@pkostowski Stare dzieje, ale też niestety obowiązkowo w ramach przygotowania do bierzmowania ksiądz praktycznie zmusił nas do pojechania na takie spotkanie z tą osobą i mam podobne odczucia z takiej uroczystości. Ogólnie od początku wydawało mi się, że ludzie którzy przyjechali tam z nieprzymuszonej woli byli po prostu jacyś dziwni i niektórym brakowało piątej klepki, a sama ceremonia ,,uzdrowienia" była dla mnie przerażającym, a nie pozytywnym duchowym przeżyciem, jak nam zapowiadano. Najlepsze jest to, że jak przestraszone koleżanki w trakcie tego kluczowego momentu pobiegły do naszego opiekuna, żeby je uspokoił, to on odpierdalał dokładnie to samo xD W ogóle nie przypominało to jakiegoś dobrego duchowego przeżycia. Zacząłem jeszcze dostawać schizy, że mi zaraz zacznie się dziać coś podobnego, także nie polecam. Z dzisiejszej perspektywy tłumaczę to sobie tak, że odpowiednio zmanipulowani i ,,podpuszczeni" ludzie będą widzieć to co chcą zobaczyć i mogą serio wierzyć, że coś dzieje im się naprawdę. Ale osobiście jeżeli Bóg chciał mnie takim doświadczeniem umocnić w wierze, to efekt tego był zupełnie odwrotny.
SuchyStatysta
Dołączył/a:
- 0 wpisów
- 1 komentarzy
- 0 obserwujących