Kompletnie nie miały pojęcia zarówno o stanie własnych sił, ale też o morale Ukraińców i postawie jaką przyjmą Stany Zjednoczone. Słynna akcja kiedy to „złapali dywersantów” z grą „Sims 3” bo jakiś Wania nie podumał, że może chodzi o trzy karty SIM i dedykacją w książce podpisaną „tu jakiś podpis” jest tylko wisienką na torcie ruskiego ładu („Ruski ład” to zdecydowanie bardziej trafne tłumaczenie „ruski mir” niż „pokój” albo „świat”).

Problem polega na tym, że wiele katastrofalnych wydarzeń do jakich doszło w ostatnich latach na zachodzie miało być skutkiem działalności tychże fantomowych służb rosyjskich.

Brexit albo dojście Trumpa do władzy w 2016 roku (oraz co gorsza przejęcie przez jego ludzi Partii Republikańskiej) pojawiało się nieodłącznie ze wzmianką o udziale rosyjskich farm trolli i propagandy pochodzącej z tego kraju. Nie ukrywam, sam w to wierzyłem, ale to co pokazuje Rosja przez ostatni rok każe rozważyć dwie możliwości. Po pierwsze, że parodia państwa jaką jest Rosja rzeczywiście kręci jak chce zachodnim społeczeństwem. Po drugie, że słynne rosyjskie trolle podpięły się pod jakieś zupełnie od nich niezależne zjawiska i niczym Zagłoba do Wołodyjowskiego mówi „tośmy Bohuna usiekli!”.

Nie powiem – obie opcje są przerażające, choć wiedząc o tym, że historia jest nieco bardziej skomplikowana niż z memów o Chińczyku co zjadł nietoperza bardziej przechylam się do tej drugiej opcji.

To by z kolei oznaczało, że to nie ruskie trolle manipulują społeczeństwem, a społeczeństwo stworzyło grunt w którym rosyjska narracja ma możliwość uzyskać posłuch.

Niedawno czytałem jakiś hurra optymistyczny post o tym, jak to zachód pokazał, że Rosja nie może mu zrobić nic. Przy okazji dostało się też Chińczykom a ogólna wymowa była identyczna z tą którą na początku lat 90-tych przedstawił Francis Fukuyama: widzimy koniec historii, zachodnia demokracja w obecnym kształcie jest ustrojem finalnym, któremu żadne zagrożenie zewnętrzne nie jest w stanie zagrozić.

Fakty są jednak takie, że ostatnie zagrożenie zewnętrzne jakie miało realny wpływ na kształt kultury europejskiej miało miejsce pod koniec starożytności, a i też było tylko jednym z elementów jakie spowodowały upadek Rzymu. Później nie udało się Arabom, Mongołom, Turkom, Bolszewikom. Czy jednak Europa nic się od tego czasu nie zmieniła?

Praktycznie wszystkie zmiany jakie nasza kultura przeżyła działy się z powodów które sama stworzyła. Kolejne ustroje i formy społeczeństwa załamywały się, jakby to powiedzieli Hegel albo Marks pod ciężarem wewnętrznych sprzeczności tworząc następnie kolejną formę, na jakiś czas owe sprzeczności rozwiązującą.

To tąpnięć w naszej kulturze powinniśmy szukać i się obawiać, a nie ruskich trolli, kamratów czy innego dziadostwa, które służby już od dawna zapewne mają na widelcu. Oni są co najwyżej w stanie podać kufel do piwa, które sami sobie nawarzymy.

PS: można mi postawić kawę (tudzież piwo) na:

https://buycoffee.to/filozofiadlajanuszy

#ukraina #filozofiadlajanuszy #spoleczenstwo

Pokaż więcej komentarzy (18)

GURU

w Wojna wna Ukrainie

55piorunów

Oświadczenia Lloyda Austina w Rammstein:

- Osiem krajów dostarczy czołgi Leopard na Ukrainę — Niemcy, Polska, Kanada, Portugalia, Hiszpania, Norwegia, Dania, Holandia;

- Stany Zjednoczone, Polska i Czechy dostarczą również czołgi oprócz już wysłanych;

- USA, Niemcy, Holandia dostarczą systemy obrony przeciwlotniczej Patriot na Ukrainę, Francję i Włochy — SAMP/T;

- Kilka innych krajów pracuje nad dostawami amunicji.

Sojusznicy planują w 2023 roku przeznaczyć Ukrainie 100 mld euro pomocy wojskowej i związanej z nią, - minister obrony Estonii

Pomożemy Ukrainie przejść do kontrofensywy wiosną” – szef Pentagonu Lloyd Austin zapewnił na spotkaniu w Ramstein, że kraje partnerskie zrobią wszystko, co konieczne, aby Ukraina otrzymała obiecaną pomoc.

USA zezwoliły na transfer myśliwców na Ukrainę, ale są warunki, — Financial Times

Dostawy myśliwców będą omawiane dziś, 14 lutego, na spotkaniu ministrów obrony NATO w Brukseli.

Niemcy dostarczą Ukrainie dwa kolejne systemy obrony powietrznej IRIS-T w przyszłym miesiącu - poinformował szef niemieckiego resortu obrony

Dodał też, że Niemcy uruchamiają produkcję amunicji do samobieżnych zestawów przeciwlotniczych Gepard, aby dostarczać je do Kijowa.

Obecnie nie ma deficytu mocy w systemie elektroenergetycznym, - Ukrenergo.

Odessa nadal ma niewielkie ograniczenia sieciowe z powodu uszkodzonej infrastruktury

Bangladesz dołącza do sankcji UE i zamyka porty dla rosyjskich statków — The Financial Express

Statki nie mogą przewozić ładunków, zatrzymywać się w celu tankowania ani korzystać ze szlaków morskich w tym rejonie.

Krytyczny moment w wojnie Ukrainy z Rosją nadejdzie wiosną 2023 roku, - The Washington Post

Wiosną spodziewana jest ofensywa rosyjskich najeźdźców, a siły ukraińskie rozpoczną kontrofensywę w celu odzyskania kontroli nad zajętymi terenami.

„… armia ukraińska powinna odnieść jak najwięcej sukcesów w walkach, o ile otrzyma dużą pomoc ze strony krajów zachodnich”.

Administracja USA nie jest gotowa dostarczyć Ukrainie pocisków dalekiego zasięgu ATACMS. Jednak głównym powodem nie jest teraz strach przed sprowokowaniem Moskwy do eskalacji konfliktu, ale niedostatek własnych zapasów takiej broni – Politico powołuje się na źródła

Według Politico Waszyngton uważa, że przekazanie Kijowowi rakiet ATACMS doprowadzi do wyczerpania amerykańskich arsenałów i zmniejszy gotowość USA do ewentualnych konfliktów w przyszłości.

Nie widzimy żadnych oznak, że Putin przygotowuje się do pokoju. Widzimy, że wręcz przeciwnie, przygotowuje się do kontynuacji wojny, do nowych ofensyw i nowych ataków – powiedział Stoltenberg przed spotkaniem ministrów obrony NATO

Jednocześnie Ukraina może zwrócić się do Stanów Zjednoczonych o zgodę na zakup ATACMS od innych krajów, korzystając z amerykańskiej pomocy finansowej.

Polska, Korea Południowa, Rumunia, Grecja, Turcja, Katar i Bahrajn należą do państw, które mają w służbie ATACMS.

#ukraina #rosja #wojna

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Wiadomości Świat

47piorunów

WHO nie będzie badać, jak doszło do wybuchu pandemii COVID-19

Eksperci WHO planowali przeprowadzić kolejny etap badań, by stwierdzić, jak wirus SARS-CoV-2 pojawił się w Wuhan i jak doszło do wybuchu pandemii COVID-19. „Niestety bez dobrej woli Chin, WHO niewiele może zdziałać” – przyznaje Angela Rasmussen, wirusolog z University of Saskatchewan

Fenomen

w Wojsko i technika wojskowa

25piorunów

Premier Morawiecki ogłosił dokapitalizowane Huty Stalowa Wola kwotą 1.8 mld złotych, w tym 600 mln jeszcze w tym roku. Część z tych środków trafi do podległych HSW oddziałów Jelcz i Autosan.

Produkcja Krabów ma być zwiększona do ok 50 sztuk rocznie, BWP Borsuk 100 rocznie, Jelcze 1000 rocznie. Mowa jest też o zmodyfikowanym Raku(w końcu gąski?). Środki dla Autosana mają być na niszczyciele czołgów Ottokar-Brzoza, ale właściwie to na rozkręcenie produkcji Warana, który będzie używany też w innych programach.

Tyle z oficjalnego komunikatu, ale żeby zaspokoić potrzeby modernizacyjne w rozsądnym czasie to potrzeba by było zwiększyć przynajmniej jeszcze dwukrotnie tę produkcję. No i czekam na zamówienia zamiast "chcemy planujemy".

#wojsko #gospodarka

Pokaż więcej komentarzy (5)

Kompan

w Hydepark

34piorunów

Cześć

Wpis dotyczy i trochę oraz natomiast nie jest wpisem politycznym. Jestem mężem obywatelki Rosji, mam 27 lat. W Rosji bywam kilka razy w roku (nie tylko w Moskwie czy Piterze, ale 1000km dalej na wschód). Jeżeli nie dodałeś mnie jeszcze na czarną listę, a jesteś ciekawy jak żyje się normalnym ludziom, jak wyglądają normalne mieszkania, jak wyglądają domki na wsi z toaletą na zewnątrz, ile co kosztuje, ile się na prawdę zarabia, jak traktuje się obywatela EU, co cywile myślą o Polakach, jak i czy sankcje wpływają na Kowalskiego, to możesz śmiało zadać pytania pod tym wpisem. Odpowiem pewnie dopiero podczas kolejnego wyjazdu, gdzie zamierzam kupić mieszkanie posiadając polski paszport i Vize. Swoje wpisy zamierzam opisywać tagiem

Mam teraz trochę czasu, wiec może przez najbliższa kilka dni dodam kilka wpisów. Nie mieszkam już w Polsce.

Ps: ja też zanim poznałem moją Żonę wolałem chodzić pieszo, aniżeli tankować na Lukoil 😉

Pokaż więcej komentarzy (74)

Fanatyk

w Hejto

1441piorunów

Cześć, dostaliśmy od Was sporo zgłoszeń i zapytań dotyczących cenzury treści o tematyce wojennej. Przyznajemy, ze wprowadzenie maskowania wpisów o tej tematyce było błędem. Wycofujemy się z tej decyzji. Absolutnie nie chcemy aby Hejto było kojarzone z jakąkolwiek cenzurą. Pozostawimy opcjonalne zaślepki jedynie na treściach NSFW.

Hejto

#hejto

Gwiazdor0piorunów

Brawo! O taki portal nic nie robiłem :smiley:

Gwiazdor2piorunów

Japierdziele kto się zesrał o dobrą decyzje? Co to znaczy zaślepka tylko na nsfw? Znowu będę musiał ukrywać patusow gowno gale czy zjebow z przegryw?

Pokaż więcej komentarzy (141)