Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

ShagwestGruba ryba

Dołączył/a:

  • 537 wpisów
  • 2564 komentarzy
  • 8 obserwujących
Hydepark#hejtokoksy #hejtomeme #deadlift
Gruba ryba1piorunów

@saradonin_redux 100% prawdy. Przez całe życie nie rozumiałem, jak można siedzieć prosto, przecież to męczące. Po paru miesiącach ćwiczeń w pewnym momencie zorientowałem się, że siedzę z wyprostowanymi plecami i nie wkładam w to wysiłku. Szok był ogromny.

A i tak zawsze pod filmikiem z ciągów jakiś grubasek uświadamiał mnie sprzed kanapy, że niszczę plecy 😛

Finanse osobisteinteresuje mnie Wasz stan posiadania - gdybyście mogli sobie upłynniać z czasem różne środki które macie, jak
Gruba ryba6piorunów

Hm. Z aktualnych oszczędności rok bym przeżył (oczywiście zmieniając kompletnie styl życia) zanim musiałbym zacząć wyprzedawać majątek. Później pewnie jeszcze ze dwa lata.

Nie biorę tu zupełnie pod uwagę sprzedaży nieruchomości, bo mam jedną i gdzieś musiałbym się wtedy podziać. Zresztą i tak w większości do banku należy 😛

HydeparkPomijam fakt tego, że sory to umieralnie ale na całym sorze jest 5 miejsc siedzących z czego 3 zajmują sanitariusze
Gruba ryba18piorunów

@hatti-vatti No jak stare baby w autobusie, sapać i narzekać to mają siłę, ale żeby powiedzieć, że chce usiąść, to nie :grinning:

Fenomen3piorunów

@Shagwest taaa, a jak zaproponujesz takiej swoje miejsce, to spotka cie wymiana uprzejmosci w stylu "nie, nie, ja nie potrzebuje, ja postoje"

NieruchomościMam wystawione na sprzedaż mieszkanie. Większość zainteresowanych chciałoby kupić na kredyt. Ja z umową
Gruba ryba2piorunów

@wonsz Spoko, po prostu bym olał i kupił co innego, tego kwiatu jest pół światu. Jak mi sprzedający zasugeruje cokolwiek o ułatwieniu sobie wycofania się z umowy, to uścisnę rękę i życzę miłego dalszego sprzedawania (bo raczej nie sprzedania).

Gruba ryba4piorunów

@wonsz Ja jako kupujący nie podpisałbym umowy z zadatkiem, który nie będzie zwrotny w dwukrotności, gdy sprzedający się rozmyśli. Zapaliłaby mi się lampka. Samo złożenie wniosku kredytowego to koszt, bo muszę zapłacić za wizytę rzeczoznawcy.

Gruba ryba8piorunów

@Tomoe Ale zaliczka w tego typu transakcji nie ma w ogóle sensu, bo nie zabezpiecza żadnej ze stron przed niczym, skoro obie strony w dowolnym momencie mogą się wycofać bez kosztów po swojej stronie. To po co w ogóle brać zaliczkę.

Zadatek powoduje, że strona zrywająca umowę jest w plecy konkretny hajs, a to co chce zrobić op, to z dobrej woli odpuścić kupującemu straty, gdy sprawy potoczą się nie po jego myśli nie z jego winy. Zadatek to przecież standard w tych umowach.

Gruba ryba8piorunów

@Gustawff Tak bywa, ale to raczej przypadki, gdy nie korzystasz z doradcy kredytowego lub jest on niekompetentny i kompletnie przestrzeli z Twoją zdolnością. No i bank jeszcze wycenia mieszkanie i może uznać, że nie jest warte swojej ceny, więc może zaoferować mniejszą kwotę niż wnioskowana.

A w ogóle z tym jest komedia. mBank mi właśnie tak zaniżył wartość. Kupowałem mieszkanie za 750, miałem 180 wkładu własnego. 24%, niemało, tak w sam raz. Oni stwierdzili, że mieszkanie jest warte jakieś 540 i są skłonni pożyczyć mi 500. I według nich oznaczało to, że mam 40 wkładu własnego. Czyli poniżej 10%, więc jeszcze dowalili mi za to większe oprocentowanie :grinning:

PKO dało mi z pocałowaniem ręki taki kredyt, jaki chciałem. Dwa razy taniej niż by wyszło w mBanku :grinning:

Gruba ryba11piorunów

@Gustawff Bez złożenia wniosku kredytowego, do którego potrzebna jest umowa przedwstępna, cała machina nie ruszy i niczego się nie dowiesz.

Gruba ryba16piorunów

@Enzo Jak kupowałem mieszkanie, to znajomy fliper sprzedał mi patent (choć już po fakcie), bym dogadał się ze sprzedającymi na zawarcie odpowiedniej klauzuli w umowie przedwstępnej - jak dostanę odmowę kredytu z trzech banków, to wraca do mnie cały zadatek. Mówił, że stosują to za każdym razem i obie strony czują się zabezpieczone i ze świadomością, że nikt nikogo wyruchać tu nie chce.

HydeparkCzy jest na sali ktoś kto montuje internet albo wie jak odbywa się montaż światłowodu w domu jednorodzinnym? Chcę
Gruba ryba5piorunów

@czarnowidz Hm. Do mnie z Orange przyjechali z własną kilkumetrową rurą, przymocowali ją do płotu w postaci słupka, przez tego słupka puścili światłowód, wkręcili hak do ściany domu, następnie światłowód we wnęce w elewacji puścili po ścianie, przewiercili się przez dwie ściany, by dojść do szafy. Wszystko pięknie ładnie zategowane w ramach instalacji usługi.

W innym miejscu za radą instalatora zamówiłem internet na adres sąsiada kilka domów dalej, bo u mnie się nie dało. Nawet nie byli zdziwieni tym, że muszą pociągnąć światłowód przez kilka słupów na ulicy, a później do budynku dobre 70 metrów od niej.

Dyskusje#smutnehistoriespisanenakacu