96StopniMocarz
64piorunówMiłego wieczoru i udanego piąteczku, Tomki, Tomkinie i inne baśniowe stwory.

Dołączył/a:
96StopniMocarz
64piorunówMiłego wieczoru i udanego piąteczku, Tomki, Tomkinie i inne baśniowe stwory.

MikuuuusLider
46piorunówFilmik opublikowany przez 10. Górską Brygade Szturmową

SmacznyyWirtuoz
0piorunówHejto ma błąd techniczny. Mam konto powiązane z kontem Google i gdzie nie klikne to mnie wylogowuje z hejto. Jest to irytujące, gdy za każdym razem musisz się "zalogować"
lurekztwitteraTwórca
1piorunówMiałem wylogowanie przed chwilą tak o, z d⁎⁎y. Coś się dzieje na produkcji? Na Lurker.Land się to nie zdarza.
lubieplackijohnGruba ryba
11piorunów@Gprre Cały myk w tym, że Hejto to bardzo plastyczna nazwa. Nie trzeba odmieniać przez przypadki. Patrz:
1. Gdzie siedzisz teraz? Na hejto!
2. Gdzie siedzisz teraz? Na wykop-ie.
1. O k⁎⁎wa, siedzisz na hejt0? - to brzmi jak 'hejtzero' == 'zerohejtu' == 'brakhejtu'
2. O k⁎⁎wa, siedzisz na wyk0pie? - a to brzmi dość obraźliwie imo
1. Się znalazł, ekspert z hejto.
2. Się znalazł, ekspert z wykop-u.
Mam nadzieję, że pomogłem 😉
anervisGruba ryba
60piorunówWzrost o 1600% gratuluję.
Rogalowy portal spadek o ponad 6%, ale wizyt z Polski o ponad 9% (przypadek?) Wizyty z jakiego kraju nabiły te 3% ?

lubieplackijohnGruba ryba
24piorunówCześć
Pojawiły się drobne błędy. Możecie odczuwać pewien dyskomfort. Nasi programiści już szukają przyczyny.
@lubieplackijohn no chciałem rzetelnie napisać, że jest inny działający serwis
@lurekztwittera Mogłeś też napisać o fb, tt, a nawet wykopie. Też działają. Musisz zrozumieć jedną rzecz. Ja naprawdę nie mam nic do społeczności Lurkera. Ale jest tutaj wiele ludzi, którzy uważają, że siedzą tam same szury i świry. I takimi postami tylko ich w tym utwierdzasz, co zresztą widać po komentarzach użytkowników. Chyba, że robisz to celowo, żeby zepsuć reputację Lurkera? Bo taki jest skutek tych postów.
Uwierz mi, nikogo nie przekonasz w ten sposób do swoich racji. Co najwyżej zniechęcisz. A i ludzie będą Cię objeżdżać w komentarzach.
skowyrnyZawodowiec
40piorunówZastanawia ten paradoks że każdy kojarzy telewizję PRLu z toporną gierkowską propagandą sukcesu za czasów Sczepańskiego, a nikt już nie widzi że w zasadzie całe lata 80-te to jest nieustanne trąbienie o problemach w kraju i patologiach w miastach lub zakładach pracy które namawiano do naprawiania, piętnowania i brania za to odpowiedzialności... dzisiaj o czymś takim można pomarzyć. To jest chore jak się pomyśli, że 'uczciwsza' telewizja była w momencie jak trepy z bezpieką pacyfikowały naród na ulicach.
W komentarzach Januszeria pełna sentymentów śmiejąca się, że nawet dzisiaj małpeczka, postój w pracy i interesy na boku to nic złego. Że w sumie fajne czasy to były a młodzi niech najlepiej zamkną mordy. Ręce opadają na to wszystko.

@Polinik Zauważ tylko, że Solidarność wywalczyła to co chciała (noo, wiesz, długa dyskusja i zależy co dla kogo) tymczasem to co widać na tych materiałach jest codziennością aż do dzisiaj. Obojętnie czy 1985 czy 2022, realia są całkiem podobne. Tak samo gryzie mi się ciągłe obwinianie Solidarności na wszystko, bo jednocześnie był to znak dla widzów że PZPR nie ma już żadnej kontroli nad krajem i się wystawiają do obalenia. Nic mi tu nie pasuje oprócz Janusza - kombinatora, lesera i alkohololika których do dzisiaj jest pełno i przez których młode pokolenie znowu ma kłody pod nogami. Tylko telewizja mówi, że wszystko jest spoko i będzie jeszcze lepiej.
Komentarz usunięty
Pieskie życie psów pdowórkowych…
“Gdzie z psem do bloku, pies to się musi wybiegać!”
“Ale fajnie, takie duże podwórko masz, to z psem nie musisz wychodzić!”
Ja jestem człowiek spokojny (wcale nie, kłamię) ale jak się kiedyś na takiego odwinę, to sobie łapę na jego łbie połamię. Znowu ja, znowu o psach i znowu na wkurwie. Enjoy.
Drące mordy przy płocie psy to obrazek regularnie widywany na terenie całego kraju (nawet globu), co w żadnym stopniu nie dziwi, bo mentalność psa podwórkowego w narodzie silna, ale za to wkurwia niemiłosiernie. To jak to z tym podwórkiem jest? Otóż - nijak.
Zacznijmy od tego, co pies musi. Pies musi się:
1. Czuć bezpiecznie
2. Nażreć
3. Narobić (aktywność fizyczna wszelkiej maści)
4. Namyśleć (praca głową i nosem)
5. Wyspać.
Każdą z tych rzeczy można mu zagwarantować mieszkając w komórce pod schodami razem z Harrym Potterem, wystarczy wyjść z domu. “Ale na podwórku to się chociaż wybiega!” Ta, mhmm… No to pozostaje zadać jedno proste, acz zasadnicze pytanie:
Sam ma biegać?
Dla psa podwórko jest przedłużeniem mieszkania, znajomy teren, który znajomo pachnie. Równie znajomy jest też schemat działania psa, który “idzie się wybiegać.” Wyjdzie, pójdzie w prawo, w lewo, powącha trochę, wyszcza się, może nawet wysra i… Tyle, koniec atrakcji. Dalej jest już tylko szukanie sobie atrakcji samemu, bardzo częste są na przykład kopanie dziur i ujadanie przy płocie.
“Ale przynajmniej nie zostaje w mieszkaniu na 8h…” No super, tylko co to zmienia, skoro ogród nie jest wcale ciekawszy? A jeszcze może coś zeżreć, czymś się zatruć etc.
“A niby co on ma w tym mieszkaniu robić?” Spać. Dorosły pies śpi 14h na dobę. I nie jest to “jak musi” tylko zdrowa, fizjologiczna dawka snu dla dorosłego psa, tak jak u nas przyjęło się 8h. BA! Szczeniaki, psy starcze i olbrzymie potrafią wyciągać nawet 20h.
“No ale na podwórku to sobie chociaż siku zrobią.” Okej, ale raz jeszcze - one ŚPIĄ. Z reguły jak się śpi, to się mniej pije oraz/więc nie ciśnie tak na siku. A jak już właściciel wróci, to się idzie na spacer, robi siku, eksploruje, czyli lepiej, niż kisząc się na podwórku.
“Ale przecież są ludzie, którzy z podwórkowymi wychodzą!” No są, i super że są. Tylko czym się wtedy różni życie takich psów?
Wstajecie rano, aktywnie - spacer, wąchanie, trochę komend, sikupa, w domu micha. Ty idziesz do pracy, pies wyrusza w podróż po krainie morfeusza. Po powrocie z pracy powtórka. Potem może jeszcze raz na dobicie.
No to który etap wymaga podwórka? Spaceru na nim nie zrobisz, bo się nie nawącha. Pobawić się możesz, ale poza podwórkiem przecież też. Wygląda więc na to, że przy najlepszym scenariuszu nie ma różnicy, gdzie pies mieszka.
A w najgorszym? Bies blokers MUSI wyjść, chociaż na osiedle, przez które przewija się dziesiąt ludzi i naście psów, gdzie zapachy się zmieniają. Jego potrzeby są choć w minimalnym stopniu zaspokojone.
Więc gdzie pies ma lepiej?
Przy odpowiedzialnym właścicielu.
Dlatego edukujcie, tłumaczcie, a jak trzeba będzie, to walcie w ryj, z pozdrowieniami ode mnie. A jak będą uciekać, to ich gońcie. Niech się wybiegają.
No, to tyle ode mnie. Kurtyna.

@PiesTaktyczny powiedziałem, że moja granica to siedem kilometrów i na nią umowilem się z psami każdy może ustalić swoją granicę na tym polega kompromis z psem
"Psy są bardzo elastyczne jeśli chodzi o możliwości "dogadania się" z przewodnikiem to właściciel ustala te granice by obu było dobrze w tym partnerstwie oczywiście mądry właściciel ustali je na około 5-7km tak aby obie strony były zadowolone a pies nie wyrobił kondycji na 30km bo to chore"
Tu zabrzmiało to trochę inaczej.
Co do kompromisu zgoda
Ponawiam pytanie - skąd teoria o 9 rzutach? 😉
MikuuuusLider
18piorunów
Mikus to ty? Z wypoku? Poka zdjęcie profilu z wypoku z czasoznaczkiem :slightly_smiling_face:
Witaj na Hejto.pl