@Tabs0n jeżeli chcemy wyznaczać jakiś etap to tym etapem powinna być rewolucja neolityczna. Od tego momentu zaczęliśmy mieć nadwyżki żywności i mieliśmy możliwość przechowania tych nadwyżek w czasie co sprawiło że staliśmy się bezpośrednio odpowiedzialni za swój los i to właśnie to napedziło wszelki dalszy postęp technologiczny którego nie da się zatrzymać, można jedynie probować spowolnić. Dobrze to opisał Harrari pod koniec któreś książki chyba homo Deus.
Rozwój technologiczny niesie za sobą niewiadome których nie da się przewidzieć, nie ułatwia też tego ludzka natura. Pierwotne instynkty które pchają nas w konsumpcjonizm, do zapewnienia sobie komfortu ponad wszystko inne. Taka jest ludzka natura i nawet będąc jej świadomym trudno jest z tym walczyć, to jest archaiczny soft nieprzystosowany do życia w takim świecie.
Więc krótko mówiąc nie ma ratunku i nie było od momentu wynalezienia rolnictwa. Nie zmienimy ludzkiej natury. Natomiast traktuje to jako anomalie która prędzej czy pózniej zostanie przywrócona do normy i jest na to bardzo dużo sposobów:
- zatrujemy środowisko na tyle że będziemy mieli problemy z plodnoscią - ponoć już się to trochę dzieje
- burza słoneczna, przebiegunowanie ziemii, wojna atomowa czy coś innego co usmaży elektrykę na całym świecie.
Nie wspominając już o tym do czego może doprowadzić niekontrolowany rozwój.
Im bardziej techniczna cywilizacja tym łatwiej jest ją zniszczyć i tym bardziej nieprzystosowana do życia bez technologii. Tak naprawdę rozwiązując jeden problem pojawiają się kolejne, a jeżeli nie ma się żadnych problemów to popada się w anhedonie